Mario (marka) na gameplay.pl

To było Super (Mario Bros.)!

Najbardziej "interesujące" growe crossovery

Patchworkowy świat Super Mario Odyssey

Shigeru Miyamoto – człowiek, który przyciąga kobiety (do gier)

Rok 2015 na... WiiU

Ten wpis jest czysto blogowy #2

Najbardziej "interesujące" growe crossovery

Podekscytowany zbliżająca się premierą Super Smash Bros. Ultimate postanowiłem poczytać trochę bardziej na temat produkcji mieszających ze sobą najróżniejszych bohaterów. Tytułów tego typu jest cała masa i jak ktoś chciałby to można spokojnie napisać całą książkę o tym zjawisku i jego historii. Mi jednak wpadło w oko coś innego i postanowiłem skupić się na „najbardziej interesujących” growych crossoverach.

czytaj dalejDanteveli
4 grudnia 2018 - 14:27

Patchworkowy świat Super Mario Odyssey

Przedwczoraj razem z gadającym widelcem pichciłem wielką rzepę w jeszcze większym garze. Wczoraj parkowałem skuterem na dachu jednego z wieżowców obok Empire State Building New Donk City Hall, podczas gdy uliczni muzycy – ludzie bardziej ludzcy od Mario – kilkadziesiąt metrów niżej umilali mi tę czynność pierwszej klasy jazzem. Dzisiaj grałem w plażową siatkówkę z wąsatymi ślimakami w nadmorskim kurorcie. Totalny miszmasz. Wyobrażacie sobie, żeby z tak niepasujących do siebie klocków dało się zbudować w miarę spójne, budzące sympatię gracza uniwersum? Trochę ciężko. A jednak, Super Mario Odyssey jakimś cudem to się udaje.

czytaj dalejMontinek
8 czerwca 2018 - 21:06

Receznja Mario & Sonic at the Rio 2016 Olympic Games na Wii U

Danteveli ocenia: Mario & Sonic at the Rio 2016 Olympic Games
46

Igrzyska Olimpijskie w Rio są już praktycznie za rogiem. Za około miesiąc cały świat będzie żył zmaganiami sportowców i ekscytował się dyscyplinami, które na co dzień olewamy. Atmosfera tego podniosłego wydarzenia udziela się także bohaterom gier wideo. Dlatego też Mario i Sonic organizują swoją wersję tegorocznej Olimpiady. Mario & Sonic at the Rio 2016 Olympic Games w wersji na Nintendo 3DS okazało się daleki od ideału ale całkiem przyjemnym tytułem. Ciekawe czy niedawno wydana wersja gry na WiiU poprawia błędy kieszkonsolowego tytułu? Czy może po raz kolejny najnowsza stacjonarna konsola Nintedno doczekała się kolejnej słabej gry sportowej z Mario?

czytaj dalejDanteveli
3 lipca 2016 - 18:23

Shigeru Miyamoto – człowiek, który przyciąga kobiety (do gier)

Nazwisko tego człowieka kojarzy każdy szanujący się gracz, a postać wąsatego hydraulika Mario, którą wykreował, znana jest na całym świecie, w tym również przez ludzi, którzy z konsolami na co dzień mają niewiele wspólnego. Nie będzie przesadą, jeśli napiszę, że jest on uważany za jednego z geniuszy branży elektronicznej rozgrywki, który od ponad 30 (!) lat tworzy hity. Zapraszam Was w podróż do Kraju Kwitnącej Wiśni, gdzie pośród pięknych krajobrazów narodziła się idea przygód elfa Linka, a pewien włoski hydraulik wypowiedział wojnę żółwiom.

czytaj dalejAntares
16 kwietnia 2016 - 23:44

Rok 2015 na... WiiU

Truizm na początek, WiiU nie jest w Polsce szczególnie popularne. Mało kto wyczekuje na kolejne premiery, a wśród graczy krąży przekonanie, że w rzeczywistości na konsoli Nintendo nie ma się tak naprawdę czym bawić. Czy rzeczywiście? Po niedawnym podsumowaniu najważniejszych premier roku na PlayStation 4 i Xboxie One pora na podobny przegląd produkcji wydanych na WiiU. Sprawdźmy, co mogli ogrywać posiadacze konsoli japońskiego giganta.

czytaj dalejBrucevsky
27 grudnia 2015 - 16:42

Ten wpis jest czysto blogowy #2

Dziś kilka zdań o grach i niczym więcej, dlatego ciut krócej. Króluje Wii U i Half-Life. Kto czyta, nie błądzi (?).

czytaj dalejDateusz
14 grudnia 2015 - 09:32

Recenzja Mario Tennis: Ultra Smash

Danteveli ocenia: Mario Tennis: Ultra Smash
55

Mario Tennis to połączenie dwóch rzeczy które uwielbiam. Sport, do którego to uprawiania byłem zmuszany za dzieciaka i bohatera jednej z pierwszych gier w jakie miałem okazje zagrać. Jak dotąd prawie wszystkie sportowe gry z udziałem wąsatego hydraulika były wyśmienite. Dlatego też zakup Mario Tennis: Ultra Smash wydawał się oczywistością. W jakim to ja byłem błędzie.

czytaj dalejDanteveli
26 listopada 2015 - 15:44

Mario występował też w słabych grach. Bardzo słabych...

Nintendo kojarzone jest z mocno specyficznymi grami, które przy całej swej dziecinności i kalkowaniu przez lata tych samych pomysłów mogą się pochwalić przede wszystkim jednym – olbrzymią dawką niczym nieskrępowanej grywalności. Czy chodzi o serie Smash Bros, czy o klasyczne Super Mario Bros. bądź Mario Kart, kolejne odsłony tych produkcji można kupować w zasadzie w ciemno, wiedząc, że będzie można się przy nich bardzo dobrze bawić. Jednak nawet takim specjalistom jak pracownicy Nintendo zdarzało się popełniać błędy i tworzyć produkcje mniej udane, nie mówiąc już o tym, że kilkukrotnie na przestrzeni lat prawa do japońskich licencji wpadły w ręce innych twórców i efekty tegoż bywały wyjątkowo opłakane. Stąd, choć wąsaty hydraulik występował głównie w wielkich hitach, to wśród ponad setki (!) powiązanych z nim tytułów, jakie powstały od czasu jego debiutu w starym Donkey Kongu, znaleźć można pewne produkcje, które określić można tylko mianem skrajnie złych.

czytaj dalejCzarny Wilk
15 października 2015 - 11:21

To było Super (Mario Bros.)!

źródło: wallsave.com

Koniec roku 1995, małoletni szkrab otrzymuje w prezencie Pegazusa wraz z grą Super Mario Bros. Rok 2005, nieco starszy, ale wciąż młody rozwija pasję zapoczątkowaną przez wąsatego hydraulika. Rok 2015, już nie taki najmłodszy wciąż zagrywa się w to starusieńkie, niemalże 30 letnie dzieło sztuki.

czytaj dalejDateusz
13 stycznia 2015 - 20:00

Recenzja Mario Kart 8 (Wii U)

Dateusz ocenia: Mario Kart 8
100

3… 2… 1… Start! Dwunastoosobowy wyścig rusza z kopyta, pierwsze sekundy to chaos, a pierwszy zakręt – zapasy. Można mieć szczęście i wyjść z tego bez uszczerbku lub stracić kilka cennych sekund gryząc trawę poza torem. Po chwili jednak wracasz na trasę i łapiesz pierwszy power-up. Red shell? Strzelasz na ślepo, a po chwili mijasz zdezorientowanego przeciwnika śmiejąc się głośno do ekranu. Przyspieszenia, bomby, banany i inne cuda pozwalają ci w walce o podium. Ostry zakręt pokonujesz driftem, odpalasz turbo, wjeżdżasz na ścianę, zbierasz kolejnego shella, który tym razem służy ci za osłonę. Dojeżdżasz do wyskoczni, wybijasz się w powietrze, otwierasz lotnię i mijasz kolejnego uczestnika wprowadzając się w końcu na pierwsze miejsce. Ostatnie okrążenie to czysta dominacja i kolejne rozbijające się o twoje „tarcze” ataki. Kilka metrów przed metą do twoich uszu dobiega nieprzyjemny dźwięk nadchodzącej zagłady – blue shell dogania cię, przez sekundę wiruje nad twoją głową, po czym twoje pierwsze miejsce na podium zamienia się w błękitną eksplozję i mijające cię karty innych graczy.

czytaj dalejDateusz
13 października 2014 - 20:57
starsze posty