Metal Gear (marka) na gameplay.pl

Metal Gear Solid - najlepsi bossowie w historii cyklu

Fabuła serii Metal Gear. Część 1: Solid Snake

Fabuła serii Metal Gear. Część 2: Big Boss

Metal Gear Solid jest niczym wino

Filmowa adaptacja Metal Gear Solid wierna wizji Hideo Kojimy

Najlepsze misje w skradankach (i nie tylko), część II

Metal Gear Solid - najlepsi bossowie w historii cyklu

Trochę głupio się przyznać ale jestem bardziej podekscytowany niż dzieciak czekający na Boże Narodzenie i prezenty od Mikołaja. Dzieje się tak za sprawą nadchodzącej premiery Metal Gear Solid V : The Phantom Pain. Odliczając dni do momentu aż zagram w ten tytuł muszę zrezygnować z internetu w obawie przed grasującymi wszędzie spoilerami. Gra wylądowała na półkach niektórych sklepów przez co można natknąć się opis fabuły i twistów jakie pojawią się w tym tytule. Dlatego też postanowiłem znaleźć sobie zajęcie zastępcze. Zamiast przeglądać fora i stronki o grach wideo siedzę w pokoju i katuję po kolei wszystkie odsłony cyklu Metal Gear Solid. Efektem tego jest lista moim zdaniem najlepszych pojedynków z bossami w (dotychczasowej) historii serii.

czytaj dalejDanteveli
24 sierpnia 2015 - 13:43

Nadrabianie serii MGS na czas #4 - Metal Gear Solid 4: Guns of the Patriots (2008)

Shadow Moses zaliczona. Raiden i rok 1964 też. I w końcu doszedłem do momentu, w którym dane mi będzie ujrzeć zwieńczenie trylogii… kontynuację “dwójki” w formie “czwórki”... Inaczej: czwarta część serii, która idealnie zwieńcza cały dotychczasowy dorobek MGSa. I na reszcie mam do czynienia z czymś co można uznać za pełnoprawną grę. Gdy kończyłem Son of Liberty niemal zakląłem pod nosem, że Snake Eater nie pociągnie dalej znanych wątków, a zacznie coś w stylu drugiego toru dla serii. Guns of the Patriots wraca do Solid Snake’a i bardzo dobrze sprawuje się w kategorii “ostatni MGS”.

czytaj dalejAleX One X
22 sierpnia 2015 - 15:09

Nadrabianie serii MGS na czas #3 - Metal Gear Solid 3: Snake Eater (2004)

Jeszcze tego samego wieczoru (wieczór gracza kończy się o 4:00) gdy ujrzałem napisy końcowe Sons of Liberty odpaliłem kolejną pozycję na ekranie wyboru gry w Metal Gear Solid: HD Collection. Umierałem z ciekawości co stanie się dalej w ponurej rzeczywistości, jaką okazał się świat kontrolowany przez Patriotów. Ten okres musiał jednak poczekać, bo wraz z odsłoną oznaczoną numerem 3, Kojima nie miał zamiaru kontynuować rozgrzebanych w wirtualnym 2009 roku wątków. Nagle seria cofa się dekady wstecz, aż do 1964. Do okresu Zimnej Wojny, gdy po świecie chodził Naked Snake, zanim jeszcze zasłużył sobie na przydomek Big Bossa.

czytaj dalejAleX One X
18 sierpnia 2015 - 08:30

Wybitny twórca i jego wybitna seria – Hideo Kojima i Metal Gear

Branża gier komputerowych jest mocno oporna jeśli chodzi o tworzenie kultu wokół stojących za powstaniem poszczególnych produkcji jednostek. Podczas gdy sukcesy bądź porażki filmów najczęściej wiązane są bezpośrednio z osobą ich reżysera, tak gry wideo dorobiły się stosunkowo mało własnych Stevenów Spielbergów czy Francisów Fordów Coppola. Potraficie wskazać mózg stojący za Assassin’s Creed? Albo głównego odpowiedzialnego za sukces Battlefieldów? No właśnie. Kojarzymy gry, ewentualnie odpowiedzialne za nie studia, nawet wydawcę, ale już konkretnych ludzi bardzo rzadko. Wśród tych, których jednak znamy, szczególnie wyróżnia się Hideo Kojima. Niespełniony reżyser filmowy, wizjoner, który zaczął przemycać filmowość do gier na długo zanim stało się to modne. Żartowniś, który swoich fanów tak często oszukiwał, że ci zaczęli doszukiwać się teorii spiskowych w absolutnie wszystkim, co Japończyk mówił i publikował, albo co mówiono bądź publikowano o nim. Bohater dziesiątek wiadomości, jakimi w tym roku żyły wszystkie światowe media o grach. I przede wszystkim autor Metal Gear Solid, sagi, która dla milionów graczy jest szczytowym osiągnięciem interaktywnej narracji.

czytaj dalejCzarny Wilk
17 sierpnia 2015 - 15:24

Nadrabianie serii MGS na czas #2 - Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty (2001)

Obawiałem się części drugiej tej serii. Nie jestem graczem głuchym na to co się dzieje w branży - dość się nasłuchałem o wielkim zawodzie fanów, gdy Solid Snake "zginął" po pierwszym fragmencie gry. Wiedziałem o Raidenie i nienawiści jaką zapałały do niego osoby liczące na kolejną, wielką przygodę głównego bohatera serii. Dzięki temu nie doznałem szoku, jaki był zapewne obecny na twarzach wszystkich grających na premierę. Całe szczęście, bo będąc świeżo upieczonym fanem Snake'a zapewne przeżywałbym to równie ciężko.

Gra zasłynęła jako największy trolling jaki deweloper zaserwował graczon. Ja dziś uważam ją za idealnie rozegrane wodzenie za nos.

czytaj dalejAleX One X
14 sierpnia 2015 - 10:05

Metal Gear Solid jest niczym wino

Jako wciąż dość świeży posiadacz Playstation 3 i 4 w kolekcji staram się nadrobić wszystkie pozycje, których jako wcześniejszy entuzjasta Xboxa 360 i posiadacz PC mogłem pomarzyć. Próba ugryzienia kultowego Metal Gear Solid była tylko kwestią czasu, gdyż chyba nie ma gracza na świecie, który zwie siebie graczem a o serii nigdy nie słyszał. No ale zanim dojdę do najbardziej przeze mnie wyczekiwanego Snake Eater, trzeba wrócić do korzeni...

Jak się miewa teraz Tactical Espionage Action po prawie 20 latach od daty wydania? 

czytaj dalejPatriciusG.
6 lipca 2015 - 23:02

Konami może sobie pozwolić na wymazanie Kojimy

Konami to firma o ugruntowanej pozycji na rynku, w której portfolio znajduje się co najmniej kilka marek cieszących się ogromną popularnością. Produkcje sygnowane jej logiem towarzyszą graczom od dekad, zapewniając fantastyczną rozrywkę i piękne wspomnienia. W ostatnim czasie Japończycy robią wiele, by wystawić swoich fanów na próbę.  Anulowanie Silent Hills i zamieszanie wokół Hideo Kojimy na pewno nie wpłynęły dobrze na wizerunek korporacji z Kraju Kwitnącej Wiśni. Nie wydaje się jednak, by włodarze firmy mieli się tym przejmować. Wygląda na to, że mogą oni sobie nawet pozwolić na wymazanie Hideo Kojimy z rzeczywistości.

czytaj dalejBrucevsky
4 lipca 2015 - 19:45

A Hideo Kojima Game – kilka uwag o micie "wielkiego autora"

Z perspektywy czasu pilne śledzenie kłopotów rozgrywających się w domu Snake'a nazwałbym interesującym, a nawet inspirującym doświadczeniem. I choć moja początkowa interpretacja odejścia Kojimy z Konami jako niechybnego znaku końca dziejów człowieczych prawdopodobnie okazała się błędna, to nadal uważam, że z całego zamieszania można wyciągnąć bardzo ważną lekcję. W trakcie szeroko zakrojonej akcji modernizacyjnej z elementami restrukturyzacji (lub odwrotnie), japoński wydawca podjął bowiem szereg niebanalnych decyzji, narażając się przy tym na ostrą krytykę ze środowiska fanów serii Metal Gear. Tak się składa, że od pewnego czasu przymierzałem się do napisania czegoś o szczególnej roli wybitnych twórców świata gier, a ten barwny spór na linii Kojima-Konami sprawił, że temat "autorstwa" poszybował w rankingach do góry. Lepsza okazja może się długo nie trafić, zatem, żywiąc płonną nadzieję wzbogacenia debaty, zamierzam zebrać raz ciśnięte w kąt notatki i dorzucić tu swoje trzy grosze.

czytaj dalejGawełko
9 kwietnia 2015 - 15:24

Retro Granie #01 na Nes\Pegasus\Famicom - recenzja gry - Metal Gear

hongi ocenia: Metal Gear
85

Pamiętam jak dziś. Brat przyniósł szare pudełko z napisem PlayStation. Otworzył i wyciągnął coś również szarego z jakimiś dziwnymi joystickami. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałem, ale od pierwszej chwili zachwyciłem się jak dziecko. PSX zawładnął moim wolnym czasem. Jedną z pierwszych gier w jakie grałem, był Syphon Filter. Strzelanie z elementami skradania się, pokochałem od razu. Gdy usłyszałem, że Gabe Logan nie jest jedynym szpiegiem na konsoli, nie miałem wyjścia, jak tylko sięgnąć po Metal Gear Solid. I tak zaczęła się przygoda z serią, która trwa do dziś. Grałem w gry na PS2, Xboxie, PSP oraz PS3, tocząc walki jako Solid Snake, Raiden oraz Big Boss, ale nigdy wcześniej nie grałem na poważnie w pierwszą odsłonę części. Oryginał, od którego wszystko się zaczęło. Zabierałem się do gry kilka razy, ale zawsze coś mnie od niej odciągało lub przeszkadzało. Aż do tego momentu. Po zakupieniu starego podrobionego Pegasusa trafiła mi się okazja, zakupiłem również dyskietkę Metal Geara. Postanowiłem wieczorem zacząć w nią grać. Jakie było moje zaskoczenie, gdy zegar pokazał godzinę czwartą w nocy (rano), a ja ciągle biegałem po wrogiej bazie, nie wiedząc gdzie iść. Zapraszam do recenzji.

czytaj dalejhongi
12 lipca 2014 - 22:53

Recenzja Metal Gear Solid: Peace Walker na PSP – znakomicie dopasowany

Brucevsky ocenia: Metal Gear Solid: Peace Walker
90

Wystarczy kilka godzin zabawy, by zauważyć, że Peace Walker to nie jest zwykły Metal Gear Solid, standardowa kontynuacja słynnej serii. Twórcy wprowadzili sporo ciekawych rozwiązań i zdecydowali się dać szansę nowym pomysłom, co sprawiło, że w tego MGS-a gra się inaczej niż choćby w Snake Eater czy Sons of Liberty. Konami wykonało kawał dobrej roboty, przenosząc znane uniwersum i mechanikę na handhelda i dostosowując grę do zabawy na przenośnej platformie. W efekcie ich dzieło to dzisiaj jedna z najlepszych gier w bibliotece PlayStation Portable.

Źródło: http://outer-heaven1974.deviantart.com/
czytaj dalejBrucevsky
8 lutego 2014 - 08:57
nowsze postystarsze posty