Ferst Luk - Deadpool - krótki tekst o krótkiej grze - Kibi - 22 lipca 2013

Ferst Luk - Deadpool - krótki tekst o krótkiej grze

Nie mam zwyczaju grać w gry o super bohaterach. Głównym tego powodem są dosyć częste ekranizacje oraz gry powstające na ich kanwie. Nie ma co ukrywać, że tytuły te są najczęściej mierne, co większość graczy dostrzega bez problemu i omija je szerokim łukiem. Tym razem jednak powstała gra na podstawie komiksu Marvel'a, który (jeszcze!) nie doczekał się debiutu na srebrnym ekranie. Mowa tu oczywiście o Deadpool'u, jednym z najbardziej groteskowych bohaterów w historii komiksów i niemniej groteskowej grze, która choć krótka zapewnia niemało zacieszu na twarzy gracza.


Ale od początku, bo pewnie niewielu z Was wie kim tak naprawdę jest Deadpool i jakim mianem można go określić. Prawdę mówiąc to sam do końca nie wiem czy jest on bohaterem czy czarnym charakterem. Najlepiej go określić chyba mianem "Antyhero", ponieważ jego czyny nijak nie pozwalają na umieszczenie go po którejś ze stron. Deadpool to tak naprawdę Wade Wilson, najemnik który został poddany eksperymentom genetycznym, w efekcie których postradał rozum. Jednak najważniejszym efektem przeprowadzonych badań było uczynienie Deadpool’a praktycznie nieśmiertelnym. Jego gadatliwa natura oraz rozmowy z dwoma głosami w jego głowie stały się poniekąd elementami rozpoznawczymi Deadpoola, który ostatnio doczekał się swojej gry za sprawą New Moon Studios.

Fabuła jest prosta jak konstrukcja cepa. Deadpool pragnie zrobić własną grę komputerową, w której to on będzie głównym bohaterem. Tytuł jest typowym slasherem z całkiem pokaźną listą umiejętności, które może nabyć Deadpool. Oprócz tego otrzymujemy tysiące nadciągających wrogów oraz całkiem pokaźną ilość elementów zręcznościowych. Jednak elementem, który sprawia, że gra jest inna niż wszystkie jest właśnie wszechobecny humor. Deadpool nie milknie nawet na minutę, a każdy kolejny tekst, który wychodzi spod jego maski niszczy i doprowadza do łez. Jak napisałem powyżej, gra nie należy do tych długich. Całość można ukończyć w około 7 godzin jednak zaraz po napisach końcowych ma się ochotę zrobić do niej kolejne podejście, tylko po to, by jeszcze raz doświadczyć epickości zdarzeń, tekstów i poniekąd masakry, która dokonuje się na ekranie. Do tego niezwykle ciekawym zabiegiem było uczynienie Deadpool’a świadomego faktu, że jest kontrolowany przez gracza i że ten za nim non stop podąża. Tym samym bohater niejednokrotnie zwraca się bezpośrednio do grającego, co tylko wzmacnia poczucie humoru i jakby kieruje je na całkiem nowe tory.

Gameplay jako taki niczym nie powala. Jak wspomniałem jest to typowy slasher, gdzie naszym zadaniem jest eliminowanie kolejnych fal przeciwników i pokonywanie przepaści, korytarzy i innych mniej lub bardziej ciekawych miejsc o charakterze zręcznościowym. Standardowo już mamy dwa przyciski odpowiadające za słabe i mocne ataki bronią białą, przycelowanie i strzelanie z broni palnej, używanie broni miotanej, skok oraz unik z kontrą na kolejnym guziczku. I to by było na tyle. Niczym się nie wyróznia ale też niczym nie uwłacza.
 Oprawa graficzna niestety nie powala. Jest ona jakby o przynajmniej 2-3 lata spóźniona. Tekstury są nieostre, lokacje nieco kanciaste, a modeli postaci mało. Nawet animacja Deadpool'a stoi na średnim poziomie i nie jest tak płynna jak wszyscy byśmy tego chcieli. Do tego wersja na X360 lubi gubić klatki przy eksplozjach lub większym nagromadzeniu przeciwników w jednym miejscu. Nie mogę za to przyczepić się do audio. Muzyka i dźwięki podkreślają groteskowość całej produkcji, a dubbing samego Deadpool'a to klasa sama w sobie.

I tu właśnie chyba o osobę samego głównego bohatera chodzi. Gdyby nie Deadpool ta gra przeszłaby bez żadnego echa. Byłaby slasherem, na którego nikt nie zwracałby uwagi, bo najzwyczajniej w świecie byłby średni. To osoba Deadpool'a sprawia, że chce się pokonywać kolejne poziomy i doświadczać jego kolejnych "odpałów" oraz coraz bardziej groteskowych sytuacji, w których oczywiście on odnajduje się wybornie.
Czy można Deadpool'a uznać za grę wartą swojej pełnej ceny? Niestety nie. Jest ona krótka i do graficznych majstersztyków jej sporo brakuje. Nawet postać głównego bohatera to nieco za mało by wydać na nią 200 złotych (naturalnie pecetowcy mogą ją nabyć za odpowiednio niższą cenę). Zatem zachęcam do poczekania nieco z zakupem. Jeśli cena spadnie, a Wy będziecie szukać czegoś odprężającego z dosyć banalnym ale uniwersalnym poczuciem humoru to odnajdziecie to w pełni. Ja tym czasem wracam do tarzania się po ziemi, bo dawno żadna gra mnie nie rozbawiła tak jak Deadpool.

Kibi
22 lipca 2013 - 17:48