Prekursorzy Indyków - Liero / Cz.2 - RazielGP - 3 sierpnia 2013

Prekursorzy Indyków - Liero / Cz.2

Prekursorzy Indyków to cykl mający na celu przedstawić graczom parę gier, które są nieoficjalnymi protoplastami dzisiejszych produkcji typu Indie. Wówczas pozycje te nazywano minigrami i zazwyczaj były one darmowe. Dlatego też stworzyłem niniejszy wątek, aby zaprezentować wam poniższe tytuły.

Liero często było nazywane Wormsami w czasie rzeczywistym. Głównie z tego względu, że mieliśmy tutaj dwuwymiarową płaszczyznę, ogromny arsenał broni, a główni bohaterowie przypominali wizualnie robaki. Ta darmowa i stworzona w 1998 roku przez Joosę Riekkinena produkcja okazała się bardzo grywalna oraz niezwykle wciągająca.

Jak nietrudno się domyślić oprawa niniejszej minigry wieje wszechobecną pikselozą oraz prostotą godną nowego logo Microsoftu. Niemniej jednak cała siła leży tutaj w całkiem przystępnej fizyce. I nie chodzi tutaj o przyjemne sterowanie, czy annihilację przeciwnika. Owa siła tkwi w nieskrępowanej rozwałce otoczenia!

Dostępny, choć mało różnorodny teren (ziemia oraz kamienie) można deformować na wszelkie możliwe sposoby. I tak do całkowitego zniszczenia. Zaletą programu okazuje się również edytor map, dzięki któremu każdy z nas w prosty sposób może stworzyć swoją ulubioną planszę. Nic nie stoi nam na przeszkodzie, aby z dostępnych głazów umieścić znany cytat, tudzież nasz nick. I za to także należą się oklaski.

Gra na pierwszy rzut oka może wydawać się monotonna, ze względu na zwykłe potyczki. Jednak wystarczy zasiąść przy niej na chwilę, aby całkowicie zmienić zdanie. Co prawda walka ze sztuczną inteligencją może nas prędzej czy później znużyć, ale za to bitwa ze znajomym lub bratem zdecydowanie nie! To właśnie w takich pojedynkach tkwi moc Liero! W końcu nie ma nic przyjemniejszego jak dokopać swoim kolegom, czy rodzinie, prawda? Sam tytuł oferuje również proste, ale przyjemne dla ucha dźwięki (brak muzyki jest tutaj jak najbardziej zrozumiały) oraz ogromną liczbę broni, zaczynajac od zwykłego pistoletu, a kończąc na rozwalających wszystko dookoła granatach w liczbie mnogiej.

Polub, zaćwierkaj lub wykop Raziela oraz jego wpisy, jeśli przypadły ci do gustu. Z góry dziękuję za klik.

RazielGP
3 sierpnia 2013 - 14:17

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
03.08.2013 22:50
Rasgul
Rasgul
40
Pretorianin

Gra z 1998, grywalna i to najlepiej z innymi graczami? Brzmi idealnie na moje niektóre nudne zajęcia w technikum. I take it!

03.08.2013 23:51
odpowiedz
mafioso12
73
Konsul

Grało się w liceum na informatyce, oj grało ;D

04.08.2013 11:29
odpowiedz
keeveek
75
Konsul

Mnie się zawsze bardziej podobało MoleZ.

04.08.2013 13:51
BliBs_Pl
odpowiedz
BliBs_Pl
72
Weltschmerz

Ja grałem w coś podobnego co nazywało się Nim-2! Ciepło wspominam tą gierkę.

04.08.2013 16:42
Amazing_Maurice
odpowiedz
Amazing_Maurice
86
Pretorianin

Świetne wspomnienia :) Naprawdę miodna gra. Dużą zaletą była możliwość modyfikacji ustawień gry, między innymi szybkości przeładowania (nie ma to jak wodospad gwiazdek ninja). Polecam tym, którzy jeszcze nie grali.

04.08.2013 17:33
odpowiedz
Kazioo
86
Senator

Gry indie istniał już w latach 70-tych i również były komercyjnymi prostymi produkcjami, również tworzone były przez zespoły złożone od jednego do kilku osób. Pierwszy boom był w latach 90-tych dzięki shareware i też się za to płaciło. Miesza dwa różna zjawiska, a darmowe minigierki to nigdy nie była jedyna forma gier indie, co próbujesz sugerować nazywając je protoplastami dzisiejszych małych komercyjnych produkcji.

04.08.2013 17:38
odpowiedz
Child of Pain
133
Senator

[6]
Daj spokoj, to jak dyskusja z gestochowa o muzyce albo z kesikiem o grach.

05.08.2013 09:17
odpowiedz
Lukxxx
170
Generał

Moja ulubiona mapa 2x cross i akrobacje na linach... Zwykłe mapy, które trzeba było wyburzać uznaję za nudne i nieciekawe. O wiele lepsze są te otwarte ze szkieletem opartym na niezniszczalnych kamieniach i lataniu na linie.

05.08.2013 22:00
odpowiedz
krzychu2k7
39
Konsul

Była taka gra Spelunky, osobiście nie grałem, ale widziałem takich, co się zagrywali.

05.08.2013 23:33
raziel88ck
odpowiedz
raziel88ck
143
Reaver is the Key!

Kazioo - Tylko wtedy było inaczej. Zgadzam się z tym i wcale nie twierdzę, że koniecznie muszą być darmowe, co widoczne jest we wstępniaku. Z resztą się zgodzę, a tytuł jak tytuł. Wiadomo, że były i starsze gry, ale to tak w celu odświeżenia tych, które zapadły mi w pamięci oraz w które nadal warto zagrać.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze