Najlepsze płyty 2010 roku według MNIE! - fsm - 11 grudnia 2010

Najlepsze płyty 2010 roku według MNIE!

Koniec roku za pasem, można zatem spokojnie rozpoczynać okres tak lubianych przez wszystkich podsumowań wszelakiej maści. Ja zaczynam od muzyki i krótkiego przedstawienia Wam najlepszych albumów, jakich w tym roku dane było mi posłuchać. Oczywiście, jak to z wszelkiego rodzaju listami bywa, takowe podsumowanie jest najlepsze i najprawdziwsze tylko dla mnie, a wielu z Was z pewnością się z nim nie zgodzi. Nie da się też (albo trudno jest) uniknąć braków w postaci kilku nieprzesłuchanych albumów, lub kilku płyt odkrytych za późno, by naprawdę dobrze się z nimi zapoznać. Mam nadzieję, że mimo widma VGA, ktoś zechce to przeczytać :)

Me muzyczne gusta oscylują wokół perkusji i gitary, tak więc moje najlepsze płyty roku 2010 w dużej mierze korzystają z tych właśnie instrumentów. Nie udało mi się skonstruować najlepszej dziesiątki, choć kilka albumów wydanych w tym roku (Korn, Godsmack, Ozzy Osbourne czy odkryty niedawno polski Blindead) pewnie według Was mogłoby się na tej liście znaleźć.

Zaczynam od dwóch wyróżnień specjalnych, które do TOP7 się nie zaliczają, ale chcę o nich wspomnieć.

Linkin Park - A Thousand Suns

Dobrze jest zacząć od rzeczy "kontrowersyjnej" (cudzysłów zamierzony). Jedni bardzo lubią LP i psioczą na ich ostatnią płytę, bo jest popowym i elektronicznym szitem. Inni ich nie lubią i psioczą tak czy siak, a jeszcze inni mają ich gdzieś. Ja chłopaków lubię, grali fajnie i chwała im za to, że zechcieli zrobić coś innego. ATS nie jest albumem świetnym i duuużo rzeczy można w nim poprawić, ale po kilku(nastu) przesłuchaniach zaciera takie sobie pierwsze wrażenie. Jest to nieźle nagrana i zagrana popowa płyta, która daje nadzieję na coś naprawdę ciekawego w przyszłości. I za to wyróżnienie.

Posłuchajcie: When They Come For Me

Filter - The Trouble With Angels

Najnowsze dzieło tego sympatycznego zespołu to zjawisko, które sobie cenię. Często zdarza się bowiem, że grupy obecne na scenie od kilkunastu lat lubią z płyty na płytę starzeć się, słabnąć i "upopawiać". Nie zawsze jest to zjawisko złe, ale chciałbym też dostawać albumy mocne, głośne i z pazurem. I nowy Filter stara się taki być. Do ideału nieco brakuje, ale na pewno jest to płyta do której będę wracał.

Posłuchajcie: No Love

A teraz moich siedmiu wspaniałych roku 2010.

7. Stone Sour - Audio Secrecy

Drugiemu zespołowi z Coreyem Taylorem na wokalu, czyli Slipknotowi, zarzuca się ostatnio, że stał się za bardzo jak SS (w sensie, że zbyt melodyjnie grają). Może i faktycznie. Na szczęście SS pozostał wierny raz obranej stylistyce i oto otrzymaliśmy płytę spójną, świetnie zagraną, z odpowiednio wymieszanymi mocnymi rockowymi kawałkami i balladami. A Corey kawał głosu ma.

Posłuchajcie: Unfinished

6. Trent Reznor & Atticus Ross - The Social Network

Obecność filmowego soundtracku na takiej liście może dziwić, ale w tym wypadku jest to propozycja, która doskonale broni się także bez filmu. Momentami bardzo surowe elektroniczne dźwięki z dodatkiem "slycznego" pianinka + lekko zmienione kawałki z albumu Ghotsts NIN + atak na klasyka (W Grocie Króla Gór) dają bardzo fajny efekt. Hans Zimmer z muzyką do Incepcji był blisko, ale jednak wygrało moje trentowe fanbojstwo. Na szczęście zasługują chłopaki na wysokie miejsce, więc dobrze mi z taką decyzją.

Posłuchajcie: Carbon Prevails

5. Fear Factory - Mechanize

Cios w pysk! Ależ mocna i dobra to płyta. Ostatnio FF słabowali strasznie, bo się pokłócili z grubiutkim gitarzystą, który był głównym kompozytorem (czego efektem były dwie słabe płyty). Teraz się pogodzili i oto mamy dzieło na miarę świetnego Obsolete z 1998 roku. Syntetyczny i wściekły metal rozgrzeje waszą zimę.

Posłuchajcie: Christploitation

4. Massive Attack - Heligoland

Każda płyta zdolniachów z Wielkiej Brytanii jest wydarzeniem. Raz jest lepiej (Mezzanine), raz nieco gorzej (100th Window), ale zawsze dobrze. Dobrze jest i tym razem (Hed się nie zgodzi :P). Może nieco zbyt melancholijnie (zabrakło wykopu na miarę Angel), ale baaardzo przyjemnie. Talent do zapraszania zdolnych gości i pisania świetnych melodii nie opuścił zespołu. No i przy okazji płyta ma bombową okładkę.

Posłuchajcie: Atlas Air

3. Kim Nowak - Kim Nowak

Tak! Garaż! Rock'n'roll! Brud! Waglewscy to zdolne bestie. Cokolwiek zrobią, to jest w jakiś tam sposób ciekawe i dobrze się tego słucha. Do tej pory zwykle były to klimaty z pogranicza hip-hopu, funku czy elektroniki. Tym jednak razem zainspirowali się muzyką, jakiej słuchali za młodu i efektem jest najdzikszy polski album tego roku. Pasuje mi w nim wszystko. Gitary, hałas, melodie, głos Fisza. Oklaski.

Posłuchajcie: Rekin

2. Serj Tankian - Imperfect Harmonies

W momencie, gdy jasne stało się, że Serj nie zamierza powtarzać mocno gitarowej i SOAD-owej w gruncie rzeczy stylistyki z pierwszego solowego albumu, zrobiło się ciekawie. Po premierze symfonicznej wersji Elect The Dead zrobiło się jeszcze ciekawiej. A gdy w końcu wyszło IH, to było już najciekawiej. Zdanie klucz: Tankian rzeczywiście korzysta z orkiestry jak z gitary elektrycznej. Fantastycznie różnorodna płyta.

Posłuchajcie: Disowned Inc.

1. Deftones - Diamond Eyes

Mój numer jeden to rzecz, która rodziła się w bólach. Basista zespołu ponad 2 lata temu miał wypadek i zapadł w śpiączkę. Chłopaki przygotowywali wówczas album Eros, który miał pojawić się w 2009 roku. Wyszło, że nie wyszło. Wiedząc, że ich kolega nie chciałby, by zespół przestał grać, znaleźli zastępstwo i w szalenie krótkim czasie stworzyli najlepszą płytę tego roku. Diamond Eyes to album na którym najlepsze tradycje grupy zostały wymieszane w idealnych proporcjach. Płyta jest mocna, głośna, rozwrzeszczana. Zostaje w głowie. 6 pierwszych kawałków to geniusz w czystej postaci, a potem jest tylko ociupinkę gorzej. Rewelacyjne 41 minut.

Posłuchajcie: całej płyty :) (no dobra - wybiorę jeden utwór - Prince)

Niezły to był rok pod względem muzyki, zdecydowanie. A świadomość, że z pewnością nie dotarłem do wielu innych perełek, które odkryję z opóźnieniem, tylko mnie w tym przeświadczeniu utrzymuje. Kto się nie zgadzaaa? :)

fsm
11 grudnia 2010 - 13:54
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
11.12.2010 15:24
odpowiedz
Valem
74
Legend

Zgadzam sie z wiekszaoscia a przede wszystkim z FF ktore ryje czape niemilosiernie.
Ale LP mi sie nie podoba, poza Catalyst, Waiting to the End, When They Come For Me i Wretches an Kings

11.12.2010 17:37
odpowiedz
Ziom_L
15
Centurion

Zgodzę się z Kim Nowakiem - bo oni zasługują niewątpliwie na tak wysoką pozycję. Coś na wzór polskiego Black Sabbath, z pierwszych albumów - bardzo przyjemnie się ich słucha, tymbardziej że Fisz ma naprawde niezły wokal ;P
Serj to hmm... płyta jest kontrowersyjna i w zasadzie to inny styl, a co za tym idzie inni odbiorcy - mi, jako fanowi Soadu i Serja na pierwszej płycie(a takze bardziej lekkiego rocka, - da przykładu, to co zrobił Malakian na Scars On Broadway było niesamowite!, aczkolwiek średnio słucham/trawię elektronikę i wsio z nią związane) Imperfect mi nie przypadła do gustu. Owszem, jest róznorodna, ale aż za bardzo za dużo tu kombinowania, za mało poprostu "grania" :P Za dużo elektorniki, za dużo orkiestry, za mało gitary. Za mało "mocy" jaka była na pierwszym albumie Serja i soadzie ;P Nie sądze że IH jest zła, ale mi się poprostu nie podoba. W większośći kawałki mają potencjał, mogłby by być fajne, ale są tylko momentami... Szkoda. Taki np. Deserving ma epicki refren, ale cała reszta do kitu. Najlepsze kawałki to imo Disowned Inc, Borders Are, Left Of Center, czyli de facto single....sprytnie to sobie dobrał. Chwyt Marketingowy.
Reszta mnie mało obchodzi, gdyż nie znam/nie słucham. Linkina nie lubię, za całokształt.Płyty nwoej nie słuchałem, nie oceniam.

Natomiast Dodałbym:
-Kult - Karringa! Hurra! Suplement. - album mały(9utworów), w tym 2piosenki znane nam już z Hurra!(Karringa i Kiedy ucichną działa już, w dwóch wersjjach orgijnalne i lekko zmienione, melodyjnie), ale niosący w tych 5 nowych piosenkach solidną dawkę "Kultu" w Kulcie - z przede wszystkim rewelacyjnym Party Jednoosobowym. Poporostu miazga, genialny tekst, świetnie zagrany, i z pomysłem:D Czy też swego rodzaju autobiograficzjno-ironiczny Kazimierz po dziadku staszewski
-Buldog - Chrystus Miasta - mimo, iż Kazik pożegnał się z Buldogiem, to ta zmiana wcale nie wyszła Buldogowi na złe.Wręcz przeciwnie - Tomek Kłaptocz bardzo dobrze sprawdził się w Buldogu - śmiem twierdzić, że nawet dużo lepiej niż w Akuracie(którego nota bene nie trawie, lubie jedynie Do prostego człowieka) Cała płyta jest bardzo dobra, a i ciekawym pomsyłem okazało się wzięcie za teksty wierszów, w większosći J.Tuiwma. Z talentem interpretacyjnym plus dobrze dobraną do nich melodią wyszło naprawde świetnie. Zwłaszcza tytułowy, najbardziej "hardkorowy" utwór na płycie, z m/w 2minutowym wstepem instrumentalnym! ;d

11.12.2010 18:34
odpowiedz
zanonimizowany669467
53
Konsul

kolejność losowa:

Reflection Eternal - Revolutions Per Minute

Big Boi - Sir Luscious Left Foot

Ludacris - Battle of the Sexes

The Roots - How I Got Over

Statik Selektah - 100 Proof: The Hangover

Nappy Roots - Pursuit of Nappyness

Tha Dogg pound - 100 Wayz

Bone Thugs-n-Harmony - Uni-5: The World's Enemy

Eminem - Recovery

Gorillaz - Plastic Beach

N.E.R.D - Nothing

11.12.2010 19:36
Harry M
odpowiedz
Harry M
146
Master czaszka

Linkin Park - A Thousand Suns niezły

12.12.2010 12:17
Eskejp
odpowiedz
Eskejp
20
Centurion

Ciekawe zestawienie, niektóre płyty przeoczyłem i muszę to nadrobić.
Zapraszam na mój profil na last.fm :P http://www.lastfm.pl/user/Eskejp

12.12.2010 12:36
odpowiedz
Rod
35
Niereformowalny Sceptyk

Ze wszystkich wymienionych zespołów kojarzę tylko Massive Attack (z intra do serialu House MD) i bardzo słabe Linkin Park.

12.12.2010 18:30
Mepha
odpowiedz
Mepha
71
Mhroczny Pogromca

O Serj 2 miejsce, mi się płyta podoba bardzo.
LP też ma niezłą

12.12.2010 19:34
ROJO.
odpowiedz
ROJO.
145
Magia Kontrastu

fsm, muszę Ci powiedzieć, że masz dobry gust chłopie.

12.12.2010 20:42
li_s
odpowiedz
li_s
20
Konsul

Deftones daje radę :)

12.12.2010 20:53
sekret_mnicha
odpowiedz
sekret_mnicha
213
fsm

GRYOnline.plTeam

ROJO > Dzięki, opublikuj swój top, to porównamy :)

Cała reszto - słuchajcie, nadrabiajcie, dzielcie się wrażeniami :) Lub się nie zgadzajcie. Też dobrze.

A Deftones mistrz!

12.12.2010 20:57
rog1234
odpowiedz
rog1234
77
Dragon Install

1. The Dead Weather - Sea of Cowards
2. (wprawdzie nie płyta, a DVD, ale tegoroczne i po prostu niesamowite) Slipknot - (sic)ness
3. Black Country Communion - Black Country
4. Eminem - Recovery
5. Gorillaz - Plastic Beach
6. Linkin Park - A Thousand Suns
7. Joe Bonamassa - Black Rock
8. Queens of the Stone Age - Rated R Deluxe Edition
9. Helloween - 7 Sinners
10. Gamma Ray - To The Metal!

Tyle ode mnie.

Ale trzeba przyznać, że twoja lista jest bardzo, baardzo uczciwa i różnorodna, wielki plus ;) Zwłaszcza podoba mi się odważne postawienie tam LP, bo znam zbyt wielu ludzi, którym (tak jak mnie, czemu nawet na liście dałem wyraz) ta płyta się podoba, ale strasznie boją się to przyznać, traktując to jak towarzyskie faux pas.

12.12.2010 21:04
siurekm
odpowiedz
siurekm
56
Szef wszystkich szefów

Ja bym jeszcze do tej listy dodał My Chemical Romance ich nowa płyta jest, po prostu miażdżąca

12.12.2010 21:14
sekret_mnicha
😊
odpowiedz
sekret_mnicha
213
fsm

GRYOnline.plTeam

rog1234 > Dziękuję. QOTSA na listę nie wstawiałem (choć baaaardzo ich lubię, a Rated R jest kapitalnym albumem), bo to reedycja :)

siurekm > My Chemical Romance to zupełnie nie moja bajka, a katowane ostatnio przez Eskę "NANANANA" najchętniej bym wrzucił do głębokiej studni.

14.12.2010 14:05
Zdenio
odpowiedz
Zdenio
99
Generał

Dodałbym nową płytę Gorillaz... I to by było na tyle.

14.12.2010 21:33
odpowiedz
Valem
74
Legend

fsm

a moglbym spytac jakie piosenki z LP czy np FF Ci sie najbardziej podobaly? ;)
z czystej ciekawosci

15.12.2010 20:36
sekret_mnicha
odpowiedz
sekret_mnicha
213
fsm

GRYOnline.plTeam

Odpowiedź nie jest skomplikowana, zważywszy na linki umieszczone pod każdą płytą :)

Ale jeśli mam wymienić więcej, to...

LP - When They Come For Me, Blackout, Wretches & Kings, The Catalyst
FF - Mechanize, Fear Campaign, Christploitation, Final Exit

15.12.2010 22:05
😜
odpowiedz
Valem
74
Legend

stwierdzam ze mamy bardzo podobny gust

18.12.2010 14:46
Martin1225
odpowiedz
Martin1225
4
Junior

wiadomo każdy ma swój gust mój jest bardzo rozbudowany potrafię przełknąć każdy typ muzyki ale top 5 to:
1. Kid Cudi - Man On The Moon: Legend of Mr. Ranger
2. Iron Maiden - The Final Frontier
3. Kanye West - My Beautiful Dark Twisted Fantasy
4. Gogol Bordello - Trans Continental Hustle
5. Bruno Mars - Doo Woops and Hooligans |B.o.B - The Adventures of Bobby Ray

24.12.2010 10:36
SnT
odpowiedz
SnT
144
U R

Deftones ____ :) naprawdę bałem się tej płyty - że nie wyjdzie. Ale jednak oni chyba nie potrafią zrobić czegoś nie tak. Płyta jest genijalna - najlżejsza z dotychczasowych ale z hektolitrami klimatu. No i Chino śpiewa ładnie nawet na żywo ! :)

Aha Prince po pierwszym przesłuchaniu mnie zniszszczył.

14.01.2011 13:51
SpecShadow
odpowiedz
SpecShadow
83
Silence of the LAMs

Ja jedynie nie zgodzę się z FF. Pal licho to co charakteryzuje grupę, ta nowa płyta jest miałka. Mocna ale nudna. I te łagodne przyśpiewki... Dałem sobie z nimi spokój.

BTW. SOAD się reaktywował!
Trent Reznor? Czego by nie zrobił (nawet na temat fejs-zbuka) zawsze będzie dobre.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze