W co gracie w weekend? #251 - squaresofter - 18 maja 2018

W co gracie w weekend? #251

Dobrze oceniam swój niedawny powrót na Pandorę, ale w ten weekend zamierzam pożegnać się z pierwszą częścią Borderlands już na zawsze. Tak bardzo wsiąknąłem w ten postapokaliptyczny, szalony klimat, że kompletnie zignorowalem inne rozpoczęte tytuły i nawet nie wiem czy znajdę chwilkę na odpalenie Battlefielda 3 i Bioshocka 2. W ten weekend raczej się to nie zmieni. Liczę więc, że chociaż Wy i Wasze komentarze na temat ogrywanych gier trochę urozmaicą dzisiejszy odcinek W co gracie w weekend.


Battlefield 3 (PS3, EA DICE, 2011r.)

Nie chcę rezygnować z dalszej gry w dodatki do Battlefielda 3, ale tutaj wyczekuję na to jak potoczą się losy sesji z innymi graczami, którą zapowiedział na ten weekend mój znajomy. Zaproponował wykupienie serwera na dzień lub dwa, żebyśmy pograli trochę na własnych zasadach i bez kilkugodzinnego oczekiwania na daną mapę lub dany tryb gry. Zeszłotygodniowa próba zebrania raptem czterech graczy zakończyła się fiaskiem, więc liczę na to, że tym razem będzie inaczej. Jeśli ta przykra systuacja się powtórzy, to zostanę przy wspólnej zabawie z innym kolegą, który bardzo mi pomaga, ale przede wszystkim dostarcza mi całej masy powodów do śmiechu.

Udało mi się odblokować wszystie elementy kuszy, łącznie z wybuchowymi bełtami, więc starałem się zniszczyć za ich pomocą jakiś pojazd. Nie było to takie łatwe, bo o ile zabicie innego gracza z tej broni nie stanowi zbyt dużego problemu, tak ustrzelenie czołgu lub helikoptera graniczy z cudem. Próbowałem to zrobić bez skutku i raz nawet byłem blisko, ale to inny gracz zgarnął nagrodę na zniszczenie ostrzelanej przeze mnie maszyny pancernej, na którą zaszyłem się na pobliskim dachu. Miał łatwiej ode mnie, gdyż siedział za sterami helikoptera. Gorzko przeżyłem swoje niepowodzenie, ale mój znajomy wymyślił kolejny plan jak mi pomóc. Okazuje się, że także nadajniki graczy z przeciwnej drużyny są traktowane jako pojazd. Gdy tylko zauważył jeden z nich zaczął krzyczeć, że wie gdzie jest jeden nadajnik. Muszę tylko szybko do niego dołączyć a on mnie do niego doprowadzi. Uradowany pobiegłem za nim i zniszczyłem wskazane przez niego urządzenie, śmiejąc się przy tym co niemiara, bo coś stało się z naszą łącznością i jego krzyki szłyszeli także inni gracze grający w Battlefielda. Pewnie wzięli go za jakiegoś wariata, ale to już nie mój problem.


Bioshock 2 (PS3, 2K Marin, 2010r.)

Nie chcę robić jakichś dalekosiężnych planów związanych z innymi tytułami na ten weekend, bo i tak prawdopodobnie skończyłoby się na tym jak z Bioshockiem 2, w którego chciałem strasznie pograć już w ubiegły weekend a udało mi się go odpalić dopiero we wtorek. Zakupiłem kilka dni temu Bioshock Ultimate Rapture Edition, w skład której wchodzą dwa pierwsze Bioshocki ze wszystkimi dodatkami. Udało mi się jedynie zainstalować całą dodatkową zawartość do Bioshocka 2 i jestem mocno ciekawy dodatku Minerva's Den, gdyż jest to po prostu dodatek fabularny z jakąś poboczną historią w odciętej części Rapture a nie pokoje wyzwań jak miało to miejsce przy okazji pierwszej częśći tego podwodnego fpsa. Widziałem go przez chwilę i nie mogę się doczekać kiedy się w niego zagłębię.


Borderlands Game of the Year Edition (PS3, Gearbox Software, 2009r.)

Smutno mi jest żegnać się z tym tytułem, ale robię to z podniesionym czołem. Do decyzji o sprawdzeniu dodatków do tego skrzyżowania fpsa i rpg dojrzewałem kilka lat. Dziś z całą stanowczością mogę powiedzieć, że było warto.

Wyspa pełna trupów i klimat Halloween to była miła odskocznia od tego, do czego przyzwyczaiła mnie szalona i nieprzewidywalna Pandora.

Areny szalonej Moxxi były bardzo wyczerpujące fizycznie i psychicznie, ale koniec końców udało mi się przetrwać wszystkie sto fal na każdej z nich i teraz gdy rozmawiam z ludźmi, którzy dopiero mają zamiar się z nimi zmierzyć, cieszę się, że dla mnie to już przeszłość.

Dodatek z generałem Knoxxem przerósł moje najśmielsze oczekiwania i jest to bez wątpienia dodatek, który mógłbym postawić obok Shivering Isles z The Elder Scrolls IV: Oblivion, Krwi i Winie z Wiedźmina 3, Left Behind z The Last of Us czy obok dodatków do GTAIV lub Red Dead Redemption. Co tu dużo mówić, uwielbiam, gdy twórcy gier potrafią dostarczyć zawartość do swojej gry, która w  niczym nie ustępuje podstawce a w wielu przypadkach jest nawet od niej lepsza.

Rewolucja, albo Robolucja jak sam mówi o niej Interplanetary Ninja Assassin Claptrap też była niczego sobie. Udało mi się nawet ją ukończyć i choć dalej tego nie rozumiem, to mogłem to zrobić dopiero przy drugim przejściu gry, bo wymagał on ode mnie raptem 42 poziomu. Nie wiem dlaczego w sytuacji, gdy cała gra jest trudniejsza za drugim razem jedynie ten dodatek miał wymagany poziom gracza niższy niż przy pierwszym przejściu gry aż o dwadzieścia poziomów, ale czy to ważne? Czy ważne jest to, że autorzy poszli trochę na łatwiznę przy projektowaniu przeciwników oraz bossów i wielu z nich odczekało się swojej claptrapowej wersji? Absolutnie nie. Najważniejszy w ostatnim dodatku był jego humor i klimat rewolucji z plakatami claptrapów imitującymi m.in. ten słynny z Che Guevarą.

Solidnie uśmiałem się przysłuchując się propagandzie rozsiewanej przez przywódcę claptrapów, który stara się wyswobodzić z niewoli swoich towarzyszy. Kompletnie rozwalił mnie jeden głośnikowy komunikat, w którym tajemniczy ninja i zabójca w jednym sparafrazował jeden z najsłynniejszych monologów Andrew Ryana z Bioshocka, oznajmiając wszystkim wszem i wobec czego pragną i o czym marzą wszystkie claptrapy.

Za nic w świecie nie oddałbym nikomu tego co przeżyłem przez kilka ostatnich tygodni z dodatkową zawartością w produkcji autorstwa Gearbox Software.

Do całkowitej zmiany mojego podejścia do sprawy dodatków przysłużyły się wyżej wymienione tytuły, środki finansowe, którymi teraz dysponuję oraz przede wszystkim jedna myśl, która zakołatała mi w głowie. W wielu grach platynowy puchar nie jest równoznaczny z zobaczeniem wszystkiego tego, co ma do zaoferowania dany produkt.

Nie usprawiedliwiam oczywiście chorej żądzy zysków twórców gier i wycinania zawartości z podstawowej wersji gry, aby ją potem sprzedawac za dodatkową opłatą, ale w sytuacji, gdy mam do wyboru zagrać drugi raz w remaster/port gry, które znam na pamięć i mam je na półce, wolę jednak dokupić do niej dodatkową zawartość i odkryć jej drugie dno. Skoro jeden z moich kolegów może twierdzić, że dodatkowe scenariusze do Muramasy są lepsze od podstawowej wersji gry, to czemu nie miałbym przekonać się o ewentualnej prawdziwości tych słów przy moich ulubionych grach, z którymi spędziłem dziesiątki, jeśli nie setki godzin w ostatnim dziesięcioleciu?

Jedyny z tym związany problem stworzyłem sobie sam na własne życzenie. Chciałem wrócić do prawie wszystkich takich gier a na samym PS3 ukończyłem ich ze 130-140. Do jakiejś krótkiej, niezależnej produkcji możemy wrócić na godzinkę, załatwić z nią niedokończone sprawy i wziąć się za coś innego. Gorzej jest, jeśli chcemy grać w te wszystkie rpgi, piaskownice lub tytuły z rozbudowanymi trybami sieciowymi. Dlatego, gdy ktoś namawia mnie teraz do wspólnej zabawy w Bioshocku 2, Crysisie 2, Uncharted 3, Battlefieldzie 3 lub Burnout Paradise, to nie mam nic przeciwko, ale wyraźnie zaznaczam, że zrobię to dopiero gdy zdobędę 61 poziom w Borderlands. Wtedy na moim profilu pojawi się informacja o tym, że mam 100% trofeów w tej celshadingowej produkcji, a więc posiadam jakąś tam wiedzę na temat wielu tejemnic, które skrywała przed początkującymi graczami. Zdobycie niektórych z nich wymagały anielskiej cierpliwości, ale były też takie, które były świadectwem tego, że wykonałem wszystkie misje w danym regionie a ja prawie zawsze staram się wycisnąć wszystko z danej gry. Wtedy mogę pożegnać się z nią bez żalu.

squaresofter
18 maja 2018 - 10:58

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
18.05.2018 12:10
👍
1
solitary_sly
8
Legionista

Kusi mnie ten Borderlands, aleee...

Właśnie ukończyłem Assassin's Creed II! Platyna też wskoczyła, albowiem nie była zbyt wymagająca - ot, znaleźć wszystkie piórka, tu sypnąć piaskiem w oczy, tam kogoś kopnąć w locie... Także jak widzę Twoje wyczyny, Square, jeśli chodzi o platyny, to pełen szacunek:D Na razie mam 8 takich pucharków, a że leń ze mnie okrutny, to dosłownie przy 90-paru procentach zostawiłem w cholerę takie tytuły, jak Far Cry 3, Prince of Persia: The Sands of Time, a także Day of the Tentacle Remastered. Jakbym przysiadł w jedno popołudnie to bym wszystkie trzy splatynował...

Dosłownie na parę minut odpaliłem AC: Brotherhood. Z pierwszych obserwacji wynika, że Ezio wspina się szybciej:D A tak to nawet wpisy w bazie danych są żywcem zerżnięte z "dwójki", no ale tłumaczę to tym, że jeszcze nosa nie wyściubiłem poza tereny Kaplicy Sykstyńskiej. Może na chwilę sobie zrobię przerwę od asasyna i wrócę do Bloodborne...?

18.05.2018 13:07
1
odpowiedz
1 odpowiedź
squaresofter
9
Centurion

gameplay.pl

@solitary
Jedyne co jest lepsze od Borderlands, to Borderlands ze znajomymi.

Co do tych gier z kilkoma brakującymi trofeami, to miałem kiedyś tak samo z Prince of Persia, Okami HD, Red Faction Guerrilla czy Hatsune Miku Project DIVA f, ale pewnego dnia obudziłem się z myślą, że za bardzo kocham niektóre z nich i spędziłem z nimi zbyt dużo czasu, żeby nie mieć w nich chociaż platyny. Wystarczyło zdobyć jedno lub dwa trofea i po sprawie
Tak samo miałem z Assassin's Creed na X360, którego przechodziłem 13 miesięcy, bo szukałem flag na własną rękę. Znalazłem 492 na 500 bez żadnej pomocy, ale uznałem, że poświęciłem tej grze zbyt dużo czasu, więc sięgnąłem po opis i znalazłem brakujące 8 flag.
Czytając o Twoich wrażeniach z ACII już wiele razy myślałem o tym, żeby wrócić do mojego ulubionego asasyna i zdobyć w nim brakujące osiągnięcia. Bez tego nie odpalę nigdy Brotherhooda, który stoi na mojej półce już bardzo długo a co jak co, bardzo zależy mi na poznaniu historii Ezia do końca.

post wyedytowany przez squaresofter 2018-05-18 13:08:38
18.05.2018 13:31
1
solitary_sly
8
Legionista

Ja w ACII zdobyłem 70+ flag bez pomocy, lama ze mnie;P

"Dwójka" jest naprawdę fenomenalną grą. Pomijam aspekty techniczne, które czasami kuleją - wyjście poza mapę, utknięcie w budynku, czy niejednokrotnie źle oddany skok (gra wtedy myśli że chce się popełnić samobójstwo, a chciało się po prostu skoczyć gdzie indziej). Już nawet przymykałem oko na głupotę SI, durne walki z 10 wrogami naraz (jest za to nawet proste jak obsługa solniczki trofeum, by nie dać się wtedy ciachnąć), ale mimo wszystko - GRA SIĘ WSPANIALE. Jestem przekonany, że z Brotherhood spędzę również masę czasu, ale chyba będę musiał trochę odpocząć od serii...

Świat gry przedstawiony jest wyśmienicie, w ogóle cała ta asasynowa otoczka - stroje, każdy detal w przeogromnych miastach - zasługuje na osobną recenzję... Wiem, że chcę ukończyć każdą część AC, właśnie po przejściu "dwójki".

18.05.2018 17:51
1
odpowiedz
1 odpowiedź
MartaJD
8
Legionista

Dzisiaj zacznę Gears of War: Judgment (tylko tej mi brakuje, bo inne części już ograłam). Dostałam od brata kod do Game Pass (na miesiąc) i mam zamiar z niego skorzystać. Może kilka krótszych gierek uda mi się ukończyć (oprócz Judgment, myślałam o Halo 5 i DmC: Definitive Edition). Inne odpalę pod kątem 'czy warto kupić?'. Mają też Borderlands, ale tylko do 31 maja i istnieje spore prawdopodobieństwo, że nawet nie zdążę jej sprawdzić. Przyznam, że mają dużo gier, w które ogólnie chciałabym zagrać. Sobota bez konsol, a więc dopiero w niedzielę zainstaluję najnowszy nabytek na PS4, czyli Ni No Kuni 2. Dodatek do Bioshock 2 'Minerva's Den' jest raczej spoko, chociaż jeszcze go nie ukończyłam. Życzę wszystkim udanego weekendu :).

18.05.2018 19:45
squaresofter
9
Centurion

gameplay.pl

Zazdroszczę Ci NNK2, ale chyba bardziej wolałbym pograć z Tobą w Borderlands w kooperacji. Z kobietą jeszcze tego nie próbowałem.

18.05.2018 18:23
1
odpowiedz
MrocznyWędrowiec
50
aka Hegenox

Pewnie za Wiesława jedynkę się wezmę, bo już wieki nie grałem, a chcę sobie ograć obie części przed zakupem nowego kompa i W3 ;)

18.05.2018 18:49
odpowiedz
1 odpowiedź
boy3
41
Generał

Nie macie co do roboty w domu, że musicie zbierać znajdźki w AC II które nic nie dają? :D

18.05.2018 22:07
😜
1
LukeSpidey
5
Legionista

Jak to nic nie dają. A dzbanek to sam się przecież nie wibije.

18.05.2018 18:51
👍
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
kęsik
81
Legend

Ni no Kuni 2 i FFXV kolejny tydzień trochę dogorywają ale coś tam jeszcze próbuję.

Far Cry 5, została mi jeszcze jedna dzielnica i koniec. Nadal ocena jest bardzo pozytywna ale widać braki szczególnie w fabule której tak na dobrą sprawę to nie ma wcale. Gra jednak bardzo nadrabia klimatem, światem, muzyką i eksploracją. Jeżeli całą grę przechodzę na nogach nie używając pojazdów to jest dobrze. No dosłownie godzinę temu wlazłem sobie na jakąś wielką górę licząc na coś ciekawego na szczycie a tam jedno wielkie nic, nawet znajdźki żadnej. Wnerwiłem się i wyłączyłem grę. Zobaczymy jak to wpłynie na dalszą grę.

Dying Light dzisiaj chyba skończę podstawkę i biorę się wreszcie za dodatek 2 lata po premierze.

Gram też w nową japońską grę +18 ale o tym to cii...

post wyedytowany przez kęsik 2018-05-18 18:55:03
18.05.2018 19:43
squaresofter
9
Centurion

gameplay.pl

Nie cii...tylko jak się nazywa ta gra?

18.05.2018 19:52
😂
1
kęsik
81
Legend

Jezu, błagam. Gry dla zbereźników japońskie, takie do których trzeba uncensory instalować, z takimi rzeczami to nie na to forum :)

18.05.2018 19:47
1
odpowiedz
DanuelX
77
Kopalny

Torment Tides of Numenera w ramach wolnego dostępu na stimie. Miałem zamiar ograć dopiero po skończeniu divanity2 no ale zobaczymy co i jak.

18.05.2018 23:40
1
odpowiedz
MarBarRastaa
7
Legionista

Od rana jestem w takim miejscu (patrz zdjęcie) i cóż mogę więcej napisać? Gramy, pijemy i znów gramy... I tak do niedzieli wieczór trwać ten błogi stan będzie :-)

Od tygodnia Far Cry 5 zawładnął mym życiem. Gram jak opętany. Najlepsza odsłona moim skromnym zdaniem. Wbiłem już 70% pucharków, w tym wszystkie w Multi i obiecałem sobie, że jak tylko wrócę żywy z tego weekendu to do środy wbiję platynę.

Z planszówek zagraliśmy dziś pierwszy raz w Rising Sun. Powiem tak: Kto tego nie przeżył, ten tego nie zrozumie.

Grajcie i nie wymiękajcie!

Udanego weekendu wszystkim.

PS.Dark Souls Remastered - jestem gotów. Czekam.

18.05.2018 23:46
😈
1
odpowiedz
Brucevsky
97
Playing with writing

gameplay.pl

Po ukończeniu Game of Thrones od TellTale znowu funduję sobie całkowitą zmianę klimatu i charakteru zabawy. Z PS4 przenoszę się na Wii i wsiadam do rozpędzających się do szalonych prędkości terenówek, by poczuć dreszcz adrenaliny w ExciteTruck. Na początek muszę ogarnąć specyficzny tryb sterowniczy w tych machinach, bo okazuje się, że skręcać można tylko ruchami Wiilota, więc na razie macham rękami, jak kierownicą w starym przegubowym Icarusie ZTM-u, taranując drzewa i rywali. Chwilo trwaj!

19.05.2018 09:26
1
odpowiedz
Czarny Wilk
66
Bo jestem czarny

GRYOnline.plTeam

Weekend wyjazdowy, więc za dużo nie pogram. Ale wczoraj udało mi się uczknąć kilka godzin z Super Mario Odyssey na Switcha. Póki co bardzo przyjemna platformówka, choć żadnym objawieniem bym jej nie nazwał. Ma też zaskakująco przyjemny tryb kooperacji - jeden gracz tradycyjnie steruje hydraulikiem, drugi natomiast może szerzyć chaos jako jego czapka. Efekt potrafi wyglądać jak z jakiegoś anime - Mario wskakuje w środek przeciwników, "uwalnia" czapę i ta zaczyna wirować wokół niego, szerząc totalną destrukcję. Fun :)

19.05.2018 11:32
1
odpowiedz
adam11$13
61
Pokémaniac

W ciągu tygodnia nie miałem w ogóle czasu na granie... zobaczymy jak będzie z weekendem. Ogrywam zaczętego Rage'a - bardzo fajna gra. Nie jest to nic nadzwyczajnego, ale takie klimatyczne strzelanki zawsze przyjmę z otwartymi ramionami. Na PSP ogrywam Burnout Legends bo potrzebuję jakiejś prostej odskoczni od kieszonkowego God of Wara ;)

Okaryna czasu mnie przerosła... Oporna, enigmatyczna... najgorsza część Zeldy w jaką grałem :P

post wyedytowany przez adam11$13 2018-05-19 11:33:43
19.05.2018 15:27
1
odpowiedz
Ogame_fan
94
Legend

Bezmiennie :D
Koncze dzisiaj podstswke I zaczynam dodatek. Jaka ta gra jest świetna :o

19.05.2018 16:52
1
odpowiedz
Piątek555
55
Ja to bym zjadl batona

Jak czas pozwoli, bo jutro komunia... ale poniedziałek wolny jeszcze to Watch dogs 2, jestem w połowie i całkiem przyjemnie się gra. Następnie w kolejce czeka Rise of The Tomb Raider, oraz Dirt 4 na odmóżdżenie :) Potem chyba będzie Monster Hunter a następnie długo, długo nic :)

22.05.2018 20:21
😊
1
odpowiedz
Yuri Lowell
10
Pretorianin

Nie dane mi było w ten weekend zasiąść sobie przed tv z konsolą. Ale za to nasyciłem wzrok "gracza" na stoiskach Games4You, Cex itp. Miałem ze sobą krótką listę 2 pozycji: Lost Odyssey i Infinite Undiscovery. Gdy pytałem o pierwszą spotykałem błędne spojrzenie (co to jest?) albo westchnienie (jakby tu była, sam bym wziął!). Ha ha, miałem tak samo w zeszłym roku jak pytałem o Chrono Trigger. Na drugą grę trafiłem ale jednak cena 199 zł była zdecydowanie zbyt wysoka. Straty nie ma, serię Star Ocean znam więc wiem czego możńa się po tej grze spodziewać. ;) Na szczęście z pustymi rękoma nie wróciłem. Mam nadzieję, że po Blue Dragon znajdę jeszcze czas na: https://www.gry-online.pl/gra.asp?ID=4044

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze