Post apokaliptyczna pustynia - Recenzja Rage - RazielGP - 31 sierpnia 2012

Post apokaliptyczna pustynia - Recenzja Rage

RazielGP ocenia: RAGE
67

Nie jestem fanem gier od id Software, pomimo mojego szacunku wobec tego producenta. Wszakże zaoferował on nam wiele znakomitych i wręcz rewolucyjnych produkcji, które z miejsca stały się wielkimi hitami. Z biegiem lat studio wyraźnie obniżyło swe loty, rzadko wydając swoje dzieła. Na ich kolejną nową markę przyszło nam bardzo długo czekać, bo aż 15 lat! Czy było warto? Ciężko jest mi odpowiedzieć na to pytanie. Jednego w sumie jestem pewien. Rage z całą pewnością nie zalicza się do kanonu w świecie elektronicznej rozrywki, ani także do ścisłej czołówki najlepszych gier ostatnich lat. W dalszej części tekstu, dowiecie się dlaczego.

Pierwsze części mają zazwyczaj pod górkę, ponieważ w przeciwieństwie do znanych serii, te muszą zachęcić do siebie wymagających graczy. Jeśli dany tytuł potrafi zainteresować dużą grupę ludzi swoimi rozwiązaniami, to ma połowę sukcesu za sobą. W przeciwnym razie czeka go niezbyt ciekawy los. Rage jest taką produkcją, która ma w sobie kilka przekonujących aspektów, ale posiada również sporo wad, dlatego o jakimkolwiek sukcesie nie było nawet mowy. Głównym powodem takiego stanu rzeczy okazały się przechwałki Johna Carmacka, współzałożyciela id Software. Obiecywał on złote góry, fenomenalną oprawę wizualną, niesamowity, tętniący życiem świat, nietuzinkową rozgrywkę, przełom i wiele innych rzeczy. Jak wyszło? Myślę, że każdy świetnie zdaje sobie z tego sprawę, a jeśli nie to dowie się o tym z mojej recenzji.

Omawiany program to nic innego jak FPS z elementami otwartego świata. Dlaczego elementami? Ponieważ nie jest to typowy sandbox. Owszem, gracz ma do dyspozycji całkiem spory teren zmagań, a w gruncie rzeczy nawet dwa, co jednak nie zmienia faktu, że nie jest to tym, do czego przyzwyczaił nas chociażby Rockstar wraz ze swoim flagowym okrętem jakim niewątpliwie jest seria Grand Theft Auto. Tutaj misje wykonuje się głównie w zamkniętych pomieszczeniach, które na dodatek nie są integralną częścią świata, ponieważ podczas wejścia jak i wyjścia towarzyszą nam loadingi. Co zatem z oferowanymi przez twórców pustyniami? Prawdę mówiąc, niewiele mamy tam do roboty. Tak naprawdę, pomijając kilka zadań, możemy jedynie toczyć pojedynki z bandytami, wykonać parę niszczycielskich skoków, ewentualnie wypaść przez ustalone przez programistów barierki (oczywiście to ostatnie można dokonać za pomocą odpowiedniego pojazdu), bądź zebrać kilka poukrywanych tu i ówdzie sekretów. Jednakże większość z nich i tak znajdziemy podczas wykonywania misji.

Jeśli zaś chodzi o techniczne aspekty, to przyznaję szczerze, że nie mam pojęcia jak gra spisywała się w dniu premiery, ale dziś Rage jest pod tym względem jak najbardziej znośny. Co prawda nie jest idealnie, ponieważ gdy zdecyduję się bardzo szybko obrócić swoją postać widzę doczytujące się tekstury, psujące i tak nie najlepsze wrażenia. Autorzy postanowili zabrać nam możliwość wybierania odpowiednich detali, dając tym samym wolną rękę automatycznemu konfiguratorowi. Czy słusznie? Moim zdaniem nie, ponieważ sam najlepiej wiem jak dopasować ustawienia do mojego peceta. W rezultacie, według mojej opinii otrzymałem średniej jakości tekstury. Napisałem średniej, ponieważ z bliska nie wyglądają one zachęcająco. O niebo lepsze widywałem w takich tytułach jak Max Payne 3, czy Battlefield 3. Nie ma więc mowy o jakimkolwiek przełomie w tej dziedzinie. Nawet, jeśli Rage oferuje lepsze teksturki, niż te, które mam, to i tak nie zdoła on dogonić, a co dopiero przegonić ścisłej technologicznej czołówki. Animacje, choć ładne, również nie wybijają się ponad to, do czego zostałęm w ostatnich latach przyzwyczajony. Dobrze, chociaż, że sama rozgrywka jest płynna, bo inaczej byłoby naprawdę krucho w moich oczach. Pochwalić za to należy art design. Nie dość, że jest nietuzinkowy, to na dodatek sprawia on niesamowite wrażenie. Co prawda teren zmagań wydaje się być jednostajny, ale znalazłem kilka zapierających dech w piersiach widoczków.

O ile techniczne sprawy związane z grafiką nie wywarły na mnie specjalnie dobrego wrażenia (słabe oświetlenie, średnie teksturki), o tyle fizyka przypadła mi do gustu. Oczywiście i tu nie ma mowy o jakiejkolwiek rewolucji. Jest po prostu przyjemnie. Model jazdy do specjalnie wymyślnych nie należy, ale nie jest też zły, dzięki czemu przejażdżki pojazdami oferują odpowiedni poziom zabawy. Jeszcze lepiej sprawa się ma ze strzelaniem oraz innymi metodami walki. Anihilacja wrogów jest bardzo przyjemna i to niezależnie od tego, czy posługujemy się śmiglikami, pistoletem, snajperką, czy karabinem maszynowym. Każda broń oferuje inne doznania, urozmajcając nam dość schematyczny gameplay. Oprócz tego możemy dokupić różnego rodzaju naboje, a także wyposażyć w śmiercionośne pociski nasz pojazd. To jednak nie wszystko. Ulepszamy go również pod względem bezpieczeństwa, przyczepności oraz osiągów. Te ostatnie są nam szczególnie przydatne podczas wyścigów motorowych. Sporo osób narzekało na ten aspekt gry, ale mnie niniejsze zawody zdołały przypaść do gustu. Są miłą odskocznią od rutynowych zadań. Dokładnie tak samo jak inne mini gierki. Niby są to małe rzeczy, ale jednak cieszą oko, ponieważ oprócz miłej zabawy, sprawiają, że czujemy się jako cząstka otaczającego nas świata. Tak naprawdę zabrakło mi tu jedynie warunków atmosferycznych (spadających komet nie biorę pod uwagę) oraz cyklu całodobowego.

Także, jeśłi chodzi o klimat to jest naprawdę dobrze. Postapokaliptyczna atmosfera jest tu odczuwalna na każdym kroku, nie miejcie co do tego wątpliwości. Jednakże mimo surowości spowodowanej światowym kataklizmem, czujemy się dość swojo. To akurat zasługa małych, placówkek, miasteczek, baz i ludzi żyjących w tych miejscach. Wraz z rozwojem wydarzeń, postacie inaczej "patrzą" na naszego bohatera, mówiąc nam prosto w oczy, co o nas myślą. Z początku są nieufni i wrogo nastawieni do nas, ale po pewnym czasie stają się mili i czuć, że po prostu nas lubią. Świat żyje własnym życiem, a to dobry znak i jedna z nielicznych obietnic, która została przed producenta spełniona. Szkoda tylko, że scenarzyście zabrakło wyobraźni, aby interesująco przedstawić nam panujące w grze wydarzenia. Zacznijmy może od tego, że fabuła jest tu znikoma. Przez połowę rozgrywki tak naprawdę, czujemy jakby jej w ogóle nie było. Nie licząc oczywiście intra przedstawiającego wstęp do całej zabawy. Dopiero, gdy gra ma się ku końcowi, coś zaczyna się rozkręcać, ale jak dla mnie dość tandetnie. Jak zwykle wszystkiemu winne są złe korporacje, czarne charaktery etc. Oznacza to, że twórcy zastosowali tu bardzo oklepany i przede wszystkim przewidywalny temat. O efekcie zaskoczenia nie ma nawet mowy. Zatem próżno tu szukać jakichkolwiek zwrotów akcji.

Zakończenie również nie zachwyca, bo jest takie, jakiego się domyślałem na długo przed ukończeniem całej przygody. Ponadto nie można go w żaden sposób zaliczyć do epic endu. Generalnie niemalże cała gra jest wyprana z emocji, przez co po paru godzinach zabawy czułem się lekko znużony. Główne jak i poboczne zadania również nie wprowadzają nas w lepszy stan, a to dlatego, że większość z nich polega niemalże na tym samym, czyli na wyeliminowaniu wrogów, by osiągnąć pewien cel. Raz jesteśmy bowiem wysłani z zadaniem znalezienia paru rzeczy, innym zaś razem musimy oczyścić dane miejsce z intruzów itd. Nie oznacza to jednak, że się nudziłem. Co to, to nie. Bawiłem się dobrze, ale jak wiadomo, zawsze mogło być lepiej, szczególnie że w moim odczuciu znalazło się tu zbyt mało pobocznych questów. Zapewne jest to zasługa wycięca z podstawowej wersji zadań odbywających się w kanałach. Mimo tego Rage został przeze mnie dość pozytywnie zapamiętany, a to dla mnie bardzo dużo znaczy, bo nie każda produkcja może na to w moim przypadku liczyć. Widocznie urzekła mnie ona klimatem oraz przyjemnym gameplayem. Za to w żaden sposób nie zafascynował mnie swoją osobą główny bohater, a to dlatego że jest on przedstawicielem protagonistów typu: no name, no face, no life. Zazwyczaj nie jestem zwolennikiem tego typu postaci, ale tutaj taki model spisuje się znakomicie. Tutaj to my odgrywamy pierwszorzędną rolę, a nie żaden pan YX.

Do miłych smaczków zaliczam liczne easter eggi. Zatem po drodze możemy napotkać sekretne pomieszczenia nawiązujące do takich hitów jak Wolfenstein 3D, Doom, czy Quake. Nie zabrakło także pokoju z logiem id oraz autografami twórców. To bardzo miłe posunięcie producenta. Osobiście życzyłbym sobie takich atrakcji również w innych produkcjach. Wróćmy jednak do istotniejszych czynników. Byłem bardzo zdziwiony brakiem typowego trybu multiplayer. Poza wyścigami, mamy tu jedynie misje kooperacyjne. Zabrakło w takim razie FPS'owych potyczek z innymi graczami. Jeśli ktoś oczekiwał od tego tytułu pojedynków Deatchmatch, czy Capture the Flag to srogo się zawiedzie, bo takowych tutaj nie ma. Sam coop również nie jest jakoś specjalnie interesujący. Zdecydowanie lepiej bawiłem się grając samemu w wątku fabularnym, zaś od wyścigów mam inne, moim zdaniem lepsze gry. Jeśli zaś chodzi o sztuczną inteligencję, to stoi ona na przeciętnym poziomie. Oznacza to, że nasi wrogowie są głupi jak but, ale nie są tak idiotyczni jak w Battlefield, czy Call of Duty.

W kwestii dźwiękowych należy pochwalić całkiem nieźle wykonany, rodzimy dubbing. Głosy zostały odpowiednio dobrane do postaci, aczkolwiek nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że jeden człowiek podkłada swój wokal sporej liczbie żyjących na pustkowiach osób. Większość z nich sprawiała właśnie takie wrażenie. To, co tyczy się muzyki. Pasuje ona do wydarzeń przedstawionych w grze, ale w żaden sposób nie zapada w naszej pamięci. Szkoda, ponieważ lubię sobie nucić w myślach znane i lubiane rytmy. Jak widać po niniejszej recenzji, Rage oferuje sporo zalet jak i wad. Jeśli nie spodoba nam się uniwersum, to nie ma siły, aby tytuł ten przypadł nam do gustu. Jeśli jednak zostaniemy przez wykreowany przez twórców świat wchłonięci, to gra spełni większość naszych oczekiwań. Przez długi czas zastanawiałem się nad odpowiednią oceną dla tego tytułu. W końcu nie można go zaliczyć do dobrych gier, ale do niezłych jak najbardziej. Dlaczego tak? Głównie z tego powodu, że najnowsze dzieło id Software posiada w sobie potencjał, który jednak nie został tutaj w pełni wykorzystany. Dlatego ciekaw jestem jak prezentować się będzie druga odsłona, ale o tym się przez długi czas się nie dowiemy.


Polub Raziela jeśli podoba ci się niniejszy tekst. Z góry dziękuję za klik.

RazielGP
31 sierpnia 2012 - 20:20
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
01.09.2012 00:19
😍
odpowiedz
zanonimizowany850052
14
Generał

Jeśli zaś chodzi o techniczne aspekty, to przyznaję szczerze, że nie mam pojęcia jak gra spisywała się w dniu premiery, ale dziś Rage jest pod tym względem jak najbardziej znośny

Nie no przecież premiera była tak daaawno.. Ileż to minęło lat? 5?

spoiler start


Grafika spisuje się dzisiaj tak samo jak w momencie premiery.

spoiler stop

Gra na 7 czyli tylko i aż niezła. Spore rozczarowanie, liczyłem na coś głębszego..

01.09.2012 09:55
odpowiedz
stefcio00
13
Pretorianin

[2] tu raczej nie chodzi o grafike tylko o problemy z teksturami, optymalizacje. Były z tym problemy na początku ponoć. Chodza głosy, że przyczyną takiego stanu rzeczy była często głupota gracza z małą domieszka niedbalstwa idSoftware

01.09.2012 10:39
Qualltin
odpowiedz
Qualltin
22
Centurion

A ja się niewiarygodnie swego czasu zawiodłem na Rage. Prawie 2 lata wyniosłych zapowiedzi, miał być przełom itp., świetny klimat postapo, a skończyło się na tym, że dostałem ledwie pół otwarty świat z liniową względnie fabułą oraz nieco ponad parę godzin przechodzenia gry.

01.09.2012 10:39
SpecShadow
odpowiedz
SpecShadow
83
Silence of the LAMs

Głupota gracza w tym, że tekstury się nie doczytywały.
Interesujące.

Grafika na 7? Na czym odpalałeś grę bo nie wiem czy wiesz ale grafika dostosowuje się do bebechów komputera więc obstawiam GeForce 8800 :]

@up czyli dobra gra do popykania za 40zł w promocjach.

01.09.2012 12:02
guy_fawkes
odpowiedz
guy_fawkes
24
Pretorianin

Coś mi się, że mój pogląd na Rage'a będzie się nieco różnić od przedstawionego w recenzji. id Software bardzo lubię, kiedyś zresztą nie uznawałem innych FPS-ów, jak pochodzących właśnie z tego studia. Wynika to trochę z faktu, że dziś rynek zdominowały produkcje "realistyczne", w których brakuje odrealnienia. Zamiast kolejnego COD'a czy BF wolałbym nowego Prey'a czy Quake'a, dlatego też Rage'a witam z otwartymi ramionami.
Podczas lektury moja sympatia do dzieła Carmacka jeszcze bardziej się pogłębiła. Niesamowity art design? Super! Wolę charakterystyczną, świetną wizję artystyczną od najnowszych wodotrysków. Quasi-otwartość świata również mi pasuje, gdyż niezbyt lubię rozległe, otwarte przestrzenie. Klimat? Kolejny plus. Co do fabuły - ta nigdy nie była mocną stroną gier od id. :)
W sumie to wszystko, wraz z easter eggami (pokój twórców był w Q2) kreują Rage'a na coś w rodzaju pomnika minionej chwały id i gamingu sprzed lat.
Dobry tekst - dzięki niemu jeszcze bardziej przekonałem się, że Rage jest grą dla mnie. Od dziś będę u Ciebie szukać recek gier, na które narzekasz. :D

01.09.2012 12:06
raziel88ck
odpowiedz
raziel88ck
154
Reaver is the Key!

Lukas172 - Chodziło mi o problemy z grą, o których było bardzo głośno swego czasu.

Co do Rage. Faktycznie jest to niezła i przyjemna w odbiorze produkcja. Ni mniej, ni więcej.

Qualltin - Dokładnie. Najgorsze są obiecanki, cacanki. Podobnie było chociażby z Duke Nukem Forever. Człowiek bardzo napala się na taki tytuł, wyobrażając sobie nie wiadomo co, a później jest podwójnie rozczarowany, bo nie dość, że produkt nie jest taki, jak go zapowiadano, to na dodatek jest gorszy od wielu innych, znacznie cichszych tytułów.

SpecShadow - Nikt tu nie ocenił grafiki na 7, a o dostosowaniu detali względem konfiguracji komputera napisałem w w tekście powyżej. Mój sprzęt, choć nie jest demonem szybkości sprawnie daje sobie radę z nowościami. Większość z nich uruchamiam na wysokich detalach przy 1680x1050.

01.09.2012 12:08
eJay
odpowiedz
eJay
200
Quaritch

gameplay.pl

Grafika na 7? Na czym odpalałeś grę bo nie wiem czy wiesz ale grafika dostosowuje się do bebechów komputera więc obstawiam GeForce 8800 :]

Można wymusić w configu maksymalne ustawienia, nawet z nimi Rage wygląda jedynie ok, choć kiepskie tekstury nadal straszą w wielu miejscach. Ale to tylko jeden z wielu problemów tej gry.

01.09.2012 12:25
odpowiedz
zanonimizowany850052
14
Generał

raziel88ck - a to sorry, ja żadnych problemów z tym tytułem nie miałem (tekstur już takie będą w tej grze i amen), więc nie przyszło mi to do głowy.

01.09.2012 12:32
odpowiedz
pawloki
15
Legend

Z configiem i dodatkami pobranymi z internetu ta gra wygląda lepiej niż Crysis a co do samej gry to uważam, że błędem było dodanie do niej tych samochodów.

01.09.2012 12:47
RobotKolejkowy EWA-1
odpowiedz
RobotKolejkowy EWA-1
17
Centurion

Rage kupiłem w dniu premiery bo zaufałem Carmackowi, który obiecywał złote góry rozżalonym w tym czasie pecetowcom.
Moim zdaniem największe rozczarowanie dekady, choć gra zła nie jest. Ot przeciętniak.
Na plus zaliczyłbym mimo wszystko grafikę, bo choć technicznie bieda, to artystycznie całość robi świetne wrażenie (szczególnie z daleka ;) ) Nieźle spisuje sie tez AI wroga, gra potrafi być wymagająca.

01.09.2012 12:57
kęsik
👍
odpowiedz
kęsik
106
Legend

Mi tam RAGE się bardzo podobał, nie jest to wielki hit ale bardzo przejmie mi się grało. IMO MW3 i BF3 były gorsze.

01.09.2012 13:16
guy_fawkes
odpowiedz
guy_fawkes
24
Pretorianin

@ RobotKolejkowy EWA-1: "Rozżalonym pecetowcom"... W sumie tak, tylko po premierze Carmack sam stwierdził, że PC nie był wiodącą platformą dla tej gry.

01.09.2012 15:03
Harry M
odpowiedz
Harry M
146
Master czaszka

Mi się też bardzo podobał RAGE. Jeden z moich ulubionych FPS'ów które niedawno wyszły.

01.09.2012 15:54
piotr432
odpowiedz
piotr432
86
Warrior

Ocena za bardzo nie zachęca mnie do kupna tej gry . Ale screeny wręcz przeciwnie :)

01.09.2012 21:36
raziel88ck
😊
odpowiedz
raziel88ck
154
Reaver is the Key!

Cóż. Obrałem sobie pewien typ oceniania, o którym być może kiedyś napiszę na łamach swojego bloga. Według mnie dobre gry zaczynają się od 70%, także Rage jest całkiem ok. Mimo tego znam o wiele lepsze produkcje od niego.

03.09.2012 10:05
odpowiedz
Don_Gepsone
10
Legionista

Gierka swietna. Trzyma klimat. moze sie znudzic zbyt szybko i na konsole oczywiscie bo z PC wersja to same problemy, nie chcialo im sie :P

03.09.2012 20:49
raziel88ck
odpowiedz
raziel88ck
154
Reaver is the Key!

Don_Gepsone - W chwili obecnej nie ma problemów z wersją pecetową. Śmiało można grać, choć kilka zgrzytów się pojawiło. Z trzy razy wywaliło mnie do windy i w sumie tyle.

03.09.2012 22:13
odpowiedz
komenty
67
Senator

Przeszedłem dwukrotnie i bawiłem się nieźle. Co mi się podobało:

- klimat - taki rodem z MadMaxa;
- grafika - ale z daleka! pustynia wygląda świetnie, widać że inna technologią to zrobili, krajobraz wygląda jak rzeczywiście normalny świat, nie jak posklejane ze sobą przypadkowo tekstury; czar pryska gdy ogląda się to w dużym zbliżeniu - jest pikseloza;
- gameplay, ten strzelankowy, na nogach, jest sporo zabawek, którymi można się pobawić, są jakieś wieżyczki, czy roboty kroczące, strzały, którymi przejmuje się kontrolę nad obcymi, broniami też się dobrze strzela.

Co mi sie nie podobało:
- fabuła - mniej szczątkowa niż w Quake'u, ale i tak jedynie pretekstowa,
- gameplay samochodowy - o ile dojeżdżanie do różnych miejsc jest jeszcze w porządku to już strzelanie jest trochę bezcelowe, wyścigi też mnie nudziły.

03.09.2012 22:47
Rasgul
odpowiedz
Rasgul
40
Pretorianin

Nie grałem w Rage, ale Recenzja jakoś mnie do niej nie zachęca, także chyba sobie odpuszczę ten tytuł, choć bardzo go oczekiwałem ze względu na mój ukochany, postapokaliptyczny klimat.

05.09.2012 12:22
zmyślony
odpowiedz
zmyślony
28
Chorąży

Gwoli ścisłości, gdzieś w internecie był patch albo modyfikacja, która naprawiała ustawienia grafiki.
I gra naprawdę robi wrażenie na dobrym sprzęcie. Doczytywanie się tekstur też da się wyeliminować. Powinieneś spróbować z plikiem konfiguracyjnym. Podopisywać komendy. To wcale nie jest takie trudne jak się wydaje...

A recenzja całkiem dobra. Tak jak i gra :)
Szkoda tylko że taka krótka. I recenzja i gra...

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze