Sekrety serii Dragon Age - Meehow - 22 listopada 2015

Sekrety serii Dragon Age

Sekrety%20serii%20Dragon%20Age

W gatunku RPG Dragon Age bez wątpienia jest jedną z najpopularniejszych (a z pewnością najlepiej sprzedających się) marek ostatniej dekady. Wprawdzie nie darzę jej przesadnie ciepłymi  uczuciami, jednak ograłem wszystkie jej odsłony i dużą (jeśli nie większą) część wydanych do nich dodatków. Choć gry spod znaku Dragon Age prezentują różny poziom – zarówno w formie, jak i treści – to o każdej można napisać coś ciekawego. W niniejszym tekście mowa głównie o tym, co mogło być, a nie było z tego czy innego powodu. Zapraszam zatem do lektury wszystkie osoby, którym spoilery niestraszne.

Człowiek plebejusz i awarski barbarzyńca

Naszą podróż rozpocznijmy od – nomen omen – Początku. Początkowo Dragon Age: Początek miało zaoferować dwie dodatkowe historie pochodzenia dla naszych postaci, a mianowicie człowieka plebejusza oraz awarskiego barbarzyńcę. Jak doskonale wiemy, obu nie udało się dostać do finalnej wersji gry.

W przypadku plebejusza przyczyny były przede wszystkim fabularne. Jako rolnik mieliśmy paść ofiarą niespodziewanego ataku mrocznych pomiotów. Naszym celem byłaby obrona rodzinnego domu i naszych bliskich do momentu, w którym z opresji cudem wybawia nas Duncan. David Gaider stwierdził, że wyjaśnienie powodu zainteresowania Duncana rekrutacją farmera sprawiało jednak spory kłopot deweloperom, a pierwsza część owej historii nie należała do szczególnie porywających. Co więcej, przyjęta koncepcja człowieka plebejusza pasowała raczej do opowieści o „wybrańcu” (przyrównano go do Luke’a Skywalkera), co nieszczególnie szło w parze z fabułą Początku. Ponadto Gaider słusznie zauważył, że historia człowieka plebejusza sprawdziłaby się, gdyby stanowiła odpowiednik analogicznego początku krasnoluda. Wystarczy przypomnieć sobie chociażby Davetha, którego spotkaliśmy w Ostagarze – rozegranie jego rekrutacji z pewnością mogłoby być ciekawym, a co najważniejsze: pełnym akcji, doświadczeniem. Jako że nieszczęścia chodzą parami, do narracyjnych problemów doszły także mechaniczne: deweloperzy mieli kłopot ze skalowaniem poziomu trudności wyżej wspomnianej walki oraz uczynieniem takiego oblężenia interesującym (według ekipy barykadowanie drzwi i okien oraz dowodzenie domownikami nie spełniało tego wymogu). Niestety, trudno nie odnieść wrażenia, że brak opisywanej historii pochodzenia jest efektem wyłącznie braku pomyślunku ze strony projektantów. Kiedy podjęto decyzję o wycięciu człowieka plebejusza, na znaczne przeróbki było już zwyczajnie za późno.

Awarski barbarzyńca poległ głównie przez cięcia w zasobach. W tej historii pochodzenia mieliśmy wcielić w członka plemienia, który udał się wraz ze swoimi pobratymcami na wielkie zebranie klanów. Jak się okazało, jeden z wodzów wykorzystał okazję do przejęcia władzy i wymordowania wszelkiej opozycji. Od podzielenia losu takich nieszczęśników uratować miał nas oczywiście Duncan. W późniejszych etapach rozgrywki dostalibyśmy szansę na wyrównanie rachunków z uzurpatorem. David Gaider wspomniał, że wczesne wersje tego scenariusza poddane zostały przeróbkom, gdyż za bardzo kojarzyły się z Conanem Barbarzyńcą. Projektanci musieli też ucywilizować Awarów ponad wcześniejsze projekty tak, aby nasza postać mogła odnaleźć się wśród mieszkańców Fereldenu. Ostatecznie awarskiego barbarzyńcę pogrzebała konieczność przeprowadzenia cięcia w zasobach graficznych – wszelkie assety planowane dla Awarów były potrzebne tylko w opisywanej historii pochodzenia. Mając do wyboru tworzenie dzikusów niewiele różniących się wyglądem i architekturą od cywilizowanych mieszkańców Thedas a wycięciem początku człowieka barbarzyńcy, BioWare wybrało tę drugą opcję.

Jowan jako towarzysz

Jowan – mag krwi, którego spotykamy w podziemiach zamku Redcliffe – na pewnym etapie produkcji był tymczasowym towarzyszem postaci gracza, choć nie mógł on wychodzić poza obręb posiadłości arla Eamona. Istniały także plany uczynienia go pełnoprawnym kompanem. W tym drugim przypadku Szary Strażnik mógł powołać się na Prawo Poboru i uratować skruszonego czarokletę od kary śmierci.

Wycięte sceny z Morrigan

W Dragon Age: Początek z różnych powodów wycięto ładnych kilka scen z Morrigan w roli głównej. Pierwsza z nich to możliwość napuszczenia templariuszy na córkę Flemeth. Oczywiście apostatka bez trudu unika pojmania, a sami templariusze tymczasowo rezygnują z pościgu ze względu na trudy związane z odbudową Kręgu Maginów. Dwie kolejne związane są z romansem: chodzi mianowicie o scenę, w której wewnętrznie skonfliktowana Morrigan prosi Szarego Strażnika, aby zakończył ich związek; gdy ten odmawia, czarownica wymierza mu siarczysty policzek, po czym para zatraca się w namiętnym pocałunku. Kolejna dawka czułości miała pojawić się tuż przed „mrocznym rytuałem”, oczywiście tylko jeśli Morrigan i Szarego Strażnika łączyło coś więcej niż zbieżność interesów. Pozostałe sceny to przyprowadzenie Morrigan z powrotem do chaty Flemeth (już po zleceniu zabicia Wiedźmy z Głuszy), a także powrót do obozu po rozwiązaniu owej kwestii. Wszystkie opisane elementy można przywrócić do gry za pomocą moda Morrigan Restoration Patch.

Akcent Morrigan

Wredna, choć na swój sposób czuła czarownica miała początkowo przemawiać z perskim akcentem (coś w ten deseń). Na całe szczęście nie doszło do takiej katastrofy, a my możemy cieszyć się znakomitą grą aktorską Claudii Black.

Ewolucja Kasandry

Kasandrę Pentaghast w akcji po raz pierwszy mogliśmy zobaczyć na zwiastunie Dragon Age II pod tytułem „Droga do władzy”. Początkowo Poszukiwaczka posiadała długie, czarne włosy (na grafikach koncepcyjnych), które następnie zmieniono na krótkie i białe (w/w trailer), po czym ostatecznie przefarbowano z powrotem na czarne. To jednak nie wszystko. W wyciętych z gry dialogach można usłyszeć, że harda Kasandra niegdyś nie brzmiała nawet w połowie tak stanowczo, jak w finalnej wersji Dragon Age II i później w Dragon Age: Inkwizycji. Z tego samego źródła wynika również, że we wcześniejszych wersjach scenariusza Dragon Age II Hawke mógł spotkać ją osobiście.

Inkwizytor na tronie… Boskiej

Jednym z zarzuconych pomysłów podczas produkcji Dragon Age: Inkwizycji było umożliwienie posadzenia Inkwizytora na tronie Boskiej w przypadku zdobycia wyjątkowo dużych wpływów. Takie osiągnięcie miało okazać się znacznie trudniejsze dla postaci męskich: czterokrotnie dla qunari i dwukrotnie dla pozostałych.

Poziom herezji: ekspert (źródło: mattrhodesart.blogspot.co.uk)

Dekonspiracja maga krwi

Szarzy Strażnicy okazjonalnie uciekają się do magii krwi, by skutecznie walczyć z mrocznymi pomiotami. W Dragon Age: Początek, jeśli graliśmy magiem krwi, nasza postać mogła zostać zdekonspirowana przez Wynne po zakończeniu zadania Przerwany Krąg (chyba że wykonaliśmy pomyślny test na perswazję). W związku z pomocą, jakiej udzieliliśmy templariuszom, Gregoir proponował oszczędzić nas, jeśli tylko poddamy się dobrowolnie. Oczywiście tego typu konflikt interesów z oczywistych powodów musiał zakończyć się zbrojną konfrontacją. Zawartość wycięto prawdopodobnie przez niezgodność słów Wynne (o jednym magu Szarej Straży) ze stanem faktycznym. Niewykluczone, że scena znalazłaby się w finalnej wersji gry, gdyby kwestia z powyższym błędem nie została już nagrana, choć BioWare musiałoby znaleźć zastępstwo dla magów i templariuszy (może jacyś renegaci?).

Skaza mrocznych pomiotów a towarzysze

Grając w Dragon Age: Początek zawsze zastanawiałem się dlaczego żaden z towarzyszy nie został zarażony skazą mrocznego pomiotu, mimo iż jedynymi w pełni odpornymi nań postaciami są Szarzy Strażnicy. Jak się okazuje, projektanci mieli plany wprowadzenia takiego elementu do rozgrywki – zakażeni kompani mieli zostać poddani Dołączeniu po zjeździe możnych w Denerim. Niestety pomysł zarzucono ze względu na koszty wiążące się z jego realizacją.

Król Cailan i Cesarzowa Celene I

W dodatku Powrót do Ostagaru mogliśmy odnaleźć korespondencję między królem Cailanem a Cesarzową Celene I, a także list arla Eamona do władcy Fereldenu. Z treści owych wiadomości można wywnioskować, że Cailan i Celene planowali zjednoczyć się w walce przeciw Pladze oraz zawrzeć „bardziej permanentny” sojusz (co jasno sugeruje małżeństwo). Co więcej, wiele wskazuje na to, że Anora, żona Cailana i królowa Fereldenu, jest bezpłodna bądź ma wielkie trudności z poczęciem. Eamon doradzał w tej kwestii rozwód, gdyż brak następcy tronu zagraża stabilności królestwa. David Gaider zdradził w wywiadzie, że jednym z ważnych elementów fabuły Początku miała być wizyta Cesarzowej w Denerim – wówczas dowiedzielibyśmy się o planie rozwodu Cailana celem ożenku z Celene. W tej wersji scenariusza prawdopodobnie właśnie te fakty popchałyby Loghaina do zdrady.

Loghain i Alistair w jednej drużynie

Z wyciętych z gry dialogów można wywnioskować, że w którejś z wersji scenariusza możliwe było posiadanie w drużynie zarówno Loghaina, jak i Alistaira.

Zemsta Velanny

Początkowo to Velanna miała połączyć się ze Sprawiedliwością (lub, jak to horrendalnie przetłumaczono w Przebudzeniu, Justynianem) i spaczyć owego ducha, czyniąc go żądnym zemsty za krzywdy, jakich z rąk ludzi doznały dalijskie elfy. Zmiana na Andersa miała być podyktowana raczej chłodnym przyjęciem rzeczonej czarodziejki przez grającą społeczność.

Powrót Andersa

Anders, postać szczególnie ważna w Dragon Age II, miał powrócić w Dragon Age: Inkwizycji, najprawdopodobniej w formie podobnej do szalonego pustelnika z Dragon Age: Początku, a przynajmniej tak wynika z poniższej grafiki koncepcyjnej.

Ewolucja Andersa: heteroseksualność, biseksualność, lumberseksualność (źródło: mattrhodesart.blogspot.co.uk)

Podzielcie się koniecznie swoimi uwagami i przemyśleniami dotyczącymi wyżej opisanych kwestii, na przykład: co chcielibyście w grze, co byście zmienili, a co wyrzucili. Powyższy tekst oczywiście nie wyczerpuje całkowicie tematu – jeśli chcecie kolejnej dawki ciekawostek i smaczków związanych z serią Dragon Age, dajcie znać, a postaram się taką przygotować.


Jeśli spodobał się Wam powyższy tekst, chętnie przygarnę Waszego lajka na moim nowo powstałym profilu w serwisie Facebook. Dzięki fanpejdżowi możecie zawsze być na bieżąco z moją radosną twórczością oraz zmotywować mnie do dalszej pracy. Z góry dziękuję. :-)


Zachęcam również do lektury podobnych tekstów dotyczących serii Mass Effect:

Sekrety serii Mass Effect

Sekrety serii Mass Effect, część II

Sekrety serii Mass Effect, część III

Źródło grafiki pod nagłówkiem: wallconvert.com

Meehow
22 listopada 2015 - 21:28

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
23.11.2015 18:59
JaspeR90k
52
ONE MAN ARMY

Uwielbiam czytać tego typu (co by było gdyby...) teksty , a tym bardziej gdy jest mowa o jednej z moich ulubionych gier/serii tak jak w tym przypadku. Oby więcej takich tekstów w przyszłości.

24.11.2015 12:52
odpowiedz
Voltron
50
Centurion

Fajny tekst! Szkoda, że Inkwizycja okazała się taką chujową grą bo w DA: Początek to zagrywałem się naprawdę ostro i z dużą przyjemnością wspominam tą grę. A potem jeszcze mody... No ale przyszło 2 i 3 i czar prysł.... A szkoda, bo uniwersum bardzo ciekawe. Uwielbiałem czytać książki w DA: Początek i wczytywać się w lore.

26.11.2015 01:50
odpowiedz
Yarovit
24
Pretorianin

Nigdy nie zrozumiem, jak można było tak spieprzyć serię Dragon Age. Origins było znakomite, Awakening jeszcze lepsze, a potem tylko w dół