Plebiscyt na gry dekady. Co nominować #2004 - Cayack - 9 sierpnia 2011

Plebiscyt na gry dekady. Co nominować #2004

Witam w czwartym odcinku cyklu przypominającego niezłe gry, które jednak nie są dość popularne, by dostać się do czołowej dziesiątki swojego roku w plebiscycie na gry dekady 2001-2010. Dlatego proszę nie piszcie, że zapomniałem o WoWie, Half-Life 2, czy GTA: San Andreas. Po 20012002 i 2003, pora na rok 2004. Zapraszam.

FIFA Football 2005

Trochę głupio przez 10 odcinków ani razu nie wspomnieć o najpopularniejszej serii piłkarskiej. Wspomnę zatem o tej edycji, przy której sam spędziłem najwięcej czasu. Po fatalnej Fifie 2004, edycja opatrzona numerkiem 2005 była wyraźnym skokiem jakościowym. Na tyle wyraźnym, że ustawiła cały gameplay serii na następne 5 lat, przynajmniej w wersji pecetowej. Z szeregu nowości zaimplementowanych w tej edycji, chyba najważniejszą była możliwość gry z pierwszej piłki (wreszcie!). Tryb kariery, choć niepozbawiony wad, potrafił wciągnąć.

Nominuj!


Killzone

Pierwsza część serii, wydana jeszcze na PlayStation 2, ukazywała początek wojny między Helghastami a ISA. Na gracza czekało 11 scenariuszy, w których przejściu pomocne było 26 rodzajów broni, od pistoletów, przez karabiny maszynowe, po snajperki. Wplątani w wojnę nie zostawaliśmy sami - do boju ruszał czteroosobowy oddział. Gra umożliwiała - poza trybem multiplayer - wspólną zabawę na split-screenie. Ważny exclusive konsol Sony.

Nominuj!


Rome: Total War

Jedna z najlepiej ocenianych gier z serii Total War. Tym razem rozgrywka koncentrowała się wokół budowania i podtrzymywania potęgi Imperium rzymskiego. Braliśmy udział w znanych z historii wydarzeniach, jak wojny punickie czy powstanie Spartakusa. Gra była podzielona na dwie części - turowe zarządzanie imperium, oraz bitwy rozgrywane w czasie rzeczywistym. A skoro o bitwach mowa, to program pozwalał na potyczki z udziałem ponad 10 tysięcy jednostek, które wykorzystywały historyczne uzbrojenie i ustawiały się w znanych formacjach i szykach. Zwyciężanie w bitwach niezmiennie przynosiło wiele satysfakcji, podobnie jak sprawne dbanie o gospodarkę państwa.

Nominuj!


Sacred

Gra typu action rpg. Do wyboru dostawaliśmy 6 różniących się postaci, a naszym zadaniem było głównie szlachtowanie kolejnych typów stworzeń. Wykonywanie questów (30 głównych i prawie 200 pobocznych), zabijanie przeciwników, przebieranie ekwipunku i rozwój postaci - to chleb powszedni gracza w Sacred. Do przemierzania mieliśmy przeogromny (co miało zarówno zwolenników jak i przeciwników) świat, składający się z różnorodnych lokacji. Eksplorację ułatwiało dosiadanie wierzchowca, z którego mogliśmy także walczyć.

Nominuj!


Sid Meier's Pirates!

Odświeżenie hitu Sida Meiera z lat 80-tych. Gra cechowała się dość swobodną rozgrywką, w której mogliśmy popłynąć w dowolnym kierunku i pozwiedzać różne zakamarki, nim zdecydowaliśmy się zrobić coś konkretnego. Tytuł ten oferował wiele różnych typów rozgrywki - mieliśmy pojedynki na szpady, bitwy morskie, abordaże, pływanie samotnym statkiem lub całą flotą, zdobywanie miast, handel, rekrutowanie załogi, zdobywanie serc niewiast. Mogliśmy być piratem, bądź korsarzem na usługach jednego z mocarstw. Ta dość nietypowa produkcja łączyła w sobie trochę gry zręcznościowej, trochę przygodowej, posiadała elementy rpg, a nawet nieco ze strategii. Jeśli ktoś lubi pirackie klimaty, powinien spróbować swoich sił w Sid Meier's Pirates!.

Nominuj!


 The Sims 2

Można grać, bądź nie grać. Można lubić, lub nie. Ale należy docenić fenomen. A The Sims jest fenomenem. Część druga popularnych Simsów była ogromnym skokiem jakościowym dla serii. Dużo więcej dwójka zmieniła w stosunki do jedynki, niż trójka w stosunku do dwójki. Trudno wymienić wszystkie zmiany wprowadzone za sprawą The Sims 2, jednak najważniejszą było z pewnością wprowadzenie systemu aspiracji i obaw, które nadały wreszcie jakiś "sens" "życiu" Simów, a gra przestała traktować tylko o karmieniu i wypróżnianiu. Poza tym dostaliśmy trójwymiarowe otoczenie, nowe gadżety i inne bajery. 

Nominuj!


Warhammer 40,000: Dawn of War

Nie lada gratka dla fanów Warhammera, którzy dostali strategię czasu rzeczywistego w swoim ulubionym uniwersum. Historia kręciła się wokół Gabriela Angelosa, dowódcy Kosmicznych Marines z Blood Ravens, którego celem było powstrzymanie inwazji Orków na swoje ziemie. Mroczny klimat, efektowna walka, przerywniki filmowe, jednostki wyglądem przypominające oryginalne figurki Warhammera 40,000. Wszystko to stanowiło łakomy kąsek. Gra doczekała się trzech dodatków i kontynuacji.

Nominuj!


Nie będę znów pisać, że na pewno o czymś zapomniałem (choć jest to możliwe). Albo tego, że w razie czego mogę jeszcze jakieś gry dopisać. Natomiast jak zawsze zachęcam do wspominania w komentarzach Waszych ulubionych gier, tym razem z roku 2004. Która gra powinna trafić do Top 10 omawianego roku? Dla gapciów przydatne linki poniżej. 

Poprzednio: 

Plebiscyt na gry dekady. Co nominować #2001 / #2002 / #2003

Strona główna:

Plebiscyt na gry dekady 2001-2010

Cayack
9 sierpnia 2011 - 23:14

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
10.08.2011 00:32
SpecShadow
SpecShadow
74
Silence of the LAMs

Definitywnie Dawn of War.
Nigdy nie byłem fanem strategii turowych czy RTSów, nawet Civka po paru godzinach wylatywała z dysku z prędkością lecącego kapcia.

Wojna ukazywana bardzo efektownie z wyważonym poziomem Easy (wiecie, czasami zdarzało się, że Easy dawał w kość) do tego jeden z pierwszych RTSów z dobrą grafiką.

Boli tylko cecha gier Relica - g*wniane multi. Balans to komedia, ludzie zrzędzą na GfWL a tymczasem GameSpy jest gorszy (choć zawdzięczam mu obecną ksywkę).

10.08.2011 00:54
SlaY91
odpowiedz
SlaY91
15
Pretorianin

RTW - moja pierwsza gra z serii która od razu zachęcała do kupna innych. Świetna!

10.08.2011 00:57
Stalin_SAN
odpowiedz
Stalin_SAN
56
Valve Software

Nie wiem jakim trzeba być młotem żeby kliknąć na coś innego niż HL2

10.08.2011 02:26
odpowiedz
krzychu2k7
39
Konsul

No ja też nie wiem jakim jestem młotem, że zagłosowałem na coś innego niż Half-Life 2 :)

Rom Totalwor kapitalny był, się zagrywało przy tych wielkich bitwach i chociaż trochę w grze denerwowało (ale też fakt że grałem wtedy w niespatchowaną), to było bardzo miło. Seleucydami najłatwiej, bo startowali silni ekonomicznie, a szarża najsilniejszych słoni z Antiochii załamywała szyk każdej armii. Się pamięta, jak się bitwy wygrywało. Też fajny Barbarian Invasion powstał, tam się najpierw "migrowało" plemionami na południe, by wybrać sobie miasto do osadzenia się i rozpoczęcia już typowej gry.

10.08.2011 10:58
Harry M
odpowiedz
Harry M
136
Master czaszka

W40,00:DoW!

10.08.2011 18:45
SpecShadow
odpowiedz
SpecShadow
74
Silence of the LAMs

Czy mi się wydaje czy pierwszy Killzone był średnim FPSem i dopiero na PS3 zyskał przewagę jaką była grafika?

PS. ja na przykład nie głosowałem na HL2. Bo mogę. A tak poważnie - nie załapałem się na szaleństwo z HL2 jak gro innych graczy szykujących właśnie pętle dla mnie :]

10.08.2011 19:37
Cayack
odpowiedz
Cayack
57
Gospodarz Przystani

SpecShadow --> I bardzo dobrze, każdy głosuje na to, na co mu się podoba, wedle własnych wspomnień, upodobań, preferencji. Do finału trzeba wybrać 100 gier i nie widzę przeszkód, by oddać i 100 nominacji. A na ignorantów, uważających, że "ich zdanie jest najichsze", należy nie zwracać uwagi i tyle :)

11.08.2011 00:03
The Puchacz
odpowiedz
The Puchacz
52
Generał

Sims 2 :D

12.08.2011 19:23
odpowiedz
krzychu2k7
39
Konsul

Syberia 2. Przygodówki są wyklęte w takich rankingach, zapomina się o nich, bo i dużo fanów nie mają. Mnie się osobiście w sumie Syberie średnio podobają (wolę bajkową Najdłuższą Podróż [za stary] i Black Mirror [inny zapomniany]), ale seria ma bardzo dobrą opinię.

12.08.2011 20:49
Cayack
odpowiedz
Cayack
57
Gospodarz Przystani

Pierwsza Syberia ma chyba jednak lepszą opinię, a o niej napisałem w odcinku #2002. Staram się w miarę możliwości nie pisać o sequelach (zwłaszcza jeśli są gorsze niż poprzedniczki) gier o których już pisałem, jeśli jest te kilka innych gier, o których mogę napisać.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze