'Przytrzymaj X żeby złożyć hołd' - nowe Call of Duty nie obyło się bez kontrowersji - Imperialista - 5 listopada 2014

"Przytrzymaj X, żeby złożyć hołd" - nowe Call of Duty nie obyło się bez kontrowersji

W niedzielę internetowe społeczności Twittera i Reddita ochoczo podjęły temat pewnej niesławnej już sceny z początkowych fragmentów Call of Duty: Advanced Warfare. Uwieczniony na screenie moment, w którym pomiędzy cutscenkami gra prosi nas o wciśnięcie klawisza, by oddać hołd poległemu żołnierzowi obiegł media z podpisem "Call of Duty właśnie stało się parodią samego siebie".  Warto w tym miejscu odpowiedzieć sobie na jedno, bardzo ważne pytanie: o co my się tak właściwie oburzamy?

Kotaku temat podjęło jako pierwsze artykułem zatytuowanym nieco myląco "Nothing says funeral like a quick time event". Przede wszystkim, prośba o wciśniecie klawisza nie jest tradycyjnie rozumianym Quick Time Eventem. W przypadku tej sceny nie jesteśmy zmuszani do pośpiechu, czy karani za niewypełnienie polecenia, więc - przynajmniej teoretycznie – wyświetlony komunikat nie powinien nas wybić z mocno melancholijnej i poważnej wymowy sceny. Mike Fahey zauważa, że pogrzeb wojskowy nie jest najlepszym miejscem, by znienacka prosić gracza o wciskanie klawisza, zwłaszcza w grze wypełnionej świetnymi, nieinteraktywnymi scenkami przerywnikowymi. Na rodzimym podwóru piłeczkę bardzo mądrze odbił Maciej Kowalik z Polygamii   stwierdzając:


Przecież przyciski właśnie do tego służą. Urywaliście nimi głowęw God of War 3, zabijaliście szczura w Battlefield 4. Graliście w GTA V? No to wiecie, co robiliście. Skąd nagle oburzenie, że w (w pecetowej wersji) Call of Duty: Advanced Warfare trzeba wcisnąć F, by oddaćhołd zmarłemu? 

 

Prawda jednak jak zwykle wydaje się leżeć po środku. Święte oburzenie krzyżowców wykrzykujących „Ale jak to?! Wciskać PRZYCISK? NA CMENTARZU?!!” to faktycznie pewne nieporozumienie. Zarzut, że niewinne w gruncie rzeczy polecenie wykpiło wymowę sceny jest mocno wyolbrzymiony i sprowadza się do niezbyt błyskotliwego odkrycia, że oto gry wideo dopuszczają się upraszczania rzeczywistości. Jeżeli twórcy gry rzeczywiście mają sobie coś do zarzucenia to fakt, że mimo wszystko niefortunne sformułowanie „Press X to Pay Respects” to woda na młyn dla wszystkich, którzy wciąż kpią sobie z „Press X to Jason”, czy „Press O for emotions”. Nie bez powodu, nawiasem mówiąc.

Sprawa ma zresztą nieco głębsze korzenie – drugie skrzypce gra w niej wielokrotnie poruszana, również i na moim blogu, kwestia balansu między scenami interaktywnymi, a cutscenkami wobec których możemy przyjąć bierną postawę. Umówmy się – gdyby pomiędzy jedną minutową cutscenką a drugą nie znalazło się polecenie wciśnięcia klawisza, sekwencja nie straciłaby nic, a dodatkowo nie ryzykowałaby przypadkowej trywializacji. Mimo wszystko, tego typu cholernie inwazyjne przypominanie, że mamy do czynienia z grą, jest wykorzystywane coraz częściej. Można odnieść wrażenie, że twórcy czują się w obowiązku przypomnieć graczom, że trzymają pada w ręku - jakby z obawy przed tym, że sami zapomną o tym po trzech minutach bezczynności. Dostajemy ostatecznie paskudną hybrydę, która raz stara się być doświadczeniem filmowym, by później przypomnieć sobie, że jest grą – a te przecież są z natury interaktywne. Balansowanie między jednym a drugim może się udać, ale jest sztuką, którą niewielu posiadło.

Przywoływany wcześniej autor artykułu w serwisie Kotaku zwraca również uwagę, że niezręczna formułka była w tym przypadku narzędziem sygnalizującym graczom moment, w którym przejmą kontrolę nad postacią, przynajmniej do czasu pojawienia się kolejnej cutscenki. Narzędzie to miało niestety dwa ostrza. Wciskanie przycisku, by bohater pokazał odbiorcy jak smutno mu jest z powodu przedwczesnej śmierci gościa, z którym miał w przeszłości przyjacielskie relacje nie jest najlepszym pomysłem bez wcześniejszego, wiarygodnego budowania tychże relacji na naszych oczach. O ile sam jestem w stanie znieść gameplay niemal w całości oparty na QTE (w Heavy Rain przecież idealnie podgrzewały atmosferę), tak momenty „QTE-like” wciskane tylko po to, by dać złudzenie przejęcia kontroli nad czymś znaczącym są po prostu głupim pomysłem. Nie kontrowersyjnym. Zwyczajnie głupim.

 

Zamiast sceny dającej do myślenia, dostaliśmy dobitne uwidocznienie słabości Call of Duty w dziedzinie budowania narracyjnego dramatyzmu i jednocześnie przestrogę dla innych. Nawet jeśli nikt nie oczekiwał na tym polu objawienia, to po kilku ładnych latach istnienia serii i śledzenia coraz bardziej udanych prób na gruncie storytellingu w grach wideo, kwiatki tego typu nie powinny się pojawiać.

Jedyną reakcją, którą w graczach wywołują jest ironiczny, pobłażliwy uśmiech.

Imperialista
5 listopada 2014 - 16:30

Komentarze Czytelników (40)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
05.11.2014 22:47
odpowiedz
lulr322
11
Legionista

Żeby tego było mało a karty AMD mają problem z FPS www.youtube.com/watch?v=7EaGmf6FHw8 ale podejrzewam że to wina sterowników

05.11.2014 23:03
xsas
odpowiedz
xsas
142
SG-1

Zrozumiałbym gdyby to było RPG i był wybór: oddać hołd, odejść, nasikać. Jednak to gra akcji i takie QTE jest zbędne. Jeśli chcieli dać możliwość "przystanięcia" i porozglądania się, czy tam przejęcia kontroli nad postacią, to równie dobrze można to było rozwiązać inaczej, np. wyświetlić komunikat, że podejście do trumny sprawi oddanie hołdu. Silenie się na zbytnią interaktywność i wciskanie QTE w takich zbędnych momentach jest dziwne. I nie chodzi o kontrowersje czy cokolwiek podobnego.

06.11.2014 00:13
A.l.e.X
odpowiedz
A.l.e.X
127
Alekde

Kupiłem, skończyłem ok. 7 godzin, w sumie już zapomniałem. Scenariusz w tej grze jest tak wybitny, że takie detale to są całkowicie bez znaczenia. Bardziej pamiętam jak Kevin poleciał z dachu, ale też bez jakiś większych emocji, mógłby być to ktokolwiek. Ogólnie tak jak wszystkie CoDy, fajnie się gra ale praktycznie o niczym. O ile Ghost mi się całkiem podobał, a tyle nowe s-fy i latające granaty tak jakoś nie mój klimat. Afera bo chcą więcej amerykańskiego patosy, afera to by była jakby napisali wciśnij F aby olać.

06.11.2014 07:03
DeVitoo
odpowiedz
DeVitoo
118
Jedi

Mega felieton. Wielka piona dla autora za czucie blusa

06.11.2014 11:01
odpowiedz
Zając2102
35
Centurion

Zupełnie nie rozumiem całej afery...

06.11.2014 13:23
odpowiedz
Ominous
19
Legionista

Wciskanie przycisków w grze zazwyczaj łączy się z nieco bardziej złożonymi czynnościami, jak nakierowanie kursorem myszy na cel, czy ewentualnie jako dynamiczna odpowiedź, odruch związany z refleksem. Proszenie o wciśnięcie przycisku w tej sytuacji to po prostu parodia sama w sobie, stąd nie tyle "oburzenie" co zażenowanie części graczy. To tak jakby twórcy sami wiedzieli, że nawrzucali za dużo skryptów i przerywników, więc raz na jakiś czas na siłę dają graczowi szansę naciśnięcia na odwal się jakiegoś przycisku, żeby nie zapomnieć, że to jednak gra wideo. Niektóre media może i się bulwersują ze względu na zestawienie tego niby QTE z sytuacją, ale gracze z tego co widziałem po prostu wyśmiewają absurd wrzucania "przycisku dla przycisku".

06.11.2014 14:22
odpowiedz
Lechu4444
59
Pretorianin

Czy ja wiem czy to złe może gdyby dodać jeszcze jakieś wspomnienie jak nasza postać dotyka trumny na pewno dałoby to graczom jakieś poczucie tego jak ważny był dla naszego bohatera ta zmarła postać. Może chcieli na początku dać graczowi jakiś wybór albo składa hołd i odchodzi albo po prostu postać mogła odejść ale to by było dziwne szczególnie ta druga opcja bo później dowiadujemy się że to nasz najlepszy przyjaciel był.

06.11.2014 14:43
Rumcykcyk
odpowiedz
Rumcykcyk
61
Głębinowiec

Naciśnij "x" żeby go poczuć.

06.11.2014 15:29
Cziczaki
odpowiedz
Cziczaki
135
Renifer

"o co my się tak właściwie oburzamy?" Bo chodzi o to, że gracz powinien mieć wybór, gracze nie chcą oddawać hołdu, dlatego w internecie jest taki shitstorm.

06.11.2014 16:01
MichałPolak
odpowiedz
MichałPolak
86
Generał

Sory za bezpośredniość ale co to za pieprzenie. Innych problemów nie mają. Naprawdę dobra scena z dobrym klimatem a oni robią aferę.

06.11.2014 17:58
odpowiedz
Shadow Khajiit
19
Centurion

To wy nie wiecie żel udzie to teraz czepiają się nawet o głupie przyciskanie guzików xD myślę że oburzenie znalazło się bo ktoś jest pewnie za leniwy by wcisnąć xD , taka moda gra może być świetna aleee nie trzeba się o coś przyczepić :D ja to już po prostu odbieram to jak dobre żarty ;p

06.11.2014 20:15
odpowiedz
SavarothDumitrache
16
Legionista

Boli dupa o przycisk ale zabijanie ludzi w Hatred jest spoko.

06.11.2014 23:32
puci3104
odpowiedz
puci3104
124
Generał

Naprawdę? Dla mnie to było właśnie na plus tej gry, bo to tak jakbyśmy oddali hołd wszystkim zabitym żołnierzom podczas wszelkich wojen i misji (nie chodzi mi o tych w grach). Mogliby równie dobrze zrobić to jako custcenkę, ale chcieli, aby jednak ten hołd jakoś nabrał znaczenia, bo pewnie większość graczy (jak i ja) zauważyło wtedy Kevina Spacey i na niego zwracało uwagę co mogło wybić trochę z immersji gry, ale ten symboliczny guzik mi o tym przypomniał, że w tej scenie nie był najważniejszy Kevin Spacey (przynajmniej do czasu rozmowy).

06.11.2014 23:41
yadin
odpowiedz
yadin
102
Legend

Nie bardzo rozumiem, o co chodzi? Przyciski na pomnikach to rzecz stara jak świat. Takie rzeczy były już w latach 70. Można było odsłuchać ulubionej piosenki zmarłego lub usłyszeć jego głos. Awantura w mediach podobna do tej o krzyż na Giewoncie.

07.11.2014 01:04
qazplm632
odpowiedz
qazplm632
54
Pretorianin

Mi się zawsze podobały "kinowe" gry. Takie, które opowiadają historię, a my "tylko" sterujemy bohaterem. Taki Mass Effect na przykład. QTE są moim zdaniem głupim wymysłem. Tym bardziej, jeśli nadadzą im dziwny poziom trudności i jak debile siedzimy dwie minuty przy cutscence próbując naciskać odpowiednie klawisze. Tak miałem w Tomb Raiderze. Małe zachęcające.

07.11.2014 08:45
odpowiedz
combothegreat
2
Junior

Nie rozumiem problemu. Poprzez to, że musiałem nacisnąć ,,F" czułem, że faktycznie uczestnicze w pogrzebie. Szczerze mowiąc za nim kupiłem gre przeczytałem ten artykuł. Tak bym nawet nie zwrócił uwagi na tą ,,pseudo konstrowersyjna" scene.

07.11.2014 14:57
odpowiedz
wwad
69
Generał

Mi się podoba takie podejście odróżniające grę od filmu i wykorzystanie klawiatury do czegoś innego niż tylko mordowanie :) A po co to zrobili bo bez tego większość by nawet nie zauważyła tej scenki w natłoku tempa akcji a z naciśnięciem jest bardzo wymowna bo pozwala doznać dodatkowych odczuć i trwa nie 1s a dłużej :) Bez czegoś takiego przy wzroście długości filmików w grach można by usnąć ponieważ nie jestem fanem oglądania zbyt wielu filmów lubię mieć wpływ na to co się dzieje nawet marginalny ale coś robić a nie tylko patrzyć w ekran ;]

07.11.2014 21:48
Splitax
odpowiedz
Splitax
21
Chorąży

Ta scena nie jest niczemu winna, studio też nie jest niczemu winne, tylko gracze, że przypieprzają się do takich błahostek. Nie dało się inaczej przedstawić tej sceny, bo to nie jest film tylko gra i interakcja musi być. Od razu zaprzeczę, nie jestem fanbojem, ale jakoś do BF4 nikt się nie przywalał o to że naciśnij przycisk, żeby uciąć nogę. Tym bardziej że nogę odcinał bez emocji i wysiłku. Lubię obie te gry, ale widać CoD zboczył zbyt ze swej ścieżki i stracił sporo fanów. Jest to chyba najlepsze Call of Duty od 4/5 lat, a już są głosy oburzenia, jak wam się nie podoba to nie kupować, albo do takich scen wołać mamę, bo przecież jeśli wam honor nie pozwala nacisnąć F na fikcyjnym pogrzebie wojskowym, to może ktoś z waszego otoczenia nie będzie miał tego honoru, aż tak chorego. To jest cyfrowa rozrywka z nutką dramatyzmu, a nie realny świat. Na prawdziwym pogrzebie nie będziecie wciskać F. Tyle w temacie.

08.11.2014 03:14
odpowiedz
Tuminure
90
Senator

tylko gracze, że przypieprzają się do takich błahostek
Gracze? Gracze nie mają nic do tego. Być może znalazłby się jeden na tysiąc, któremu by to przeszkadzało. Problemem jest rozdmuchanie sprawy, dzięki czemu ludzie zastanawiają się nad tym fragmentem gry, jakby był on super ważny.

08.11.2014 11:26
DJDIDO88
odpowiedz
DJDIDO88
3
Junior

szczura to my zabijaliśmy w Battlefield 3, a obcinaliśmy nogę w Battlefield 4

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze