Edycje kolekcjonerskie cz. 2 - czym warto się zainteresować - Prometheus - 3 stycznia 2013

Edycje kolekcjonerskie cz. 2 - czym warto się zainteresować

Nadchodzi druga część felietonu, w której przedstawiam najciekawsze elementy edycji kolekcjonerskich. Na jakie elementy w pierwszej kolejności powinniśmy zwracać uwagę? Zapraszam do zapoznania się z poradnikiem.

Edycje%20kolekcjonerskie%20cz.%202%20-%20czym%20warto%20si%u0119%20zainteresowa%u0107 

Artbook
W moim mniemaniu pozycja obowiązkowa i niestety dosyć często lekceważona. Wbrew temu, co teraz napisałem artbooki są coraz częstszym elementem w edycjach kolekcjonerskich i specjalnych. Niestety, wielekroć ich gabaryty pozostawiają wiele do życzenia. Standardem są obecnie kilkudziesięciostronicowe książeczki formatu A5. Spotkać takie mogliśmy m.in. w edycji kolekcjonerskiej Darksiders II, Mass Effect 3 albo Hitman: Rozgrzeszenie. Jeśli chodzi o ilość stron, to zwykle jest to liczba oscylująca w granicach 50-70, choć szczytem wszystkiego jest artbook z nadchodzącego Tomb Raider (zaledwie 32 strony, format A5). W porównaniu do przebogatego artbooka z Diablo III (ponad 200 stron i format zbliżony do A4, fenomenalna jakość i zdobienia) albo tych obu części „Wiedźmina” wypada bardzo cienko. Czasem można też kupić je osobno, np. Mass Effect Universe. Cena tego artbooka jest różna i w pewnym momencie można ją było dorwać w cenie około 100 zł (artbooki te są sprowadzane). W porównaniu do tych wydanych w edycjach kolekcjonerskich serii wypada rewelacyjnie.

Edycje%20kolekcjonerskie%20cz.%202%20-%20czym%20warto%20si%u0119%20zainteresowa%u0107

Figurka
Element, o którym można by rozpisać się na dwie strony. Na rynku oferowanych jest wiele figurek do kupienia osobno jak i w zestawie z edycjami kolekcjonerskimi.
Te z kolei są bardzo różnej jakości. Na przykład figurka z EK Risena 2 wykonana jest z gumowatego materiału, co nie dodaje jej bynajmniej ekskluzywności, ale prezentuje się nie najgorzej. Podobnie sprawa ma się z figurką z Maxa Payne'a 3. W zeszłym roku niepokonana pod względem jakości była Statuetka Rytlocka z Guild Wars 2, a w dwa lata temu – Alduin z The Elder Scrolls V: Skyrim. Czasem do edycji kolekcjonerskich dodawane są też figurki ruchome (coś na wzór action-mana, moim zdaniem zupełnie nietrafiony pomysł), np. Jensen z Deus Ex: Human Revolution albo Lara z nadchodzącego Tomb Raidera.

Opakowanie

Pudełko zbiorcze i pudełko na grę to pierwsze, co rzuca się w oczy. Na pierwszy rzut oka zatem musi odróżniać się od podstawowego, nielimitowanego wydania. Świetnym przykładem jest pudełko zbiorcze Deus Ex: Human Revolution. Zachowując stonowaną, złoto-czarną kolorystykę stawia na elegancję i minimalizm. Z kolei pudełko od kolekcjonerki Diablo III odbiega od czerwonej kolorystyki serii i oferuje marmurową biel ze żłobieniami i nietypowym otwarciem pudełka. Jak dla mnie strzał w dziesiątkę. Nie mniejsze wrażenie robią steelbooki, czyli metalowe opakowania na grę. Niektóre z nich dodawane są do pre-orderów, np. Dishonored.

Edycje%20kolekcjonerskie%20cz.%202%20-%20czym%20warto%20si%u0119%20zainteresowa%u0107

Gadżety, press-kity i inne rzadkie przedmioty

Kiedy widzimy słowo „gadżet”, na pewno chodzi o coś nieprzydatnego. Ale wbrew pozorom sprawiają one sporo radości. Karty do gry z ładnymi grafikami z gry albo limitowane, zdobione kości (Wiedźmin 2) prezentują się wyjątkowo. Niektóre dostępne są tylko dla dziennikarzy (tzw. press-kit), ale można wyhaczyć je na zagranicznych aukcjach.

To tyle, jeśli chodzi o kolekcjonerskie podsumowanie. Podzielcie się informacją, jakie elementy kolekcjonerek uważacie za najciekawsze, a od jakich stronicie. Wolicie duże pudła wypchane gadżetami (np. Dead Island), czy subtelne, eleganckie wydania (np. Deus Ex: HR)?

-----------------------------------------------------  

Zapraszam do polubienia mojego Facebookowego profilu, gdzie czeka na Was wygodny dostęp do publikacji i wiele atrakcji, w tym konkursy z ciekawymi nagrodami. Serdeczne dzięki za wszelkie uwagi i spostrzeżenia!

Prometheus
3 stycznia 2013 - 12:21

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
03.01.2013 17:18
Harry M
Harry M
131
Master czaszka

Mnie najbardziej interesują Artbooki i figurki. Ale czasami pudełka też fajne (w Assassin's Creed Brotherhood było fajne pudełko w kolekcjonerce).

03.01.2013 19:52
Barthez x
😊
odpowiedz
Barthez x
152
vel barth89

Czemu o figurkach tak mało się rozpisałeś ;) Naprawdę da się z nich stworzyć cały artykuł :P

03.01.2013 20:36
Jonasz95
odpowiedz
Jonasz95
100
Pretorianin

@Barthez x Ktoś już z okazji premiery AC3 zrobił o figurkach obszerny materiał.

03.01.2013 21:10
Barthez x
😜
odpowiedz
Barthez x
152
vel barth89

Nawet wiem kto :P

03.01.2013 22:38
Prometheus
odpowiedz
Prometheus
10
Centurion

@ Barthez - pewnie, że mógłbym się rozpisać więcej o figurkach, ale nie mam ich za dużo, więc i nie chcę lać przysłowiowej wody i oszukiwać samego siebie. Natomiast tak czy inaczej porządną figurką nie pogardzę, ale osobno jeszcze ich nie kupuję. Póki co mam tylko Vault-Boya z Fallout'a 3, Jensena z Deus Exa i czaszkę Diablo, ale trudno nazwać ją figurką (to raczej mała statuetka).

04.01.2013 17:20
odpowiedz
Rick24
101
Generał

Kolekcjonerka Dead Island to kompletna porażka, bo co tam mamy? Sam bezwartościowy szrot, który do niczego nam tak naprawdę się nie przyda. EK Deus Exa jest znacznie lepsza, ale i do niej mam zastrzeżenia, bo nie lubię pudełek typu digipack a tam właśnie z takim mieliśmy do czynienia. Uważam, że są one niepraktyczne i mniej trwałe od tych tradycyjnych.

04.01.2013 19:38
odpowiedz
dawdi17
21
Chorąży

Steelbook, soundtrack i artbook - więcej mi nie potrzeba.

04.01.2013 20:17
Barthez x
odpowiedz
Barthez x
152
vel barth89

Prometheus --> nie mów, że nie chciałbyś mieć smoka ze Skyrima ;)

04.01.2013 20:57
Prometheus
odpowiedz
Prometheus
10
Centurion

@ Rick24 - o tak, kolekcjonerka Dead Island to masa śmiecia i ogólny szrot. Widzę, że w przypadku digipacków również mamy podobną opinię. :) Ani to trwałe, ani porażająco ładne.

@ Barthez x - przygarnąłbym z niekłamaną chęcią, ale całą kolekcjonerkę TES V (artbook i figurczyna wymiatają totalnie). Niestety, preordera nie złożyłem, bo cenę uważałem za zaporową (przypominam: 350 zł na PC). Teraz żałuję, bo nawet używanej EK TES V ze świecą szukać (a cenowo pewnie i tak byłaby droższa).

05.01.2013 10:17
MaKaB
odpowiedz
MaKaB
31
Centurion

O tak, polecam Mass Effect Universe. Pięknie wykonany artbook, obszerny, zawiera mnóstwo ciekawych grafik, szkiców koncepcyjnych m.in. bojową wersję Człowieka Iluzji, która ostatecznie nie znalazła się w grze.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze