Inny Regał #05 - recenzja książki - Felix Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi - hongi - 2 stycznia 2015

Inny Regał #05 - recenzja książki - Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi

W Biblioteczce Gracza opisuje książki oraz komiksy powiązane z grami. I choć mam bzika na punkcie dodatkowych historii związanych z elektroniczną rozrywką, to od czasu do czasu czytam coś innego. Dlatego powstał cykl Inny Regał. Na tym innym regale znajdują się masa ciekawych tytułów, na które warto zwrócić uwagę. Zacznę od czegoś, co powinienem przeczytać, gdy jeszcze chodziłem do szkoły i zaczytywałem się Harrym Potterem. Rafał Kosik i przygody trzech przyjaciół obudziły we mnie małego Gimbusa, jakim przed laty byłem. Zapraszam więc na Inny Regał, gdzie opowiem, o książce Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi.

Zaczniemy od autora. Rafał Kosik choć jeszcze niedawno nie wiedziałem o nim nic i jego książkach, dowiedziałem się, że od dłuższego czasu piszę. Zdziwił mnie fakt, że jego twórczość gości głównie na półkach młodych ludzi. Fenomen Harrego, sprawił, że młodzież sięgnęła po inne książki, w tym wypadku właśnie po tą. Nie zawaham się to powiedzieć, Felix, Net i Nika to opowieści, przeznaczono dla dzieci i nastolatków, ale stary  czytelnik może także czerpać z niej wiele radości.

Samo wydanie jest solidne i nie tylko z powodu tego, że posiada twardej oprawy. Wszystko jest tutaj na swoim miejscu. Masa przeróżnych obrazków oraz zdjęć, po prostu zachęca młodego czytelnika do zwrócenia choćby części uwagi na ten tytuł. Okładka rysunkowa przedstawia naszą trójkę bohaterów, a także miejsca i elementy, które zostały przedstawione w książce. UFO nad pasmem górskim i skarb na tle zamku, to informacje wstępne, które powinny zainteresować potencjalnego czytelnika. Mogą także odstraszyć, bo mieszanie światów w literaturze, prawie zawsze kończy się klapą. Tutaj jednak tego nie ma. Gdy otworzymy książkę ukarze nam się wspaniały kolorowy opis wynalazków ojca Felixa oraz plan gimnazjum, do którego chodzą dzieci. Masa informacji, które przydadzą się dopiero w trakcie czytania. Warto czasami zatrzymać się i spojrzeć, co też autor miał na myśli tworząc Aparat do Gaszenia Zapałek i popatrzeć na jego przekrój. Trzeba mieć wyobraźnie tworząc coś takiego. Książka posiada prolog i 13 rozdziałów, które zostały napisane na 378 stronach. Tak więc masa czytania, która może odstraszyć młodego czytelnika. Książka jest tak gruba, jak lektury szkolne. Tylko tutaj jest wszystko to, co w takiej lekturze brakuje. Wydawnictwo Powergraph zostało stworzone przez autora tej książki. Co zabawne nikt w Polsce nie chciał jej wydać, więc Rafał Kosik założył własne wydawnictwo i jak widać po latach podjąl wtedy bardzo dobra decyzję. 

Nasi bohaterowie to Felix - syn naukowca i wynalazcy, który na pewno pójdzie w ślady ojca. Później mamy Neta, który jest z informatyką za pan brat. Co ciekawsze zna się na niej lepiej, niż jego nauczyciel w szkole. Na końcu Nika, tajemnicza dziewczyna chodząca w martensach. Przeczytacie to się dowiecie o co chodzi. Nie będę psuł niespodzianki. Trójka bohaterów trafia do jednej klasy i od początku ich losy splatają się i wiążą nierozerwalnie. Wszystko za sprawą zbiegów okoliczności i dziwnych sytuacji, które potrafią także sami spowodować. Masa przy tym dobrego humoru oraz wielkich przygód. Autor chciał na początku przedstawić świat bohaterów i pokazać skąd pochodzi każde z dzieci. W jakim środowisk się wychowywały i z jakimi problemami borykają się, co dzień. Każdy z rozdziałów książki traktuje o czymś innym. Nasza trójka wplątuję się w aferę, za aferą. Będzie historia nawiedzonego strychu w szkole, gdzie trójka bohater stworzyła sobie tajną bazę. Będzie próba odnalezienia skarbów, a także chęć zrobienia zdjęcia UFO i wiele innych przygód, w które bez trudu wpakowują się główni bohaterowie. W sumie jest to kilkanaście opowiadań poukładanych chronologicznie i kręcące się wkoło głównego wątku, czyli kradzieży pieniędzy z banków przez Gang Niewidzialnych Ludzi.

Żałuje, że natrafiłem na ten tytuł tak późno,  ale dzięki temu poleciłem go mojej bratanicy, której spodobały się przygody Felixa, Neta i Niki. Od bardzo dawna chciałem namówić ją do czytania i trafiłem w sedno. Choć skończyła w zeszłym roku gimnazjum, to przyszła we wakacje i oddała mi tą książkę mówiąc - Wujek kup drugą część. I wujek nie miał wyboru. Kupił. Tak więc jeśli macie dzieci lub wasi znajomi je mają, i są w wieku gimnazjalnym lub licealnym, to kupcie im tą książkę. Jeśli jesteście Gimbusem lub chodzicie do szkoły średniej, sięgnijcie po ten tytuł. Nic nie stracicie. To wspaniała przygoda i masa dobrego humoru, który zostaje w nas na dłużej. A jeśli wam się tak spodoba jak mojej bratanicy, to poprosicie o więcej. A czytanie jeszcze nikogo nie zabiło. Dlatego moja ocena to pięć prawie niezniszczalnych robotów, na pięć narzekających Manfredów. Czyli wspaniała opowieść o dorastaniu, odpowiedzialności i przyjaźni. Nie tylko dla młodego czytelnika, ale dla każdego.

hongi
2 stycznia 2015 - 11:11

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz