Deftones na gameplay.pl

Najlepsze albumy roku 2016 - lista osobista!

Deftones - Gore. Recenzja płyty

Wybieram najlepsze albumy roku 2012

Dzień singlowy - Hey / How to destroy angels / Deftones

Najlepsze płyty 2010 roku według MNIE!

Najlepsze albumy roku 2016 - lista osobista!

Jakoś szybko nadszedł ten koniec roku. Naprawdę jest już czas podsumowań? Ledwo skończyło się lato... No cóż. Jak to w grudniu bywa, zapraszam na pierwsze (z dwóch) popkulturowych podsumowań. Na start idzie muzyka, której w ciągu niecałych ostatnich dwunastu miesięcy nasłuchałem się mnóstwo i okazuje się, że zaskakująco dużo wydawnictw zasługuje na wyróżnienie. Innymi słowy - oto zestawienie najlepszych, najciekawszych, najbardziej wwiercających się w moją głową albumów 2016 roku.

To tylko garstka okładek najlepszych muzycznych wydanictw z tego roku... zapraszam do środka!

Dla świeżych czytelników informacja - moje muzyczne poszukiwania zawsze zahaczają o gitary, perkusje, hałas, elektronikę i różne wariacje na ten temat. Dla stałych czytelników - wiecie, czego się spodziewać. Najpierw dostaniecie listę różnych fajnych płyt (kolejność chronologiczna), potem kilka wyróżnień, a na koniec mój osobisty album roku.

czytaj dalejfsm
11 grudnia 2016 - 18:35

Deftones - Gore. Recenzja płyty

Ósmy studyjny album Deftones to świadectwo muzycznej dojrzałości. Gdy zespół zaczynał (długogrający debiut pt. Adrenaline wyszedł w 1995 roku), został szybko wrzucony do worka z grupami nu-metalowymi. Z czasem jednak panowie udowodnili, że są zupełnie innym typem bestii, czego najlepszym przykładem jest agresywno-elektroniczna płyta White Pony z 2000 roku. Później było różnie, ale wciąż drapieżnie, wielowarstwowo i w najgorszym razie dobrze. Aż w końcu dotarliśmy do kwietnia AD 2016, kiedy po kilku miesiącach od ujawnienia pierwszych informacji, w końcu światło dzienne ujrzał album Gore. A ja teraz będę udowadniał, że Deftones nie są w stanie nagrać złej płyty.

czytaj dalejfsm
8 kwietnia 2016 - 13:51

Wybieram najlepsze albumy roku 2012

Czas podsumowań nadszedł i różnego rodzaju (w)topy zapewne rozmnożą się na gameplayu już za moment. Ja zapraszam na najprawdopodobniej jedyne (choć będzie ciekawiej, jeśli okaże się inaczej) muzyczne podsumowanie roku na gościnnych łamach tego serwisu. Tradycyjnie uprzedzam: moje gusta są mocno związane z gitarami i perkusjami, więc w tym roku (jak i we wszystkich minionych) interesował mnie szeroko pojęty rock wraz z jego przeróżnymi odmianami. Będzie ryk, będzie riff, będzie rumor! Będzie 6 najlepszych albumów tego roku, będzie co nieco o zaskoczeniach i rozczarowaniach. Będzie fajnie.

2012 był dobrym rokiem dla miłośników gitarowego grania - przez minione niemal 12 miesięcy zapoznałem się z ponad dwudziestoma nowymi wydawnictwami (bo nadrabiania braków z przeszłości nie liczę), co daje średnio 2 albumy na miesiąc. Całkiem nieźle i z wielką przyjemnością przyszło mi wybrać te najlepsze. Zanim przejdę do sedna, kilka dodatkowych zdań wstępo-dygresji.

czytaj dalejfsm
11 grudnia 2012 - 20:35

Dzień singlowy - Hey / How to destroy angels / Deftones

Jeeeesień idzie, a z nią cała masa nowych albumów, których słuchać będziemy czy słońce, czy deszcz. Ten krótki wpis skupia się na trzech nowych singlach zapowiadających trzy nowe płyty trzech zupełnie różnych zespołów. Dlaczego akurat dzisiaj? Bo 9 października to data oficjalnych debiutów tychże utworów, choć oczywiście wszystkie dostępne były wcześniej. Poniżej posłuchacie i poczytacie o:

  • Hey - Do Rycerzy, do Szlachty, do Mieszczan (do odsłuchu od wczoraj),
  • How to destroy angels - Keep it together (do odsłuchu od wczoraj)
  • Deftones - Tempest (do odsłuchu od 5 dni).
czytaj dalejfsm
9 października 2012 - 14:03

Najlepsze płyty 2010 roku według MNIE!

Koniec roku za pasem, można zatem spokojnie rozpoczynać okres tak lubianych przez wszystkich podsumowań wszelakiej maści. Ja zaczynam od muzyki i krótkiego przedstawienia Wam najlepszych albumów, jakich w tym roku dane było mi posłuchać. Oczywiście, jak to z wszelkiego rodzaju listami bywa, takowe podsumowanie jest najlepsze i najprawdziwsze tylko dla mnie, a wielu z Was z pewnością się z nim nie zgodzi. Nie da się też (albo trudno jest) uniknąć braków w postaci kilku nieprzesłuchanych albumów, lub kilku płyt odkrytych za późno, by naprawdę dobrze się z nimi zapoznać. Mam nadzieję, że mimo widma VGA, ktoś zechce to przeczytać :)

Me muzyczne gusta oscylują wokół perkusji i gitary, tak więc moje najlepsze płyty roku 2010 w dużej mierze korzystają z tych właśnie instrumentów. Nie udało mi się skonstruować najlepszej dziesiątki, choć kilka albumów wydanych w tym roku (Korn, Godsmack, Ozzy Osbourne czy odkryty niedawno polski Blindead) pewnie według Was mogłoby się na tej liście znaleźć.

czytaj dalejfsm
11 grudnia 2010 - 13:54