Siła marki - na przykładzie Might And Magic (część I) - Hubert Taler - 3 lutego 2014

Siła marki - na przykładzie Might And Magic (część I)

Jedną z dużych premier ostatnich dni jest Might and Magic X Legacy. Ostatnią grę CRPG z tej serii otrzymaliśmy na tyle dawno, że spotkałem wielu ludzi kojarzących tę serię wyłącznie ze strategiami fantasy z serii Heroes of Might and Magic. Myślę że warto, przy okazji premiery gry Ubisoftu, przypomnieć sobie jej historię.

Might And Magic I, wersja DOS

Might And Magic jest jedną z najsilniejszych marek w branży gier. Gdy w latach 80-tych Jon Van Caneghem, zafascynowany klasycznymi grami RPG oraz grą video Wizardry, tworzył pierwszą wersję na Apple II (Might And Magic: Secret Of The Inner Sanctum), musiał wszystko robić sam - cała gra była jego dziełem. Zajmował się zarówno programowaniem, jak i grafiką i dźwiękiem. Początkowo miał trudności ze sprzedaniem swego dzieła, jednak od momentu podpisania kontraktu z Activision, gra zyskała na popularności, i ukazały sie jej wersje na najróżniejsze platformy. Oprócz Apple II, wyszła na Commodore 64, PC (DOS), Macintosha a nawet NES.

Might And Magic I, wersja Nintendo (NES)

Van Caneghemu udało się stworzyć ciekawy świat, który oprócz typowych rekwizytów gatunku fantasy, wprowadzał również elementy science-fiction. W pewnym momencie okazuje się że świat w którym dzieje się cała przygoda (VERN) jest sztucznie stworzony, istnieją inne, i można pomiędzy nimi podróżować. W trakcie eksploracji tego świata znajdujemy m.in. miejsce upadku statku kosmicznego. Sama forma gry była nieco inna niż taka którą oferowały natenczas typowe gry RPG, w których widzieliśmy postać symbolizującą całą drużynę w widoku z góry, podróżującą po mapie, a w momencie walki widok zmieniał się na przedstawiający drużynę i przeciwników naprzeciwko siebie. W Might And Magic mieliśmy zaś cały czas widok z perspektywy drużyny, tak jak w grze Wizardry.

Might And Magic I, wersja Apple II

Elementy te były kontynuowane w kolejnej grze z serii: Might and Magic II: Gates To Another World. W ostatnim z dungeonów musimy nawet wejść do statku kosmicznego aby wykonać misję (rozszyfrowanie widomości). Gra miała kilka niestandardowych rozwiązań, jak na ówczesne RPG - na przykład postaci starzały się, i mogły umrzeć ze starości.

Might And Magic II

Kolejna gra z serii to Might And Magic III. W samym wyglądzie ekranów widzimy już ewolucję. Coraz bardziej zaczyna to przypominać kolejną część, która przecież tak naprawdę zapoczątkowała ogromną popularność Might And Magic na świecie. Wreszcie mamy też porządną automapę, i możemy zobaczyć przeciwników z daleka, co ma znaczenie, jeśli chcemy uniknąć walki.

Might And Magic III

Kolejna część gry to ta z którą wielu z nas tak naprawdę zaczynało przygodę z Might and Magic. Osławiona "czwórka" to gra CRPG prawie idealna. Do dziś da się w nią grać bez jakiegokolwiek poczucia archaiczności (czego się, paradoksalnie, nie da powiedzieć o niektórych częściach późniejszych). Might and Magic IV: Clouds of Xeen oraz kolejna gra Might And Magic V: Darkside Of Xeen miały jeden dodatkowy, rzadki wtedy, właściwość. Otóż, posiadając obie gry zainstalowane na dysku, można je połączyć w całość: zwają World Of Xeen. W ten sposób zyskujemy dostęp do obszarów, do których nie ma dostępu z "osobnych" gier, oraz do trzeciego zakończenia. Jest to również pierwsza gra mająca wersję z mówionymi kwestiami NPC, oraz wybór stopnia trudności. Tutaj mamy również spore elementy science-fiction. Walczymy z robotami, i odwiedzamy pokład statku kosmicznego. Wszystko to jest wpisane w historię tego świata, którego genezę starają się poznać bohaterowie.

Might And Magic IV i V: World Of Xeen

Następnie otrzymaliśmy Might and Magic VI: Mandate of Heaven. Już po pierwszym uruchomieniu i stworzeniu drużyny widzimy różnice. Po pierwsze, graczy wita cut-scenka w postaci filmu, a nie obrazków z dialogiem, jak dotychczas. Następnie, gdy zyskujemy kontrolę nad swoją drużyną, okazuje się, że już nie musimy poruszać się po z góry ustalonych kwadratach terenu. Możemy się poruszać po terenie gry swobodnie, niczym w grze FPS. Jest to gra, która dzieje się w innym świecie niż Vern i Xeen, zwanym Enroth - tym samym w jakim działy się zdobywające wtedy popularność gry z serii Heroes of Might And Magic.

Might And Magic VI

Pierwsze sześć gier które dotychczas omówiłem (I-VI), można kupić w GOG za śmiesznie niską cenę w jednym pakiecie, przygotowane do uruchamiania na współczesnych komputerach. Ilość grania jaką się w tym pakiecie otrzymuje, jest po prostu ogromna!

W kolejnej części przyjrzymy się kolejnym grom RPG z serii Might And Magic, ich spin-offom, oraz możliwym przyczynom ich popularności.

Hubert Taler
3 lutego 2014 - 10:45

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
03.02.2014 16:22
BliBs_Pl
👍
BliBs_Pl
71
Weltschmerz

"miały jeden dodatkowy, rzadki wtedy, właściwość. "
Chyba się jakiś błąd wkradł :p

Co do Majt ent Medżików, to jedyną z opisanych tutaj gier była szóstka, bo wszystkie inne prócz niej są nawet starsze ode mnie. Nabyłem ją niegdyś w pakiecie z trzema kolejnymi częściami w Plusie za śmieszne 10 złotych i jakoś nie przypadła mi tak do gustu jak siódemka, ósemka, a nawet dziewiątka, choć byłem raczej za młody na takie gry i żadnej nie ukończyłem. Szóstka w dodatku była chyba najtrudniejsza, więc to mogło ukształtować moją opinię. Będę musiał sobie przypomnieć tę grę.

09.02.2014 22:09
odpowiedz
zanonimizowany23874
136
Legend

VARN nie VERN