GeneticsD

Non-stop Geek

najnowszepolecanepopularne

Halo?! Tutaj Master Chief!

Recenzja filmu Chata

Recenzja filmu xXx: Reaktywacja - Xander znowu w akcji!

BaileyBaileyBailey - recenzja filmu Był sobie pies

Recenzja filmu Lekarstwo na życie

Recenzja filmu Rings - ...

Najbliższe premiery gier, których nie można pominąć

Końcówka roku zawsze jest okraszona wieloma świetnymi tytułami. Czemu tak się dzieje? Kto by to wiedział. Prawdopodobnie istnieją tutaj głównie przyczyny marketingowe, czy chociażby takie, iż game dev również chce mieć wakacje w lato.

Do końca roku pozostało odrobinę ponad dwa miesiące, a ja zdecydowałem się przedstawić Wam moją pierwszą piątkę gier, na które czekam. Właściwie mamy tutaj same kontynuacje znanych serii. Te tak zwane „wyrobione marki” przyciągają uwagę najbardziej. Gracze zastanawiają się, czy następna gra będzie tak dobra jak poprzednia lub nawet i lepsza, ponieważ możliwości przybywa z każdym kolejnym rokiem. Często również sentyment do poprzednich części pcha nas w objęcia następnych produkcji danej marki. Wszystko to sprawia, iż obecnie twórcy bardzo lubią kontynuować rozpoczęte, dobre serie, ponieważ wiąże się to z pułapem pewnego zysku finansowego i nie podejmuje się, aż tak ogromnego ryzyka, jak przy wprowadzaniu nowego produktu na rynek. Nas to zadowala, więc nie ma nawet o czym dyskutować. Czwarta część nie robi już na nikim wrażenia.  

 
czytaj dalejGeneticsD
30 października 2015 - 20:03

Zestawienie dziesięciu najlepszych zwiastunów gier

Kiedyś, w zamierzchłych, bądź zapomnianych czasach nie było (albo było niedużo) mini-produkcji promujących gry video. Jaki był tego powód? Może po prostu nikt na to nie wpadł? Albo wpadł, ale nie można było uzyskać na tyle funduszy, bo przecież ogólnoświatowe serwisy z filmikami nie istniały, a jedyną drogą rozpowszechnienia takiej reklamy byłaby telewizja lub ewentualnie radio. To przecież bardzo kosztowna kwestia. Może jednak sprawa opierała się na czymś innym. Przypuszczalnie rynek gier video nie był na tyle duży, aby taka promocja danego produktu opłacała się dostatecznie. W końcu każdy kto był zafascynowany światem wirtualnym z pewnością uzyskałby informacje o nowych produkcjach lub po prostu czekał na dostawy do sklepów, bądź bazarków. Istnieje też możliwość, iż po prostu brało się, co popadnie, gdyż wybór był na tyle mały, że dla retro gracza nie była to aż taka trudna do rozwiązania sprawa.

Rozwój! Rozwój! (Niedor... !)

czytaj dalejGeneticsD
18 października 2015 - 13:00

Przyswajanie wiedzy w świątyni dumania, czyli o Kupie Wiedzy.

Świątynia dumania to miejsce, gdzie nigdy raczej nie zabierałem książek, komiksów, czy innego rodzaju rzeczy, które umilałyby mi chwilowy pobyt w łazience. Zawsze wystarczał skład domestosa albo wszelakich innych chemikaliów do zachowania względnego porządku w toalecie. Na ogół jednak spełniałem warunek stanowiący podstawię pierwszych dwóch słów tego artykułu i nie było problemu. Oczywiście to wszystko się zmieniło, kiedy natrafiłem na Kupę wiedzy Paula Kleinmana.

czytaj dalejGeneticsD
11 października 2015 - 11:22

Moja historia gier platformowych - część 5

Ostatnia czwarta część Mojej historii … zakończyła się na roku 2015. Opisałem dwadzieścia pięć naprawdę świetnych gier, w które grałem niedawno, jak i kilka z czasów dzieciństwa, kiedy to po raz pierwszy ujrzałem komputer PC lub prowadziłem rozgrywkę na retro konsolach, co do dzisiaj jest pewnego rodzaju rarytasem. Pisząc kolejne artykuły przypominałem sobie te produkcje w najlepszy możliwy sposób, czyli po prostu grałem w nie. Nie ma innej, lepszej drogi. Żaden gameplay nie odda w sposób idealny zabawy oraz radości związanej chociażby z topornością postaci w Blackthorne lub wesołym skakaniem Crashem albo Superfrogiem. A przypomnienie sobie o Another World, grze, która jako pionier dała początek nowym rodzajom produkcji w wirtualnej rzeczywistości, było wprost genialne. Pięknie jest sobie wracać do początków i oglądać jak z roku na rok wszystko ulega zmianie. Od kilku kropek na ekranie, przez kilkudziesięciobitowe produkcje, aż po pseudo 3D. Odcinanie się od oldschoolowych produkcji jest co najmniej głupie, a argumentowanie w stylu: „Bo słaba grafa.” sprawia, iż ma się ochotę wziąć rurkę w dłoń i następnie uderzyć nią w głowę cymbała, który to powiedział. Oczywiście nie nakazuje każdemu zagrywać się w to codziennie, ale szacunek i zgłębienie genezy, w mojej opinii, jest wprost wymagane, aby uważać siebie za pełnoprawnego gracza. Tym bardziej, że w dzisiejszych czasach nie utraciliśmy jeszcze dostępu do wszystkich retro gier. Grajcie póki to możliwe!

czytaj dalejGeneticsD
3 października 2015 - 13:08