Dlaczego ta gra nie działa czyli czego nauczyły mnie gry - sakora - 20 stycznia 2013

Dlaczego ta gra nie działa, czyli czego nauczyły mnie gry

Gry mają niepodważalne wartości rozrywkowe. Potrafią odprężyć i dać wytchnienie. Pozwalają odreagować, a także przenieść się myślom w inne miejsce. Zanurzyć w świat wyobraźni,odciąć od świata... Nie tylko. Gry potrafią także czegoś nauczyć. I nie mowę tu o grach edukacyjnych. Gry to znakomity motywator do poszukiwania własnych odpowiedzi.

Kiedy zaczynałem swoje przygody z grami, wszystkie interfejsy były tekstowe, nikt nie myślał o żadnych okienkach, a gry przechowywało się na kasetach, dyskietkach i cartridgach. Nie było polskich wersji językowych, jednak jakoś trzeba było sobie radzić. Pierwszym krokiem była nauka obsługi komputera PC, Commodore czy Amigi. Dziś to brzmi dziwnie, jednak przed laty trzeba było z komputerem rozmawiać za pomocą poleceń, a nie tylko pokazywać mu, co ma zrobić. Nie było wybacz, jeśli ktoś chciał grac, musiał wiedzieć jak daną grę uruchomić. Przy konsolach ten krok można było częściowo pominąć.

Niestety, czasami i to nie wystarczało. Trzeba było edytować pliki konfiguracyjne, znać numery przerwań, wiedzieć, co pod jakim numerem portu działa, a nawet przestawić coś ręcznie na płycie głównej... Nie było łatwo, jednak z czasem poznawało się wszelkie tajniki konfiguracji sprzętu. Nauka była wymuszona, jednak przynosiła dużo wiedzy i umiejętności praktycznych w zakresie konfiguracji i budowy komputera, a czasami nawet programowania. Najważniejsze jednak, że swoistą nagrodą była działająca w pełni gra (w odpowiedniej rozdzielczości, prędkości i z dźwiękiem).

Kiedy w końcu udało się dany tytuł uruchomić, stawało się przed kolejną barierą. Językową. Przy prostszych tytułach można było pewne rzeczy przećwiczyć metodą prób i błędów. Gorzej, kiedy ktoś w grze chciał od nas czegoś konkretnego, bez czego dalsza gra była niemożliwa. Zaczynały się schody. Jeśli ktoś z kolegów wiedział, w czym rzecz, można było posłużyć się jego doświadczeniem. W innym wypadku pytało się rodziców lub sięgało po słowniki.

Tak tez przez lata grania zdążyłem się nauczyć się dwóch języków obcych, którymi władam do dzisiaj. Wiedzę z ich zakresu ugruntowałem, jednak pierwsza styczność z angielskim mi niemieckim miała miejsce za pośrednictwem gier. Do dziś pamiętam przechodzenie niektórych przygodówek ze słownikiem w ręce. Przewijanie dialogów i próby zrozumienia tego, co gdzieś uleciało. Do dziś mam sentyment do gier w oryginale, dlatego jeśli mam do wyboru wersję polską, zazwyczaj jej nie wybieram. Czasami jedynie posiłkuję się wersją z napisami. Nie chodzi tylko o czasami wątpliwą jakość polskiego dubbingu, a o to, że wiele gier lepiej brzmi w oryginale z powodu wielu smaczków językowych.

Granie rozwinęło także refleks i spostrzegawczość. Wiele badań naukowych potwierdza ten fakt, który wielu graczy potrafi zauważyć na swoim własnym przykładzie. Tak samo, jak umiejętność szybkiego kojarzenia faktów. Prawdą jest, że każe zajęcie absorbujące uwagę w stopniu znacznym, zmusza mózg do wytężonej pracy, co przekłada się na praktyczne zdolności. Dobrze, jeśli można zrobić to w sposób przyjemny, grając. Podobnie, jak kwestie cierpliwości i odporności na frustrację...

Wiele pozycji rozgrywających się w określonych realiach historycznych potrafiło tak zaciekawić, że sięgałem po książki i filmy nawiązujące do danego okresu. Jednym razem powodowane było chęcią dowiedzenie się czegoś więcej, innym koniecznością zweryfikowania jak to naprawdę było, co przekłamali twórcy danej gry. Podobnie miało się to w przypadku zagadnień z innych dziedzin nauki, jak astronomia, mechanika czy psychologia. Nieraz chciało się dowiedzieć czegoś więcej o danym zagadnieniu. Gry, jeśli nie przyjmujemy ich biernie potrafią zaostrzyć apetyt na wiedzę.

Wielokrotnie różne tytuły starały się także przekazać niewygodne kwestie związane ze społeczeństwem, nietolerancją, wojną lub innymi dramatami ludzkimi w bardzo różnej skali. Teraz wiele gier opiera się na mechanizmach decyzyjnych, kiedyś trochę inaczej wyglądał gaiminig, gdzie wiele kwestii znajdowało się w tle, a rozwój gry wymagał, aby samemu zwrócić na  nie uwagę. Nieraz zdarzało mi się rozmyślać o kwestiach moralnych w grach w kontekście podejmowanych przeze mnie decyzji. Dobrze, kiedy nie pozostajemy bierni na kwestie wrażliwe. Widać to dobrze, gdzie jednak większość graczy podejmuje decyzje zgodne ze swoim sumieniem.

Z drugiej strony pamiętam ile to razy, zamiast się uczyć, przechodziłem sławetny jeszcze jeden poziom. Każdy wiek ma swoje prawa. Ma swój czas na naukę i na zabawę, Z perspektywy czasu widzę swoje błędy, jednak dobrze wiem, że gdybym spotkał swoje ja sprzed lat, chcąc samego siebie skarcić lub zmotywować, ten młodszy ja nigdy by mnie nie posłuchał. Tak samo jak dziś nie słuchają mnie moje małe córki. I dobrze, można je jedynie pilnować i pozwolić na odkrywanie świata na swój sposób. Także przez gry.

Gry towarzyszą mi od lat, będąc jednym z czynników podsycających chęć poszukiwania odpowiedzi i nauki. Zadając co jakiś czas niełatwe pytanie, zmuszając do odkrywania odpowiedzi i nie pozostawiając obojętnym. Dziś gram z moimi dziećmi. Widzę, że to inne pokolenie, inaczej postrzegające pewne kwestie, jednak nadal zadające pytania i szukające odpowiedzi, pełne ciekawości. Gry potrafią popchnąć do wiedzy i nauki, wystarczy tylko chcieć.

     

     

Śledź mnie na Twitterze!

     

sakora
20 stycznia 2013 - 18:17

Komentarze Czytelników (32)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
20.01.2013 19:58
odpowiedz
zanonimizowany579358
105
Senator

$ebs Master - Kolejny gówniany użytkownik. Takich tutaj nie chcemy.

20.01.2013 20:00
$ebs Master
odpowiedz
$ebs Master
108
Profesor Oak

sebogothic -- wali mnie co ty chcesz

20.01.2013 20:00
berial6
odpowiedz
berial6
108
Donut Hole

@sebagothic
Tylko, nie pisz, że przejmujesz artykuł.

20.01.2013 20:06
sakora
odpowiedz
sakora
13
Chorąży

@$ebs Master @berial6 - o Was artykuł już był. http://gameplay.pl/news.asp?ID=73231 Nie widzę dalszego sensu rozmowy z Wami. Chyba, że macie coś konstruktywnego do powiedzenia. Jeśli Was obraziłem, przepraszam, jeśli nie zrozumieliście. Jeśli macie z tym problem, zgłoście naruszenie zasad.

20.01.2013 20:12
berial6
odpowiedz
berial6
108
Donut Hole

1. Mówi to ten, co napisał najwięcej konstruktywnych postów.
2. W ten sposób nie zjednasz sobie ludzi, tym bardziej czytelników.

20.01.2013 20:26
yasiu
odpowiedz
yasiu
186
Legend

Kolego, piszesz, że masz dzieci, a zachowujesz się w tym wątku co najmniej na poziomie rozbrykanego piętnastolatka. Sam tekst dla mnie ameryki nie odkrywa i w zasadzie nie pamiętam zbytniego grzebania w bebechach amigi, commodore czy atari, żeby uruchomić grę, to była domena pecetów. Ale, każdy pamięta inaczej.

Tak czy inaczej, popraw parę błędów które gdzieś ci się tam pojawiły i będzie git.

20.01.2013 20:30
berial6
odpowiedz
berial6
108
Donut Hole

Ja się nie wykłócam o tekst, lecz o autora i jego zachowanie (w sumie on zaczął).
JA MAM DZIECI?

20.01.2013 20:36
sakora
odpowiedz
sakora
13
Chorąży

@yasiu

Czy widząc coś takiego:
berial6 2013-01-20 - 20:30

Ja się nie wykłócam o tekst, lecz o autora i jego zachowanie (w sumie on zaczął). JA MAM DZIECI?


Dziwisz się, że proszę o czytanie ze zrozumieniem, a potem, co niestety przyznaję z żalem mnie nieco poniosło?

20.01.2013 20:39
hopkins
odpowiedz
hopkins
165
Zaczarowany

Ja tez nie pamietam zadnego rozbierania amigi ani c64. Srubokrecikiem sie glowice regulowalo i tyle.

A co do "klotni" to dac sie sprowokowac w internecie bedac powaznym, doroslym facet jest troche smieszne.

20.01.2013 20:41
yasiu
odpowiedz
yasiu
186
Legend

sakora - jak dla mnie berial odpowiedział na pytanie zawarte w tytule.

berial - NC

20.01.2013 20:48
sakora
odpowiedz
sakora
13
Chorąży

@ hopkis
"a nawet przestawić coś ręcznie na płycie głównej..." Nie ma to jak czepianie się słówek. Mówimy w ogóle, czy w szczególe?
"Sprowokować" na pewno nie, każdy może mieć słabszy dzień, lub po prostu zobaczyć co osoba ma do powiedzenia (lub nie).

20.01.2013 20:48
hopkins
odpowiedz
hopkins
165
Zaczarowany

Sakora ja sie niczego nie czepiam. Ja poprostu napisalem, ze nie grzebalem w bebechach nigdy. Drazliwys.

20.01.2013 20:53
sakora
odpowiedz
sakora
13
Chorąży

@yasiu - pytanie nie brzmiało "dlaczego gra nie działa z tym crackiem?" Dżizys...
Poza tym impulsywna odpowiedź z crackiem wyraźnie definiuje podejście do legalnych gier przez berial6.

@hopkins - spoko, mam w domu trzy kobiety z grypą i 39 stopni gorączki. Rzeczywiście jestem drażliwy ;)

20.01.2013 20:58
😈
odpowiedz
zanonimizowany579358
105
Senator

berial6 - Ani myślę. To twoja domena.
yasiu - Może coś mnie ominęło... Od kiedy trolle są pod ochroną? Użytkownik berial6 czepia się niemal każdego tekstu na GP. No i to on sprowokował tą dyskusję.
sakora - Nie dokarmiaj trolli to może zdechną z głodu i będzie spokój.

20.01.2013 21:02
sakora
odpowiedz
sakora
13
Chorąży

@sebogothic - obiecuję poprawę ;P

20.01.2013 21:05
yasiu
odpowiedz
yasiu
186
Legend

seboghotic - ja nie klikam na użytkownika żeby sprawdzić jego historię w takim przypadku :) Reakcja autora była moim zdaniem zbyt gwałtowna i do tego się odnosiłem :)

sakora - pytanie brzmiało, dlaczego ta gra nie działa. Cóż, tak bywało w dawnych czasach, że był potrzebny inny crack =]

Poza tym, jeśli berial jest obwołanym trolem, to karmienie go nie pomaga. Ktoś piszący artykuł o internetowych trollach powinien to wiedzieć i powinien umieć olać gościa. To jest internet, o co tu się denerwować?

20.01.2013 21:41
sakora
👍
odpowiedz
sakora
13
Chorąży

@yasiu - po prostu czasami, bardzo rzadko, ale jednak zdarza mi się, że rusza mnie przy trollu sumienie, że jak go nie dokarmię, zobaczę na tvnie, że jakiś spokojny nastolatek o koszmarnie niskiej samoocenie, bez przyjaciół, jednak będący maniakiem gier komputerowych targnął się na swoje życie... sumienie to straszna rzecz...

20.01.2013 21:46
berial6
odpowiedz
berial6
108
Donut Hole

Śmiać mi się chcę gdy na to patrzę.
Wyjaśniając: tytuł artykułu to "czemu ta gra nie działa" więc odpowiedziałem jak powinienem. Nie moja wina, że autor nie zrozumiał sarkazmu.
Już nawet nie będę komentował twojego wywodu filozoficznego na temat trolli (i innych ogrów, od których jesteś specem)

20.01.2013 22:22
😍
odpowiedz
Andre Linoge
38
Generał

sakora - skoncz zesz juz, wstydu oszczedz, berial napisal smiesznego posta, a ci juz dupe sciska jak ktos wspomina o crackach, nastepny swiety ktory ma wszystko oryginalne.

21.01.2013 15:26
create
odpowiedz
create
14
Chorąży

Tak, post berial6 jest pełen śmieszności, nawet nie potrafi zacytować tytułu artykułu. A co, Andre Linoge, nie zauważyłeś końca dyskusji, trollong się nie udał? Nie rób sobie więcej wstydu. Uuuuuuu... jak mi przykro... ;)
Poza tym historia Waszych wypowiedzi świadczy tylko o was... Tak samo jak wizytówki...

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze