Steampunk na gameplay.pl

Steampunk w grach wideo - o Arcanum, Thiefie, Niebiosach Arkadii. O magii i parze.

Recenzja Sunless Sea - FTL na wodzie

Steampunkowa odsłona Londynu, czyli W sprawie Skaczącego Jacka.,

Steampunk w grach na dzień przed premierą The Order 1886

Steampunk i gry napędzane parą

Odsuńcie się, nadchodzi Dishonored

Recenzja Sunless Sea - FTL na wodzie

A Very Special Snowflake ocenia: Sunless Sea
85

Gry z Kickstartera często wywołują wśród nas negatywne emocje, a tu proszę, kolejny naprawdę dobry tytuł sfinansowany przez ludzi. Uzbierał on aż 100 tysięcy funtów. Chodzi o tytuł Sunless Sea. Jest to steampunkowa strategia z elementami RPG, roguelike i przygodówki. Mówi się co za dużo to niezdrowo, ale w tym przypadku jest inaczej, dostaliśmy grę prawie idealną. Prawie. Ale to wciąż bardzo wiele.

 

czytaj dalejA Very Special Snowflake
14 sierpnia 2016 - 11:11

Steampunkowa odsłona Londynu, czyli W sprawie Skaczącego Jacka.,

Któż sprzeciwiłby się XIX-wiecznej Brytani? W tamtych czasach Imperium Brytysjkie nie miało sobie równych. Nowoczesna technologia, Darwin, wyprawy po Afryce, kolonizacje. Nie da się ukryć, że Anglicy mieli swoje 5 minut, patrząc pod względem roli jaką odgrywali na świecie. Człowiekiem-legendą stał się sir Richard Francis Burton, który znał wiele języków, dialektów, podróżował po Afryce w poszukiwaniu źródeł Nilu, a także zasłużył sobie jako wytrawny żołnierz, który wyciągnął swoją kompanię z wielu problemów, a także potrafił przeniknąć za linię wroga niedostrzeżony. Mark Hodder, autor opisywanej przeze mnie książki, przedstawił tego bohatera narodowego w świecie, gdzie króluje para oraz eugenika. Zapraszam Was, więc do steampunkowej alternatywnej rzeczywistości.

Spring Heeled Jack to sama prawda! Historia stanowiła więc podstawę stworzenia postaci występującej w książce.
czytaj dalejGeneticsD
19 lipca 2016 - 00:09

Steampunk w grach na dzień przed premierą The Order 1886

„Nie śpiewajcie już starych pieśni o Robin Hoodzie, jego czyny są niczym w porównaniu z Luddem który rozbijał maszyny.”

W 1779 roku Ned Ludd miał zły dzień. Prawdopodobnie został zwolniony z pracy, ponieważ jego miejsce miały zająć maszyny. W przypływie gniewu Ned niszczy krosna i słuch o nim ginie. Historia ta opowiadana jest na różne sposoby, a wielu ludzi dziś twierdzi, że to wydarzenie nie miało miejsca. Jednak na początku XIX wieku właściciele manufaktur tkackich w Anglii przeżywali koszmar. Zorganizowane grupy mężczyzn niszczyły krosna, paliły fabryki, a nawet przeganiały producentów maszyn z okolicy. Nasi mściciele nazwali się luddystami, a ich korespondencja była zazwyczaj podpisana imieniem i nazwiskiem legendarnego założyciela. Dlaczego niszczyli świetlaną przyszłość? Cóż, świetlana przyszłość nie nadchodziła, a jakość życia spadła znacząco w relatywnie krótkim czasie. Większość rzemieślników pracowała w przydomowych warsztatach i ich praca była dopełnieniem życia. Wraz z pojawieniem się fabryk praca stała się długim koszmarem. Kapitalizm jako system społeczno-ekonomiczny powstaje, ale bez żadnych barier, które chronią nas dzisiaj od jego negatywnych stron. Nie musze chyba mówić, że nie istniały wtedy żadne zasady BHP, świadczenia społeczne, odszkodowania czy zwolnienia lekarskie. Jeżeli zostaliście ranni w pracy, to lądowaliście na bruku i nikt się nawet nad wami nie pochylił, bo było pełno ludzi na wasze miejsce. Fabryki były gigantycznymi budynkami (5-6 pięter czasem) wypełnionymi dymem i hałasem, co musiało być całkiem szokujące dla ludzi z prowincji, bo prawdopodobnie nigdy czegoś takiego nie widzieli. Praca w manufakturze była bardzo niebezpieczna - brak osłon na ruchome części, niezbyt częste przeglądy, fatalne standardy zdrowotne i higieniczne, dodajcie do tego jeszcze długi czas pracy (10 godzin wzwyż) i macie przepis na zrozumiałe niezadowolenie społeczne i strach przed nową technologią.

czytaj dalejmyrmekochoria
19 lutego 2015 - 09:10

Steampunk i gry napędzane parą

Steampunk zawsze kojarzył mi się z parową lokomotywą pędzącą do wizjonerskiego miasta pełnego wiktoriańskiej estetyki i nieprawdopodobnych rozwiązań inżynieryjnych. Jednak ten parowóz nie był zwykły. Wyglądał tak, jakby zbudował go szalony zegarmistrz. Bogato zdobiony, pełen inżynieryjnych nowinek cud mechaniki. Steampunk staje się teraz coraz popularniejszy. Warto się mu przyjrzeć, bo w grach gościł już nieraz.

czytaj dalejsakora
25 stycznia 2013 - 16:47

Dziwna sprawa Skaczącego Jacka

Podczas wizyty u rodziny trafiła w moje ręce powieść o wyjątkowo długim tytule: „Mark Hodder przedstawia Burtona i Swinburne’a w dziwnej sprawie Skaczącego Jacka”. To pierwszy tom steampunkowego cyklu o przygodach tytułowych dżentelmenów, Richarda Burtona i Algernona Swinburne’a, i jednocześnie debiut Marka Hoddera.

czytaj dalejKati
13 stycznia 2013 - 23:10

Odsuńcie się, nadchodzi Dishonored

Przyznacie, że na rynku mamy mało całkowicie nowych, świeżych marek. Ze wszech stron atakowani jesteśmy sequelami, reaktywacjami, restartami, edycjami HD... Nazywajcie to jak chcecie, ale ja się pytam - gdzie tu miejsce dla czegoś nowego, może nawet innowacyjnego? Ja wiem, producenci boją się podjąć ryzyko, ale, na Boga, czy przez cały czas musimy grać w to samo? Nie powiem, sam zagrywam się w kolejne Assassin's Creedy, Battlefieldy, DiRTy i inne Call of Duty, ale czasem mam naprawdę wielką ochotę, by do czytnika włożyć płytkę z logiem zupełnie nowej marki.

Wczoraj doznałem olśnienia. Słyszałem wcześniej o tej grze, czytałem co nieco i właściwie to wiedziałem, że prawdopodobnie będziemy mieć do czynienia z czymś na swój sposób innowacyjnym, ciekawym... Nie wiedziałem jednak, że po obejrzeniu pierwszego (długiego!) trailera tej produkcji będę musiał szukać mojej szczęki na podłodze. Panie i Panowie, Dishonored wychodzi z cienia!

czytaj dalejbarth89
18 kwietnia 2012 - 13:23

Arcanum i Avadon za grosze. Jeszcze przez chwilkę

Nadeszła ostatnia szansa na kupienie za grosze świetnych Arcanum oraz Avadon w cyfrowej dystrybucji. Pierwsza gra dostępna jest w promocji na GOG.com za 3 dolary (tyle kosztuje również Vampire Redemption, nie mylić ze świetnym Bloodlines),  druga jest częścią Humble Bundle i można ją zdobyć za dowolną cenę.

czytaj dalejPita
1 kwietnia 2012 - 09:15

Galeria: Steampunkowe dziewczyny

Szukając źródeł oraz grafiki do swojego artykułu na temat steampunku w grach wideo musiałem się natknąć na kilka stylizowanych na takie klimaty dziewczyn. Moda wiktoriańska, rewolucja przemysłowa, retrofuturyzm i świetne gadżety to istny raj dla cosplayerów oraz osób zainteresowanych w pełni autorskich wykonywaniem własnych strojów.

Mam nadzieję, że wybaczycie mi post z cyklu „Pita nabija sobie popularność”, ale uważam że to doprawdy ciekawe znalezisko, którym warto się z Wami podzielić. Miłe dla oka oraz duszy, nade wszystko, duszy, duszy, duszy! (no dobra, dla oka).  

czytaj dalejPita
25 stycznia 2012 - 16:32

Steampunk w grach wideo - o Arcanum, Thiefie, Niebiosach Arkadii. O magii i parze.

„Fakt historyczny: ludzie przestali być ludźmi w roku 1913. W tym właśnie roku Henry Ford stworzył linie produkcyjne dla swoich samochodów i kazał pracownikom przyzwyczaić się do takiej formy produkcji. Na początku robotnicy się buntowali. Opuszczali pracę masowo, nie mogąc zrozumieć postępu jaki nastąpił. Jednakże od tego czasu sporo się zmieniło: staliśmy się w pewnym stopniu zautomatyzowani, zaczęliśmy przyłączać do siebie joysticki i piloty, staliśmy się częścią techniki powtarzając setki razy dane czynności. W 1922 być maszyną wciąż było nowością.”- Jeffrey Eugenides, Middlesex *

Przestworza pełne statków majestatycznie płynących po niebie i fabryki pękające od pracowników. Fantastyczne wynalazki pozwalające poczuć się bogiem oraz bezduszne oblicze krwawej wersji kapitalizmu. Para, technika, śmierć. Steampunk jest także obecny w grach wideo, nie tylko za sprawą kilku nowszych produkcji utrzymanych w podobnym klimacie. Steampunk w grach wideo jest obecny, bo inspiruje twórców, designerów oraz samych graczy, pojawiając się często na drugim planie. Co nie oznacza, że nie warto o nim napisać kilku słów. Bo to magia, tylko ubrana w jeszcze inne szaty.

czytaj dalejPita
16 stycznia 2012 - 10:30

Aurora - steampunk wprost z Australii

Niestety do tej pory na duże i małe ekrany trafiło niewiele produkcji czerpiących inspiracje ze steampunku, która łączy ze sobą XIX-wieczną wiktoriańską stylistykę z science-fiction. Na szczęście lukę tę zapełniają twórcy-amatorzy, którzy może nie dysponują ogromnym budżetem oraz nie pracują ze sztabem specjalistów i najlepszych aktorów, ale z pewnością nie brak im zapału i cierpliwości. Jednym z owoców pracy niezależnych filmowców jest Aurora, półgodzinna krótkometrażówka, która jakością swojego wykonania mogłaby zawstydzić wielu producentów telewizyjnych i kinowych.

czytaj dalejEnder
6 września 2011 - 00:52
starsze posty