Komedia akcja i dramat czyli życie prawdziwego szpiega w serialu Chuck - Marcus - 3 sierpnia 2012

Komedia, akcja i dramat, czyli życie prawdziwego szpiega w serialu Chuck

Kiedy skończyłem czwarty sezon Breaking Bad, do głowy przyszła mi jedna myśl – jeszcze przez długi czas nie obejrzę serialu, który poziomem zbliży się do historii Waltera White’a. I pewnie żył bym w tej nieświadomości jeszcze przez parę lat, gdyby nie rekomendacje znajomych oraz internautów, wychwalających nieznanego mi wówczas Chucka.

Tytułowym bohaterem serialu jest Chuck Bartowski, dwudziestokilkuletni komputerowiec z Burbank w Kalifornii. Zajmuje się naprawianiem sprzętu komputerowego w sklepie Buy More, gdzie pracuje także jego najlepszy przyjaciel – Morgan Grimes. Spokojne życie dwójki nerdów opiera się w dużej mierze na ogrywaniu najnowszych odsłon Call of Duty czy rozmowie na temat Gwiezdnych Wojen. Wszystko wywraca się do góry nogami, kiedy niczego nieświadomy Chuck odbiera wiadomość od dawnego i znienawidzonego znajomego, Bryce’a Larkina. Jak się później okazuje, e-mail zawiera ściśle tajne dane, wykradzione z rządowego komputera. Informacje trafiają do głowy Bartowskiego, przez co staje się on dla CIA oraz NSA jedną z najcenniejszych osób na świecie.  

Niedługo po całym zajściu w NerdHerd zjawia się Sarah Walker, świetnie wyszkolona i niezwykle urodziwa agentka, która wraz z Johnem Casey ma zadbać o bezpieczeństwo tzw. Intersektu. Oczywiście, zadanie nie jest łatwe ani dla dwójki szpiegów, ani dla Chucka, zagubionego w świecie tajnych służb. Dużym problemem staje się tajemnica, jaką ukrywa przed światem, a przede wszystkim – przed rodziną. Siostra Chucka, Ellie Bartowski oraz Devon Woodcomb stanowią zgraną parę, o czym przekonujemy się wiele razy. Do familii można także zaliczyć wspomnianego już Morgana, sympatycznego brodacza z Buy More.

Obsada serialu jest całkiem pokaźna, dlatego w każdym odcinku pojawia się kilkanaście dobrze znanych facjat. Oprócz omówionych już bohaterów, na ekranie goszczą przede wszystkim pozostali pracownicy sklepu komputerowego z Big Mike’m (ksywka, jak możecie się domyślić, nawiązuje do jego masy ;)) na czele. Mamy hinduskiego kombinatora Lestera, przypominającego wyglądem gwałciciela-zabójcę Jeffa, Azjatkę Annę, a także masę innych, dalszoplanowych postaci.

Zespołem Bartowski dowodzi członkini CIA, generał Beckman. Pierwsze misje jej podopiecznych chyba zawsze będą mi się kojarzyć z tekstem „Stay in the car, Chuck!” (Chuck, zostań w samochodzie). Oczywiście, zadania nigdy nie idą tak, jak powinny, dlatego przyszły agent zawsze ignoruje polecenia opiekunów, pakując się w jeszcze większe tarapaty. Tu muszę przyznać, że dwa pierwsze sezony miały urok w postaci niezdarności naszego bohatera, który sprytem i inteligencją załatwiał kolejnych złoczyńców. [W tym momencie będzie duuuży spoiler, dlatego jeśli nie chcecie zepsuć sobie przyjemności z oglądania tego serialu, lepiej pomińcie oznaczony fragment] Trzeci sezon moim zdaniem przyniósł największą zmianę w postaci ulepszenia Intersektu, oznaczonego numerem 2.0. Od tej pory Chuck stał się prawdziwym szpiegiem, ponieważ w czasie przebłysku program „uczył” go sztuk walki.[Koniec spoilera] Mimo to, klimat wciąż pozostawał świetny i tak naprawdę utrzymywał się, w większych lub mniejszych ilościach, przez wszystkie pięć sezonów.

Tytuł tekstu mówi jasno – serial jest przepełniony akcją, rozśmiesza i wzrusza - to rzeczywiście prawda.  Misje Drużyny Bartowski za każdym razem obfitują w niespodziewane zwroty akcji, a co za tym idzie, na ekranie dzieje się dużo. Efektowne wymiany ognia i walka wręcz cieszą oczy, podobnie jak skradanie i włamywanie do różnorakich placówek. Równie ważny okazuje się humor, którego nie brakuje. W tym przypadku pierwsze skrzypce odgrywa duet Jeff&Lester (znany lepiej jako gwiazdy światowego formatu i członkowie zespołu Jeffster) wraz z Chuckiem i Morganem. Tak naprawdę nikt nie pozostaje im dłużny i każda z postaci wnosi swoje trzy grosze do utrzymania komediowej konwencji. Ostatnim z trzech składników na sukces są wzruszające momenty. Jeśli miałbym wybrać jeden z nich (bo w porównaniu do ilości akcji i humoru jest ich najmniej), to na pewno wybór padłby na niezwykle emocjonujące zakończenie ostatniego sezonu. I to nie tyko dlatego, że było to zwieńczenie pięcioletniej przygody z serialem – po prostu scena, w której Sarah zwraca się do Chucka i mówi mu, żeby ją pocałował, ścisnęła by za serce nawet największego twardziela (pod warunkiem, iż śledził na bieżąco przygody trójki agentów).

Ostatnim podpunktem artykułu zostały świetnie wykreowane postacie. W przypadku Breaking Bad chwaliłem ich rozwój, który niezwykle mi się spodobał. Tutaj natomiast od początku widz dostaje inteligentnych, przebiegłych i głupkowatych bohaterów, których nie sposób nie polubić. Najlepsi z nich to: Chuck, Sarah, Morgan, John Casey, generał Beckman, Ellie, Devon, Big Mike, Jeffrey, Lester, Bryce Larkin, Daniel Shaw, Orion, agent Mróz, Alexei Volkoff, Anna, Alex i Carina. Oczywiście, porównanie do Breaking Bad nie oznacza, że w omawianym serialu postacie się nie rozwijają, jest wręcz przeciwnie. Główny bohater, początkowo nieszkodliwy nerd, z czasem zmienia się w agenta z krwi i kości. Przemiana Caseya przebiega inaczej, może nawet odbywa się w odwrotnym kierunku. Kiedy członek NSA po raz pierwszy pojawił się na ekranie, był służbistą i twardym żołnierzem, natomiast w towarzystwie Chucka i Sarah stał się przyjacielem, a nie tylko agentem. Dość podobnie wygląda sytuacja agentki Walker - mimo, iż od początku lubiła Bartowskiego, to jednak z odcinka na odcinek ich więź się wzmacniała.

Kończąc, chciałbym wszystkich bardzo gorąco zachęcić do zapoznania się z Chuckiem. Może nie jestem wielkim znawcą seriali i takie słowa niewiele znaczą, ale jest to dla mnie najlepszy serial jaki oglądałem. Żałuję tylko, że to już koniec pięcioletniej historii stworzonej przez dwójkę reżyserów: Josha Schwarza i Chrisa Fedaka. Pod wpisem podam moje ulubione serialowe cytaty oraz najlepiej przeze mnie zapamiętane momenty, do czego również was zachęcam.

Marcus
3 sierpnia 2012 - 17:10
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
03.08.2012 19:26
raziel88ck
raziel88ck
155
Reaver is the Key!

Jaj... Ahh ta cudowna Iwonka :* <3

03.08.2012 19:29
marcus alex fenix
odpowiedz
marcus alex fenix
83
Marcus

Noo, zgadzam się w stu procentach co do jej wyglądu. Warto wspomnieć, że ma polskie pochodzenie i normalnie mówi w naszym języku - w sumie to oczywiste, że jest z Polski, przy takim wyglądzie. <3

03.08.2012 19:30
Mitsukai
👍
odpowiedz
Mitsukai
198
Internet is for Porn
03.08.2012 19:33
marcus alex fenix
odpowiedz
marcus alex fenix
83
Marcus
Wideo

Oj tam, zrobili jakieś zagranie pod amerykańską publikę, tutaj mówi normalnie. :D http://www.youtube.com/watch?v=ikiOZcvg4d0

03.08.2012 19:36
Mitsukai
😊
odpowiedz
Mitsukai
198
Internet is for Porn

W Chucku tez, tyle ze z ś robi jej sie sz, w twoim linku nie ma ś wiec mowi naturalniej, ale ć tez jej ucieka w sz podobnie jak ż.

03.08.2012 20:16
Orlando
odpowiedz
Orlando
42
Smile Smile Smile

Mimo to, klimat wciąż pozostawał świetny i tak naprawdę utrzymywał się, w większych lub mniejszych ilościach, przez wszystkie pięć sezonów.

False, czwarty i piąty są słabe.

03.08.2012 20:24
ksips
odpowiedz
ksips
138
Legend

A mnie tam się 4 i 5 sezon jeszcze bardziej podobał niż wcześniejsze - pierwszy wydaje mi się często-gęsto nudnawy. Potem trochę odlecieli w dużą ilość nierealnych akcji i zwrotów, ale można to przełknąć.

W tekście jest błąd - Chuckiem zainteresowało się CIA i NSA

03.08.2012 20:28
jarooli
👍
odpowiedz
jarooli
104
Would you kindly?

Na TVN7 koło 10 i 18 można oglądać ten serial, więc czasami rzucę okiem;) Całkiem przyjemny to fakt, ale do nazywania go ulubionym wiele mu brakuje, ot taki sobie telewizyjny serialik komediowo-sensacyjny;P

03.08.2012 20:58
jambond
odpowiedz
jambond
110
KeRmiT

Ja również naprawdę polecam ten serial. Wszystkie serie naprawdę są warte obejrzenia, a przy obejrzeniu ostatnich odcinków naprawdę żałowałem że to już koniec. Bardzo chciałbym zobaczyć co mogliby wymyslić scenarzyści na następną serię ;)

03.08.2012 21:28
marcus alex fenix
odpowiedz
marcus alex fenix
83
Marcus

Mitsukai - nie ma się co dziwić, w końcu urodziła się już w Australii, a takie naleciałości to już przypadłość osób, których podstawowym językiem jest angielski.

Orlando - zgadzam się, są to słabsze sezony, ale klimat wciąż był całkiem niezły.

ksips - dzięki, już poprawiłem. Pierwszy sezon z pewnością miał najbardziej "ofermowaty" klimat i to miało swój urok, dla mnie pierwszy trzy sezony są najlepsze, dwa pozostałe lekko odstają.

jarooli - nie wiem jak inni, ale kiedy się wkręciłem to nie było opcji, żeby czekać aż jeden dzień na nowy odcinek. :D Wszystkie sezony jakoś w dwa tygodnie przeleciałem.

jambond - pewnie, że chciałbym zobaczyć kolejne sezony, ale tylko, jeśli miałbym gwarancję, iż co najmniej utrzymają poziom ostatnich serii.

03.08.2012 21:35
jambond
odpowiedz
jambond
110
KeRmiT

marcus - ale niestety już nie będzie. Chyba ze ktoś zna przypadki w których serial był wznawiany po jakimś czasie ??
Ja bym zobaczył nawet gorszą serie, nie jestem dosyc wybredny pod tym względem. Jak już się wciągne to nie ma odwrotu.

03.08.2012 21:41
ksips
odpowiedz
ksips
138
Legend

[11] Z tego co czytałem na filmwebie, to wszyscy są "za" jakąś kontynuacją (choć przoduje pomysł filmu) - mowa oczywiście o aktorach i reżyserach ;) Brakuje tylko kasy na wykupienie praw do "marki" od stacji

03.08.2012 21:49
marcus alex fenix
odpowiedz
marcus alex fenix
83
Marcus

Również czytałem na ten temat, i jest tak, jak mówi ksips - aktorzy i reżyserowie są jak najbardziej za (czy to szósty sezon, czy to jakiś dodatkowy film), jednak NBC nie da kasy na wyprodukowanie tego, bo ostatnie sezony Chucka nie przynosiły odpowiedniej oglądalności. Nie wiem, może niech zrobią Kickstartera filmowego dla Chucka, sam mogę zapłacić. :)

04.08.2012 13:50
marcus alex fenix
odpowiedz
marcus alex fenix
83
Marcus
Wideo

Tutaj moim zdaniem najlepsze wykonanie zespołu Jeffster + ogólnie fajna scena, więc lubię ten fragment. http://www.youtube.com/watch?v=0ufiQxhig3s Ich wczucie rozwala, szczególnie Lestera. ;) Rozmowa Sarah z Chuckiem, a przede wszystkim "Anna Wu, I lo... i like u very, very much". Generalnie piosenki Jeffstera fajnie brzmiały, takie wpasowane w styl serialu.

Generalnie to takim przełomowym momentem w serialu był dla mnie, oprócz wspomnianego w tekście spoilera, pocałunek Sarah z Chuckiem, niezły był też ratunek partnerki Chucka, kiedy została otruta.

Ale ogólnie tych scen, które każdy powinien zapamiętać była masa, dlatego polecam kompilacje na Youtube, na których możecie obejrzeć ciekawe momenty.

04.08.2012 14:14
Kompo
odpowiedz
Kompo
160
Legend

Chuck jest luźny, ale czasami trochę naiwny, taki kids&teens friendly. No i zgadzam się z Orlando, 4 i 5 (przede wszystkim 5!) sezon to słabizna.

Najlepszy serial to spoooora przesada, zwłaszcza przyrównując do Breaking Bad.

04.08.2012 15:38
odpowiedz
Lutz
173
Legend

Dajcie spokoj, to juz nawet KyleXY byl lepszy.

12.08.2012 23:41
Stra Moldas
odpowiedz
Stra Moldas
96
Wujek Samo Stra

Teraz wpadłem na ten tekst, bo właśnie jestem na etapie oglądania Chucka. :P

Serial wpadł mi zupełnie przypadkiem, szukałem czegoś na wyjazd wakacyjny, najlepiej serialu. Obejrzałem jeden odcinek "z marszu" skacząc po kanałach, bo zaintrygowało mnie w TVN7. I okazało się to absolutną bombą, właśnie czegoś takiego szukałem - śmieszny, lekko sensacyjny, momentami nawet wzruszający. A przede wszystkim bardzo dobry w odbiorze.

Aż szkoda, że jest tylko pięć serii i faktycznie fajnie byłoby, gdyby coś się jeszcze pojawiło. Zwłaszcza, że oglądając filmiki z produkcji serialu widać, że cała ekipa jest naprawdę ze sobą zżyta. ;)

Najnudniejszy uważam zdecydowanie pierwszy sezon, potem, gdy akcja się "rozkręca" od trzeciego, jest coraz lepiej. Na plus też znane twarze w gościnnych występach - i to także tych dłuższych (Bakula, Hamilton, Routh... no i Dalton!).

Taka perełka odkryta przypadkiem, bardzo przyjemne zaskoczenie. I cieszę się, że w tym roku, bo ciężko byłoby wytrzymać do premiery kolejnych epizodów. :D

PS W tekście jest błąd - imię Volkoffa to Alexei, a nie Alexander.

13.08.2012 01:42
odpowiedz
Malaga
94
ma laga

pierwsze dwa sezony świetne, trzeci gubi poziom w połowie, ale przez to że nie był emitowany regularnie nie wróciłem do niego w czwartym.

Druga sprawa, że dominują tu akcje szpiegowskie, które są najsłabszą stroną serialu i przypominają tandetę rodem z VIP z Pamelą Anderson...

13.08.2012 08:26
marcus alex fenix
odpowiedz
marcus alex fenix
83
Marcus

Stra - błąd z Volkoffem poprawiony, co do samego serialu, powtórzę to jeszcze raz: dla mnie najlepsze sezony to 1-3, natomiast 4-5 trochę traci na klimacie Chucka, jednak ja tak się wkręciłem w ten serial, że nie zauważyłem większej różnicy - najbardziej żałowałem, że to już koniec. :<

Malaga - trzeci w całości jest świetny, co Ty gadasz. :D Sezony 1-3 są na szóstkę (w skali szkolnej), czwarty na piątkę, a piąty na czwórkę z plusem.

13.08.2012 19:50
Stra Moldas
odpowiedz
Stra Moldas
96
Wujek Samo Stra

A ja się nie zgadzam. Pierwszy był strasznie "męczący", jak zapanowała atmosfera przyjaźni, "jedności" mieszkańców Echo Park było dużo fajniej. No i w czwartym na plus, że powraca naprawdę wiele postaci na gościnne, jednoodcinkowe występy. :)

I jest Dalton!

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze