DRM: The Game podwodna zaraza i kosmos - Pita - 1 lutego 2013

DRM: The Game, podwodna zaraza i kosmos

Czasami DRM może być fajny. Na przykład wtedy, gdy nie jest DRMem.

Death Ray Manta to świetnie wyglądający, dynamiczny, szybki, chaotyczny oraz tani shooter, w którym jako płaszczka niszczymy dziesiątki wrogów, zbieramy dopałeczki i szukamy sposobów unikania kul. W sumie to tyle.

Ale opowiem Wam pewną historię. Gdy byłem jeszcze młody, piękny, a piwo było lepsze nie lubiłem gier sprzed ery NES-a. Nie podchodziły mi stylistyką, więc nie zbliżałem się do nich. Chociaż przez lata ignorowałem je, uznawałem za gorsze i nic nie warte to za sprawą Classic Game Room postanowiłem dać im jeszcze jedną szansę.

Tak się złożyło, że w końcu pokochałem te klasyczne, stare, przyjemne gry z automatów oraz Atari – Centipede, Robotron, Berzerk, Tempest itp., itd. Zauważyłem, że to wciąż masa świetnej zabawy, poprawiania swoich rekordów i szybkich partyjek. DRM to niejaki hołd wobec podobnego designu gry, dołączając do tego prostą, jednak robiącą wrażenie oprawę wizualną. W sumie to tyle.

Chociaż strzelamy sporo, a widok przedstawia świat z lotu ptaka, to nie jest to twin stick shooter. Mówiąc po ludzku - płaszczka musi być ustawiona pyskiem żeby atakować. Nie jest lekko, bardzo szybko można pożegnać się z kosmicznym żywotem podmorskiej płachy, ale gra jest bardzo intuicyjna i szybko uczy swoich reguł.  W DRM podobają mi się dwie rzeczy. Grafika, która może naprawdę zabić epileptyka, a która rozwija skrzydła po podłączeniu do telewizora HD, na szerokim ekranie (i najlepiej z padem w dłoni) oraz sama dynamika gry, bo wskakuje się w nią szybko, równie szybko partię kończy, a zawsze można zmierzyć się z własnymi wynikami.

Co ciekawe możemy mieszać w statystykach wrogów, czy napisach jakie pojawiają się w trakcie zabawy, do czego sam autor bardzo zachęca. Przyjemny przerywnik, teraz dostępny też na platformach przenośnych, ale ja grałem na starym, poczciwym pececie. Grę możecie kupić tutaj. I w sumie to tyle. [6.0]

Pita
1 lutego 2013 - 19:08

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz