Blade Runner 2? To się dzieje! - eJay - 27 lutego 2015

Blade Runner 2? To się dzieje!

Sequele Terminatora w natarciu, kolejny Obcy od Neilla Blomkampa, prawdopodobny remake Pogromców Duchów, Przebudzenie Mocy w Gwiezdnych Wojnach – jeżeli liczyliście, że jakaś filmowa legenda nie padnie ofiarą nowoczesnej franczyzy, wyciskającej ostatnie soki z wyeksploatowanego materiału, od dzisiaj jesteście w błędzie.

Harrison Ford w drugiej części również się pojawi - źródł http://www.bbc.co.uk

Blade Runner, część druga. Prosty przekaz i news trochę szokujący, bo projekt był przez ostatni rok w zamrażarce Ridleya Scotta. A tu nie dość, że mamy prawie na 100% obsadzonego reżysera i główną rolę, to jeszcze pierwszy zapis fabuły. Panie i Panowie. Kolejne przygody Deckarda wyjdą prawdopodobnie spod ręki Denisa Villeneuve'a. I jest to pierwsza dobra wiadomość.

Drugą dobrą nowiną jest fakt, że scenariusz sequela napisał Hampton Fancher, który był również autorem scenariusza do oryginału. Aczkolwiek Fancher nie był w tej pracy osamotniony – Ridley Scott zaproponował również angaż Michaelowi Greenowi, który „spłodził” skrypt do Green Lantern. To nie jest zresztą pierwszy przypadek, kiedy scenarzystę o wątpliwej reputacji zatrudnia się do tak ciekawego projektu. Całkiem niedawno podobnie postąpił James Cameron (historię do czwartej części Avatara pisze Shane Salerno – Obcy kontra Predator 2) a także Alan Taylor (wspomniany Terminator Genisys to w dużej mierze robota Patrick Lussiera, autora Piekielnej Jazdy).

Wybór Villeneuve'a to na pewno ciekawy, ale także intrygujący ruch. Reżyser ma za sobą wspaniałe lata twórczości – kapitalne Pogorzelisko, klimatyczny Labirynt oraz cudownie pokręconego Wroga. Zmierzenie się w wysokim budżetem oraz oczekiwaniami fanów może być dla Kanadyjczyka czymś fascynującym i niewykluczone, że wyrośnie nam następca Scotta, albo...jego namiastka. Druga część Blade Runnera to bowiem już PRODUKT na zamówienie, a w tym przypadku o autorskie podejście niezwykle trudno. Liczę jednak, że Villeneuve będzie w stanie pracować samodzielnie, bez wtrętów ze strony panów w garniturach. Wspomniałem o „prawdopodobnym” wyborze, ale skoro Alcon Entertainment wypuszcza oficjalną notkę prasową – możemy śmiało mówić, że do dogrania zostały tylko szczegóły.

No i jest Harrison Ford jako Deckard. Właściwy człowiek na właściwym miejscu. Wydaje się, że po latach posuchy kariera aktora zyskuje drugi (trzeci?) oddech. Coraz więcej Hana Solo na ekranach. I bardzo dobrze. A informacje, że historia drugiej części popchnie Deckarda o kilkadziesiąt lat do przodu brzmią może jak banalny koncept, ale również intrygująco. Bo daje kolejne pole do popisu fanatykom uniwersum – czy Deckard był/jest replikantem? Przy okazji premiery takie dyskusje rozgorzeją na nowo.

Cieszyć się? Martwić? Ja cierpliwie poczekam na pierwszy klaps na planie, który ma paść w 2016 roku.

eJay
27 lutego 2015 - 18:53

Komentarze Czytelników (27)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
02.03.2015 14:42
Dragon_666
odpowiedz
Dragon_666
67
Get Twiztid

Od tej książki się wszystko zaczęło :P. Pewnie spieprza, ale jestem ciekawy.

03.03.2015 09:43
Lothers
odpowiedz
Lothers
143
Senator

Odpalam Blade Runner Nexus 6 Extended Cut, a zaraz potem Director's Cut na Blu-Rayu jak wrócę z pracy - to będzie antidotum na tego newsa.

03.03.2015 10:49
tmk13
👍
odpowiedz
tmk13
204
Generał

Zawsze dziwi mnie ten ból tyłka przy wiadomościach o kontynuacjach, spin-offach lub remake'ach klasyków, jakby te nowe filmy miały jakoś zmienić i zepsuć oryginał.

03.03.2015 11:20
graf_0
odpowiedz
graf_0
117
Nożownik

Bo tak wygląda dzisiejszy filmowy showbiz
http://www.smbc-comics.com/comics/20140212.png

03.03.2015 11:49
odpowiedz
zanonimizowany166638
152
Legend

[10]

Zważywszy, że pokazanie starego Deckarda zaprzeczałoby przekazowi wersji reżyserskiej pierwszego filmu (albo bardzo mocno naciągałoby kilka wątków), to tak - Blade Runner 2 jak najbardziej jest w stanie zmienić i popsuć oryginał.

03.03.2015 13:12
tmk13
👍
odpowiedz
tmk13
204
Generał

[12]
I po obejrzeniu Blade Runner 2 jedynka straci dla ciebie sens a sam seans nie będzie już tak przyjemny, jak kiedyś? Nie wierzę.

03.03.2015 13:21
nagytow
odpowiedz
nagytow
146
Firestarter

Sequele odpowiadaja na pytania i watpliwosci, ktore mozna miec po obejrzeniu oryginalu. Ustalaja bieg wydarzen, okreslaja co jest zakonczeniem kanonicznym poprzedniej czesci, splycajac jej odbior.

Jesli przez caly seans jedynki zastanawiasz sie, czy Deckard jest replikantem, to sequel ci to wyjasni, przez co przy kolejnym ogladaniu juz nie bedziesz o tym myslal.

03.03.2015 13:30
.:Jj:.
odpowiedz
.:Jj:.
120
     Marek Grechuta     

tmk13=> to tak jakby kupić świeżego, maślanego rogalika na śniadanie i jedną połówkę posmarować świeżym, prawdziwym masłem, a drugą- zjełczałym, zwietrzałym miksem.

Pierwsza część będzie pyszna, nikt nie będzie przekonywał że było coś nie tak, jednak wspomnienie tego śniadania najpierw nasunie obraz odruchów wymiotnych i zapach tego świeżego masła nie będzie już tak atrakcyjny.

03.03.2015 13:44
odpowiedz
zanonimizowany166638
152
Legend

Właśnie tak. Jeśli BR2 w łopatologiczny sposób (w tym przypadku ciężko mi wyobrazić sobie jakikolwiek inny) wyjaśni celowe niedopowiedzenia i niejasności z oryginału, to te celowe niedopowiedzenia i niejasności całkowicie stracą na znaczeniu. A to one (między innymi) tak znacząco działały na korzyść tamtego filmu.

03.03.2015 15:28
Bullzeye_NEO
odpowiedz
Bullzeye_NEO
170
1977

Jesli przez caly seans jedynki zastanawiasz sie, czy Deckard jest replikantem, to sequel ci to wyjasni, przez co przy kolejnym ogladaniu juz nie bedziesz o tym myslal.

ale ja nie chce zeby mi to podano na tacy?

04.03.2015 17:15
LinHaX
odpowiedz
LinHaX
25
Centurion

Ale przeciez kwestia tego czy Deckard jest androidem zostala juz rozwiana o ile sie nie myle? Pamietam ze kiedys czytalem jeden z pierwszych screenplayow do Blade Runnera, w ktorym Deckard wlasnie o tym mowil pod sam koniec.

04.03.2015 17:48
odpowiedz
zanonimizowany166638
152
Legend

Scott twierdzi, że Deckard jest replikantem. Wersje reżyserska i finalna nie pozostawiają wątpliwości.

Z drugiej strony - ostatnio Scott nie czuje się najlepiej (patrz: Prometheus), więc ciężko przewidzieć, w jakim kierunku miałby pójść sequel. Już samo pojawienie się Deckarda w BR2 (o ile nie byłyby to retrospekcje, najpóźniej 4 lata po wydarzeniach z oryginału) mocno by tu namieszało. Chyba że zamierzająpotwierdzić fanowskie teorie o Nexus 7...

07.03.2015 22:18
Eu Humano
odpowiedz
Eu Humano
9
Pretorianin

Boję się tego filmu. Oby nie powstał :) Mogliby ewentualnie nakręcić reboota w zgodzie z fabułą Dicka, ale kontynuacja? W dodatku starzejący się Deckard? Panie, daj żyć.

08.03.2015 00:47
Blackthorn
odpowiedz
Blackthorn
118
Senator

Ale jaki ma zwiazek starzenie sie Deckarda z byciem replikantem? Przeciez replikanci az tak bardzo nie roznili sie od ludzi, a sam Deckard nie jest raczej zwyklym, prostym replikantem. Skoro czul glod, bol, zmeczenie oraz reagowal na alkohol to rownie dobrze jego organizm(przynajmniej zewnetrzna powloka) mogl sie starzec.
Mam tylko nadzieje, ze Vangelis skomponuje soundtrack. Jesli film bedzie kiepski to przynajmniej bedzie mozna liczyc na dobra sciezke dzwiekowa.

08.03.2015 01:14
odpowiedz
zanonimizowany166638
152
Legend

Długość życia replikantów wynosiła 4 lata. Nawet Tyrell nie był w stanie odwrócić tego procesu.

Teoretycznie Deckard mógł nie mieć ustawionego killswitcha albo być modelem domyślnie go pozbawionym (domniemany Nexus 7). Sęk w tym, że podstawowym założeniem zakończenia było to, że Deckard nie wie, co stanie się z nim i Rachael. Bez względu na to, co pokaże BR2, już sam fakt, że widz dowie się, co wydarzyło się dalej, zaprzecza samej idei oryginału.

Poprzez "oryginał" mam na myśli wersję reżyserską, a nie tę z dokrętkami zleconymi prze producentów na ostatnią minutę.

08.03.2015 01:26
Blackthorn
odpowiedz
Blackthorn
118
Senator

Długość życia replikantów wynosiła 4 lata.
Dla modeli Nexus 6. Dlaczego? Bo wedlug tworcow, modele Nexus 6 byly zdolne do "wytworzenia" wlasnego i niezaleznego rozumowania. Pod tym wzgledem Deckard Cain mogl byc wczesniejszym modelem lub podrasowanym do pracy jako lowca modelem Nexus 6(lub nowszym).

08.03.2015 01:34
odpowiedz
zanonimizowany166638
152
Legend

Mógł być. Co i tak nie naprawia szkody, o której pisałem w poprzednim poście. Tutaj nie rozchodzi się o kwestie "techniczne".

Poza tym - Deckard Cain jest z innej bajki.

08.03.2015 01:57
Blackthorn
odpowiedz
Blackthorn
118
Senator

Mógł być. Co i tak nie naprawia szkody, o której pisałem w poprzednim poście. Tutaj nie rozchodzi się o kwestie "techniczne".
A wiec jakie? Chyba nie mowisz o Rachel, ktora pojawila sie na liscie "androidow do likwidacji"? Jednorozec z origami chyba jasno zasugerowal, ze Rachel nie byla juz zagrozeniem. Rachel tez nie byla przecietnym modelem replikanta, a raczej bardzo drogim, majacym do zludzenia przypominac czlowieka.

Biorac fabule Blade Runnera tak na logike. Jakos nie wierze, ze pomimo braku zwierzat(naturalnych), cala ludnosc na Ziemi to 100% ludzie. Z pewnoscia wsrod ludzi zyja takze replikanci, ktorzy maja nie tyle zaludnic planete, co zakamuflowac ludzi, cierpiacy na choroby cywilizacyjne. Juz sama obecnosc oraz dosyc latwo dostepna mozliwosc produkcji imitacji zwierzat moze na to wskazywac.

08.03.2015 02:39
odpowiedz
zanonimizowany166638
152
Legend

A wiec jakie?
Dokładnie takie, o jakich pisałem w drugim akapicie posta [22]. Nie wiem, skąd skojarzenia z Rachael.

A jednorożec był przede wszystkim wiadomością od Gaffa, który dał Deckardowi i Rachael czas na ucieczkę. To nie znaczy, że którekolwiek z nich jest bezpieczne.

10.03.2015 20:33
Eu Humano
odpowiedz
Eu Humano
9
Pretorianin

Blackthorn --> Mam wrażenie, że Twoja teoria jest dość naciągana. Można by, jasne, mówić o nowej generacji replikantów, która jest w stanie przeżyć nawet 100 lat albo mieć jakieś dodatkowe skille, ale nie uważasz, że mogłoby to zabić klimat Blade Runnera? Szczególnie jeśli odstępstwa od oryginału będą zbyt daleko posunięte.

Deckard Cain? To ten replikant z Tristram? :)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze