Pierwszy sezon Westworld - podsumowanie - Black Elf - 7 grudnia 2016

Pierwszy sezon Westworld - podsumowanie

The Walking Dead powoli zaczyna zjadać swój własny ogon. Game of Thrones zmierza ku nieuchronnemu końcowi. Wikingowie z radosnej masakry ewoluują w dramat rodzinny na dalekiej północy… Cóż nam pozostaje? Westworld!

Na wstępie uczulam, że w tekście są spoilery. Tekst najlepiej czytać po zapoznaniu się z pierwszym sezonem serialu Westworld.

Westworld pojawił się w telewizji 2 października 2016 roku, bez zbędnej otoczki reklamowej i z miejsca zaskarbił sobie serca widzów. Pierwszy odcinek ściągnął przed ekrany 3,3 miliony widzów, zdecydowanie więcej niż pierwowzór z 1973 roku. Nieporównywalne jest także wykonanie. To czego nie udało się osiągnąć w ubiegłym wieku, dziś jest standardem. Pierwszy sezon zakończył się po 10 odcinkach, z czego finałowy trwał blisko półtorej godziny i zafundował widzom niezłą karuzelę emocjonalną,a najbardziej zaskakujący wątek zostawił oczywiście na koniec. 

Tytułowy Westworld to współczesny park rozrywki. Rozbudowane imperium w którym spełniają się najbardziej wyuzdane i brutalne fantazje, gdzie ogranicza Cię tylko własne sumienie i odwaga.

Świat ten z pozoru niewyobrażalnie atrakcyjny dla klienta, jest wielkim teatrem marionetek, w którym iluzja kłóci się z moralnością i istotą człowieczeństwa, a śmiech przeplata się z łzami tych, którzy nigdy nie powinni zapłakać. Całość zaczyna się niewinnie. Prowadzący park odkrywają, że jedna z postaci wykazuje zachowanie, którego nikt nie zapisał w ich programie. Drobny gest, maleńka skaza, która z czasem rozrasta się i jątrzy, niczym niezagojona rana. Powoli prowadzi nas do nieuniknionego. Hosty zyskuj samoświadomość, a co za tym idzie, zdają sobie sprawę, że w rękach człowieka, są jedynie zabawkami. Bunt jest tylko kwestia czasu. Filmów i seriali o buncie maszyn, było wiele. Otoczka w postaci dzikiego zachodu nie uratowałaby produkcji, gdyby nie doskonała filmowa obsada oraz sprytne twisty fabularne. Udowadniając widzowi, że nic nie jest takie jakie się nam wydaje, podczas emisji ostatniego odcinka twórcy fundują nam istny rollercoaster emocji. 

Dowiadujemy się między innymi prawdy o Dolores, która z najłagodniejszego hosta, przemienia się w kluczową postać całego serialu. Poznajemy tajemnicę jej nieustannych zaników pamięci, problemów z przyporządkowaniem wydarzeń, oraz pewną niespójnością miejsc do których przybywała w trakcie swojej wędrówki. Spotykamy wreszcie osławionego Wyatta, choć niekoniecznie w takiej formie jakiej część mogłaby oczekiwać. Zdecydowanym i najsilniejszym zaskoczeniem jest fakt, że Dr Robert Ford, który przez większość serialu jawił się jako postać pozbawiona jakichkolwiek skrupułów, w finale pokazuje swoje zupełnie nowe oblicze. Nie wspominając o … wybuchowym finale. 

Gdyby pozostawić fabułę, na etapie prostego rozwiązania buntu wykorzystywanych maszyn, serial byłby kolejną wariacją na temat rozwoju sztucznej inteligencji i jej buntu przeciw ludzkości. Scenarzyści poszli jednak o krok dalej, nadając każdej postaci motyw i osobowość. Ukrywając kolejne tajemnice niczym matrioszkiwewnątrz siebie. Po zakończeniu pierwszego sezonu twórcy uświadamiaj nam, że stajemy dopiero na wierzchołku góry lodowej tajemnic świata Westworld.Bardzo podobała mi się bezkompromisowość tego serialu. Brak ograniczania się, nawet gdy rozchodzi o tematy kontrowersyjne czy nagość. Hości podczas badań są nadzy, jednak ta kwestia nie razi. Choć co chwilę przez ekran przewijaj się nagie ciała, nikt nie skłaniał się, że należy ich ubierać w imię poprawności politycznej. Dobitnie podkreślono to w scenie gdy dr Ford, zwraca uwagę w dość bezpośredni sposób, że ich nagość, to część „normalnego” działania parku.

Obecna w serialu przemoc, jest usprawiedliwiana faktem, że ma miejscepomiędzy sztucznymi tworami i dopiero w momencie, gdy doświadczają jej ludzie, staje się dla nas ona bardziej zauważalna. Lubimy patrzeć wybiórczo i nie dostrzegać tego co nam bruździ. Westworld to serial o konsekwencjach ludzkich działań. Natomiast pierwszy sezon to dopiero pierwszy krok ku konfrontacji naszego dążenia do wygody i wybiórczego myślenia. Bardzo chcę zobaczyć co jest za spowitym mgłą tajemnicy horyzontem stepów w grze Westworld. Wy także?





Black Elf
7 grudnia 2016 - 17:01