Liga Światowa 2011 i sukces polskiej reprezentacji siatkarzy - Cayack - 10 lipca 2011

Liga Światowa 2011 i sukces polskiej reprezentacji siatkarzy

I nareszcie się udało. Obecna generacja polskich siatkarzy osiągnęła kolejny sukces. Po wicemistrzostwie świata 2006, wspaniałym osiągnięciu, jakim było pierwsze w historii Mistrzostwo Europy w 2009 roku, polska reprezentacja po raz pierwszy znalazła się na podium Ligi Światowej. Po kapitalnym spotkaniu i pewnym zwycięstwie 3:0 nad Argentyną. Zadziałał blok, niezła zagrywka, a Bartka Kurka solidnie odciążyli w ataku inni siatkarze. Gratulacje dla chłopaków! Ten wpis jednak będzie dotyczył nie tylko naszych siatkarzy, ale tej edycji Ligi Światowej w bardziej ogólnym rozumieniu.

Bartek Kurek pociągnął polską kadrę do tego sukcesu (źródło: mistrzowiesportu.pl)

Zacząć muszę od tego, że naszego trzeciego miejsca wcale nie powinniśmy zdobyć, skoro w kwalifikacjach zdobyliśmy ledwie 18 punktów i zajęliśmy trzecie miejsce w grupie. Graliśmy w turnieju kosztem Serbów, najsłabszej drużyny wśród tych, które zajęły drugie miejsca. I jasne – wiadomo było od początku, że gospodarz zagra w turnieju finałowym, trudno, żeby było inaczej. Myślę jednak, że o wiele bardziej sprawiedliwym rozwiązaniem byłoby, gdyby gospodarz nie brał udziału w kwalifikacjach, a one były tak rozpisane, by do turnieju awansowało najlepsze 7 drużyn. Bez kombinowania i kalkulacji, czy gospodarz zagra dobrze czy źle w eliminacjach. Pewnie, kwalifikacje są świetnym sposobem na przygotowanie zespołu, zgranie się i wypracowanie dobrej formy, dzięki czemu gospodarz będzie lepiej przygotowany do turnieju, który rozegra się w jego hali. Ale coś za coś.

Drugą rzeczą o której muszę wspomnieć, jest poziom sędziowania, na który wszyscy narzekają. Naprawdę, przydałoby się wprowadzenie możliwości korekty decyzji sędziego, po obejrzeniu powtórki. Ludzkie oko jest przecież zawodne. Choć z drugiej strony, aż tylu błędów i to tak poważnych, dawno już nie widziałem. Szczęśliwie arbitrzy częściej się mylili na naszą korzyść, niż przeciwników, ale niesmak i tak pozostaje.

Trzecia sprawa – kibice. Znów fantastyczni, rozśpiewani i niezmordowani. Siatkówka na najwyższym poziomie zasługuje na oprawę na najwyższym poziomie, i dokładnie taką serwują kibice siatkarscy w Polsce. Poprosimy o więcej takich imprez w naszym kraju! Polscy kibice znów pokazali, że są najlepsi na świecie, świetnie się bawiąc i dopingując wszystkie drużyny. Zagraniczne media i zawodnicy nieraz wypowiadali się, że zazdroszczą nam takiej atmosfery i zawsze chętnie tutaj wracają.

Co powiedzieć o samym turnieju? Było kilka niespodzianek. Na pewno czarnym koniem okazała się Argentyna, która wprawdzie przegrała te decydujące spotkania, ale i tak pokazała kawałek siatkówki na wysokim poziomie. A to wczorajsze 40:42 z Brazylią w drugim secie... Naprawdę było mi ich szkoda. Życzyłem im jak najlepiej w tym spotkaniu, jednak karta już się nie odwróciła. Miałem wrażenie, że dziś już nie grali tego samego, być może ciężar psychologiczny był zbyt duży do udźwignięcia. Zawiedli Włosi, Amerykanie, na pewno na więcej stać było Bułgarów i Kubańczyków. Kapitalną formą popisali się Rosjanie, którzy we wczorajszym spotkaniu zniszczyli nas zagrywką, zwłaszcza pod koniec. Przed finałem mimo wszystko stawiałem na Brazylijczyków, którzy w decydujących momentach potrafią zachować zimną krew, jak nikt inny. Na nic jednak zdała się dobra dyspozycja Giby, prawie jak za najlepszych lat. Rosjanie konsekwentnie zagrali swoje, zwyciężając wszystkie spotkania w turnieju. A finał był palce lizać.

Na koniec, jeszcze raz wielkie gratulacje dla naszych siatkarzy. Choć nie grali być może w optymalnym składzie, to dokonali czegoś istotnego. Jasne, trzecie miejsce to nie to samo co końcowy tryumf, ale jeżeli do tej pory nie udało się osiągnąć choćby tego najmniejszego stopnia podium? Od czegoś trzeba zacząć, a to już jakiś krok. Do tego Bartek Kurek najlepiej punktującym zawodnikiem, a Krzysiek Ignaczak najlepszym libero turnieju. Na pewno ten sukces to dobra rehabilitacja za ostatnie Mistrzostwa Świata w których - eufemizując - nasi siatkarze się nie popisali. Brawo, i oby to był dobry prognostyk na przyszłość.

Siatkówka:

O zamknięciu PlusLigi i akcji (słusznie) oburzonych

Cayack
10 lipca 2011 - 19:55

Jak oceniasz postawę reprezentacji Polski w Lidze Światowej 2011?

Super! To wielki sukces! Osiągnęli więcej, niż można się było spodziewać. 75 %

Zagrali na swoim poziomie, właśnie tego można było oczekiwać. 14,6 %

Zawiedli, stać ich było na więcej... 4,2 %

Nie mam zdania. 6,2 %

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
10.07.2011 20:55
👍
zanonimizowany582239
17
Centurion

Nasza reprezentacja Polski musi jeszcze popracować nad serwisem bo większość serwuje ,,ballonikami" ale chociaż 4 serwuje petardami mówię o M.Ruciaku,B.Kurku,K.Jaroszu oraz Z.Bartmanie.Gratuluję brązu!

10.07.2011 21:20
odpowiedz
zanonimizowany677805
14
Legionista

Brawoo.!

Choć nie liczyłem na taki wynik, ponieważ w niektórych meczach polacy prezentowali się trochę sztywno, ale liczy się efekt końcowy, a ten jak wiemy jest optymistyczny.

10.07.2011 21:27
odpowiedz
zanonimizowany579358
105
Senator

Na pewno ten sukces to dobra rehabilitacja za ostatnie Mistrzostwa Świata w których - eufemizując - nasi siatkarze się nie popisali.
Tak, tylko, że trzeba wziąć pod uwagę to, iż system rozgrywek był robiony pod Włochów - gospodarzy turnieju. Było to wielokrotnie wspominane. Nasi grali dobrze i gdyby nie to chore faworyzowanie Włochów (a przy okazji także innych grających na średnim poziomie np. Niemców, którzy znaleźli się wyżej od Polaków, mimo, iż z Polakami dwa razy przegrali w rozgrywkach grupowych i byli bodajże na trzecim miejscu w grupie) było by może podium. A to wywalenie Castelaniego to głupota. To on wyselekcjonował taki skład, że na każdej pozycji mamy godnego następcę. Tacy siatkarze jak: Kurek, Jarosz, Bartman zostali powołani do reprezentacji przez Castelaniego właśnie. Nie mówiąc już o tym, że to ten trener doprowadził do Mistrzostwa Europy. No, ale w Polsce jak się nie wygrywa jest się zwykłym gównem.

10.07.2011 21:58
Cayack
odpowiedz
Cayack
57
Gospodarz Przystani

Jasne, system rozgrywek był wtedy rażąco niesprawiedliwy i ustawiony pod gospodarzy. Ale system systemem, a bardzo słaba postawia Polaków w meczach z Brazylią i Bułgarią, to zupełnie inna sprawa. Sami zawodnicy wypowiadali się krytycznie o swojej postawie, nawet nie bardzo wiedząc, czym ją wytłumaczyć. Zgodzę się, że Castellani mógłby dłużej popracować z kadrą, jednak on sam podał się do dymisji. Wiedział, że ta drużyna mogła osiągnąć o wiele więcej. Posypał głowę popiołem i za to należy mu się szacunek.

10.07.2011 22:05
Łyczek
odpowiedz
Łyczek
172
The Chosen One

Zgadzam się z Cayackiem. System systemem ale dlaczego nie potrafiliśmy wygrać nawet z Bułgarią ? Teraz inni mogą twierdzić, że system w LŚ nie jest sprawiedliwy bo do dalszej rundy z trzeciego miejsca w grupie awansowali gospodarze (czytaj My). Zatem zostawmy to w spokoju. Bartosz Kurek najlepszym zawodnikiem całego turnieju, a w meczu o 3 miejsce MVP (nie wiem jakie było oficjalne) w moim odczuciu został Jarosz. 10 marca rozpoczynamy bój o Mistrzostwo Europy: tutaj system jest ułożony według mnie najlepiej jak mógł zostać tzn. 1 miejsce w grupie (4 drużyny) awansuje bezpośrednio do ćwierćfinałów, 2-3 miejsca zagrają w barażach. Dlaczego uważam za słuszny ten system ? Właśnie ze względu na podkładanie się, żeby zagrać ze słabszy itp.

10.07.2011 22:10
😜
odpowiedz
zanonimizowany737870
70
Legend

Sukces!? Grając u siebie powinni być na pierwszym miejscu.

10.07.2011 22:19
Cayack
😜
odpowiedz
Cayack
57
Gospodarz Przystani

Sukces!? Grając u siebie powinni być na pierwszym miejscu.

I to jest właśnie ten roszczeniowy typ kibica(?)

10.07.2011 22:52
odpowiedz
zanonimizowany677805
14
Legionista

Zgadzam się z Cayackiem

11.07.2011 05:47
odpowiedz
Vejxel
25
Centurion

Trzeba przypomnieć kilka rzeczy:
1. Polacy grali w niepełnym składzie, kilku najważniejszych naszych zawodników opuściło Ligę światową związku z nadchodzącymi kwalifikacjami (listopad 2011) do Igrzysk Olimpijskich, które nie kryjmy są dla nas priorytetem. Dlatego też 3 miejsce cieszy jeszcze bardziej.

2. Już niedługo, bo we wrześniu, Mistrzostwa Europy 2011, w których również zobaczymy troszkę rezerwowy skład. Zapewne będziemy walczyć o podium.

3. Igrzyska Olimpijskie to priorytet i najbardziej prestiżowa impreza, Londyn 2012 czeka i nasi siatkarze muszą tam być - to po 1, jednak każdy po cichu liczy na medal.

4. I chyba najważniejsza rzecz - rok 2014, Polska będzie gospodarzem Mistrzostw Świata i będzie to niesamowita okazja - kolejna po Euro 2012 by pięknie reprezentować nasz kraj, a zarazem powalczyć o najwyższe cele:)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze