Piguła #03 - nieobiektywny bilans tygodnia - Olek - 11 września 2010

Piguła #03 - nieobiektywny bilans tygodnia

W minionym tygodniu dowiedzieliśmy się jednej ważnej rzeczy – świnie potrafią latać. Tak, każdy kto choć raz zwątpił w Duke Nukem Forever powinien teraz bić się w piersi. Kto wie, może niebawem czeka nas wysyp kolejnych informacji o cudem reaktywowanych projektach i nagle poznamy termin premiery np. Sadness? Na razie podsumujmy to, co ciekawego działo się w branży w minionym tygodniu...

Liczba tygodnia:

1 000 000 – tylu zarejestrowanych użytkowników ma już Need For Speed World. Udostępnionej od niedawna całkowicie za darmo grze MMO dawnego studia Black Box (obecnie w EA Games) wciąż daleko do tego, by zdetronizować World of Warcraft, ale przecież to dopiero początki przyspieszenia.

W tym tygodniu na plusie:

Duke Nukem Forever

Yes, yes, yes! Książę zmartwychwstał. O grze Duke Nukem Forever, na której prawie wszyscy położyli już kreskę, znowu zrobiło się głośno. Prawa do marki przejęła firma Gearbox Software i to ona jest producentem tytułu, który wyda koncern Take-Two Interactive. Randy Pitchford może chodzić z podniesioną głową. Świnie jednak potrafią latać!

Jonathan Blow

Twórca kultowego Braida znów zadziwił. Od kilku miesięcy mówiło się o nowej grze, nad którą pracuje, jednak dopiero podczas konwentu PAX została ona pokazana szerszej publiczności. Przygodówka The Witness wygląda znakomicie i poniekąd udowadnia, że Blow nie jest autorem jednego projektu.

Walka z piractwem

Policja ma się wreszcie czym pochwalić. Funkcjonariusze zlikwidowali nielegalną warezownię, którą urządzili sobie - najprawdopodobniej - studenci Politechniki Śląskiej. Zabezpieczono dyski o łącznej pojemności 150 terabajtów danych, co w skali globalnego piractwa jest kroplą w morzu, ale to i tak sukces o wymiarze „europejskim”.

W tym tygodniu na minusie:

Elemental: War of Magic

Turowa strategia w klimatach fantasy studia Stardock zadebiutowała i... okazała się katastrofą. Tworzona przez trzy lata gra zawiera masę błędów, których w żadnym razie nie da się logicznie wytłumaczyć. Producent Elemental: War of Magic dał ciała, podobnie jak wcześniej uczynił to z Demigod i Galactic Civilizations II. Zwolnienia w Stardock były naturalną konsekwencją tej kompromitacji.

Hellion: The Mystery of Inqusition

Bydgoskie studio Flying Fish Workszawiesiło prace nad ciekawie zapowiadającym się slasherem. Powód jest oczywisty - pieniądze. Deweloper musi szukać kolejnych inwestorów. Plotki głoszą, że ekipa studia otrzymała już wypowiedzenia umów o pracę. To niestety bardzo źle wróży dalszym losom Hellion: The Mystery of Inquisition.

Gran Turismo 5 – system zniszczeń

Po tym jak do sieci wyciekły zdjęcia, prezentujące system zniszczeń w najnowszej odsłonie serii Gran Turismo zrobiło się gorąco. Rozbite samochody wyglądają... jak Trabant wystawiony na zbyt dużą temperaturę. Można mieć nadzieję, że ludzie ze studia Polyphony Digital tylko zażartowali sobie w ten sposób, a w finalnym produkcie, na który gracze czekają przynajmniej o trzy lata za długo, zobaczymy coś zupełnie innego.

Człowiek tygodnia:

Karen Meredith

Jedna z najbardziej znanych matek amerykańskich żołnierzy zabitych w Iraku otwarcie skrytykowała koncern Electronic Arts za to, iż ten... wykorzystuje wojnę do zabawy. Poszło dokładnie o tryb kooperacji w najnowszej odsłonie serii Medal of Honor. W grze można będzie wcielić się w talibskiego bojownika, co Meredith uznała za próbę deprecjonowania wagi misji wojskowych USA w Afganistanie i innych zakątkach globu. Przeciwni kontrowersyjnym elementom w MoH są też armia Stanów Zjednoczonych oraz rząd Kanady.

 

Uśmiech pogodynki, czyli tygodniowa prognoza nastrojów

Nadchodzący tydzień przyniesie zaskakujące zjawiska na całej kuli ziemskiej. Sejsmolodzy z firmy Bungie ostrzegają przed trzęsieniem ziemi, jakie wywołać może debiut Halo: Reach (Xbox 360). Zbliżajacy się kataklizm jest jednak bardzo na rękę koncernowi Microsoft. Po cichu liczy on, że żywioł spustoszy Japonię, gdzie konkurencja ostro szykuje się już do Tokyo Game Show.

Dla rannych w kataklizmie mamy jednak dobre wieści. Jeszcze w tym tygodniu każdy posiadacz komputera PC lub konsoli Nintendo DS będzie mógł wcielić się w serialowego doktora House'a, co powinno uratować kulejącą służbę zdrowia w kryzysowej sytuacji.

Użytkowników konsol PlayStation 3 i Xbox 360 warto też przestrzec przed wychłodzeniem organizmu. Nie będzie to jednak wynik nagłego załamania pogody i spadku temperatur, ale efekt długotrwałego przebywania na wirtualnym lodowisku w NHL 11.

Olek
11 września 2010 - 12:00
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
11.09.2010 13:49
Econochrist
110
Nadworny szyderca

Te wszystkie matki i armie amerykańskie mnie śmieszą.
Cholera jasna, co to za różnica czy gram czarnoskórym marines z getta
czy zarośniętym talibem z lepianki? Dla każdego gracza będzie to szczegół.
Wszyscy robią hype i z igły widły, nie rozumiem tych protestów i fali oburzenia.
Amerykanie to nadęte bufony zadufane w sobie i dumni ze swojego skretyniałego narodu.

11.09.2010 15:58
Zdenio
odpowiedz
Zdenio
99
Generał

@Econochrist - a Polacy to złodzieje... i pijacy! A co! :F

11.09.2010 16:07
Sonoro
odpowiedz
Sonoro
32
Centurion

Zdenio- no dokładnie dlatego na serverach trzeba udawać Portugalczyka. Gorzej kiedy gra sama 'wie' skąd jest gracz wtedy wstyd wchodzić online...

11.09.2010 20:31
Harry M
odpowiedz
Harry M
147
Master czaszka

...

11.09.2010 23:18
Radanos
odpowiedz
Radanos
94
Tytanowy Janusz

Sonoro, Zdenio ---> Jesteście niegodni nazywania siebie Polakami! Won z tego pięknego kraju!

14.09.2010 02:47
soil
😐
odpowiedz
soil
31
Legionista

@Econochrist
ciekawe czy też byś tak śpiewał gdyby okazało się ze wypuszczony zostanie tryb gdzie można grać żołnierzem Rzeszy w czasie II Wojny i o, mordować Polaków. Wtedy Polacy by byli nadęci nie?

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze