Co ma wspólnego Dishonored z Half-Life 2? - Prometheus - 2 października 2012

Co ma wspólnego Dishonored z Half-Life 2?

Rok 2004. Po długim poślizgu na świat wreszcie przychodzi długo oczekiwany FPS – Half-Life 2, studia Valve, znanego z wybornych gier w swoim gatunku. Większość developerów osadza akcję swoich gier w zmyślonych światach daleko od Ziemi, albo gdzieś w USA – chciałoby się rzecz: standard. Twórcy tej świetnie prosperującej serii  poszli jednak o krok dalej i to właśnie między innymi dzięki nietypowym, cieszącym oko lokacjom gra osiągnęła niebywały sukces. Ale co do tego ma do tego Dishonored?

Co%20ma%20wsp%F3lnego%20Dishonored%20z%20Half-Life%202%3F

City 17, bo to na jego terenie przyszło nam spędzić większość czasu gry, wzorowano na prawdziwym mieście, stolicy Bułgarii – Sofii. Styl architektoniczny, kolorystyka, wiele pomniejszych elementów mających swoje niepowtarzalne cechy – to wszystko przeniósł do kilku znamienitych tytułów Victor Antonov, urodzony w stolicy Bułgarii, zajmujący stanowisko m.in. dyrektora artystycznego.

Dishonored
Welcome to City 17... ekhm, nie ta formułka.

Choć na pierwszy rzut oka Dishonored czerpie pełnymi garściami z City 17 osadzonego w Half-Life 2, to tutaj mamy do czynienia z prawdziwym Steam-punkiem. Nie jest w błędzie jednak ten, który porównuje obie produkcje – i słusznie, bo od razu wiadomo, kto maczał nad nimi palce. Antonov to niezależny artysta, który nie przywiązuje się do jednego studia – bardziej zwraca uwagę na konkretne projekty i z pewnością sprawia mu to niebywałą radość.

Dlaczego Victor Antonov opuścił Valve?

Victor%20Antonov

Ja wspomina  – „Kiedy przyszedłem do Valve, byli małą firmą. Rozrośli się, a ja jestem zainteresowany podejmowaniem pewnego kreatywnego ryzyka, które porównać można do jazzu, jammowania i rock’n’rolla, kiedy coś jest niewielkie, intensywne i za zadanie ma wywołać rewolucje w mediach.”

Dodaje ponadto: „Opuściłem firmę dokładnie wtedy, kiedy zakończyli prace nad epicką grą z półki AAA, którą było Half-Life 2 (…) Od tego czasu zajmowali się epizodycznymi rzeczami. Valve jest wspaniałym miejscem, ale mnie interesują projekty, nie firmy. Zjawiłem się w Valve specjalnie dla Half-Life 2. Potem odszedłem i współpracowałem z Arkhane nad The Crossing [projekt zawieszony – dop. Prometheus]i Dishonored. Ten projekt jest dla mnie najważniejszy.” – źródło: Eurogamer

Najwyraźniej więc Victor Antonov zdaje się podążać wzorową ścieżką – gdyby przecież chciał, miałby do dziś ciepłą posadkę w prawdopodobnie najlepiej dbającej o pracowników firmie z branży gier. A mimo to dba o swoją artystyczną niezależność i „zaczepia się” o bardzo interesujące projekty (lista poniżej), za co należą się mu brawa. Zaś nie da się ukryć, że Dishonored spokojnie może pretendować do miana najładniejszej gry tego roku (a może nawet nie tylko na tym polu).

Dishonored
Skradanie będzie głównym elementem rozgrywki, ale nikt nikomu nie zabroni stylu a'a Rambo

Lista studiów i gier, przy których współpracował Antonov:

Xatrix

  • Redneck Rampage (1997)
  • Redneck Deer Huntin' (1998)
  • Redenck Rampage Rides Again: Arkansas (1998)
  • Quake 2 Mission Pack: The Reckoning (1998)
  • Kingpin: Life of Crime (1999)

Valve

  • Counter-Strike: Source (2004)
  • Half-Life 2 (2004)
  • Half-Life 2: Lost Coast (2005)
  • Koncept dla Team Fortress 2 (~2005/2006)

Arkane/Zenimax

  • Dark Messiah of Might & Magic - Arkane (2006)
  • The Crossing (co-writer, city designer) - Arkane (~2007 do 2009 – projekt zawieszony)
  • Dishonored (co-creator) - Arkane (2009 - obecnie) 
Prometheus
2 października 2012 - 12:49

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
02.10.2012 13:52
GameSkate
53
Pretorianin

Technicznie Dishonored to whale-oil-punk, bo zamiast pary wszystko napędza olej pozyskiwany z wielorybów. ;)

02.10.2012 14:14
Goozys[DEA]
odpowiedz
Goozys[DEA]
137
Legend

Poza Antonovem nie widzę żadnych innych wspólnych mianowników dla Dishonored i Half-Life 2. Na siłę dopatrujecie się czegoś, czego tak naprawdę nie ma. To, że przeciwnicy będą poruszali się na jakichś dziwnych zmechanizowanych szczudłach ma od razu oznaczać, że to steampunkowe odpowiedniki Striderów? Eh...

02.10.2012 14:18
Stra Moldas
odpowiedz
Stra Moldas
94
Wujek Samo Stra

Nie przepadam za takim stylem, ale Dishonored bardzo mnie ciekawi. Może to będzie gra, dzięki któremu przekonam się do steam-punku? :) Zobaczymy.

02.10.2012 14:56
Prometheus
odpowiedz
Prometheus
10
Centurion

@ Gooyzs[DEA] - trzeba mieć klapki na oczach, żeby nie zauważyć podobieństwa. Nie chodzi o doszukiwanie się na siłę podobieństw przeciwników itp., bo to dwie różne bajki, ale oba miasta są wyraźnie podobne (zależy jak na to spojrzeć). W obu przypadkach Antonov inspirował się rodzinnym miastem i widać to na każdym kroku.

02.10.2012 14:59
odpowiedz
koobon
82
Legend

Mnie to miasto bardziej przypomina stylem Fable II i III niż H-L 2. Podobnie jak Gooyzs uważam, że autor porównanie zrobił na siłę.

03.10.2012 11:15
Butryk89
odpowiedz
Butryk89
104
Generał

To w takim razie CoD jest podobny do Dishonored. W końcu "zależy jak na to spojrzeć".

03.10.2012 12:19
Prometheus
odpowiedz
Prometheus
10
Centurion

@ Butryk89 - dokładnie tak, CoD jest podobny... w jakichś 10%. ^^ Zaznaczam raz jeszcze: w przypadku architektury lokacji (a to znaczna część gry) Dishonored i Half-Life 2 (szczególnie City 17) cechują się bliźniaczym stylem. Zresztą chyba się nie mylę, skoro inni również mają podobne skojarzenia. http://www.nowgamer.com/news/1008666/bethesdas_dishonored_half_life_2_meets_bioshock_infinite.html

10.10.2012 10:55
Hydro2
odpowiedz
Hydro2
124
Legend

Ma na pewno więcej niż jak to niektórzy mówią z Bioshockiem czy Deus Exem. Dla mnie ta gra jest iście Half Lifowa, a to bardzo dobrze o niej świadczy. Obie mają na maxa podobny styl rozgrywki, podobny styl otoczenia, w podobny sposób przechodzi się levele i twórcą projektów poziomów obu gier jest ten sam typ. najwazniejszy jest jednak inny fakt - obie gry piekielnie wciągają :)

10.10.2012 17:11
Irek22
odpowiedz
Irek22
100
Grzeczny już byłem

Mi osobiście Dishonored pod względem designu bardziej się kojarzy z Bioshockiem niż Half-Lifem. A że Bioshock to dla mnie designerskie arcydzieło wśród gier, tym bardziej się cieszę, że także ktoś inny poszedł w tę stronę niż trzaskać kolejną pseudorealistyczną grafikę, która zestarzeje się za 2-3 lata.
Jest też coś w tym, co napisał koobon - miasto może się kojarzyć także z Fable III.
Podobnie jak Goozys[DEA] uważam, że to doszukiwanie się podobieństw na siłę wynikające z tego, że za design obu tytułów jest odpowiedzialna ta sama osoba. Gdyby nie creditsy, to nikt by nie powiedział, że za design Kingdoms of Amalur jest odpowiedzialny twórca Spawna...

A zresztą co to ma za znaczenie, że jakaś gra co ma wspólnego z jakąś inną grą i którą inną grę bardziej przypomina...? Najważniejsze, żeby świetnie się grało!

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze