Street Fighter (marka) na gameplay.pl

Japan News #25

Street Fighter V po roku od premiery – Jak zepsuć świetną bijatykę

10 najlepszych występów gościnnych w bijatykach

To dopiero jest granie! ...na instrumentach - poznajcie The Marcus Hedges Trend Orchestra

Retro granie w modern stylu

Bijatyki: Przegląd najważniejszych serii

Japan News #25

Witam i zapraszam na kolejne zestawienie nowinek z Dalekiego Wschodu. Tym razem: kilka pomysłów na wydanie zawartości portfela, coś dla fanów dobrego anime i mangi, Chińczycy i prawa autorskie oraz coś z kategorii kryminalnej.

czytaj dalejFroszti
9 lutego 2019 - 10:47

Street Fighter V po roku od premiery – Jak zepsuć świetną bijatykę

Czarny Wilk ocenia: Street Fighter V
55

Street Fightery nigdy nie były moimi ulubionymi bijatykami, ale kilkadziesiąt przyjemnych wieczorów przy różnych odsłonach tego cyklu, zwłaszcza przy Alpha 3 oraz Ex Plus Alpha, spędziłem. Stąd autentycznie smuci mnie, co Capcom zrobił z piątą główną odsłoną serii. Gra, która spokojnie mogłaby stać się moim ulubionym „Ulicznym Wojownikiem”, dwoma fundamentalnymi problemami odbiera niemal całą radość płynącą z zabawy.

czytaj dalejCzarny Wilk
16 marca 2017 - 13:20

10 najlepszych występów gościnnych w bijatykach

Źródło grafiki: moviepilot.com

Występy gościnne to stosunkowo częste zjawisko w grach komputerowych, zwłaszcza tych japońskich. W żadnym gatunku nie występują jednak równie obficie jak w bijatykach, gdzie powstają nawet produkcje, których podstawą jest właśnie zderzenie ze sobą dwóch lub więcej popularnych światów. Niemal każda bardziej znana seria z tego gatunku w którymś punkcie swojej historii umożliwiła zagranie postacią, którą znamy z zupełnie innej franczyzy, niektóre z „wpuszczania” do siebie gości uczyniły nawet jeden ze swoich znaków rozpoznawczych. Poniżej znajdziecie zestawienie dziesięciu najlepszych tego typu występów gościnnych, z pominięciem produkcji typowo crossoverowych.

czytaj dalejCzarny Wilk
14 września 2015 - 10:34

To dopiero jest granie! ...na instrumentach - poznajcie The Marcus Hedges Trend Orchestra

Ścieżki dźwiękowe z wielu gier, zwłaszcza tych zasługujących na miano kultowych, często i gęsto są odnawiane w lepszej jakości, lub całkowicie innej aranżacji od wielu lat. Jedna strona medalu to liczni pasjonaci na Youtube, którzy w warunkach domowych bawią się gitarami, syntezatorami dźwięku, czy nawet „degradują” niektóre kawałki do 8-bitów. Druga strona to zespoły profesjonalistów, najczęściej całe orkiestry, odwalające kawał imponującej roboty przy każdym na nowo zagranym utworze. Z ciekawszych inicjatyw mógłbym wymienić albumy Distant Worlds i koncerty o tej samej nazwie, które skupiają się na muzyce z serii Final Fantasy, a także koncerty Video Games Live, gdzie już bawią się z wszelkimi klasykami gier. Teraz jednak trafiłem na nieznaną (jeszcze) perełkę – niby orkiestra, ale jeszcze bez występów przed publicznością, powoli walcząca o popularność. Jeśli utrzymają obecny poziom, nie będzie to ciężka walka.

czytaj dalejMontinek
14 listopada 2014 - 18:55

Retro granie w modern stylu

Dzieciństwo w latach 90. miało wiele fantastycznych cech. Poza muzyką, która jest w zasadzie popularna nawet dzisiaj (ba, wierzcie lub nie ale wtedy nawet na MTV była muzyka) czy amerykańskimi serialami komediowymi, które realizowane były faktycznie w latach 70. i docierały do nas z opóźnieniem jednym z najważniejszych czynników był pegazus. Naturalnie nie muszę pisać czym była ta konsola bo każdy jakąś odmianę tej maszynki posiadał i na pewno pamięta urok dyskietek z napisem „9999999 in 1”. Pegazus odcisnął swoje piętno na większości dzieciaków zainteresowanych grami i po 15 latach każdy bardzo chętnie wraca pamięcią do tytułów jakie oferował. Pomimo, że Pegazus był repliką Nintendo Entertainment System to oferował praktycznie większość tytułów, które w swojej bibliotece posiadał NES. Twórcy gier na szczęście też nie zapomnieli jak ważne są tamte gry dla starszego pokolenia i coraz częściej powstają produkcje czy to nawiązujące bezpośrednio do tytułów określanych mianem „retro”, czy utrzymane w bitowej, pikselowanej stylizacji przywodzącej na myśl dobre lata 90. Chciałbym przybliżyć kilka z takich gier, które kiedyś robiły furorę wśród dzieciaków, a dziś możemy cieszyć się ich odświeżonymi wersjami, które są niezgorsze niż ich poprzedniczki.

czytaj dalejKibi
5 czerwca 2013 - 18:31

Bijatyki: Przegląd najważniejszych serii

Rynek gier „walecznych” stawiających na rozwijanie własnych umiejętności i poznawanie coraz to nowszych technik i taktyk, stał się w ostatnich latach bardzo ruchliwy. Przyznam, że jestem tym równie zaskoczony co ucieszony – wiem jednak, że po długiej stagnacji można się zacząć nieco gubić w tym jaka seria jest fajna, która oferuje więcej zabawy, a która chce zrobić nas w konia.

 

Warto zatem podsumować i ponownie przedstawić pozycje, które liczą się na rynku, dodając im przy okazji przydomki (mam nadzieję, że celne i chwytliwe). Przecież poważnym ludziom nie przystoi gubić się w bijatykach... Nie przedłużając, bo i tak będzie długo:

czytaj dalejCascad
9 października 2012 - 15:42

Gościnnie damskim okiem: Moje ulubione postacie do bicia

Dziś felieton gościnny, gdyż ja jestem obecnie zajęty tworzeniem arcydzieła z plasteliny na konkurs ogłoszony przez najlepszego polskiego vloggera. Przywitajcie więc brawami Molly Clock, weterankę mordobić, miłośniczkę urządzania hekatomby greckiemu Panteonowi i wierną fankę Vito Scaletty, tyleż zdolnej w obsłudze pada, co urodziwej. Panna Molly udowodni wam, że kobieta też gracz, i to cholernie dobry. Tak, panie Buja, ubieranie avatarów na X-Boksie i Singstar to nie jedyne wysoko notowane rozrywki płci pieknej. Dzięki autorce dowiecie się, jakie postacie panie grywające na codzień w mordobicia najbardziej cenią i dlaczego. Miejscami będzie zaskakująco.

Molly, oddaję ci głos.

 

czytaj dalejYoghurt
14 sierpnia 2012 - 09:14

Gameplay z Street Fighter x Tekken

Capcom i Namco przygotowało małą niespodziankę dla czekających na Street Fighter x Tekken. O.K to żadna niespodzianka, ale naprawdę warto zobaczyć już teraz jak tytuł się rusza, jak walczą postacie znane z obu serii i ogólnie z czym to się je:

Sama mieszanka obu uniwersów średnio mnie interesuje, ale podobnie dawno temu myślałem o Marvel vs Capcom czy Capcom vs SNK. Na razie mamy ciekawy roster, niezłą muzykę oraz interesujące tła. Mam jednak nadzieję, że pełna wersja gry zaoferuje jeszcze więcej, oryginalniej i ciekawiej. Bo rynek bitek zaczyna się robić poważnie zatłoczony – zmierza Street Fighter x Tekken, Tekken Tag 2, Virtua Fighter 5R, bitkowa Persona, nowe BlazBlue, The King of Fighters XIII i kilka mniejszych, lecz wcale nie mniej interesujących projektów…

czytaj dalejPita
1 września 2011 - 19:23

Pragnę Ulicznego Wojownika z Teczką

Trailery dzielą się na słabe, bardzo słabe i bardzo dobre, ale rzadko zdarza się, by zapowiedź jakiejś gry wywoływała u mnie aż tak niezdrowe podniecenie. Niestety ciężko mi zachować obiektywizm zarówno w przypadku serii Street Fighter, jak i większości crossoverów bijatyk, z czego sobie absolutnie zdaje sprawę. Przy okazji ogłoszenia projektu Street Fighter X Tekken, po początkowej euforii zacząłem nieco wątpić w sensowność takiego połączenia, choć daleko mi było od sceptycyzmu. Po zobaczeniu kilkunastu sekund gameplayu, już wiem że nie mam się czego obawiać. To się nie może nie udać.

czytaj dalejshinek
13 kwietnia 2011 - 13:04

Książka o historii Street Fightera - coś jak recka

Książki o grach to wciąż rarytasy na tyle, że patrzy się na nie łaskawie. Nie mówię oczywiście o Polsce, gdzie takie wydawnictwa to pomarańczowe jednorożce tańczące na monocyklach; nie, nawet na świecie nie ma tego dużo. Więcej i konkretniej pisze się w Internecie. Przekonałem się o tym kolejny raz, sięgając po Street Fighter: The Complete History autorstwa Chrisa Carle (jednego z etatowych writerów IGN). Książka ukazała się w zeszłym roku, czyli obejmuje wydarzenia do Street Fighter IV włącznie (edycja Super się nie załapała).

czytaj dalejK. Gonciarz
20 listopada 2010 - 20:21