Z archiwum X - 10 najlepszych odcinków - fsm - 6 sierpnia 2015

Z archiwum X - 10 najlepszych odcinków

Chris Carter 22 lata temu stworzył legendę. Z archiwum X pojawiło się 10 września 1993 roku i przez kolejne 9 lat zdołało zmienić oblicze telewizji. Formuła serialu łączącego przekraczające granice wyobraźni tematy zamykające się w obrębie jednego odcinka oraz wielosezonową fabułę o konspiracji mającej na celu ukrycie istnienie kosmitów trafiła w sedno. The X-Files z miejsca stało się hitem, Gillian Anderson i David Duchovny awansowali do statusu gwiazd, a przeróżni telewizyjni twórcy czerpali garściami z dzieła Chrisa Cartera. Fenomen i już!

Od kilku miesięcy wiadomo, że Z archiwum X powróci w przyszłym roku w formie sześcioodcinkowej mini-serii. Z tego też powodu na oficjalnym facebookowym profilu serialu trwa akcja "jeden odcinek dziennie aż do premiery nowego sezonu), zaś wielu internetowym "pisaczom" zebrało się na wspomnienia. Mnie również. Tekst poświęcony samemu serialowi postaram się przygotować na rocznicę, a dziś zapraszam na moje subiektywne the best of - 10 najlepszych odcinków serialu. Z racji tego, że historia o UFO toczy się przez 9 sezonów i wypada znać ją w całości, łatwiejszym (i bardziej interesującym) zadaniem jest stworzenie listy najlepszych epizodów typu "Monster of the week". Różnorodność pomysłów scenarzystów i skakanie między gatunkami (dreszczowce, horrory, kryminały, komedie...) może przyprawić o zawrót głowy.

Zapraszam! Lista została ułożona chronologicznie, z powodów oczywistych są tu małe spoilery.

Squeeze
sezon 1, odcinek 3

Zaczynamy od razu z grubej rury. Odcinek trzeci serialu to po dziś dzień ten, który uważam jednocześnie za swój ulubiony, a przy okazji za najstraszniejszy. Eugene Victor Tooms, bohater pierwszego epizodu typu "monster of the week" to prawdziwy wybryk natury. Długowieczny mężczyzna, który zapada w letarg na 30 lat, by po przebudzeniu upolować sobie 5 osób celem spożywczej ekstrakcji ich wątrób, to świetna kreacja tak od strony scenariuszowej, jak i aktorskiej. Doug Hutchinson grający Toomsa jest rewelacyjny i absolutnie przerażający, a efekt jego "mocy" polegającej na rozciąganiu własnego ciała musiał w 1993 roku budzić wielki podziw. W moim małoletnim umyśle budził i podziw, i strach - żółtych oczu pana mutanta poszukiwałem w kratkach wentylacyjnych jeszcze przez wiele nocy po emocji odcinka w TVP2.

Squeeze, dzięki swojej pionierskości, jest dziś jednym z najbardziej znanych epizodów serialu. Co ciekawe, podczas produkcji wcale się na to nie zanosiło. Scenarzyści (James Wong i Glen Morgan, którzy przez wiele odcinków współtworzyli XF) nie mogli dogadać się z reżyserem, który nawet nie nakręcił jednej ze scen zawartych w historii, co z kolei wymagało rozległych dokrętek i dodatkowego montażu. Efekt końcowy początkowo nie zachwycił też testowej widowni (fajne, ale wolimy UFO) i producentów serialu. Patrząc na to, jak młodym tworem było wówczas Z archiwum X, nie można sie temu specjalnie dziwić - nagłe odejście od kosmicznej konspiracji na rzecz telewizyjnego horroru było odważnym posunięciem. Z perspektywy czasu jednak Squeeze bez wątpienia jest w czołówce. Świetna, obleśna robota.

Darkness Falls
sezon 1, odcinek 20

Oto kolejny niesłychanie klimatyczny odcinek, wyemitowany pod koniec pierwszego sezonu. Miejsce akcji - gęsto zalesiony obszar gdzieś daleko w stanie Waszyngton. Pogoda - beznadziejna, deszczowa i depresyjna. Zadanie - pojechać do lasu i sprawdzić, dlaczego zniknęła grupa drwali. Niesamowitość - uwięzione w tysiącletnich drzewach i uwolnione przez drwali insekty, które boją się światła, żerują w  nocy i owijają ofiary w wielkie kokony by później wyssać z nich wszystkie soki. Brrr.

Darkness Falls to jeden z tych odcinków, które ograniczają akcję do niewielkiej przestrzeni i zderzają ze sobą osobowości aktorów, co prowadzi do atrakcyjnych dla widza tarć i konfliktów. nadal mogą podobać się efekty zielonych owadów, które osiągnięto w dużej mierze dzięki filmowaniu podpalonej wełny (jej kolor zmieniono i komputerowo wstawiono do wybranych scen). I choć atmosfera odcinka jest wybitnie przygnębiająca, cała produkcja trwała dłużej niż zakładano wcale nie ze względu na fatalne warunki pogodowe, ale mnóstwo zabawnych pomyłek na planie.

Irresistible
sezon 2, odcinek 13

Trzeci odcinek na liście nie ma w sobie ani krztyny elementów nadprzyrodzonych. To tylko i aż solidny dreszczowiec z pokręconym łowcą polującym na bezbronne kobiety. Fetyszysta Donald Pfaster wyszukuje i morduje dziewczyny, których piękne włosy lub zadbane dłonie przyciągają jego uwagę, po czym zabiera coś na pamiątkę. Mulder i Scully zostaja przydzieleni do sprawy (początkowe informacje sugerują motyw nekrofilski i jakiegoś rodzaju powiązanie z ciemnymi mocami), a morderca na celownik bierze - a jakże! - rudowłosą agentkę.

Siłą Irresistible jest wykreowanie atmosfery dobrego thrillera i skupienie się na emocjach agentki Scully, która gra tutaj pierwsze skrzypce, obok samego Pfastera. Chris Carter był bardzo zadowolony z finałowego rezultatu i podkreślał to, jak ważne było zrezygnowanie z fantastyki na rzecz czegoś dużo bardziej przerażającego (swoją drogą początkowo odcinek rzeczywiście miał pokazywać fetyszystę-nekrofila, ale włodarze stacji uznali to za zbyt kontrowersyjne). Donald Pfaster jest drugim, po Toomsie, bohaterem odcinka "monster of the week", który powrócił i po jakimś czasie doczekał się drugiego spotkania z widzami.

Die Hand Die Verletzt
sezon 2, odcinek 14

Ten odcinek wziął się od pomysłu scenarzystów, którzy chcieli zobaczyć "jak wąż zjada faceta". Scena oczywiście została nakręcona, zaś sam epizod wziął na bary szeroko rozumianą tematykę satanizmu i okultyzmu. W szkole średniej w pewnym małym miasteczku członkowie koła pedagogicznego są jednocześnie wyznawcami Szatana, którzy odprawiają różne mroczne rytuały. Dodatkowo lokalna młodzież również interesuje się czarną magią, a w wyniku zawirowań pojawia się ciało - sprawa idealna dla Muldera i Scully. Jak się okazuje, to nie sataniści są groźni, ale prawdziwy demon ukrywający się pod postacią sympatycznej nauczycielki.

Tytuł odcinka oznacza "rękę, która rani" (a w Niemczech wystarczyło nazwać odcinek "Szatan") i zdecydowanie nie nadaje się on dla tych, którzy nie lubią wielkich węży czy ożywających na stole pociętych żab. Poza - tradycyjnie - pierwszorzędnym klimatem, najfajniejsze w tym epizodzie jest to, że FBI gra tu drugie skrzypce, a właściwy pojedynek rozgrywa się między głupimi ludźmi a potężną siłą, którą przyzwali, a której nie rozumieją.

Pusher
sezon 3, odcinek 17

Pusher to człowiek, który potrafi siłą umysłu popchnąć inną osobę do wykonania jego woli. Z tak niebezpiecznym przeciwnikiem przyjdzie się zmierzyć Mulderowi i reszcie ekipy FBI (w tym odcinku Scully służy za wsparcie, a Skinner dostaje bęcki od kobiety, której do głowy wszedł tytułowy "popychacz". Główny element trzymający widza przy telewizorze to fakt, że Robert Patrick Modell (czyli nasz uzdolniony kryminalista) jest w stanie nakłonić każdego, by zrobił coś wbrew sobie. W takim wypadku uzbrojeni stróże prawa stanowią największe zagrożenie dla siebie samych i dla otoczenia - Mulder dobrze to wiedział i na ostateczne starcie poszedł bez pistoletu...

Wśród ciekawostek związanych z tym odcinkiem warto wymienić króciutką obecność Dave'a Grohla w tle sceny, gdy Modell wchodzi do budynku FBI, fakt, że charyzmatycznego odtwórcę tytułowej roli znaleziono w ostatniej chwili (a pod uwagę wcześniej brany był Lance Henriksen, który później dowodził drugim serialem Cartera, Millenium), zaś postać Pushera to trzeci i ostatni przeciwnik agentów Mudlera i Scully, który powrócił w przyszłości w jeszcze jednym odcinku.

Home
sezon 4, odcinek 2

Ten odcinek zna prawdopodobnie każdy z Was. Ze względu na wielce kontrowersyjny temat i pokazanie rzeczy, które w latach 90-tych były nie do pomyślenia, Home oficjalnie mogło być pokazane w telewizji FOX tylko raz, powtórek zakazano. Historia przedstawiona w tym epizodzie skupia się na rodzinie Peacocków, którzy od pokoleń uprawiają kazirodztwo i gnieżdżą się (bo "mieszkają" to nieodpowiednie słowo) w zrujnowanym domu gdzieś na opuszczonej farmie. Brato-ojcowie zakopują martwego, zniekształconego noworodka na polu, którego znajdują potem okoliczne dzieciaki, co z kolei szybko prowadzi do wizyty Muldera i Scully.

To pierwszy odcinek Z archiwum X, który otrzymał plakietkę "viewer discretion advised" (w znaczeniu "oglądaj na własną odpowiedzialność, bo rzeczy dzieją się straszne") i jeden z niewielu, które zaprawiona w bojach ekipa twórców określiła mianem "to jest okropne nawet jak na nas". Z odcinkiem oczywiście kojarzy się piosenka Wonderful, Wonderful Johnny'ego Mathisa (którą w serialu zaśpiewał naśladowca, bo Mathis nie zgodził się, by jego wersja towarzyszyła mordowaniu niemowląt i kazirodztwu).

The Post-Modern Prometheus
sezon 5, odcinek 5

Oto pierwszy (z dwóch na liście) odcinek w zgoła innym klimacie - baśniowo-komediowym. Z archiwum X to nie tylko zmutowane stwory, kosmici i niewyjaśnione zjawiska. To też dom dla kilku naprawdę zabawnych, uroczych, innych niż wszystkie, odcinków. Ten, nakręcony w czerni i bieli, jest wariacją na temat historii o potworze Frankensteina. W małym miasteczku w Indianie żyje sobie Wielki Mutato, podobno wytwór wyobraźni małego chłopca. Stwór uwielbia Cher i masło orzechowe, z kolei mieszkańcy miasta są uzależnieni od Jerry Springer Show. Rzeczy dzieją się niesłychane, trochę straszne (w stylu klasycznych, gotyckich horrorów), trochę zabawne (Jerry Springer pojawia się tu we własnej osobie).

The Post-Modern Prometheus otrzymał nominację do 7 nagród Emmy (m.in. scenariusz, zdjęcia, reżyseria) i zdobył jedną statuetkę (za oprawę artystyczną). W odcinku miała się dodatkowo pojawić się wielka fanka serialu, Cher, ale zrezygnowała z roli uważając, że będzie to nie na miejscu. Po emocji odcinka żałowała. I słusznie. Każdy, kto mógł wystąpić w XF, a tego nie zrobił, powinien żałować.

Drive
sezon 6, odcinek 2

Ten epizod jest warty zapamiętania z dwóch powodów. Po pierwsze: spora część akcji dzieje się w jadącym samochodzie. Po drugie: tutaj nawiązała się nić porozumienia między Vince'em Gilliganem a Bryanem Cranstonem, która później dała światu Breaking Bad. Pomysł na odcinek bazuje na tajnej rządowej technologii robiącej krzywdę dzielnym i niewinnym Amerykanom. A dokładniej - anteny emitujące fale ELF (extremely low frequency) doprowadziły mieszkających blisko ludzi do stanu, w którym wzrastało ciśnienie w uchu wewnętrznym prowadząc w efekcie do eksplozji wewnątrz czaszki. Jedynym sposobem na ulżenie cierpieniu było jak najszybsze podążanie na Zachód.

Mulder zostaje uprowadzony przez Patricka Crumpa, mężczyznę cierpiącego z powodu wtedy jeszcze niewyjaśnionego powodu. Szaleńcza jazda autostradami jest okazją do zacieśnienia niewygodnej więzi, a dla widzów - do obserwowania naprawdę ciekawie zaaranżowanego epizodu. Drive otrzymał nagrodę za zdjęcia od Amerykańskiego Stowarzyszenia Zdjęciowców (czy jak tam na polski by się przetłumaczyło American Society of Cinematographers) i pozostaje jedną z bardziej oryginalnych odsłon serialu.

Agua Mala
sezon 6, odcinek 13

Ze zdziwieniem odkryłem, że ten odcinek jest uznawany za jeden z gorszych w historii serialu. Ja zapamiętałem go jako oryginalne dziełko z fajnym potworem, ale najwyraźniej jestem w zdecydowanej mniejszości (choć każdy fan The X-Files na pewno ma jakiś "swój" epizod, który niekoniecznie trafia w gusta innych). Agua Mala, czyli "zła woda", to kolejna historia zamykająca Muldera i Scully  w małej przestrzeni z garstką ludzi i śmiertelnym zagrożeniem. Floryda, huragan, noc, powalone drzewa i zerwane linie energetyczne. Wezwani przez starego znajomego agenci zmuszeni są schronić się w bloku, gdzie ludzie znikają w tajemniczych okolicznościach.

Okazuje się, że wraz ze słoną, oceaniczną wodą, do budynku dostał się stwór, który jest jednością z tym żywiołem - przezroczysty, wyposażony w macki i rozpuszczający swoje ofiary (i wydający sympatyczne dźwięki). Jak z nim walczyć? Jak uratować pozostałych przy życiu? Agua Mala wspominam bardzo dobrze i bardzo się cieszę, że pierwotna wersja scenariusza (z potworem grasującym w opuszczonej kopalni złota) nie została zrealizowana. Ten odcinek, podobnie jak Drive, otrzymał wyróżnienie za zdjęcia od A.S.C.

Hollywood AD
sezon 7, odcinek 19

Ostatni odcinek na liście to rzecz, która w mym mniemaniu jest zdecydowanie najzabawniejszym wcieleniem serialu. 19 odcinek siódmego sezonu Z archiwum X został napisany i wyreżyserowany przez Davida Duchovny'ego, a w jego sercu leży połączenie kolejnej typowej sprawy-x z daleko posuniętą parodią i żartowaniem z siebie. Dawny kolega Skinnera chce zrobić film fabularny o FBI i otrzymuje "dostęp" do Muldera i Scully podczas ich kolejnego zadania. Zderzenie sprawy napaści na kardynała i religijnych artefaktów z przeszkadzającym filmowcem samo w sobie jest zabawne, ale to dopiero punkt wyjścia.

Duchovny umieścił w tym odcinku całą masę mrugnięć okiem i żartów. W trakcie  40 minut zobaczycie m.in. starożytną misę Łazarza, na której rzekomo zostały zapisane (jak na gramofonowej płycie) słowa samego Jezusa, a tak naprawdę okazują się być m.in. aramejską transkrypcją piosenki Beatelsów, ujrzycie pławiących się w hollywoodzkim blasku agentów prowadzących potrójną rozmowę telefoniczną, każdy z własnej wanny i dowiecie się, jak trudno jest Scully biegać na obcasach. Prócz tego na ekranie pojawia się sporo gości, wliczając w to Garry'ego Shandlinga i Teę Leoni, kumpla i żonę Duchovny'ego, którzy grają Muldera i Sculli w filmowej wersji sprawy prowadzonej w odcinku. A, są też zombiaki. Mistrzostwo!


Chociaż wiecie co? Napisałem we wstępie, że "łatwiejszym zadaniem" jest stworzenie takiej listy. Jednak nie. Wybranie z takiej ilości różnorodnych propozycji tylko 10 takich, które są rzeczywiście najlepsze, nie było łatwe. Spośród powyższych tytułów kilka miałem w głowie od razu (m.in. Squeeze i Darkness Falls), kilka wymagało pomocy naukowej i przypomnienia sobie tego i owego. Ale przecież nie ma tu świetnych epizodów Soft Light (Tony Shaloub z cieniem jako czarną dziurą), Ice (serialowa wersja filmu Coś), Field Trip (z halucynogennymi grzybami), Cops (para-dokumentalna zabawa z reporterami towarzyszącymi agentom podczas śledztwa) czy Rush (powstały po Matriksie odcinek wykorzystujący motyw super-szybkiego poruszania się), a to przecież zaledwie garstka z tych, które być może Wam zapadły w pamięć.

To jak? Macie swoje ulubione odcinki Z archiwum X? Chcecie uwierzyć, że powrót serialu będzie zacny? Ja bardzo chcę! Byle do stycznia...

fsm
6 sierpnia 2015 - 19:24

Komentarze Czytelników (39)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
07.08.2015 16:47
geeshu
odpowiedz
geeshu
62
Vault Dweller

Odcinek z wampirami, odcinek o zaklinaczu deszczu.

09.08.2015 02:11
Hagen von Rabenhorst
odpowiedz
Hagen von Rabenhorst
47
Hunter

Ale trafiłeś :P akurat kilka dni temu zabrałem się za przypominanie sobie tego rewelacyjnego serialu.

09.08.2015 12:20
sekret_mnicha
odpowiedz
sekret_mnicha
199
fsm

GRYOnline.plTeam

Dużo osób się zabrało za X-Files, wszak premiera nowego mini-sezonu nadchodzi :)

09.08.2015 13:12
Irek22
odpowiedz
Irek22
99
Grzeczny już byłem

sekret_mnicha [15]
Dużo osób się zabrało za X-Files, wszak premiera nowego mini-sezonu nadchodzi

Szczerze mówiąc aż do tego wpisu nie wiedziałem, że taki mini-sezon ma powstać (a tym bardziej, że premiera już niedługo). :) Ot, po prostu chciałem sobie odświeżyć jeden z seriali z dzieciństwa, bo zdecydowana większość tych obecnych jakoś mnie nie porywa.

Ale fajnie, że taki mini-serial powstaje - z pewnością obejrzę. Byle tylko nie przesadzili z absurdami. Liczę na mroczne i - jakkolwiek to zabrzmi w kontekście tego typu produkcji - poważne widowisko.

09.08.2015 14:58
geeshu
odpowiedz
geeshu
62
Vault Dweller

Warto warto pozatym w lepszej jakosci bo serial mozna dorwac w 1080p ;)

10.08.2015 14:57
odpowiedz
Seboolek
144
Ssak Naczelny

Co roku ogladam wszystkie sezony. To jest jedyny serial ktory moge ogladac i ogladac i pomimo ze wlaczajac odcinek wiem jak sie skonczy i niczym mnie juz nie zaskakuje to i tak ogladam go z zaciekawieniem. Tooms'a nienawidze, jakos nigdy nie lubilem odcinkow z nim. Sa drobre ale nie szczegolnie za nimi przepadam.

10.08.2015 15:39
Zarek00
odpowiedz
Zarek00
86
Dziad Borowy

Świetny serial, do czasu kiedy zaczęli przesadzać z tymi spiskowymi flakami z olejem. Darkness Falls to jeden z moich ulubionych odcinków. Chyba zrobię sobie maraton z archiwum.

10.08.2015 15:50
cswthomas93pl
😊
10.08.2015 18:31
odpowiedz
planet killer
83
Konsul

Odcinek na stacji arktycznej z 1 sezonu.
Miazga klimat.

10.08.2015 20:53
odpowiedz
fLiPeRek
19
Legionista

dokladnie z ta stacja arktyczna , podobny klimat do filmu COŚ

10.08.2015 21:58
dasintra
odpowiedz
dasintra
141
Zdradziecka morda

Nie licząc dwóch pierwszych sezonów, w których trudno szukać kiepskich odcinków, osobiście do najlepszych zaliczam przede wszystkim:

- Jose Chung's From Outer Space
- War of the Coprophages
- Bad Blood
- Folie a Deux
- Terms of Endearment
- First Person Shooter
- Je Souhaite

większość z nich to odcinki komediowe, ale nie ukrywajmy, że właśnie te zapadają w pamięć najbardziej. Chociaż może nie. Najbardziej pamiętam pewien październikowy wieczór roku 1996 (TVP2 zdaje się emitowała we wtorki o 20?) gdy miałem przyjemność obejrzenia odcinka 'host'. Długo do siebie dochodziłem...
A propos sezonów 1-2 , trochę dziwi mnie że Redakcja wyróżniła odcinki z Toombsem, skoro taki Ice czy Space jest imo o wiele lepszy.

10.08.2015 22:28
odpowiedz
bit_1
60
Pretorianin

Akurat moje kilka najlepszych odcinków z archiwum X jakie zapadły mi w pamięci są w tej dziesiątce, wiec z mojej strony zgadzam się w 100%. Szczególnie co do odcinków o Eugene Victor Toomsie i "rodzince" Piccotów. Ale chyba ten pierwszy z powyższych najbardziej zapadł mi w pamięć. Motyw kolesia który może dostać się prawie wszędzie, gdzie nawet własny dom nie gwarantował bezpieczeństwa wzbudzał grozę. Do tego był niezwykle klimatyczny i świetnie zagrany co za tym idzie stał na bardzo wysokim poziomie.
Pamiętam jeszcze dwa świetne, mianowicie o wampirze który atakował na jakiejś wyspie, oraz odcinek z wilkołakiem, niby oklepane tematy ale pokazane w trochę inny sposób i świetnie zrealizowane. Odcinek odciętej od świata bazy naukowej, gdzie jakiś "robak" przejmował nad naukowcami kontrole, gdzie nikt nikomu nie ufał przypominał mi klimatem "The Thing" Carpentera. Z pewnością było wiele pamiętnych odcinków z niepowtarzalnym klimatem które na długo zapadały w pamięć i to chyba stanowiło o wyjątkowości tego serialu.

10.08.2015 23:27
odpowiedz
Matihias
34
Chorąży

Z archiwum X mam problem. Z jednej strony stara się wyjaśnić w sposób silący się na naukowy, pewne znane każdemu fenomeny ( m.in Diabła z New Jersey), albo negując inne mity ( zinterpretowanie czukakabry jako efekt zarażenia przez człowieka jakimś kosmicznym choróbskiem). Ale w zamian daję nam potwory których nie powstydziliby się reżyserzy z lat pięćdziesiątych: gówniane golemy, człowiek motylica wątrobowa czy człowiek jaszczurka). A już najbardziej uderzającym przykładem, nazwijmy to, "infantylności twórczej" był Greg Pincus - wielki humanoidalny insekt, potentat branży telemarketingowej i jego zombie pracownicy. Twórcy serialu, chcąc udawać naukowe podejście, sami tworzyli pokraki gorsze niż te z mitów i legend. Wyjaśniając np. mit o Strefie 51, dali nam potem kuriozalne śledztwo w sprawie demona inkuba. I tak można wymieniać dalej i dalej...

11.08.2015 08:02
dasintra
odpowiedz
dasintra
141
Zdradziecka morda

"infantylności twórczej" był Greg Pincus - wielki humanoidalny insekt, potentat branży telemarketingowej i jego zombie pracownicy.

przecież Folie a Deux to jeden z najlepszych odcinków całej serii!

11.08.2015 10:05
sekret_mnicha
odpowiedz
sekret_mnicha
199
fsm

GRYOnline.plTeam

Matihias > Taki misz-masz różnego rodzaju gatunków, skakanie po tematach, mieszanie naukowych wyjaśnień z pomysłami rodem z kina klasy C, przeplatanie głównego wątku z masą samodzielnych odcinków to przecież główna siła serialu. Bez tego prawdopodobnie byłby to kolejny serial. Dobry, pomysłowy, ale jeden z wielu. A tak TXF jest jednym z najlepszych, jeśli nie najlepszym telewizyjnym tworem lat 90-tych.

25.01.2017 21:37
Irek22
😊
odpowiedz
3 odpowiedzi
Irek22
99
Grzeczny już byłem

Jak napisałem w poście [3], tak zrobiłem - od kilku dni oglądam od początku "Z Archiwum X". Kurcze, pamiętam tamte czasy, pamiętam tamten serial, lecz mimo wszystko... Nie ma internetu*, królują oprogramowania DOS-opodobne (aktualnie jestem na s01e07 - kto zna, ten wie, dlaczego o tym akurat tutaj piszę), komórki są w powijakach (rządzą pagery) - fajnie się ogląda. :)
Gdy córa podrośnie, to pewnie zapuścimy jej (i sobie) z małżonką inny hicior tamtych lat - Beverly Hills 90210. Obrzydliwie bogata młodzież w wypasionych furach, lecz bez komórek, ajfonów i innych tabletów, to będzie TO! ;)

*A przynajmniej w serialu jeszcze używają mikrofilmów itp.

25.01.2017 21:45
ronn
odpowiedz
1 odpowiedź
ronn
102
Legend

Z niewymienionych:
- The Amazing Maleeni
- Field Trip
- Ice

26.01.2017 18:05
Cobrasss
odpowiedz
3 odpowiedzi
Cobrasss
141
Senator

Nie pamiętam nazwy ale był taki jeden że pewny dzieciak miał moce nad władaniem wszystkiego co jest elektroniczne i tak w jednej z scen spowodował wypadek poprzez przełączenie świateł na skrzyżowaniu.

26.02.2017 16:37
Irek22
odpowiedz
Irek22
99
Grzeczny już byłem

Jadę odcinek po odcinku i jestem świeżo po obejrzeniu s03e03 (tego o "człowieku-piorunie" z Jackiem Blackiem) i przyznam szczerze, że o wiele bardziej wolę odcinki z gatunku "monster of the week" niż te pierdoły o kosmitach i spiskach.
Coś podobnego miałem w przypadku Supernatural - tu też zdecydowanie bardziej mi się podobały odcinki - że tak powiem - "niezależne", natomiast te poświęcone walce aniołów i demonów strasznie mnie nudziły i męczyły.

PS
Komórki są już powszechniejsze... ;)

26.02.2017 19:18
Wolfheart
odpowiedz
Wolfheart
6
Pretorianin

Pamiętam, że wiele odcinków mi się podobało, szczególnie taki z dwiema siostrami, ale w prywatnej kolekcji mam tylko pierwszą serię na DVD. Do niej często wracam, więc mogę podać moje ulubione odcinki, ale chodzi tylko o pierwszą serię:
- Ice
- Ghost in The Machine
- Shadows
- Roland
- Gender Bender
- Darkness Falls
- The Erlenmeyer Flask (niezły finał serii)

Muszę sięgnąć wreszcie po kolejne. Bardzo mi się też podobały OBA filmy pełnometrażowe.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze