Dudek

Kompletna Strata Czasu

najnowszepolecanepopularne

Popularne przez Dudek

"Bez rąk, bez nóg, bez granic" - książka, którą warto przeczytać.

Przeczytałem ostatnio książkę, której autorem jest Nick Vujicic - człowiek bez rąk i nóg. Ktoś być może go kojarzy z filmu "Cyrk Motyli". Zastanawiałem się o czym może pisać taki człowiek i okazuje się, że o sobie. Dlatego tytuł brzmi: "Bez rąk, bez nóg, bez granic". To bardzo dobry tytuł - człowiek wie czego się spodziewać po książce. Od razu wiadomo, że będzie optymistyczna, motywująca, zachęcająca do łamania granic.

czytaj dalejDudek
27 maja 2013 - 23:15

Co jest nie tak z Company of Heroes 2 (Multi)

Company of Heroes jest wymieniane prawie za każdym razem gdy zaczyna się temat w stylu "najlepsze gry RTS". Sam świetnie bawiłem się przy tym tytule przez długi czas, dlatego ucieszyłem się gdy została ogłoszona druga część. Oczywiście były też obawy, że skończy się to podobnie mierną produkcją jak Dawn of War II. Finalnie jest całkiem nieźle jednak jako gracz multiplayerowy liczyłem na cały szereg zmian, których nie dostałem, a parę rzeczy nawet się pogorszyło. Żeby było wiadome; gra (kampania) mi się nawet podoba ale muszę trochę ponarzekać na multi.

czytaj dalejDudek
8 stycznia 2015 - 22:28

Disney, DICE, Star Wars, taka sytuacja.

Już od paru lat, sytuacja dotycząca gier spod znaku Star Wars jest słaba. I nie chodzi tu nawet o jakość produkcji ale o ich brak. Od 2007 roku wyszły raptem trzy gry z czego "The Force Unleashed" jest co najwyżej dobrym slasherem, a "The Old Republic" potrzebuje jeszcze trochę czasu na rozwój. Wkroczenie Disneya na scenę oznacza zmiany ale im więcej wiemy tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że są to zmiany na lepsze.

czytaj dalejDudek
17 maja 2013 - 11:16

Recenzja Kozaków

Dudek ocenia: Cossacks: Back To War
85

Ostatnio rozmawiałem ze znajomym o grach i jak to czasem bywa rozpoczął się temat w co graliśmy za młodu. To znaczy nadal jesteśmy młodzi... no nieważne. Przy okazji gier strategicznych (których wtedy było sporo) zakrzyknąłem: "Kozacy!". Wtedy wyszło na jaw, że ów znajomy, zapomniał o istnieniu tego tytułu. To niedopuszczalne. Uwielbiam tę serię dlatego teraz przypomnę o niej wszystkim. Tak profilaktycznie.

czytaj dalejDudek
29 kwietnia 2015 - 03:16

Parówki Roleskiego - recenzja

W okresie świąt, dania na co dzień spożywane znacząco tracą na zainteresowaniu. Weźmy takie parówki. Charakteryzuje się je jako potrawy powszednie, o wątpliwych wartościach odżywczych oraz smakowych. Jednym słowem, nie godne świąt Wielkanocnych ani żadnych innych. Odrzucając ten tok myślenia, niczym Białoszewski nad łyżką, pochyliłem się by doświadczyć parówek w całej ich okazałości. Dlatego poniżej zamieszczam ich recenzję.

czytaj dalejDudek
1 kwietnia 2013 - 14:59

"Steve Jobs - człowiek, który myślał inaczej" - krótka recenzja

Dorwałem ostatnio (a właściwie dostałem) biografię Steva Jobsa z podtytułem "człowiek, który myślał inaczej". Na samym początku zostałem poinformowany, że biografia jest nieautoryzowana przez Apple. Wzruszyłem więc ramionami bo cóż mi to przeszkadza? Dla wyjaśnień powiem, że jest tylko jedna "autoryzowana" biografia twarzy Apple, napisana przez Waltera Isaacson'a, który stworzył ją z udziałem Steva Jobsa. Książka, która wpadła w moje ręce została napisana przez Karen Blumenthal, a Steve Jobs nie miał z nią nic wspólnego. Nie przeszkodziło mi to jednak pochłonąć jej w ciągu jednej nocy.

czytaj dalejDudek
28 stycznia 2013 - 16:55

Gamdec: Granica rzeczywistości

Jako gracz, cieszę się gdy trafi się film bądź książka zawierająca coś z gier video. Nie musi być to ekranizacja, a może nawet lepiej żeby nie była, bo wiecie… największy sukces ekranizacji gry polega na tym, że nie jest beznadziejna (tak, chodzi o World of Warcraft). Zamiast tego wystarczy mi choćby konkretny element, jak powtarzanie jednego etapu aż do zwycięstwa jak ma to miejsce w filmie „Na skraju jutra”.

Wygląda na to, że znalazłem naprawdę świetną książkę zawierającą nie tylko wiele odniesień do rozmaitych gier ale znacznie, znacznie więcej i głębiej niż się spodziewałem. Pozwólcie, że opowiem wam o książce, która wciągnęła mnie tak jak potrafią jedynie nieliczne: Gamedec: granica rzeczywistości.

czytaj dalejDudek
16 listopada 2016 - 03:56

Wiedźmin 2 - tak należy opowiadać historie w grach!

Gry się ceni za grafikę (Crysis 3), ciekawą mechanikę rozgrywki (minecraft, FTL) lub wciągającą historię (The walking dead). Ja ostatnio zwracam szczególną uwagę w jaki sposób historia jest opowiadana. Zazwyczaj obserwujemy wydarzenia z trzeciej osoby, słuchamy dialogów i to by było na tyle. Niektóre produkcje wybijają się na tym polu używając różnych technik narracji. Kiedyś pisałem o grze Alan Wake, w której zbieramy kartki, słuchamy radia, twórcy czasem pomieszają czasem. Jest jednak jedna (w sumie nie tylko jedna) polska produkcja, która nie tylko posiada ciekawą treść ale także przedstawia ją w ciekawy sposób.

Pierwszy brzydki elf w historii gier komputerowych

Czym Wiedźmin jest każdy widzi - siwe włosy (ani śladu łysiny), dwa miecze na plecach (chyba, że wsadzą go do więzienia i trzeba skądś je skombinować), profesjonalnie chłodne podejście do każdego tematu. Cały Geralt. Twórcy gry, podobnie jak sam Sapkowski, nie ograniczają się do standardowej w większości produkcji narracji. Owszem obserwujemy świat zza pleców bohatera jak również wsłuchujemy się w setki dialogów ale to tylko drobna część tego w jaki sposób budowany jest klimat. Jednak zanim do tego przejdę chciałbym zwrócić na diametralną różnicę między pierwszą, a drugą odsłoną serii. Pierwszy Wiedźmin ma znacznie prostszą narrację niż jego kontynuacja. Głównie wynika to z ograniczeń technologii jaka została użyta. Zabójcy Królów jest za to zdecydowanie bardziej rozwinięte - zaraz przeczytacie dlaczego - i bliższe do książkowego pierwowzoru.

czytaj dalejDudek
14 czerwca 2013 - 16:48

Metro 2033 - moje wrażenia z gry

Niedawno premierę zaliczyło Metro 2033: Last light, w związku z czym przypomniało mi się, że mam poprzednią część w swojej steamowej biblioteczce. Do tej pory leżała i się kurzyła (tylko metaforycznie bo to przecież wersja cyfrowa) lecz uznałem, że to dobra okazja do zapoznania się z tą produkcją. Teraz zadaję sobie pytanie czy było warto poświęcić te dwanaście godzin? Jasne, że tak!

czytaj dalejDudek
17 czerwca 2013 - 16:18

Krótkie wrażenia z Assasin's Creed: Black Flag

Będąc na imprezie organizowanej przez gry-online, miałem okazję pograć co nieco w nadchodzącą odsłonę Assasin's Creed IV. Zdaje się, że zobaczyłem fragment z początku gry bo  jednym z zadań było skombinowanie załogi, o czym zresztą będzie mowa. W tej trwającej prawie godzinę przygodzie, skoncentrowałem się na samej mechanice, nie przywiązując dużej wagi do fabuły bo i tak to zobaczę gdy tylko wyjdzie wersja PC. Przerywników filmowych jednak nie dało się pominąć więc chcąc nie chcąc coś tam obejrzałem.

Bieganie po mieście nie różni się niczym od poprzednich części, z tym że w przeciwieństwie do trójki jest po czym skakać. Infrastruktura jest odpowiednio zaprojektowana do skakania naszym głównym bohaterem, ulice tętnią życiem, a strona wizualna nie pozostawia żadnych zastrzeżeń (choć to jeszcze stara generacja). Jako, że drugi raz w życiu miałem w ręce pada do Xboxa 360 to nim zdążyłem ogarnąć sterowanie, wpakowałem się w jakiś oddział. Pomimo, że przez pierwsze dwie minuty klawiszologia była dla mnie czarną magią to i tak nikomu nie udało się mnie zabić co jest smutne tym bardziej, iż przeciwników było pięciu, a ja szukałem przycisku do robienia kontry.

czytaj dalejDudek
28 października 2013 - 00:32

"Liga debatancka" czyli szkoła się jednak przydaje

Miałem tutaj wstęp traktujący o tym jak bardzo szkoła jest zła. Że kreatywność dusi,  do myślenia zniechęca i nawet wyspać się nie da. Wstęp ten jednak w całości wykasowałem ponieważ znalazłem wyjątek od tych uciążliwości. Imię tego wyjątku brzmi "Liga debatancka" czyli debaty w stylu oksfordzkim. Choć nie można nazwać tego projektu ideałem to znajduje się w nim wszystko co trzeba,  a więc miejsce na kreatywność i myślenie.

Zasady są dość proste. W każdej szkole zbiera się kilkunasto osobowy zespół, który po trzech dniach warsztatów ma za zadanie przygotować się do debaty, w której zmierzy w słownej potyczce z inną szkołą. Wszystko odbywa się możliwie uczciwie, a ingerencja nauczycieli jest ograniczona do minimum. Aby zachować logiczną strukturę tekstu oraz mając na celu rzetelne przekazanie czytelnikowi informacji niezbędnych do zrozumienia czym są debaty i w jaki sposób, opiszę wszystko po kolei, tak jak się działo w moim przypadku.

czytaj dalejDudek
26 lutego 2013 - 17:40

Alan Wake - tak powinno się opowiadać historie w grach!

Jako gracz zapoznałem się z wieloma produkcjami, które wciągnęły mnie w mniejszym lub większym stopniu. Przyznaje ze smutkiem, że tych drugich spotykam coraz mniej. Możliwe, że jest to kwestia przesytu, a może gry faktycznie nie są już tak dobre jak kiedyś. Jednak co jakiś czas wychodzi gra, która pochłania mnie w całości, przenosząc do zupełnie innego świata. O takich produkcjach aż chce się pisać! O tym czy dana gra będzie w stanie mnie wciągnąć decyduje zawsze jakiś inny czynnik. Raz będzie to grafika innym razem mechanika rozgrywki czasem złoży się na to parę elementów. Należy przy tym pamiętać, że owe elementy to kwestia umowna i nieco płynna gdyż zazwyczaj parę elementów zachodzi na siebie. Ciężko na ten przykład stwierdzić, który element zdecydował o sukcesie Battlefielda 3. Jest to jednak temat, który poruszę może innym razem. Dziś skupię się na tym co mnie urzekło w konkretnej produkcji - gry, która jest już jakiś czas po premierze: Alan Wake. W przypadku Alana Wake'a zdecydowała narracja.

czytaj dalejDudek
12 października 2012 - 12:08

Dudek VS Medal of Honor: Warfighter

"Medal of Honor" - znana i ceniona marka. "Operacja Warfighter" - genialny według mnie chwyt marketingowy. Pomimo tego wahałem się nad kupnem nowej odsłony serii. W końcu namówił mnie kolega. Już w momencie składania zamówienia pomyślałem: "trzeba zagrać, a potem o tym napisać" i tak właśnie zrobiłem. Oto moja historia opowiedziana od początku do obecnego momentu, momentu, w którym mam za sobą całą kampanię dla pojedynczego gracza oraz parę rozgrywek sieciowych. Nadeszła chwila, w której poznałem grę w dostatecznym stopniu by o niej napisać, a jest o czym pisać... żałuję tylko, że nie wszytko jest na tyle pozytywne jak można było sądzić z zapowiedzi.

Śniło mi się, że włączam "Medal of Honor", a tam "Call of Duty". Potem było gorzej - okazało się, że to nie sen.

Odbiór gry nastąpił w jednym z wielu salonów Empik rozsianych po naszej pięknej ojczyźnie Polsce - kraju niezwykle pięknym, o bogatej historii, ciekawych tradycjach oraz... dobra, wróćmy do tematu. Odbiór ów nastąpił dzień przed premierą. Już wtedy mogłem zainstalować grę oraz nacieszyć oczy designerskim, aluminiowym pudełkiem. Wtedy jeszcze liczyłem, że gra będzie przynajmniej na poziomie owego pudełka (i częściowo jest). W dniu premiery odpaliłem nowego MoHa. Od tamtej pory moje opinia o nim zmieniała się jak w kalejdoskopie.

czytaj dalejDudek
31 października 2012 - 22:41

"Chce się żyć"? - nie bardzo

Nie oglądam polskich filmów - zwłaszcza nowych. Jak głosi klasyk: "nuda... Nic się nie dzieje, proszę pana...". Zauważyłem jednak pewien tytuł, który został obsypany całą stertą nagród i nawet znajomi się całkiem pozytywnie o nim wypowiadali. Wszystko wskazywało na to, że "Chce się żyć" jest wart obejrzenia. Niestety, nic bardziej mylnego.

Film opowiada prawdziwą historię Mateusza Rosińskiego, cierpiącego na porażenie mózgowe. Wszysy myślą, że jest niekumatą roślinką ale po 26 latach okazuje się, że jednak kontaktuje. Generalnie to cała historia, tylko że rozwleczona do niemal dwóch godzin.

To wątpliwie wybitne dzieło wywołało u mnie całą gamę emocji - nudę, senność, zniesmaczenie. O tych dwóch pierwszych nie zamierzam się rozpisywać bo nie ma tu nic do powiedzenia - po prostu dłużyzna. Chciałbym jednak rozwinąć to zniesmaczenie bo albo z przesłaniem coś jest nie tak lub ja po prostu czegoś nie załapałem. Po kolei.

Jest gość z porażeniem i wszyscy myślą, że nie myśli. My jednak jako widzowie mamy dostęp do jego monologów. Szkoda tylko, że nie ma w nich nic ciekawego. Myśli tego człowieka ograniczają się do podstawowych spostrzeżeń i cycków. Od czasu do czasu wspomni jeszcze, że jest mu źle. W końcu dochodzi do przełomu - otoczenie orientuje się, że ten oto człowiek coś rozumie! I nic się nie zmienia. Nasz bohater pozostaje równie prymitywny jak był. Co w tym motywującego? Zrozumiałbym gdyby zaczął się jakoś rozwijać intelektualnie, korzystając z możliwości komunikacji. Pomyślałem sobie - może w filmie tego nie pokazali. Poszukiwania w internecie nie wykazały jednak nic takiego.

Jest taki film - "Cyrk motyli". Warto oglądnąć bo ma bardzo ważne przesłanie. Są tam dwa cyrki. Jeden szary, a drugi kolorowy. Główny bohater, pozbawiony rąk i nóg, jest na początku w tym szarym gdzie ludzie gapią się na jego braki. Traktują go jak jakiś wyjątkowo dziwny okaz wynaturzenia. Gdy trafia do kolorowego cyrku, jego braki schodzą na drugi plan, a ważne staje się to co potrafi.

"Chce się żyć" to taki szary cyrk. Można popatrzeć na prymitywnego, sparaliżowanego faceta. Przez dwie godziny. Ciśnienie mi się podnosi gdy widzę jak ktoś próbuje porównywać to coś do tak dobrego filmu jak "Nietykalni". Tam główny bohater się rozwija, reprezentuje sobą coś więcej niż inwalidę. W "Chce się żyć" jest tylko inwalida i jego otoczenie. Może ze względu na to otoczenie należy jakiś ukłon ale niezbyt głeboki.

Moja krytyka nie dotyczy nawet filmu, a przesłania jakie próbuje się mu wcisnąć - bo takiego przesłania tam nie ma. Film, gdyby go skrócić o połowę, mógłbym uznać za co najwyżej dobry bo pokazuje jakąś ludzką stronę sparaliżowanego człowiek - w tym przypadku niezbyt inspirującą. Pokazuje także najbliższych, którzy muszą się nim zajmować, ich trudy oraz poświęcenie - ta edukacyjna funkcja to chyba jedyny aspekt filmu jaki potrafię docenić. 

czytaj dalejDudek
27 listopada 2014 - 02:37

Co jest nie tak z "Game of Thrones: Iron from Ice"

"Game of Thrones" od Telltales jest dostępne już od jakiegoś czasu. W związku z tym postanowiłem napisać o tym parę słów. Z recenzji, którą zamieściłem na blogu (strataczasu.org) możecie się dowiedzieć, że gra mi się podobała, natomiast tutaj chciałbym rozwinąć kwestie jej niedociągnięć (niekoniecznie technicznych). Możliwe, że będę musiał się wesprzeć jakimś przykładem i choć postaram się unikać zdradzania fabuły to miejcie na uwadze, że w tekście mogą się pojawić nieoznakowane spolery.

czytaj dalejDudek
9 grudnia 2014 - 23:55