Gra jako akt sztuki ? - Staniu - 6 kwietnia 2012

Gra jako akt sztuki ?

Ludzie od niepamiętnych czasów podziwiają sztukę w przeróżnej formie. Są to obrazy, rzeźby, grafiki itp. Podziwiane są one w muzeach czy galeriach. Sztukę samą w sobie jest dość trudno sprecyzować, ponieważ człowiek się rozwija i słowo „sztuka” nabiera nowych znaczeń. Ostatnio zastanowiła mnie kwestia, czy jako akt sztuki można nazwać grę ?

Wiele produkcji jest obficie wyposażonych we wspaniałą grafikę i elementy otoczenia, które gracze mogą podziwiać tak samo, jak ludzie zwiedzający galerie sztuki. Przykładów jest wiele: Skyrim, Guild Wars 2, Tera Online, Crysis i dużo innych gier, które charakteryzuje wspaniała oprawa wizualna i dźwiękowa. Zawierają one w sobie wiele elementów sztuki, które już przecież znamy.

 -Krajobrazy w grze = obrazy;

 -Modele postaci = rzeźby;

 -Cut scenki = film;

 -Budynki/poziomy = architektura;

 -Tło dźwiękowe = muzyka;

Przykładów jest zapewne więcej, ale ja skupiłem się na tych najważniejszych. Ich tworzenie i podziwianie jest moim zdaniem równe z innymi, bardziej znanymi formami. Wiele ludzi uważa gry za zbiorowisko pixeli, którymi zachwycają się tylko dzieciaki. W tym momencie twórcy takowych „zbiorowisk pixeli” muszą czuć się okropnie, ponieważ ich praca nie jest doceniana. Są oczywiście wyjątki, bo przecież kompozytorzy muzyki do gier otrzymują nagrody, niestety jest tego moim zdaniem za mało. Popatrzmy ilu cudownych kreatorów, którzy rysują arty, tworzą modele, nadają klimatu grze, jest pomijanych zarówno przez graczy jak i media.

Niedawno wyczytałem, że istnieją nieliczne wystawy gier, które prezentują ich piękno jako akt sztuki. Niestety takie rzeczy tylko za granicą. Na podobne eventy w Polsce pewne przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać, chyba, że się mylę i już coś takiego miało miejsce. Nie chodzi mi tutaj o targi typu PGA, bo tam przedstawia się gry aby zachęcić ludzi do ich kupna. Bardziej stawiałbym na to, aby gracze zatrzymali się na chwilę i dokładnie przyjrzeli designowi zarówno nowszych jak i starszych produkcji. Myślę, że idealnym sposobem na przykucie uwagi gracza do otoczenia w jakim aktualnie gra, mogłyby być specjalne questy, które chociaż trochę zmusiłyby do podziwiania widoków.

A jak Wy sądzicie ? Czy gry powinny stać się pełnoprawnymi członkami szeroko pojętej sztuki ?

Podoba Ci się jak piszę ? Zobacz jak nagrywam filmy: youtube.com/user/FirodVideo

Staniu
6 kwietnia 2012 - 22:19

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
06.04.2012 23:26
otaku92
😍
otaku92
23
Legionista

Hmmm, skoro o sztuce w grach mowa, to ja się pytam k***a, gdzie wzmianka o Okami. Ta gra poziomem artystycznym bije na głowę tą waszą "surrealistyczna" grafikę w skyrimach czy mass effectach. Pozdrawiam ;]

07.04.2012 00:54
maciek16180
odpowiedz
maciek16180
54
Konsul

Pierwsze słyszę żeby ktoś powiedział o oprawie Skyrima, że jest surrealistyczna. A i analogie do innych dziedzin sztuki na oprawie się nie kończą.

07.04.2012 07:41
Irek22
odpowiedz
Irek22
110
Grzeczny już byłem

Dla mnie dziełem sztuki gry nie są - są za to czysto konsumenckimi produktami, które mają dawać tzw. fun.
Kiedyś jeszcze można byłoby się zastanawiać, czy gry staną się kiedyś częścią szeroko pojętej sztuki, ale dziś już nie. Jakoś nie wyobrażam sobie, żeby Michał Anioł wziął kasę od Watykanu za Kaplicę Sykstyńską i np. namalował Adama, po czym powiedział "Dawajcie Leszcze Cash, a namaluję wam Boga" albo że Dostojewski napisał "Zbrodnię", po czym do czytelników powiedział "Dawajcie Leszcze Kasę, to dopiszę Karę". A rozkładanie w tym artykule gier na czynniki pierwsze (poza muzyką) jest bardzo naciągane, bo skoro coś rzekomo jest sztuką, to należy to rozpatrywać jako całość, a nie wyrwane z kontekstu.

Tak że odpowiadając na końcowe pytanie, to nie uważam, że gry powinny stać się pełnoprawnymi członkami szeroko pojętej sztuki.

otaku92 [1]
Okami. Ta gra poziomem artystycznym bije na głowę tą waszą "surrealistyczna" grafikę w skyrimach czy mass effectach.

Kwestia gustu, którego akurat w tym przypadku nie podzielam.

07.04.2012 11:07
Vasto_Lorde
odpowiedz
Vasto_Lorde
35
Centurion

Sądzę że gry stają się pomału dziełami sztuki. Na razie trudno będzie nam oceniać co jest sztuka w nich a co nie , bo to się dopiero w tym kierunku rozwija i nie ma takiego konkretnego schematu który by nam to precyzował. Każdy na chwilę obecną inaczej gry odbiera i ocenia co sprawia że są przeróżne opinie. Na pewno nigdy nie powinno dojść do sytuacji kiedy oceniając grę czy jest dziełem , oceniamy ją jako całość. Gry składają się z rożnych elementów i właśnie na nie trzeba zwrócić uwagę.

07.04.2012 12:54
ppaatt1
odpowiedz
ppaatt1
95
Obieżyświat

Gry nie są aktami sztuki. Może za jakiś czas (i jeśli już to na pewno nie w pierwszej lidze.). Widać co prawda ruch w dobra stronę (gry indie, pomniejsze projekty), ale to jeszcze nie to. Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Potrafię wyliczyć na palcach obydwu rąk gry które poruszały poważniejsze tematy, bądź miały "duszę". To trochę za mało.

Ta gra poziomem artystycznym bije na głowę tą waszą "surrealistyczna"
Niech Ci się Dali śni po nocach. Zaznajom się najpierw z pojęciem "surrealizm" i co za tym pojęciem tak faktycznie stoi. Nie znam ani jednej surrealistycznej gry. (tj. realizującej w jakimś stopniu surrealistyczny program).

07.04.2012 15:48
Matekso
odpowiedz
Matekso
96
Generał

są dziełami sztuki tylko jak zawsze nie każdy je dostrzega, lub nie chce widzieć w grach nic z dzieła.

07.04.2012 17:58
Harry M
odpowiedz
Harry M
143
Master czaszka

Ostatnio grałem w SW The Force Unleashed i tam cut scenki wyglądają często jak film.

07.04.2012 18:49
odpowiedz
Tuminure
90
Senator

to ja się pytam k***a, gdzie wzmianka o Okami.
Oprawa graficzna Okami podoba się przez pierwszą godzinę. Potem zazwyczaj po prostu przestaje się podobać i przejmuje inną rolę - przeszkadza i wkurza.

07.04.2012 19:32
Flyby
😊
odpowiedz
Flyby
190
Outsider

Dobrze by było na początek rozważyć skąd potrzeba potraktowania gier jako "aktów sztuki" ;) Prawdą jest że samo określenie "akt sztuki" wciąż podlega nowym definicjom - tak nieraz nowatorskim że trudnym powszechnie do przyjęcia. ;) Lecz w tych prekursorskich formach "aktów sztuki" gry się nie mieszczą a gdyby nawiązywać do starych ocen "aktu sztuki" - na przykład po linii graficznej - to tak by się miały jak "jelenie na rykowisku" do "słoneczników" van Gogha. ;) Grafika gier w najlepszym wypadku sięgnęła tego co malarze zwykli nazywać "hiperrealizmem", co jest zresztą całkiem niezłym osiągnięciem.
Sukcesy serii Mass Effect wspierają się na bardzo starych założeniach - gry miały być jak interaktywny film. Widać było jak w każdej części gry rósł wysiłek twórców aby tą zasadę urealnić - tak w grafice coraz bogatszej w cutscenki, jak i rezygnacji z wielu rozwiązań RPG stanowiących o wkładzie osobistym gracza. Pewnie tutaj - w interaktywnym filmie, drzemie sobie przyszłość gier. I w miarę rozwoju technologii i programowania, pewnie animacja gier na poziomie realizmu filmu, gracza w końcu połknie ;) To pewnie dobrze. Tylko że ten kinowy realizm wyraźnie wytycza granicę gier jako "aktu sztuki".
Gdzieś, kiedyś - kiedy gracz będzie mógł mieć za partnerkę Marylin Monroe jak żywą a sam będzie wyglądał jak idol ze swojego ulubionego kinowego plakatu, biorąc udział w niekończących się wersjach przygód Indiany Jonesa - "akt sztuki" również nie będzie potrzebny.

07.04.2012 20:26
dave_mgs
odpowiedz
dave_mgs
85
Senator

Polecam nowego Raymana - muzyka, cały pomysł na lokacje i postacie to prawdziwa sztuka!

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze