RAGE czyli kilka myśli co nie nowe - myrmekochoria - 12 stycznia 2015

RAGE, czyli kilka myśli, co nie nowe

"Humanity is no more. A just end to thousands of years of exploitation, destruction, and war. We deserve this fate. As in all things nature will exact her revenge without a thought, and devastating consequences".

The New York Times, 2037, The Final Headline

Po raz pierwszy grałem w RAGE dawno temu i jakoś gra nie zrobiła na mnie wrażenia. Po skończeniu przygód w zdewastowanym świecie miałem całkiem standardową opinię o „nowej” grze ID Software – zmarnowany potencjał. Nie jest to jednak sprawiedliwy werdykt, bo RAGE ma w sobie coś hipnotycznego. Skończyłem grę po raz drugi i moja opinia nieco się zmieniła. RAGE był prześladowany przez niedoróbki, błędy graficzne i eratyczne tekstury, co wpływało na przyjemność z rozgrywki. Po kilku łatkach RAGE wygląda obecnie fenomenalnie. Jestem fanem post apokaliptycznych klimatów, ale kto nie jest dzisiaj? Mad Max 2: Wojownik Szos jest kwintesencją wielu słynnych gier – jeżeli się nie zgadzacie to:  ”Just walk away. Give me your pump, the oil, the gasoline, and the whole compound, and I'll spare your lives. Just walk away and we'll give you a safe passageway in the wastelands. Just walk away and there will be an end to the horror”. Moja entuzjastyczna ocena RAGE bierze się właśnie z zamiłowania do klimatu, bo wbrew pozorom, nie ma zbyt wielu „czystych” (Borderlands, nowy Fallout, Metro) FPS-ów zanurzonych w tej konwencji.

Mamy rok 2135. Ziemia została odwiedzona przez pewną asteroidę, którą oddelegowała w niebyt poprzednią cywilizacje. Spotkał nas całkiem spory zaszczyt, ponieważ kontrolujemy anonimowego (poniekąd … Nicholas Raine) szczęściarza, który przeżył katastrofę w podziemnym bunkrze. Zmarnowano trochę potencjał fabularny w nijakim bohaterze albo chciano po prostu wrzucić nas w „czystą kartę” rozgrywki. W każdym bądź razie przeszłość (nanotechnologia w organizmie) i potencjalne zdolności tej postaci muszą być znacząca, ponieważ nikt za darmo nie wrzuca ludzi do nowoczesnych bunkrów mających przetrwać Armagedon.  Ludzie z Arki mieli odbudować cywilizacje po katastrofie, ale jak to zazwyczaj bywa – sprawy się komplikują.  Pustkowiami „rządzi” Władza, czyli dystopijno-totalitarna organizacja, która po uderzeniu asteroidy usadowiła się na szczycie władzy (ha!) dzięki pozostałościom starej technologii i feltrytowi (nowy surowiec z asteroidy). Mieszkańcy pustkowi zbijają się w małe osady i starają się walczyć z mutantami ( o dziwo z działań Władzy powstali, a nie od asteroidy) oraz bandytami, którzy są całkiem bezduszni i liczni. Mniej więcej tak wygląda świat przedstawiony po naszym przebudzeniu. Słyszałem, że ludzie narzekali na ta „ekspozycje”, bo jest mało oryginalna, ale RAGE opowiada historię w trochę inny sposób, jak dla mnie.

RAGE wygląda fenomenalnie i nie jest to tylko zasługa silnika, ale także całego designu gry. Rdza, zbrojenia wystające ze zniszczonych ścian, kreatywne i obłąkane graffiti, zalegające resztki betonu, zgniłozielony grzyb przemieszczający się z wolna po tynku, gigantyczne i opustoszałe hale fabryczne, niemożliwy do opisania dźwięk stalowych konstrukcji poruszanych przez wiatr, drapacze chmur oblepione biologiczną substancją.  Niewprawne oko może zarzucić produkcji ID to, że lokacje wyglądają tak samo, ale to nic bardziej mylnego. Dla miłośników klimatu lokacje takie jak elektrownia, destylarnia, kanion, zdewastowany hotel, bank, Martwe Miasto mogą okazać się audiowizualną ucztą. Mnie osobiście urzekła elektrownia; przestronny, gigantyczny budynek, który wygląda na zewnątrz, jak futurystyczna świątynia zalana złotym światłem. Na ścianach zamiast graffiti można znaleźć narysowane kredą schematy urządzeń elektrycznych i tajemną wiedzę przeszłości. Wnętrze upstrzone jest klatkami schodowymi, układają się one w skomplikowane wzory z których odpadają płaty rdzy. Ciche pobrzękiwanie przyrządów pomiarowych, pomruk elektryczności, kręcące się turbiny, setki błyszczących wskaźników. Czy ktoś za kilka lat będzie potrafił obsługiwać tą elektrownie? Czy śmierć bandytów nie jest ostatnim wyrokiem śmierci dla tego miejsca, które w umysłach ludzi po czasie przerodzi się w święte miejsce owiane mitologią pustkowi - a to zaledwie jeden poziom. Monumentalny statek wiszący w kanionie, czerwone balony meteorologiczne, szkielety autostrad, monstrualna czarna ośmiornica namalowana na dużej skale, ale także sterylne wnętrza pomieszczeń Władzy, bijące harmonią i blaskiem technologii. I to nieustanne zawodzenie wiatru, które paradoksalnie tylko potęguje ciszę i przypomina o utraconej wielkości. W RAGE na każdym kroku widać plastyczną maestrie załogi ID.

Zgodzimy się raczej wszyscy, że fabuła do najwybitniejszych nie należy, ale wydaje mi się, że opowieść została obcięta albo liczono na szybką kontynuację, bo świat RAGE jest trochę większy w powieści (nie czytałem). Wciąż jednak można odnaleźć głębie tego świata w postaciach i lokacjach. Kvazir urasta do rangi post apokaliptycznego Merlina, który tłumaczy arkany technologii i przeszłości. Kvazir posiada bioniczne macki, które zachowują się jak słodkie szczeniaki, a na ramieniu ma mechaniczną sowę – wspomniałem, że mieszka w wieży? Janus, starsza kobieta, o bionicznej kończynie wydaje się skrywać coś więcej. Pozornie szalony i enigmatyczny producent Mutant Bash TV J.K. Stiles. Klany bandytów również wskazują na trochę więcej wyrafinowania. Ghosts, czyli szaleni i zwinni kanibale stołujący się w opuszczonym hotelu. Scorchers, klan szalonych bandytów oddających boską cześć asteroidzie, która zniszczyła cywilizacje. Gearheads, klan inteligentnych bandytów, rozumiejących technologie i czerpiących z niej korzyści na zasadzie monopolu na energią elektryczną. Shrouded, znów grupa inteligentnych rzezimieszków, skrywająca się w bunkrze, gdzie najwidoczniej oddają się studiowaniu elektrotechniki. Jackals, wojowniczy klan bandytów zamieszkujący spektakularny kanion – wydają się być prymitywni i dzicy. Wygląd, sposób zachowania i walki bandytów różni się od przynależności do danego klanu; jedni wolą starcia wręcz, drudzy wolą chować się za grubym pancerzem i precyzyjną bronią palną. Mała rzecz, a cieszy. Można oczywiście pochwalić Wellspring, które można nazwać post apokaliptycznym odpowiednikiem miasteczka z ery Dzikiego Zachodu. W ogóle RAGE, to chyba jednak małe rzeczy, jak biuro Redstonea z finezyjną kolorystyką i skórzaną kanapą.

Strzela się całkiem solidnie i możemy przerwać rutynową rozgrywkę (według niektórych, ale ciężko tego argumentu nie użyć w stosunku do każdego shootera, zwłaszcza sieciowego) pajęczym mechem albo ustawioną w strategicznym miejscu automatyczną wieżyczką. Czemu nie wysadzić grupy nieświadomych wrogów wybuchowym, zdalnie sterowanym autkiem? Zakłócić tarcze energetyczne Władzy nabojami pulsacyjnymi? À propos Mad Maxa 2 – zawsze można uciąć po cichu komuś głowę celnym rzutem śmiglika, choć skradanie praktycznie nie istnieje . System tworzenia przedmiotów jest całkiem w porządku. Nic odkrywczego, ale spełnia swoje zadanie, a na najwyższym poziomie trudności korzystanie z niego jest praktycznie wymagane. Obecnie w shooterach „wygrał” trend posiadania 2-3 broni i w sumie dla mnie posiadanie ogromnego arsenału jest jednak trochę odświeżającym przeżyciem. Bronie mają ciekawą amunicję i sposób działania. Osobiście do gustu przypadł mi pistolet, bo łączy klasyczny wygląd z wielozadaniowością, choć trzeba przyznać, że najlepiej wizualnie prezentuje się kusza. Wielki plus za nową broń z dodatku, która strzela kawałkami prętów zbrojeniowych. Najwyższy poziom trudności jest całkiem wymagający; przeciwnicy są celni (czasem mają za dużo życia, ale trzeba celować w ciało, bo nasi oponenci często będą posiadać pancerz), jest mało zasobów i przed wyruszeniem na misje trzeba jednak się przygotować (amunicja, części zamienne do craftingu itd.).

Wady tej gry? Teraz po łatkach graficznych ciężko powiedzieć. Gra nie jest wystarczająco długa, co nie oznacza, że jest krótka. Jeżeli macie zamiar kupić grę, to tylko z dodatkiem Scorchers, bo finał tego DLC uświadomi Wam, co potrafi ten silnik. Uświadomi Wam również, że finał głównego wątku fabularnego jest słaby, ale przynajmniej zwiedzicie spektakularne korytarze w Capital Prime, które często przypominają Preya na sterydach. Gdyby dodano jeszcze dwie lokacje takie jak Wellspring albo Underground City i finał w postaci widowiskowego ataku na Capital Prime, to ta gra byłaby wielka – a tak RAGE jest wielki chyba tylko dla fanów detali i klimatu post apokaliptycznego. Moja opinia na temat RAGE się zmieniła, ale chyba jest naznaczona smutnym pesymizmem (cokolwiek miałoby to znaczyć). RAGE jest zmarnowanym potencjałem (choć sam w to nie wierzę), ale nie warto na tą grę patrzeć w taki sposób, bo przysłania to co ma do zaoferowania. Moim największym rozczarowaniem gamingowym jest to, że ludzie odpowiedzialni za RAGE prawdopodobnie nie dostaną drugiej szansy. Wielka szkoda, bo wierze, że ekipa z ID wyciągnęłaby wnioski i stworzyła coś fenomenalnego za drugim razem. Popuśćmy wodze fantazji. Grałem trochę w Far Cry 4 i wyobraźcie sobie otwarte przestrzenie Pustkowi. Frakcje ( w tym Władza, klany bandytów, Ruch Oporu) dla których można robić zadania i wpływają one na sytuację militarno-polityczną na wspomnianych Pustkowiach. Poparcie wybranych stronnictw wpływa na fabułę, arsenał, zdolności, zakończenie gry, pojazdy? Dodać nieskomplikowany system skradania się a la Wolfenstein The New Order? Jeżeli jesteście wystarczająco szaleni, to może zajmowanie terytorium albo coś pokroju systemu Nemezis (z nowego Mordoru) dla Pustkowi. Połączyć starą szkołę shooterów (a RAGE jest w wielu aspektach – dobrych i złych –  Ostatnim Wielkim Staroszkolnym Shooterem ID, choć nie do końca, bo zdrowie się regeneruje) ze zdobyczami nowych strzelanek, bo premiera RAGE miała miejsce w 2011 roku. Nie wiem jak Wy, ale ja zapłaciłbym solidne pieniądze, żeby zagrać w coś takiego.

P.S. Warto zajrzeć tutaj, bo jakość tekstur zmienia sie widocznie. Niestety nie wiem, jaki ma to wpływ na płynność - u mnie żadnej zmiany.

myrmekochoria
12 stycznia 2015 - 16:18
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
13.01.2015 02:01
zanonimizowany669488
77
Generał

Ja rage uwielbiałem. Jeśli chodzi o radość z używania broni, to chyba tylko Killzone 2 dał mi podobną frajdę, chociaż i tak było mu daleko do tego, co jest tutaj. Fabuła jak fabuła - przeciętna. Po każdym dialogu po prostu mówiłem w myślach "ok" i szedłem robić misję. Świat? Bardzo przypomina mi ten z Borderlands, w sumie nic nadzwyczajnego.

13.01.2015 11:16
TrójpalczastaRękaZCiasta
odpowiedz
TrójpalczastaRękaZCiasta
21
Centurion

RAGE ma problem z nudą - przejdź długi, liniowy poziom, a w następnej misji przejdziesz ten sam długi liniowy poziom, ale od tyłu. Zaczynasz na końcu i zmierzasz do początku. Użyli tego samego numeru kilka razy i to po prostu odrzuca.

13.01.2015 11:20
U.V. Impaler
odpowiedz
U.V. Impaler
189
Hurt me plenty

GRYOnline.plRedaktor naczelny

Backtracking był obecny tylko w misjach pobocznych, a te nie były obowiązkowe :)

13.01.2015 12:13
Lothers
odpowiedz
Lothers
153
Senator

Rewelacyjna gra, rewelacyjna grafika (pomijając błędy techniczne, które po patchu nie występują, ale grafika w tej grze jest po prostu bajeczna), animacja jest fenomenalna i mało która gra może się równać (widok zbira upadającego po uderzeniu wingsticka w twarz to miód dla oczu gracza), udźwiękowienie i gameplay. Fabuła jak to fabuła, wystarczająca. Nie dla fabuły gra się w takie gry. Tyle ode mnie na temat RAGE. id Software znowu pokazało reszcie jak się robi miodne shootery. Możecie mnie hejtować. I tak jak pisał @MrGregorA: takiego "czucia gnata" nie ma w żadnej innej grze, ale akurat z tym id nigdy nie mieli problemu.

13.01.2015 12:37
odpowiedz
duncan777
82
Pretorianin

Szkoda że strasznie krótka, kiedy zaczynała się rozkręcać okazało się ,że to koniec :/

13.01.2015 13:16
😜
odpowiedz
Marassex
64
Centurion

Zawsze wolałem apokalipse nuklerną po "zachodniej" stronie globu niż po "wschodniej".

13.01.2015 13:24
odpowiedz
zanonimizowany998044
19
Senator

Rage i Metro to moje ulubione gry postapokaliptyczne. Ciekaw jestem jaki będzie Mad Max.

13.01.2015 15:42
maxan
odpowiedz
maxan
67
Pretorianin

Ograłem na x360 kilka miesięcy po premierze- genialy świat i klimat, rozgrywka... masa frajdy!- wersja na x360 nie miala wiekszych problemów gra wygladala pięknie i dzialala mega plynnie ... dla mnie 8+/10

13.01.2015 16:31
odpowiedz
Marassex
64
Centurion

Zapomniałem jeszcze dodać, że końcowy utwór Marka Lanegana - Burning Jacob's Ledder - jest jak wisieńka na torcie :)
Pozdrawiam.

13.01.2015 16:57
myrmekochoria
odpowiedz
myrmekochoria
45
Konsul
Wideo

MrGregorA ja również całkiem dobrze wspominam strzelanie w RAGE, ale słyszałem już od kilku ludzi, że coś im nie przypadło do gustu. Miałem kiedyś pisać tekst o Borderlands i RAGE - takie porównanie, bo obie gry mniej więcej w tym samym czasie były w produkcji. Jest kilka różnic, ale to może pomysł na wpis na kiedy indziej.

Widzę TrójpalczastaRękaZCiasta, że będę musiał na pomoc wezwać Penisoręką Poduchę Elektryczną, aby przekonała Cie do RAGE :P (dla niewtajemniczonych Wilqu). Poziomy strasznie mi się podobały, więc dla mnie to nie jest wielka wada, ale warto było o niej wspomnieć.

U.V. Impaler, to samo miałem odpisać, ale podstępnie mnie ubiegłeś

Lothers zapomniałem pochwalić RAGE za animację, bo wciaż robi wrażenie, ale także postacie, mimika twarzy i tekstury (po łatkach) - no robią wrażenie. RAGE jest jednak ucztą, bo chyba nie zliczę momentów, w których się zatrzymywałem i podziwiałem tylko lokacje. Co do wingsticka w głowie bandyty - zgadzam się - poza tym postacie nie "zamrażają się" w biegu, ale "opadają" zgodnie z fizyką. Chyba nikt nie będzie Cie hejtował, bo RAGE ma coś w sobie

Duncan777 racja, to chyba jedyna wada tej gry, ale można patrzyć na to z tej strony, że to zaledwie prolog do serii, a nasz bohater to tylko jeden z wielu ludzi z arki. Jak dla mnie to wciąż wspaniały popis technologii i to w klimatach, które uwielbiam.

Marassex po tej zachodniej stronie przynajmniej więcej ogólnie dostępnej broni. Chyba, że mówimy o prymacie zachodniej reprezentacji Apokalipsy w grach nad tymi wschodnimi (jakie mądre zdanie). Muzyka i dźwięki w RAGE też wysoko stoją. Szkoda, że nie dodano nastrojowego i spokojnego ambientu, który grałby podczas zwiedzania zdewastowanych lokacji, bo tworzyłoby to jeszcze lepszy klimat https://www.youtube.com/watch?v=3M6TwPE6lAg. Czasami soundtrack wydaje się robiony na jedno kopyto, ale jest dobry

[email protected] na boga pustkowi miejmy nadzieję, że nowy Mad Max da radę.

Maxan warto zagrać na PC, zwłaszcza po tych łatkach. Zmiana jakości tekstur jest widoczna gołym okiem chyba najbardziej na modelach postaci i ubraniach.

Przy okazji dzięki za komentarze. Od premiery RAGE wzbudzał mieszane uczucia i dalej można zobaczyć szeroki przekrój opinii na temat.

13.01.2015 17:00
odpowiedz
kqmilus
42
Pretorianin

Tak na poważnie czy można wkleić fabułę w grze o pustkowiach, Mad Maxa oglądało się dla klimatu a nie fabuły. Rage ma pokazać beznadziejność świata i tyle. Mase gniotów od Ea i Ubisoft, żadko zdarza się taki rarytas długi bo Rage to dwie otwarte lokacje na osobnych płytach(dawno czegoś takiego nie było), Design gdy widoki, miejscówki k.... zajebis..... I cały ten rodzaj broni Bumerangi, moc pukawek,chodzące pająki dawno w branży gier nikt nie posunął tych granic tak daleko.
W sumie gdyby tak spojrzeć z perspektywy sprzedawcy to dostajemy trzy gry w cennie jednej. Dwie lokacje po 8-10 godzin, plus wyścigi samochodowe.
Szkoda że wydawcy mówią nie dla Rage i MDK2

13.01.2015 20:56
kuba1711
odpowiedz
kuba1711
95
Ten post może kłamać?

Utrzymuję swoją opinię o tej grze - bardzo miodna strzelanka, świetnie wyglądająca i niekrótka. Po kiepskim Doomie 3 id wróciło do formy. Teraz tylko czekać na Dooma 4.

14.01.2015 01:40
Bierzgal
odpowiedz
Bierzgal
85
Pretorianin

Fajny klimat, piękna grafika i... bardzo średnia gra. Pomijając już niedorzeczne problemy techniczne jak spóźnione doczytywanie się tekstur to sama gra była wtórna, dość nudna, z bardzo staromodnym i męczącym modelem strzelania (gdzie bliżej końca gry pół-nagi dzikus przyjmuje spokojnie 3 strzały z shotguna na twarz i nadal próbuje ci odciąć głowę tasakiem) oraz kompletnie nietrafionymi sekwencjami jazdy pojazdem, które tylko sztucznie wydłużały rozgrywkę.

Osobiście takie 6+/10. Pamiętam, że grało się ok, ale szału to zdecydowanie nie było.

14.01.2015 12:17
raziel88ck
odpowiedz
raziel88ck
154
Reaver is the Key!

Rage jest bardzo przyjemny i niestety niedoceniony. Nie jest perełką, ale bawiłem się przy nim o wiele lepiej niż przy przereklamowanych: Crysisie 2, Battlefield 3, Call of Duty: Modern Warfare 3.

14.01.2015 15:14
myrmekochoria
odpowiedz
myrmekochoria
45
Konsul

Kqmilus rozminęliśmy się o 3 minuty. W sumie dobre pytanie, fabuła potrzebna nie jest, ale można byłoby nadać głębi jakoś, że chodzi o coś więcej albo dodać postać z przeszłości, która znała bohatera i służy teraz Władzy. W "drugim" RAGE'u można byłoby zrobić naszego protagonistę Wizjonerem (czyli dowódcą Władzy). Przedstawić go jako człowieka, który jest rozczarowany światem i według niego jedyną możliwością okiełznania ludzi jest totalitarna kontrola, inaczej są dzikusami albo rozpieszczonymi bogaczami trawiącymi swój czas na nieistotne bzdury. Coś dałoby się zrobić. Też nie skorzystano z potencjalnego "szału" nasz bohater nie przejawia jakichkolwiek negatywnych emocji, które, jak podejrzewam, narosłyby po zobaczeniu przyszłości i stracenia całego dorobku kultury nauki itd. Ja nawet mógłbym wyłożyć pieniądze na potencjalnego kickstartera na RAGE 2, a zazwyczaj takich rzeczy nie robię.

Kuba1711 pełna zgoda

Bierzgal zupełnie rozumiem Twoją opinie. RAGE jest nierówny, ale z racji klimatu potrafię wiele potrafię wybaczyć.

Raziel88ck z wiedzą w jaką drogę pójdą shootery od 2011, to tak gra jest perełką w porównaniu do walczenia o demokrację w brązowym krajobrazie. Poza tym patche, pisałem już to zbyt wiele razy ale warto powtórzyć, zmieniają grę całkiem znacząco.

14.01.2015 15:58
GosuRALF
odpowiedz
GosuRALF
84
Pretorianin

Świetna gra, szczerze polecam jedna z moich ulubionych :)

16.01.2015 17:43
myrmekochoria
odpowiedz
myrmekochoria
45
Konsul

GosuRALF RAGE wylądował u mnie również w kategorii ulubione. Gra nierówna, ale piękna.

16.01.2015 21:50
odpowiedz
ubersniper
92
Pretorianin

Gdy odpaliłem z ciekawości RAGE na moim miernym lapku i gra odziwo nie tyle ruszyła, co wyglądała dobrze i w miarę płynnie chodziła - wtedy pojąłem jakimi niedocenianymi geniuszami są chłopaki z id. Gdyby nie te problemy z teksturami na granicach pola widzenia to gra miała by zupełnie inny start. Wg mnie jest to najwydajniejsze i najefektowniejsze środowisko do produkcji gier na rynku, tylko pozostające w jakimś niepojętym cieniu reszty. No żeby taki Fallout 3 dusił się na minimum, a RAGE chodził?.. ciągle nie wierzę.
ps. A sama gra, cóż - napisaliście wszystko :).

17.01.2015 17:33
myrmekochoria
odpowiedz
myrmekochoria
45
Konsul

Trzeba przyznać, że silnik robi wrażenie do dzisiaj, a w 2011 roku można byłoby mówić (gdyby nie babole graficzne i tekstury) o małej rewolucji. Z tego co pamiętam chyba studio ID wypuściło edytor poziomów, choć teraz nie pamiętam.

16.05.2018 13:17
myrmekochoria
odpowiedz
myrmekochoria
45
Konsul
Wideo

RAGE 2 jednak powstanie. Dobrze wiedzieć.

https://www.youtube.com/watch?v=0H_Fsyje2nA

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze