Czy Crysis 2 ma coś ciekawego do zaoferowania? - RazielGP - 21 stycznia 2012

Czy Crysis 2 ma coś ciekawego do zaoferowania?

Na premierę drugiego Crysisa czekałem z utęsknieniem. Pierwsza odsłona tej serii urzekła mnie śliczną wyspą, zniewalającą z nóg oprawą wizualną oraz w pewnym stopniu swobodą działań. Także nanoskafander był dla mnie nie lada gratką. To wszystko sprawiło, że gra mnie urzekła, dzięki czemu przeszedłem ją z zapartym tchem, czując po napisach końcowych spory niedosyt. Warhead, choć zasycił mój głód, nie wciągnął mnie tak bardzo jak podstawka, dlatego tak bardzo czekałem na sequela. Czy było warto? Zdecydowanie nie. O szczegółach napiszę w dalszej części tekstu.

To co pierwsze rzuca się w oczy to ciulowy bohater - no name, no face, no life. Pamiętam czasy gdy dużo osób narzekało na Nomada z „jedynki”, twierdząc że jest typowym twardzielem jakich wielu. Popatrzmy zatem kogo zafundowali nam twórcy w sequelu. Otóż kierowany przez nas protagonista jest bezmyślnym idiotą. Interakcja z innymi postaciami, utwierdziła mnie w takim, a nie innym przekonaniu. Świetnym przykładem jest sytuacja gdy doktorek pyta się nas kim jesteśmy i co robimy w kombinezonie Proroka, przystawiając nam do głowy spluwę. Oczywiście nasz "twardziel" nie próbuje się nawet z tego wytłumaczyć, ani słownie (w końcu jest niemową), ani gestami...

Także zmiana miejsca akcji nie przypadła mi do gustu. Nowy Jork jest tak eksploatowany w filmach oraz grach, że odruchy wymiotne mam już na samą myśl o tym mieście. Co prawda w niektórych produkcjach jest ono bardzo dobrze przedstawione, dzięki czemu ma swój unikatowy urok. Tego niestety nie mogę powiedzieć o Crysis 2. Poza kilkoma znanymi elementami jak Statua Wolności, mamy tu wyprane z klimatu, zrujnowane wieżowce i drogi. Przynajmniej przez połowę rozgrywki, dalej nie zaszedłem, ponieważ umarłbym prawdopodobnie z nudów, przemierzając dalsze skrzyżowania czy wnętrza mało porywających budynków.

Miałem także problemy z wczuciem się w realia gry. Klimat tej produkcji jest dla mnie słaby, a to dlatego że w ogóle go nie czułem. Przemierzałem dalszą drogę bez emocji, kompletnie nie czując w tej grze klimatu. Zapewne słabe relacje naszego przygłupiego protagonisty z innymi bohaterami oraz bezdusznie zaprojektowane miasto, przyczyniły się do takiego stanu rzeczy. Na plus zaliczam muzykę, bo wpada w ucho i próbuje nadrobić niedostatki w innych aspektach. Do dziś słyszę w swojej głowie kawałek z menu. W drugim Crysisie zabrakło mi zdecydowanie ładnych widoków oraz ciekawszej rozgrywki, która w poprzedniku była dość oryginalna. Tu zaś jest stworzona na modłę Call of Duty. Pytanie tylko po co?

Jeśli chodzi o fabułę to ciężko mi cokolwiek o niej napisać, musiałbym ukończyć całe zmagania, ale jakoś do tej pory mnie nie zachęciła. Generalnie "dwójka" bardzo odcina się od przygód znanych nam z protoplasty. Rozumiem, że był to zabieg celowy, aby konsolowi gracze mogli się w tej fabule połapać, nie grając w część pierwszą. W końcu "jedynka" nie była dostępna na konsolach. Jednak jak się później okazało, twórcy przygotowali konsolowym graczom konwersję oryginalnego Crysisa. Skoro od początku mieli takie plany, czemu odcięli się w takim stopniu fabularnie? A może jednak są w "dwójce" nawiązania do swojego poprzednika? Wielu ich co prawda nie ujrzałem i generalnie te, które miałem okazję zobaczyć, nie przedstawiają kompletnie nic ciekawego. Poza tym gdyby nie nanoskafander i Prorok z początku gry, w życiu bym się nie połapał, że jest to kontynuacja Crysisa. Prędzej obstawiałbym klona Call of Duty w uniwersum kosmitów.

Może i mało widziałem, w końcu doszedłem do połowy, ale skoro przez połowę gry wieje nudą, to jest to znak, że coś w tym tworze nie gra. Robiłem trzy podejścia i za każdym razem Crysis 2 mnie odpychał i nie potrafił mnie zatrzymać na dłużej. Pamiętam jak na tvgry pokazywali oskryptowane i bardzo  efektowne urywki rodem z najbardziej kasowej serii na świecie. Sęk w tym, że po ukończeniu 50% kampanii, nie przypominam sobie ani jednej takiej scenki. Czyżby nowe dzieło Crytek Studios rozkręcało się znacznie później? Jeśli tak to po co? Nie lepiej byłoby zachęcić gracza od czasu do czasu czymś co zapadłoby w pamięci, skoro odeszło się od drogi wykreowanej w pierwowzorze?

Jeśli chodzi o technikalia - Cry Engine 3 ma potencjał, ale w Crysisie 2 nie został on odpowiednio ukazany, zapewne dlatego że jest to port z konsol. Ową konsolowość czuć na każdym kroku. Brakuje tu systemu wychylania, także destrukcja otoczenia znana z "jedynki" poszła się kochać, zaś opcje skafandra zostały dostosowane do padów. Graficznie też było gorzej, kolorystyka próbowała ratować słabszą roślinność czy elementy otoczenia z "tekturowymi" wieżowcami na czele. Także woda wyglądała znacznie gorzej niż w o 4 lata starszym poprzedniku. Po wielu miesiącach producent wypuścił stosowne patche upiększające grę. Wówczas dopiero wtedy opisywany produkt prezentował się tak jak powinien od samego początku. Mimo to, opadu szczęki nie było i wygląda na to, że do premiery nowych konsol, ta sytuacja nie ulegnie zmianie. Jedno jest pewne, o ile graficznie Crysis 2 nadal wygląda bardzo dobrze, o tyle pod względem fizyki jest zdecydowanym krokiem wstecz w stosunku do Crysisa 1.

W chwili obecnej zastanawiam się nad kolejną szansą dla tego tytułu. W końcu ciekawi mnie dalsza część tej gry oraz zakończenie historii. Gdzieś głęboko w mojej głowie, istnieje nutka nadziei, że w późniejszych etapach, Crysis 2 mile mnie zaskoczy. Jednak nie obędzie się bez Waszej opinii na temat omawianego dzieła studia Crytek. Liczę na Wasze komentarze oraz interesującą dyskusję. W końcu każdy z nas mial inne oczekiwania względem tego tytułu.

RazielGP
21 stycznia 2012 - 18:39

Czy Crysis 2 spełnił Twoje oczekiwania?

Tak 51,9 %

Nie 17,8 %

I tak i nie 30,3 %

Komentarze Czytelników (37)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
21.01.2012 22:22
fajny Książę
odpowiedz
fajny Książę
118
Capo

Raziel, hipokryta jestes. Jako fan Half-Life'a powinienes zrozumiec idee wprowadzenia bohatera niemowy. Fakt, ze nie polubiles sie z nowym Crysisem jest do zaakceptowania, ale nie mozna doszukiwac sie dziury w calym. Do kolejnych zarzutow nie ma co sie nawet odnosic ze wzgledu na niesamowita tendencyjnosc tekstu. Rozumiem kiedy argumenty sa poparte odpowiednimi wyjasnieniami, ale Twoje prezentuja poziom: "woda gorsza niz w jedynce, to gra jest bee".

21.01.2012 22:25
odpowiedz
Krzycztow
24
Chorąży

Jak dla mnie Crysis 2 jest znacznie lepszy od pierwowzoru. Końcówka znakomita, bardzo dynamiczna jako całość, i wbrew pozorom, można kombinować z różnymi wariantami taktycznymi i przejść grę na różne sposoby. W 2011 na pewno kwalifikuje się do ścisłej czołówki moich ulubionych FPSów roku, zaraz obok Bulletstorma i Modern Warfare 3. Kocham tego typu gry, miła odskocznia od np. Braida, The Path czy To the Moon. Nie ma to jak konkretny rozstrzał gatunkowy ;)

21.01.2012 22:29
Psychosocial
odpowiedz
Psychosocial
67
SlipknoT

jak się rozkminił nad głównym bohaterem ... już na prawde nie miałeś się do czego przyje...ć?

21.01.2012 22:33
raziel88ck
odpowiedz
raziel88ck
150
Reaver is the Key!

fajny Książę - Mnie tam Crysis 2 nudził. Co do bohatera, w Half-Life wykonano ten element bardzo dobrze, zaś w Crysisie 2 źle. Dialogi w HL są wyśmienite i ładnie się komponują z protagonistą-niemową, czego o C2 nie mogę powiedzieć, bo wyszło że nasz bohater to totalny bezmózgowiec. Nie byłem w stanie się wczuć w takiego głąba, jakiego nam zaserwowali twórcy.

Psychosocial - Opisałem to co mnie irytowało w grze jak i spodobało. Oczywiście wszystko czysto subiektywne, o czym wspomniałem w tekście. Każdy może mieć inny pogląd.

21.01.2012 22:47
fajny Książę
odpowiedz
fajny Książę
118
Capo

Raziel, uzasadnij dlaczego wykonano ten element zle, bo ja mam calkiem inne zdanie - wprowadzenie niemego bohatera mialo za zadanie ukazac, ze nasza postac jest tylko marionetka w calej sprawie. Wg mnie zrealizowano to znakomicie (w Half-Life 2 rowniez). Nie rozumiem dlaczego uwazasz Alcatraza za bezmozgowca. Moze dlatego, ze nie podemuje stosownych dzialan wtedy, gdy moze? W takim razie powinienes rowniez Gordona F. zaliczac w poczet srednio rozgarnietych szympansow.

21.01.2012 22:50
Stalin_SAN
odpowiedz
Stalin_SAN
56
Valve Software

Masz świętą rację, gra jest nudna jak flaki z olejem i zdecydowanie bardzo słabym sequelem, miałem w nią okazję grać praktycznie zaraz po premierze i łapałem się za głowy jak widziałem że ta gra dostaje oceny pokroju 80-90, przecież ten szit zasługuje na max 60, ale teraz ładną graficzką każdego idzie kupić, najlepszym przykładem jej beznadziejności niech będzie to że już ~3miesiące po premierze nikt o niej nie gadał, wszyscy zamilkli, zapomnieli o tej porażce która jednak oceny zbierała dobre, nikt nawet nie brał jej pod uwagę przy omawianiu gier roku 2011, ja prywatnie nigdzie nie widziałem aby ktokolwiek wspomniał o tym crapie choć słówko.

21.01.2012 22:59
Kreek
odpowiedz
Kreek
65
Senator

Jako fan Half-Life'a powinienes zrozumiec idee wprowadzenia bohatera niemowy.

No a niby jaka idea za tym stoi? Tylko proszę Cię, nie wymyślaj mi tu jakieś teksty pokroju "to pozwala bardziej wczuć w bohatera" bo jak ma się czuć w bohatera, którego w ogóle nie znam, nie wiem co sądzi na ten czy inny temat i po co w ogóle ratuje ten cholerny świat?

Niemy bohater to archaizm z lat 90-tych, kiedy jeszcze fabuła nie była nikomu do szczęścia potrzebna, no ale dzisiaj stosować coś takiego? LOL, patrze na takiego Bioshocka czy Portala 2 i oczom nie wierzę - fabularnie naprawdę świetne gry, z ciekawymi postaciami, dialogami, ale główny bohater jak był wewnętrznym pustakiem tak nadal nim jest.
Będzie beka jak Valve zapowie powiedzmy za rok HL3 i się okaże, że wielki doktorek w superhiper kombinezonie nadal gęby choć na chwilę nie otworzy. ;)

21.01.2012 23:01
NewGravedigger
👍
odpowiedz
NewGravedigger
138
spokooj grabarza

jeśli chodzi o fabułę gra jest do bani. Ale wykonanie jest całkiem dobre, przynajmniej nie trzeba było zmieniać komputeraz, żeby móc zagrać. Najlepszy jest za to multi, wktórym spędziłem ok 80 h i podobał mi się bardziej, niż BF3.

btw

Miałem także problemy z wczuciem się w realia gry. Klimat tej produkcji jest dla mnie słaby, a to dlatego że w ogóle go nie czułem. Przemierzałem dalszą drogę bez emocji, kompletnie nie czując w tej grze klimatu.
<-----------------------------

pisałes to po 3 browarach? Kolejna recenzja, która naprawdę ciężko się czyta.

21.01.2012 23:03
odpowiedz
zanonimizowany818853
6
Konsul

Bzdury pleciesz ;)
Nie wiem dlaczego przyczepiłeś się tekstur skoro są one lepsze niż w C1 (niedawno grałem), za to modele postaci są trochę ładniejsze w C1. Ogólnie to grafika w Crysis 2 jest lepsza niż w poprzedniku, ładniejsze są kolory, efekty świetlne, efekty specjalne (np wybuchy), prawda jest taka, że Crysisa 1 już nadgryzł ząb czasu i pod pewnymi aspektami jego grafika już się dość znacząco zestarzała, jednak nadal krąży mit jakoby była to najładniejsza produkcja, tak samo jak mit o tym, że to tylko benchmark.
A powracając do C2 to sama gra jest świetna, zaraz po BF3 najlepszy FPS ubiegłego roku. Czy jest lepsza od poprzedniczki? Ciężko powiedzieć, obie prezentują podobny poziom.

P.S. Skoro tak Cię znudził C2 to nie wiem co by było przy Warhead - mega nudny dodatek, który nie wiadomo po co powstał.

21.01.2012 23:04
fajny Książę
odpowiedz
fajny Książę
118
Capo

Kreek--> Wyjasnilem to w poscie 22. Jesli grales w HL'a, to dobrze wiesz, ze Freeman jest tylko marionetka (G-Man wzywa Gordona gdy ten jest potrzebny). Immersji oczywiscie tez taki zabieg sluzy.

21.01.2012 23:48
Roniq
odpowiedz
Roniq
77
Senator

Gra ma swoje wady, ale grało mi się zajebiście przyjemnie. Na pewno lepiej niż w jedynkę.

No i te skrypty - niektóre biją wszystkie części Call of Duty na łopatki!

22.01.2012 00:35
odpowiedz
zanonimizowany645553
3
Senator

Zgadzam się z razielem...O ile jedynkę przeszedłem 3 razy o tyle dwójkę odpuściłem po kilku godzinach. Z nudów. Pamiętam to planowanie w jedynce kiedy zbliżałem się do kolejnego obozu Koreańców. Najpierw obserowałem i później myślałem: tego zastrzele, tego złapie za gardło i rzuce w budynek, tamtego ściagne z noża, potem wskocze na dach innego budynku i puszcze serie z karabinu. Wychodziły takie akcje nieraz, że aż miło było popatrzeć i film sensacyjny mógłbym z tych urywków skleić. Czułem się jak predator, jak łowca. No miód...Oczywiście wybitną grą Crysis dla mnie nigdy nie był ale był grą solidną, fajną, przyjemną(no dobra, oprócz etamu na statku kosmitów). A dwójka? Ilice, budynki, brak swobody, ograniczenie skafandra do minimum. Jedyne co mogłem zaplanować to czy zdjąć cele po cichu czy wpakować się na terminatora...

Może kiedyś wrócę ale raczej nie w tym roku...Będę musiał się baaaardzo nudzić żeby ponownie podejść do Crysisa 2...

22.01.2012 00:36
prosiacek
odpowiedz
prosiacek
99
Konsul

Staram się nie popełniać takich komentów, ale kurczę... może zamiast zamieszczać dwa wpisy dziennie, wrzucić jeden dopracowany? Chyba nawet nie przeczytałeś tego co napisałeś. Trudno przyswajalny tekst.

tmk13 - bardzo dobra rada.

Merytorycznie się nie wypowiem, bo nie grałem w drugiego Krajzisa.

22.01.2012 01:07
odpowiedz
ubersniper
92
Pretorianin

Engine z C2 to techniczne cudo dające w DX9 więcej niż niektóre tytuły DX11 ostatnich dni i na dodatek z wymaganiami sprzętowymi fpsów z 2009/10 roku. Grę zainstalowałem z ciekawości i mnie zatkało. Przykładowo UE3 wykłada mój komp niezależnie od ustawień a CE3 pozwala płynnie grać nawet w dużych rozdzielczościach.
Zresztą w tym temacie iDTech5 poszło jeszcze dalej - przy cudownej, niesamowicie szczegółowej grafice gra RAGE chodzi płynnie nawet na lapkach z GF310M. Dlatego te dwa tytuły choć fabularnie i gameplayowo są średnie to technicznie zamiatają wszystkie inne produkcje.

22.01.2012 10:21
SlowedGiant041
odpowiedz
SlowedGiant041
22
Pretorianin

Dla mnie to najlepszy fps 2011 roku. O wiele lepsza fabuła, o której nic konkretnego nie napisałeś, a jak się w nią w głębi to ma sens i jest całkiem dobra według mnie. Jedyne czego mi w crysie 2 zabrakło to pojazdy (znaczy były ale chyba tylko 2) i brak takiej swobody jak w 1. W dodatku skrypty też super efektowne, które dodają fajny klimat. Ocenił bym go na równi z 1 chociaż oferują one zupełnie inny typ zabawy (1 otwarty świat, pojazdy itp., a 2 lepszą fabułe, większą widowiskowość, lepsze multi jak dla mnie).

22.01.2012 17:32
Matekso
odpowiedz
Matekso
96
Generał

Crysis 2 najbardziej najtwardsza enigma w świecie gier: Ani tego jak rozkodować a sami twórcy stworzyli coś w rodzaju eksponatu prezentującego demo technologiczne na autorskim silniku. Tak więc granie w w dany twór to jak wróżenie z fusów, albo żmudna praca testera wina,; nabrać w ustai splunać, nie połykając- tak jak to właśnie autorze bloga uczyniłeś w tym przypadku. Jednym się to spodoba innym nie i będą zachwalać, tak ukończyłem Crysis 2 i jakoś nie ma szału. Co więcej siara technologicznego dema bije od tego tworu na kilometr, Crysis nie ma i nie będzie miał miejsca na półkach obok takich tytułów jak COD MoH BF, i nie żebym nie pałał anty semiskością czy anty Crysisowym czymś, ale to widać po tym tytule, że jest plastikowy, na pokaz, eksponatem.
Rozgrywkę, Akcję, Fabułę można zaliczyć na duży plus, poza tym optymalizacją i ładna oprawa audio-wizualna grają pierwsze skrzypce, lecz jesteśmy karmieni, nasze zmysły są łechtane przez producenta sztucznością i jak wabik z reklamy przylepią sie na na naszej płytce mózgowej by ten towar rozpowszechnić jak w największym stopniu.
- BTW jak tam sobie chcesz potraktuj te grę jako przygodę, nie graj jak w prawdziwe fps, ale jako bajkę którą byś sam przeżywał, do tego ta historyjka ma polski dubbing( b.dobry), więc całość łączy się w jedną spójną animację.

22.01.2012 18:19
kong123
odpowiedz
kong123
112
Legend

To i ja się wypowiem na temat Crysisa 2.

UWAGA! MOŻLIWE SPOJLERY!

Oczekiwania wobec gry miałem całkiem spore. Niestety jak to w takich przypadkach jest na oczekiwaniach się kończy.

Pierwszą rzeczą, która mi się bardzo nie spodobała był polski, beznadziejny dubbling - nie wiem po jaką cholerę ktoś go tutaj wpychał. Wystarczyłyby same napisy a całość zyskałaby bardziej na klimacie. Zatem więc pierwszy minus gry (oczywiście moim zdaniem).

Bohater. Tutaj akurat nie mam za wiele do zarzucenia. Cieszę się, że jest to nowa postać, nie przeszkadza mi też fakt, że nie mówi (zwłaszcza przy polskim dubblingu mogłoby to być nie do zniesienia). Podoba mi się też, w jakiej sytuacji się znalazł i że jego pierwotnym przeznaczeniem nie było ganianie w nanokombinezonie. Minusem jest niestety fakt, że jest to postać raczej bezpłciowa i pozbawiona uczuć. Ale ja tam zbytnio sentymentalny nie jestem i ten element nawet mi się podobał. Oceniam na plus.

Miejsce akcji i mapy. Na wieść, że akcja zostanie osadzona w Nowym Jorku zareagowałem bardzo pozytywnie. Muszę przyznać, że sporo elementów tego miasta jest dobrze odwzorowane i tutaj należy się plus. Niestety względem jedynki mapy zostały drastycznie ''wykastrowane'' a co za tym idzie liniowe. Co prawda można sobie przejść jakimś kanałem i obejść kilku wrogów ale w porównaniu z jedynką chowa się głęboko do szafy. Nie lubię takich ograniczeń dlatego też dla mnie jest to minus (i to dość duży).

Nanokombinezon i rozgrywka. Zacznę może od kombinezonu. W części pierwszej i dodatku do niej owy kombinezon dawał mnóstwo frajdy. W dwójce już niestety nie jest tak dobrze. Moce kombinezonu nie dają tyle frajdy co kiedyś z dość prostego powodu - nie ma zbytniej konieczności korzystania z nich. Liniowość rozgrywki powoduje, że używa się gównie pancerza. Od czasu do czasu przydaje się też wzmocnienie siły czy szybkość - ale tutaj też mam zarzut. Włączają się automatycznie co mi się niestety nie podobało. Minus i jeszcze raz minus. Rozgrywka jest jak już wspominałem w głównej mierze liniowa - nie podoba mi się to, że gra zmierza w stronę Call of duty. Wiele oskryptowanych akcji i nieco przygłupi przeciwnicy wcale nie pomagają w polepszeniu jakości rozgrywki. Do tego zmarnowany potencjał taktyczny, który właściwie nie wiem po co znalazł się w grze - chyba tylko dla tych co sami sami broni/amunicji znaleźć nie potrafią. Minus.

Grafika i fizyka. Pod względem graficznym jest bardzo dobrze - grafika jest ładna, optymalizacja dobra. Nie wybija się co prawda zbytnio na tle konkurencji jak robiła to jedynka ale jest dobrze. Jak najbardziej na plus. Fizyka niestety gdzieś się po drodze zagubiła i jest wyraźnie gorsza niż w jedynce. Zdarza się nawet, że przeciwnicy klinują się w przejściu (nawet na PS3 się zdarza) a niektóre szyby są nie zniszczalne. Nie ma też takiej frajdy jak w jedynce ciskanie przedmiotami czy przeciwnikami. Oj tutaj to słabo. Minus.

Fabuła. Grę ukończyłem trzy razy. Raz na PS3 i dwa razy na PC więc fabularnie jestem dość obeznany. Tutaj z ręką na sercu przyznaję, że wątek fabularny jest o niebo lepszy niż to było w jedynce. Podobają mi się także nawiązania do poprzednich części a także wątek Proroka. Pod tym względem zdecydowanie plus.

Dla mnie Crysis 2 jest produkcją typowo średnią zarówno z plusami jak i z minusami. Gra moich oczekiwań nie spełniła. Nie podoba mi się, że zmierza ku liniowości i uproszczeniu - upodabnia się niestety do Call of duty. Ale dostrzegam też plusy tej produkcji - głównie wątek fabularny zasługuje na pochwały. Rozumiem zarówno zwolenników jak i przeciwników tej gry. Swoje zdanie wyraziłem i będę się go trzymał. Gdybym miał oceniać w skali 1-10 dałbym 6.0/10.

22.01.2012 18:50
Ogame_fan
odpowiedz
Ogame_fan
106
You Can t stop this!

Connor - z noża raczej nie bardzo mogłeś kogokolwiek ściągnąć w jedynce :) Chyba nie bardzo przechodziłeś tą grę 3 razy .

23.01.2012 18:33
👎
odpowiedz
mattPiratt
8
Legionista

Gościu który napisałeś ten post - obrażasz perawdziwych graczy, bo - primo - pozwalasz sobie opisywać grę nie zaliczają singla do końca (więc dupa z ciebie nie gracz, co dopiero rekadtor), a duo, to pewnie grałes pirata, bo inaczej nie potrafię sobie wytłumaczyć jak mogłeś pominąć świetny tryb MP. Brzydze się tobą i obyś dojrzał czymprędzej dla zdrowia czytajacych twoje teksty

28.01.2012 16:11
raziel88ck
odpowiedz
raziel88ck
150
Reaver is the Key!

mattPiratt - To nie jest recenzja, a spostrzeżenia gracza, który lubił jedynkę, a zmiany w dwójce nie przypadły mu do gustu. Mowa o mnie. O multi nie wspomniałem, ponieważ pograłem chwilę i szczerze, większa frajdę wywoływały we mnie takie gry jak Quake 3, Unreal Tournament, Counter-Strike czy XIII. Mało tego, w grach preferuję tryb single, to tyle na ten temat.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze