Nową generacją nie są konsole a Oculus Rift - Imperialista - 3 września 2013

Nową generacją nie są konsole, a Oculus Rift

Burzliwa reakcja, jaką wywołały w społeczności graczy pierwotne założenia Microsoftu względem Xbox One pokazała jasno - chcemy, by nowa generacja była starą generacją, tylko bardziej. Nie jesteśmy gotowi na przejście w cyfrową dystrybucję z miejsca, bo wciąż nie znamy korzyści jaką mogłaby nam przynieść. Ostatecznie więc zadowolimy się maszynami, których moc obliczeniowa jest wielokrotnie wyższa od tych, które stoją w naszych salonach od lat - byle tylko nikt nie przesadzał z rewolucyjnymi nastrojami. Sami przyznacie, że z dumnie brzmiącą zmianą generacji gamingu niewiele to ma wspólnego. Całe szczęście prawdziwa rewolta flankuje konsole by ostatecznie wejść z nimi w sojusz, bezlitośnie je rozgromić, bądź odejść w otchłań zapomnienia na zawsze - wszak historię piszą zwycięzcy.


Opinie wszystkich, którzy mieli okazję dorwać się do Oculusa wystawionego w jednej z hal tegorocznego Gamescomu i wcześniej są jednogłośne - szykujemy się na przełom. Wrażeń z Oculusa nie sposób porównać do żadnych znanych nam dotychczas doświadczeń i chociaż niektóre osoby mogą po pewnym czasie czuć fizyczne zmęczenie, żaden z graczy nie odmówi sobie szturmu na rozszerzoną rzeczywistość. No, prawie żaden – kilku z dotychczas testujących gogle VR nie było w stanie wytrzymać z nimi dłużej niż minutę.

Wbrew pozorom, peryferiami komputerowymi niepodzielnie rządzi konserwatyzm. Gamepady rozwijane są w rozważny, nieśpieszny sposób i w zasadzie zbliżają się do ideału formy, najlepsze kierownice stoją na od dawna pólkach (niektóre z kultowych modeli nie są już produkowane), a ostatnia rewolucja kontrolerów ruchowych została przyjęta ciepło, ale tylko wśród casualowych graczy. Technologia 3D z kolei sinusoidalnie wraca do łask by po chwili odejść w niebyt. Sony co prawda proponowało nam gogle, które wyświetlają obraz 3D tuż przed naszymi oczami, ale trudno było liczyć na komercyjny sukces gadżetu o ograniczonym zastosowaniu kosztującego ponad dwa tysiące złotych. O goglach VR mogliśmy przeczytać w połowie lat 90', a hologramy są wciąż poza naszym zasięgiem. Oculus Rift ma więc szansę na powrót idei sprzed lat i trzeba powiedzieć sobie jasno – jest to ostatnia tego typu szansa.

Wirtualna rzeczywistość to prócz fotorealistycznej grafiki Święty Graal gamingu /Źródło:gamingandbranding.blogspot.com

Pozostaje tylko kwestia wsparcia inicjatywy przez deweloperów już po premierze. Przyznam szczerze, że sam należę do zwolenników technologii 3D jaką znamy teraz i o ile jeszcze rok temu gry oferowały całkiem niezłe wsparcie dla trójwymiaru (w Arkham City wypadło to obłędnie), tak teraz coraz trudniej znaleźć na półce pudełko z pożądanym znacznikiem. W kuluarach mówi się raczej, że jakakolwiek technologia 3D przyjmie się dopiero wtedy, gdy nie będzie wymagała korzystania z jakichkolwiek dodatkowych urządzeń, które trzeba będzie trzymać na głowie. Mimo to, przystosowanie obrazu gry wideo do współpracy z Oculusem jest kwestią stosunkowo prostą i już teraz lista wspieranych gier i aplikacji zbliża się do poziomu trzystu pozycji.  Prawdziwą moc systemu poznamy jednak dopiero wtedy, gdy gry już w fazie projektu tworzone będą jako produkcje kierowane na Oculusa – analogicznie jak filmy konwertowane do 3D nijak mają się do tych, które naszpikowane są scenami rozpisanymi z myślą wywoływania określonego efektu.

Cena może nieznacznie przekroczyć 300 dolarów, co jak sprzęt redefiniujący w zasadzie sposób rozgrywki jest kwotą bardzo przyzwoitą – mimo że poziom skomplikowania hardwaru nie jest kosmiczny. Niestety, nie uda się początkowo wprowadzić technologii śledzenia ruchu gałek ocznych, która wciąż jest zbyt kosztowna. Inaczej mówiąc standardowy żyroskop bez opóźnień i płynnie przeniesie ruch naszej głowy do środowiska gry, ale nie zogniskujemy wzroku na wybranym obiekcie w sposób, który znamy z rzeczywistości. Na tę technologię przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.

Soczewki wczesnej wersji Oculusa mają wypukły kształt, który może kolidować z założonymi okularami korekcyjnymi /Źródło: The Verge

Hype'owi na Oculus Rift  bacznie przyglądają się firmy, które obecnie rozdają karty w branży. Jak informuje eurogamer, Sony planuje produkcję swojego systemu działającego analogicznie do Oculusa. Twórcy urządzenia odrzucają oferty sprzedaży swego niewpełni narodzonego jeszcze dziecka, ale nie odrzucają ofert współpracy. Możliwe więc również, że urządzenie będzie w przyszłej wersji współpracować z konsolami.

Przyjmie się? Wierzę, że tak. Chociaż można już dziś zamówić Oculus Rift w wersji deweloperskiej (SD) - poczekam z zamówieniem do wersji konsumenckiej, ale z zamówieniem na zawaham się ani chwili. Jedno jest pewne, dla Virtual Reality w tym kształcie to ostatni moment. Teraz, albo nigdy.

Imperialista
3 września 2013 - 14:38

Przyjmie się Oculus, czy skończy jak poprzednicy?

Przyjmie się, dobre projekty są w stanie się wybronić! 70,9 %

Niestety, obstawiam że projekt skończy jako bajer, którym świat zainteresowany będzie co najwyżej kilka miesięcy po premierze... 29,1 %

Komentarze Czytelników (22)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
03.09.2013 20:29
Martius_GW
odpowiedz
Martius_GW
61
Generał

Da się z tego korzystać w okularach?

03.09.2013 20:34
dzony600
odpowiedz
dzony600
41
ru ru ru rurkowców

[1] a ile można patrzeć w 1 punkt na monitorze? głupie gadanie

ja myślę, że oculus się przyjmie, ale pewnie nie zrobi jakiegoś oszałamiającego sukcesu na początku, może za parę lat, jeśli wciąż będą go ulepszać i włożą tam ekran z naprawdę wysoką rozdzielczością

tak czy siak kupuję w pierwszy dzień, to będzie najlepsza zabawka kupiona od dawna

03.09.2013 20:34
Imperialista
odpowiedz
Imperialista
20
Centurion

[3] Da się, chociaż z komentarzy które czytałem wynika, że soczewki Oculusa lekko "wciskają" okulary w głowę gracza, co na dłuższą metę bardzo przeszkadza. W ostatecznej wersji konsumenckiej rzecz ma nie występować, lub przynajmniej nie być tak uciążliwa.

03.09.2013 20:38
odpowiedz
GameSkate
53
Pretorianin

"Wii to taka zabawka, ile można stać i machać kontrolerem przed ekranem?".
Jakiś czas później -> Kinect, PS Move.

Analogicznie pewnie będzie z Oculusem, co zresztą zaczyna być widoczne już teraz (vide Sony i ich próby ugryzienia tematu). I o ile kontrolery ruchowe nie mogą zastąpić w pełni myszki i klawiatury czy pada, tak Oculus może z powodzeniem zastąpić inne wyświetlacze (oczywiście tylko podczas grania).
Problemem będzie tylko cena, mam nadzieję, że za kilka lat stanieje, albo, że będę zarabiał na tyle dobrze, bym mógł bez wyrzutów sumienia kupić sobie taki gadżet. :P

03.09.2013 20:53
odpowiedz
Fett
186
Avatar

Kiedy Oculus ma być normalnie dostępny w sklepach ?

04.09.2013 11:38
Imperialista
odpowiedz
Imperialista
20
Centurion

Produkt celuje w rok 2014, ale żadnej konretnej daty nie ma. Jeśli już, obstawiałbym drugą połowę roku. Swoją drogą bawią mnie wyniki ankiety - wczoraj miażdżąca przewaga negatywnej opcji, od rana już odwrotnie ;) Widać o poranku ludzie są optymistami :)

04.09.2013 11:47
odpowiedz
zanonimizowany520587
72
Senator

Mam nadzieję, że się przyjmie, poziom immersji zwiększy się wielokrotnie, chciałbym już w takiego Mirrors Edge 2 zagrać na Oculusie :)

04.09.2013 11:47
wysiak
odpowiedz
wysiak
95
tafata tofka

Byla o tym rozmowa jakies 3 miesiace temu, zaraz po E3 - juz wtedy ktos (Pan Dzikus chyba, czolowy promotor OR na forum?) wyskoczyl z pomyslem takiego podzialu na 'generacje':)
Tylko co to za 'nowa generacja', ktora zaczela sie dobre 20 lat temu? W koncu gogle do virtual reality to zadna nowosc, wiele firm podejmowalo proby ich robienia, lacznie z np Sony - Oculus Rift to tylko rozwiniecie tego pomyslu. I niestety jak na razie zaden projekt sie nie przyjal, a jak bedzie z OR, to sie dopiero zobaczy.

04.09.2013 12:01
nagytow
odpowiedz
nagytow
146
Firestarter

Na Youtube sa wrazenia TB z proby gry w Hawken. Widac, ze mu sie podobalo, ale narzekal na rozmazany obraz i nie wytrzymal zbyt dlugo w OR na glowie. Pewnie bede mial ten sam problem skoro z 3DS wytrzymuje max 3 minuty.

Czy OR sie przyjmie czy nie, to glownie zalezy od tworcow gier. Jesli pojawia sie porzadne tytuly AAA to na pewno pomoze to w sprzedazy.

04.09.2013 22:19
odpowiedz
Kazioo
86
Senator

Eye tracking to raczej trudność techniczna (szybkość, precyzja, umieszczenie w goglach) niż koszt:
http://www.inference.phy.cam.ac.uk/dasher/development/

04.09.2013 22:22
😁
odpowiedz
Chara
0
Centurion

[11] TB to gruby, lysy anglik wychowujacy niejego dziecko swojej tlustej zony.

Faktycznie autorytet na 102.

04.09.2013 22:28
odpowiedz
Fett
186
Avatar

wysiak - za dzieciaka słyszało się tu i ówdzie o hełmach wirtualnych i moim marzeniem zawsze było mieć jedno takie cacko. No i projekt upadł i wszyscy o tym zapomnieli.
No i tutaj weź sobie jeszcze poprawkę na to, że 20 lat temu nie było tak zaawansowanych i powszechnych ekranów ciekłokrystalicznych, żyroskopów, zasilania, procesorów, eye-trackingu itd.
Tak teraz myśle, że te pierwsze hełmy 20 lat temu to pewnie z 5 kg ważyły :)

O rozmazany obraz raczej bym się nie martwił. W końcu nie powstała jeszcze żadna produkcja oficjalnie wspierająca tę technologię a jedynie porty przygotowane na pokazy. Wiadomo, że takie coś zawsze jest gorszej jakości niż produkt skierowany specjalnie pod OR. Ot chociażby wystarczy spojrzeć na filmy 3D. Te, które są później konwertowane komputerowo na trójwymiarowy obraz, zawsze są gorsze od tych, które w 3D już byly robione. No i sam OR może być początkiem pod kolejne urządzenai tego typu.

Czekam na to z niecierpliwością, ale się nie napalam :)

Ale pornosa w tym nie chcialbym ogladać

04.09.2013 22:38
odpowiedz
Andre Linoge
38
Generał

Gadzet swietny, ale imo dla bardzo duzej ilosci osob bedzie bezuzyteczny,z powodu bardzo wielu ograniczen zwiazanych ze wzrokiem.Na dobra sprawe nie wiadomo czy po ~kilkudziesieciu godzinach grania ( nie non stop) nie pojawia sie jakies bardzo duze zaburzenia blednika, czy problemy z epilepsja.Tak samo moga byc problemy z ocena odleglosci .Dlatego to bedzie tylko bajer i gadzet do pogrania przez kilkanascie minut, i nic wiecej niestety.A jak na taki bajer to bedzie o wiele za drogi.

05.09.2013 09:56
Orrin
odpowiedz
Orrin
200
Najemnik

Ja czekam na Sword art Online ;)

05.09.2013 10:23
odpowiedz
Child of Pain
137
Senator

Nastepna generacja dobre sobie, jeszcze 300 dolarow jako przystepna cena takiego gadżetu bo inaczej tego nie da sie nazwac.

[13]
Pomimo tego facet jest wlascicielem druzyny grajacej w Starcrafta i ma dobre materialy z targow.

05.09.2013 10:53
wysiak
😊
odpowiedz
wysiak
95
tafata tofka

Fett --> Projekt wcale nie upadl, takie helmy sa caly czas produkowane:) Sony HMZ-T2 to chyba ostatni znany mi model, wyszedl ledwo kilka miesiecy temu, obsluguje 3D, dzwiek przestrzenny, wazy 330 g - mozna bez problemu uzywac z jakimkolwiek zrodlem, majacym wyjscie hdmi. Jedyne, czego mu brakuje w stosunku do Oculusa, to czujnik ruchu i polozenia, znany od lat chocby z kontrolera do Wii:) Taka to rewolucja i nowa generacja.

05.09.2013 13:21
Imperialista
odpowiedz
Imperialista
20
Centurion

No ale o czym my tu mówimy, skoro te hełmy totalnie nie nadają się do grania. Raz, że to zupełnie inne wrażenie głębi (inna technologia), dwa że brak żyroskopu, kosmiczna cena i tak dalej. Jeśli hype na Oculusa się utrzyma po premierze, to ten gadżet bardzo dużo zmieni.

05.10.2013 17:21
Hydro2
odpowiedz
Hydro2
123
Legend

Ja używam projektora i 3D Vision nawet 4H bez przerwy siedząc z 70cm od ściany (wielkość ok 110 cali) i jakoś nie narzekam, więc i z Oculusem sobie poradzę. Nie mogę się go doczekać, niestety powstrzymuje mnie tylko fakt czy pogram na tym w tyle gier co na 3D Vision poprzez zamianę Vireio czy tylko w specjalnie dedykowane gry. Jak to drugie to bezsens

28.07.2015 17:59
odpowiedz
Kacpesrky
1
Junior

Kurde no kupiłbym ale mam epilepsję :( :( :(

28.07.2015 18:19
odpowiedz
zanonimizowany813590
57
Generał

^ A ja chorobę lokomocyjną :(. Fart, że mnie nie jarają raczej takie cacka.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze