K. Skuza

gamelosopher

najnowszepolecanepopularne

Popularne przez K. Skuza

Letni outfit gracza - czyli t-shirty dla geeków

Według astrologii, kalendarza i widoku za oknem - nastało lato pełną gębą! To idealny moment, żeby dumnie wypiąć pierś i pochwalić się swoim nowym nabytkiem. Tj. growym t-shirtem, które można obecnie zdobyć nie tylko w e-sklepach, ale i w zwykłych sieciówkach, za niewielkie pieniądze.

czytaj dalejK. Skuza
30 lipca 2012 - 09:15

Wiosenny outfit gracza - czyli t-shirty dla geeków

Według astrologii, kalendarza i widoku za oknem - nastała wiosna pełną piersią. To idealny moment, żeby ów pierś dumnie wypiąć i pochwalić się swoim nowym nabytkiem. Tj. growym t-shirtem, które można obecnie zdobyć nie tylko w e-sklepach, ale i w zwykłych sieciówkach, za niewielkie pieniądze.

czytaj dalejK. Skuza
24 marca 2012 - 20:38

Letni outfit gracza - czyli t-shirty dla geeków cz. II

Możecie się śmiać i "hejtować" - nie miałem w planach kontynuacji cyklu o ubraniach dla geeków, ale moja Miła znalazła w Internecie koszulki z motywami z DragonBalla... a to, naturalnie, nie mogło umknąć mojej uwadze. Nie mogłem też być samolubny i musiałem się z Wami podzielić tą wiedzą. :) W rozwinięciu wpisu t-shirty z: Pac-Manem, geekami Smerfami, postaciami z DragonBalla i Simpsonami!

czytaj dalejK. Skuza
1 sierpnia 2012 - 09:21

3 filmy, które zniszczyły moją psychikę

Wydawałoby się, że filmy mogą wzbudzać tylko te najprostsze emocje – komedie śmiech, horrory strach, a bajki bawią i uczą. Owszem, tak jest, są jednak dzieła, które potrafią zmienić sposób myślenia i postrzegania świata przez widza. Potrafią zaintrygować, przerazić i pozostawić człowieka z większą ilością znaków zapytania w głowie niż przed seansem. Potrafią też zniszczyć wyznawane wartości, wiarę w ludzi i optymistyczne podejście do życia. Nie wiem, czy powinienem im za to dziękować, czy je przeklinać do końca moich dni. W każdym razie odcisnęły na mojej psychice piętno, którego nie da się „zagoić”, o którym nie da się zapomnieć.

Uwaga! Tekst zawiera „spojlery”!

czytaj dalejK. Skuza
5 września 2012 - 12:30

Kreskówki z dzieciństwa, czyli „co ja pacze?”

Ostatnio trochę przypadkiem, trochę za namową Żonki postanowiłem odświeżyć sobie wspomnienia z dzieciństwa. Padło na bajki, kreskówki, wieczorynki – czyli wszystko to, co przyciągało moją uwagę na dłużej niż 15 minut przed TV. Najlepsze bajki puszczano wówczas na Polonii 1 i polskim RTL 7. Dlaczego? Bo były i brutalne, i zabawne, i… czasem pokazywali tam nagie panie (no co? byłem mały!). Dzisiaj widok tych bohaterów budzi politowanie i ironiczny uśmiech. Okazuje się, że wspomnienia są najcenniejsze, kiedy są nietykalne, kiedy nie próbujemy ich reanimować. Przekonałem się, że kiedyś reagowałem na te obrazy wybuchami „hahaha!” i „łał!”, a dzisiaj „o Boże, jakie to głupie!”. Ale wciąż lubię te animowane głupoty.

czytaj dalejK. Skuza
17 kwietnia 2012 - 09:07

DIY: Muchomorki z Super Mario Bros. na talerzu!

Dzisiaj chciałbym Wam podać tajny przepis na przygotowanie w domowych warunkach - postaci z Super Mario Bros. znanego jako Muchomorek! :) Nie jest to idealny model w skali 1:1, ani wierne odzwierciedlenie pierwowzoru, ale zawsze to dobra i smaczna zabawa, z growym akcentem w tle.

czytaj dalejK. Skuza
18 lipca 2012 - 22:18

Kinect Sports – recenzja (X360)

K. Skuza ocenia: Kinect Sports
90

Kinect Sports to zasłużona, flagowa marka Microsoftu, zachęcająca do zakupu Kinekta. Można się czepiać, że produkcjom dedykowanym sensorowi ruchu wciąż bliżej do mini-gier lub relaksujących przerywników zapełniających czas pomiędzy przechodzeniem większych, „poważniejszych” tytułów. Ale żeby tak powiedzieć, trzeba być poniekąd ignorantem, bowiem KS to świetna pozycja, zmuszająca do ruchu przed TV, testująca naszą zręczność, refleks i dająca mnóstwo dobrej zabawy, szczególnie w szerokim gronie. Niezależnie więc, czy lubicie organizować domówki, czy macie dużą rodzinę, czy chcecie bawić się w pojedynkę i pobijać własne rekordy – KS dostarczy wam więcej radości niż przypuszczacie!

czytaj dalejK. Skuza
30 sierpnia 2012 - 13:43

Kontrowersyjne wybory w grach, cz. I

Chciałbym dziś zwrócić Waszą uwagę na kilka przykładów wyborów moralnych w grach wideo, które ze swojej natury chyba nie powinny nosić tego miana (czy przymiotnika, jeśli wolicie). Są to bowiem takie sytuacje, w których nie zawsze przenikamy całościowo w skórę głównych bohaterów lub robimy to zbyt emocjonalnie, pogrążeni w elektronicznej rozgrywce; gdzie nie próbujemy osiągnąć mistrzostwa świata w empatii patrząc na ciężkie losy postaci i ich towarzyszy, lub przeciwnie, jesteśmy z nimi zżyci przez kilka godzin bardziej niż z własną rodziną przez lata; w których nie zastanawiamy się zbyt długo, czy to, co robimy, jest słuszne, albo świadomie postępujemy niemoralnie, nie bez powodu. Spójrzcie…

czytaj dalejK. Skuza
6 kwietnia 2012 - 09:57

Efekt Lucyfera, czyli dlaczego topimy Simów i lejemy Chowańców po mordzie?

Czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego posuwacie się w grach wideo do czynów co najmniej niehumanitarnych? Dlaczego potraficie być okrutni, nieludzcy, w zasadzie bez najmniejszego powodu? I to wcale nie w RPGach, nie po to, by odkryć część historii zarezerwowanej dla złych charakterów. Ot tak, po prostu. Otóż, okazuje się, że już 40 lat temu ktoś odkrył w dobrym człowieku złe skłonności, które aktywują się w określonych warunkach i okolicznościach…

czytaj dalejK. Skuza
30 marca 2012 - 11:11

Naruto: Rise of a Ninja – recenzja (X360)

K. Skuza ocenia: Naruto: Rise of a Ninja
90

Przyznaję z ręką na sercu, że do tej pory nie czytałem ani jednego epizodu mangi z serii Naruto. Nie widziałem też ani jednego odcinka anime pod tym samym szyldem. I nie jestem fanem tego nastoletniego blondyna z ambicjami większymi niż niejeden ninja z wysoką rangą. Ale chyba właśnie staję się fanem Naruto… a wszystko za sprawą gry akcji a’la action adventure z wdzięcznym podtytułem „Powstanie Ninja”. Czym przyciąga do siebie ta, na pierwszy rzut oka miałka, opowieść o nastolatku, który wyrasta na prawdziwego wojownika?

Walki są bardziej rozbudowane niż w Mortal Kombat!
czytaj dalejK. Skuza
14 maja 2012 - 11:49

Transport Tycoon Deluxe – recenzja (PC)

K. Skuza ocenia: Transport Tycoon Deluxe
95

W latach 90. wszelkiej maści tycoony pojawiały się na rynku jak grzyby po deszczu. Jednak tylko jeden tytuł zdołał zgrabnie połączyć wiele gałęzi przemysłu i transportu z przystępnym interfejsem i prostą, ale ponadczasową grafiką. Tych, którym po usłyszeniu słowa „tycoon” jeży się włos na głowie od razu uspokajam – TTD to produkcja Chrisa Sawyera, przyciągająca do komputerów nawet przeciwników statystyki i marketingu. Dwuwymiarową strategię w rzucie izometrycznym polaną sosem utworów midi stworzył człowiek-orkiestra, ojciec sławnych serii RollerCoaster i Railroad Tycoon.

Szkoda, że nie słyszycie muzyki "powitalnej" - dynamiczne midi!
czytaj dalejK. Skuza
6 czerwca 2012 - 11:16

iPhone 5, Nokia Lumia 920, Samsung Galaxy SIII – hipster level 9000

„Co możemy mieć, czego nie ma konkurencja? Duży ekran! Jeszcze większy! Za rok-dwa-trzy będziemy produkować smarftony z większym wyświetlaczem niż współczesne telewizory HD, ha! Hm, to może jeszcze procesor, dowalimy mu 10 rdzeni? Szczęka konsumentom opadnie! I ładowanie baterii działające tylko wtedy, gdy użytkownik patrzy się na telefon. To spowoduje, że ciągle będzie go używał, ciągle będzie online, ciągle będzie nam płacił! I aparat, koniecznie 100Mpx, 6 lamp błyskowych LED, z opcją lotu ptaka, panoramą miasta i funkcją automatycznego zmazywania wyciągniętych rąk z ‘emo zdjęć’. Zapomniałbym, jeszcze głośniki, konkretne głośniki z subwooferem! Takie, które wywołają zawał serca staruszek w komunikacji miejskiej. Tworzymy przecież produkty dla młodych, pięknych i bogatych. Ale przede wszystkim dla tych, którzy przedkładają DIZAJN ponad życie!”

czytaj dalejK. Skuza
14 września 2012 - 10:28

W poszukiwaniu wolnego czasu...

Ciężkie jest życie „multiplatformowca”. Jeśli wydaje Ci się, drogi Czytelniku, że mając zestaw konsol, „kieszonsolek” i peceta można się świetnie bawić, stokrotnie lepiej niż grając w klasyczne szachy... oj, jakże się mylisz. Nie masz pojęcia jakie to męczące, frustrujące, czasochłonne i negatywnie zaskakujące – włączać co chwilę inną maszynę i dowiadywać się, że wciąż nie przeżyliśmy żadnej przygody. Historie nie opowiedzą się same, do tego potrzeba przecież naszego bezcennego czasu. Skąd go brać? I czy warto?

czytaj dalejK. Skuza
29 kwietnia 2012 - 17:58

Wiewiór-filozof, Sid-heros, zakochany Diego i "małpiszoł" z Karaibów - recenzja filmu Epoka Lodowcowa 4: Wędrówka kontynentów

Filmy drogi to taki gatunek w literaturze i kinematografii, który chyba nigdy nie odejdzie do lamusa. Jest to formuła wciągająca swoją historią, pouczająca, niekiedy opowiada o niebezpieczeństwach i zabawnych sytuacjach, w których znaleźli się główni bohaterowie. Taka właśnie jest Epoka Lodowcowa 4, która, dodając postać Wiewióra, wypada w moim zestawieniu jako najlepsza (na równi z „jedynką”) część przygód mamuta Mańka, tygrysa szablozębnego Diego i leniwca Sida.

czytaj dalejK. Skuza
6 sierpnia 2012 - 12:38

Kochanie, poznaj moich kumpli – recenzja komedii lepszej od Kac Vegas!

Przepis na dobrą komedię? To proste, inspiracji należy czerpać całymi garściami z życia. Należy wziąć coś oficjalnego, poważnego i pięknego, jak ślub, połączyć to z czymś nieprzyzwoitym – np. z wieczorem kawalerskim, a na końcu oblać to sosem tabasco w postaci kolegów, którzy nie wyrośli jeszcze (i nie zamierzają tego zrobić) intelektualnie z pampersów. Rezultat? EPICKI!

czytaj dalejK. Skuza
12 września 2012 - 10:22