Nasze ulubione gry Indie // Część trzecia - RazielGP - 24 sierpnia 2012

Nasze ulubione gry Indie // Część trzecia

Po długiej przerwie postanowiłem powrócić do cyklu związanego z grami indie. W związku z tym, że nie zdołałem nadrobić należytych zaległości w tego typu produkcjach, postanowiłem zmienić jego konwencję. Tym razem, zamierzam polecić te produkcje, które cieszą się dobrymi opiniami wśród graczy, a nie jak uprzednio tylko i wyłącznie moimi faworytami. Dzięki takiemu zabiegowi poznacie tytuły gier polecanych przez inne osoby, co zaowocuje zróźnicowanymi pozycjami. Reszta pozostaje bez zmian. W taki oto sposób zapraszam was do odświeżonej, trzeciej odsłony niniejszego cyklu.

Zeno Clash - Dynamiczna oraz bardzo brutalna gra akcji utrzymana została w dość karykaturalnych klimatach. Gath, będący głównym bohaterem niniejszej produkcji jest wojownikiem skazanym przez członków byłego klanu na banicję. W tak niesprzyjających nam warunkach zaczynamy zabawę, by po drodze ubić paru kolesi usiłujących nas zabić. Następnie przemierzamy kolejne niebezpieczne krainy, aby dotrzeć na koniec świata. Oczywiście cała wędrówka oscyluje w wiele emocjonujących pojedynków, jak i parę spokojnych momentów.
Produkt ten polecił: Harry M

The Path - Przygodowa produkcja z gatunku survival horror w połączeniu z psychodelicznymi elementami oferuje nam niezapomniane przeżycia. Początek zaczyna się niezwykle niewinnie, ze względu na przyjazne barwy otaczające świat gry oraz miłe z wyglądu dziewczyny, pełniące role gównych bohaterek. Jednak podczas naszej wędrówki wszystko zaczyna się zmieniać. Pojawia się wówczas smętna muzyka, ciemne kolory oraz wszelakiego rodzaju przewidzenia. Oprócz tego autorzy postanowili dać nam w pewnym sensie pozory wolności oferując tym samym dość otwarte połacie terenu. Dzięki temu rozgrywka jest nietuzinkowa, zaś klimat krwiożerczo soczysty.
Produkt ten polecił: Orlando

Max & the Magic Maker - Nietypowa platformówka, w której dojście do celu jest możliwe dzięki wykorzystaniu magicznego mazaka, pełniącego rolę mostów oraz schodów umożliwiających nam tym samym przedostatnie się do dalszych etapów gry. Sama zabawa w dobry sposób urozmaica nam wolny czas. Jest to zasługa wysokiej grywalności produktu, przyjemnej dla oka dwuwymiarowej oprawy wizualnej oraz wpadającej w ucho, towarzyszącej przygodom Maksa muzyczce.
Produkt ten polecił: Blackthorn

Gemini Rue - Główny bohater tej oldshoolowej przygodówki przywodzi na myśl Bruce'a Willisa z dawnych lat. Przynajmniej takie są moje spostrzeżenia. Czym wyróżnia się omawiany przedstawiciel gier typu point & click? Przede wszystkim pikselową, utrzymaną w starym stylu oprawą wizualną. Oprócz sentymentalnych momentów, produkt ten przykuwa dobrze wykonanymi elementami oraz ciekawą, rozbudowaną fabułą. Klimat Gemini Rue łapie nie tylko za nasze serca, ale powoduje także ciary na skórze.
Produkt ten polecił: Orlando

Eufloria - Różniąca się pod względem rozgrywki stategiczna produkcja, urzeka nas zabawnym soundtrackiem oraz nietuzinkowym światem okraszonym interesującą paletą barw. Sterujemy w niej mikroorganizmami mającymi na celu przejęcie kolejnych planet oraz budowaniu na nich swoich baz. Cała zabawa jest odpowiednio odprężająca i wyważona, dzięki czemu chwile z nią spędzone można zaliczyć do bardzo przyjemnych.
Produkt ten polecił: Orlando

Botanicula - Epicka przygodówka połączona jest z elementami logicznymi, stanowiącymi trzon rozgrywki. Na naszej nietypowej drodze co jakiś czas pojawiają się przeszkody, które należy pokonać, aby móc dojść do dalszego etapu omawianego programu. Podczas zmagań przygrywają nam zabawne kawałki idealnie pasujące do równie sympatycznej oprawy artystycznej.
Produkt ten polecił: Orlando


Na dziś to wszystko. W kolejnej części zaserwuję wam kolejną szóstkę polecanych przez graczy indyków. Również i wy możecie wymienić w komentarzach pod niniejszym wpisem swoich faworytów. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby to uczynić. Wręcz przeciwnie, gorąco do tego zachęcam.

Opisy powyższych gier są moją robotą. Osoby polecające wymieniają jedynie godne uwagi według ich zasad tytuły, które ja po głębszej analizie opisuję w swoim cyklu.


Polub Raziela jeśli podoba ci się niniejszy tekst. Z góry dziękuję za klik.

RazielGP
24 sierpnia 2012 - 14:18

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
24.08.2012 16:31
Damian1539
Damian1539
87
4 8 15 16 23 42

Ostatnia indie w jaka gralem, to Tales from Space Mutant Blobs Attack. Warto sie zapoznac, bo gra dosc dobra.

24.08.2012 17:01
Scott P.
odpowiedz
Scott P.
96
Generał

Zeno Clash nie jest grą indie.

24.08.2012 18:56
Orlando
😱
odpowiedz
Orlando
42
Smile Smile Smile

oops :3

24.08.2012 20:31
raziel88ck
odpowiedz
raziel88ck
144
Reaver is the Key!

Scott P. - Zasugerowałem się wiadomością z GOL'a - https://www.gry-online.pl/S018.asp?ID=829

24.08.2012 23:21
Majkel Dżordan
👍
odpowiedz
Majkel Dżordan
19
Generał

Ostatnio wyszło bundle Be Mine 4 z ciekawą grą indie: Zero Gear. Warto wspomnieć o tych samochodzikach, bo zabawa ze znajomymi przednia.

25.08.2012 22:23
raziel88ck
😊
odpowiedz
raziel88ck
144
Reaver is the Key!

Majkel Dźordan - Faktycznie, ciekawie to wygląda.

27.08.2012 21:36
guy_fawkes
odpowiedz
guy_fawkes
24
Pretorianin

@ Scott P.: Według CD Projekt i serii "Grywalność Ponad Wszystko" jest to indyk. Tak samo twierdzi Steam i wiele newsów.

Z opisanych tutaj indorów grałem jedynie w Botaniculę, która nie jest ani trochę epicka, a wręcz przeciwnie. Przedstawiony w niej świat jest czarujący, nietuzinkowy, urzeka stylistyką i soundtrackiem, lecz tak naprawdę samej gry w tym niewiele - Botaniculę bardziej się ogląda i słucha, aniżeli w nią gra. Zeno Clash natomiast muszę nadrobić.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze