Oni wam pokażą jak wygląda trudna gra - Brucevsky - 21 lipca 2012

Oni wam pokażą jak wygląda trudna gra

Ułatwienia na każdym kroku. Wiele osób na nie narzeka w grach, bo przez to nie czuje wyzwania, a tym samym nie ma tego dreszczyku emocji przy pokonywaniu kolejnych poziomów. Starsi gracze przypominają tytuły sprzed lat, w których poziom trudności był wyższy i przez to podobno bawiło się lepiej. Gdy tak sobie jednak nadrabiam zaległości i napotykam takie produkcje jak Oni, to zastanawiam się, z czego w ogóle się w przypadku wyśrubowanego poziomu trudności cieszyć?

Zarówno wersja na PlayStation 2 jak i na komputery osobiste jest pozbawiona możliwości zapisu gry w dowolnym momencie. A to oznacza, że jesteśmy ograniczeni do mocno dyskusyjnie rozstawionych punktów kontrolnych, które często występują nie tam, gdzie powinny.

Kontrowersyjnie rozstawione checkpointy to jednak tylko wierzchołek góry lodowej, na której pewnie zatopił się niejeden konsolowy gracz. Oni bywa naprawdę frustrujące, bo wymaga od graczy wiele, a jednocześnie każe bez najmniejszych skrupułów za każdy błąd. Każda chwila rozluźnienia, źle wciśnięty przycisk, czy wymierzony rzut potrafią zakończyć się ekranem za napisem „Mission Failed” i automatycznym załadowaniem gry od ostatniego punktu kontrolnego.

Może i nie byłoby w tym nic złego, ale przygoda Konoko ma całkiem sporo bugów i naprawdę niezrozumiałych rozwiązań. Może przyjrzyjmy się kilku z nich.

Źródło: pcgamer.com

1.    Kombinacje wrogów – tank + snajper

Miłośnicy RPG-ów już domyślają się, o co chodzi. Tym razem jednak to nie my dysponujemy drużyną, w której silny i odporny na ciosy mięśniak zajmuje danego wroga swoją osobą, a trzymający się na dystans mag lub łucznik bombarduje go w tym czasie setką pocisków, które mocno uszczuplają pasek energii. Tutaj takie zespoły tworzą sobie wrogowie. A ponieważ w Oni zdrowie nie regeneruje się przy chowaniu się za skrzynkami, więc każdy przyjęty strzał ze snajperki boli (i to bardzo). A szansa na wyminięcie mięśniaka i dobiegnięcie do ustawionego daleko strzelca bez draśnięcia jest minimalna.

Źródło: unyieldinggeekery.com

2.    Doskonała celność przeciwników

Sterowanie w Oni jest delikatnie mówiąc dyskusyjne. Nad Konoko momentami trudno zapanować, a szalejąca kamera oraz pojawiający się za plecami wrogowie z różnymi pistoletami i karabinami wcale nie ułatwiają życia. Na domiar złego, liczba amunicji dla głównej bohaterki jest dramatycznie mała, a większość oponentów ma tylko minimalne problemy z władowaniem w biegającą i turlającą się policjantkę całego magazynka pocisków. A że zdrowie się nie odnawia...

3.    Uberrealizm

Tak, wszyscy fanatycy gier realistycznych powinni dużo czasu spędzić z produkcją Bungie. Przeciwnicy także, aby mieć argument przeciwko „urealnianiu” gier.  Konoko bardzo rzadko natrafia np. na niewidzialne ściany, które mogłyby ją zatrzymać podczas animacji rzutu przeciwnikiem w przód lub w tył. Co to oznacza? Nie mniej, nie więcej tyle, że najczęściej w takiej sytuacji obie walczące postacie znajdą się kilka pięter niżej i będą przypominały mokrą plamę na asfalcie. A wbrew pozorom w Oni dość często walczy się na niewielkich przesmykach, wysoko na dachach lub w korytarzach na trzecim piętrze. Okazji, aby wypaść jest więc mnóstwo i zdarza się to niestety nagminnie. A to oznacza konieczność częstego powtarzania fragmentów danej mapy.

4.    Autosave

Sporadycznie na swojej drodze Konoko napotyka różnych bossów. Problem jest taki, że autorzy schrzanili dobry pomysł i choć dali punkt kontrolny tuż przed walką z nimi to niestety nie pomyśleli już o osobach, które dotarły tam w stanie półagonalnym. Zdarza się więc tak, że z bossem walczymy osiem sekund, bo z naszym malutkim paskiem zdrowia i bez apteczek jesteśmy w stanie przeżyć tylko jeden jego atak.

5.    Elementy platformowe

Konieczność skakania po platformach byłaby mile widziana, gdyby jednak można było zapisywać stan gry w dowolnym momencie. Mając jednak dziesięć minut zabawy za sobą trudno o akceptację śmierci po źle wymierzonym skoku. A takie sytuacje też niestety w Oni się zdarzają. Tętno może się podnosi, ale szansa na porażkę jednak jest zbyt duża (patrz, zbyt czułe sterowanie).

Oni jest więc całkiem wymagającym tytułem, który raz po raz karci ekranem informującym o naszej porażce. I byłbym to w stanie zaakceptować, bo nie raz już podejmowałem wyzwania rzucone przez różne produkcje. Oni jednak tak naprawdę nie jest „trudne”. Jest po prostu całkowicie nieprzyjazne dla użytkownika. A przez to nie wywołuje woli walki po porażce, a jedynie frustrację.

Brucevsky
21 lipca 2012 - 10:55

Jak oceniasz poziom trudności Oni?

Nie mam zdania/ nie grałem 47,8 %

Nie było wcale tak trudno 34,5 %

Zgadzam się, że jest to trudna gra 17,7 %

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
21.07.2012 16:43
sekret_mnicha
sekret_mnicha
198
fsm

GRYOnline.plTeam

W Oni grałem niewiele po premierze na PC. W mojej pamięci gra widnieje jako ładna, klimatyczna naparzanka z fantastycznymi ciosami i combosami. Ani trochę nie pamiętam opisanych przez Ciebie potknięć i dyskusyjnych rozwiązań. Upływ czas potrafi mocno upiększyć obraz widniejący w głowie :) Ale ukończysz grę i napiszesz recenzję, hm? Nie bądź cienias! :)

21.07.2012 16:46
raziel88ck
👍
odpowiedz
raziel88ck
139
Reaver is the Key!

Oh yeah! Takich wpisów mi brakowało.

Nigdy nie grałem w Oni, ale intryguje mnie ta gierka. Długa jest?

21.07.2012 22:11
Brucevsky
odpowiedz
Brucevsky
108
Playing with writing

gameplay.pl

sekret_mnicha - ciężko idzie, ale posuwam się do przodu i raczej skończę. Być może na PC-cie nie było tego tak czuć, ale na PS2 dzisiaj gra się w to średnio. Wkurzają te częste śmierci nie zawsze z własnej winy.

raziel88ck - jeśli wliczać czas poświęcony na powtarzanie fragmentów etapu po każdym zgonie to kilka godzin Ci na to zejdzie. Ale jakoś szczególnie długie Oni nie jest.

21.07.2012 23:31
oleczny
odpowiedz
oleczny
36
Centurion

pamiętam ta grę, jak może z 7 lat miałem i było tego demo w KŚ Gry iiii... wiem tylko, że w to grałem, ale żaden obrazek mi się nie przypomina :P

21.07.2012 23:33
Sethlan
odpowiedz
Sethlan
94
Negative

Raz u kuzyna widzialem ta gre - kilka lat temu - glebiej sie nia nie interesowalem.

21.07.2012 23:52
odpowiedz
Lukxxx
167
Generał

Autor to cienias i tyle, no poza bugami z clippingiem i autosavem bez zdrowia. Cała reszta dla mnie to plusy ONI a nie minusy. Na PC spokojnie można biec do snajpera robiąc uniki w odpowiednich momentach bez przyjęcia strzału na klatę. Można też było się tak ustawić, żeby to snajper ściągnął tanka przez friendly fire. No tak ale to nie na padzie :P A wysoki poziom rozgrywki wspaniale wymuszał pełne opanowanie jednego z najlepszych (ale nie przekombinowanych) systemu walki.

22.07.2012 10:30
Brucevsky
odpowiedz
Brucevsky
108
Playing with writing

gameplay.pl

Lukxxx - nie sądzę, aby źle rozstawione checkpointy, wypadanie z wąskiego przesmyku razem z przeciwnikiem, bo tak chciała animacja rzutu, czy pojawiający się za plecami uzbrojeni przeciwnicy, którzy potem ładują mi cały magazynek w Konoko, były winą mojego braku umiejętności. ;) Ale może się tam nie znam :)

22.07.2012 10:35
odpowiedz
Limbo92
6
Konsul

Gowniarzem bedac w Oni gralem, po opanowaniu trzech super combosow(takie swiecace) stajemy sie praktycznie niesmiertelni bo wszyscy padaja jak muchy :p Ale nie przeszedlem do konca, zatrzymalem sie na momencie poscigu za jakims gosciem, nie wiedzialem co robic dalej bo nie moglem przeskoczyc jakiegos miejsca :p

22.07.2012 10:37
Yuri the Crusader
odpowiedz
Yuri the Crusader
160
GUNDAM Pilot

A to w wersji na PC quick save'y były?
Jakoś przechodziłem kilka razy i nie przypominam sobie takiej opcji.

22.07.2012 10:55
Predi2222
odpowiedz
Predi2222
101
CROCHAX velox

Z jakiej gry pochodzi screen z czołgiem i snajperem ?

22.07.2012 12:58
Brucevsky
odpowiedz
Brucevsky
108
Playing with writing

gameplay.pl

Yuri the Crusader - poprawione, dzięki za spostrzeżenie. Sprawdziłem tę informację dopiero teraz, bo zawierzyłem znajomemu, który kończył Oni kilka lat temu na PC. Pamięć bywa zawodna ;)

Predi2222 - bodajże z Arma.

22.07.2012 13:21
SpecShadow
odpowiedz
SpecShadow
69
Silence of the LAMs

ONI grą trudną? Jak na rok w którym się ukazała była świetna, miała trochę archaizmów ale ludzie... takie czasy były. W każdej grze byłoby coś, co dyskwalifikowałoby ją w 2012 roku.

Ech, gdybyście podchodzili tak samo krytycznie do współczesnych gier AAA (czy tam aaaa) to byłoby dobrze :]

Jedna z niewielu gier w japońskich klimatach, w którą grałem i którą na dodatek ukończyłem (nie licząc SHOGO)

22.07.2012 13:33
Brucevsky
odpowiedz
Brucevsky
108
Playing with writing

gameplay.pl

SpecShadow - ale ja nie oceniam z perspektywy obecnych hitów na PS3/x360/PC, bo gram ciągle na PS2 i współczesne produkcje AAA pewnie ogram dopiero za jakiś czas. Porównując ten tytuł do innych z PS2, które ostatnio ukończyłem, uważam przygody Konoko za frustrujące i trudne.

23.07.2012 03:00
Drakethx
👍
odpowiedz
Drakethx
15
Legionista

Witam... Pamiętam tą gierkę i walkę o każdy pakiet amunicji i apteczkę. Pamiętam że często wymieniałem broń i starałem się rzadko przeładowywać(żeby nie marnować pakietów amunicji) jak miałem mało amunicji w broni to wymieniałem ja na inną po przeciwniku. Na to można było sobie pozwolić jak było 2 przeciwników uzbrojonych co najwyżej. Ale najważniejszym było opanowanie wszystkich ciosów Konoko. Grałem na pececie i pamiętam że nie było łatwo, również zmieniałem klawisze tak, żeby było łatwiej co niektóre ruchy robić. Co do zapisywania to się zgodzę mogłyby być częstsze, ale za to że masz mało amunicji czy apteczek wiń tylko siebie. :P

23.07.2012 03:32
Roniq
👍
odpowiedz
Roniq
73
Senator

Ostatni raz grę przeszedłem w grudniu 2011 :) Fakt niektóre bugi, które wymieniasz czasami denerwowały (głównie animacje, które zrzucały nas z budynków, klatek schodowych itp.), ale ogólnie gra nie jest trudna. Dla mnie w sam raz :) Jak ktoś nie grał to polecam, bo mimo iż grafika się postarzała (głównie straszą puste pomieszczenia), to grywalność jest taka sama jak przed laty :)

23.07.2012 04:30
odpowiedz
zanonimizowany227597
72
Generał

Dzisiaj faktycznie gra może uchodzić za dosyć trudną - w kontekście współczesnych gier, których 3/4 robione jest tak, żeby gracz bez problemu przechodził ją od początku do końca, a żaden fragment gry praktycznie nie wymagał powtórki czy niedajboże... wysiłku! Ale jak na grę ze tamtych czasów, specjalnie trudna nie jest, po prostu czasami się ginie i trzeba przećwiczyć niektóre fragmenty - w końcu wtedy to była norma.

30.11.2014 21:17
odpowiedz
premium691818487
2
Junior

Wg mnie to nie chodzi o poziom trudności a o to, że nowe gry nie wymagają myślenia

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze