W co gracie w weekend? #291: Yakuza 0 Miku i Luka NFS Shift 2 Umineko oraz Borderlands - squaresofter - 24 marca 2019

W co gracie w weekend? #291: Yakuza 0, Miku i Luka, NFS Shift 2, Umineko oraz Borderlands

Chciałem napisać w najnowszym W co gracie w weekend? o moich wyczynach w Sekiro, ale gra jeszcze do mnie nie doszła, więc muszę odłożyć to na później. Dziś zajmę się grami, które absorbują ostatnio sporo mojego czasu. Z jednym wyjątkiem są to tytuły, o których już czytaliście na łamach niniejszego cyklu, a więc Yakuza 0, Hatsune Miku: Project DIVA Future Tone, Need for Speed Shift 2 Unleashed, Umineko oraz Borderlands. Jeśli chcecie to dorzućcie trzy grosze od siebie do tematu w komentarzach.

Yakuza 0

Informacje

Platforma: PS4

Producent: Sega CS1

Data wydania: 24 stycznia 2017r.

Gatunek: Przygodowa gra akcji

Jakiś czas temu pisałem już o Yakuzie, gdyż postanowiłem z początkiem roku o tym, że wezmę się w końcu na poważnie za grę Segi. Nie ruszałem jej przez ostatnie dwa miesiące, ale oddałem już remake Resident Evil 2 znajomemu, więc mogę się pochwalić, że odpaliłem wreszcie przygody Kazumy i Majimy. Skończyło się na tym, że mam już na liczniku 50 godzin i nie poddaję się nawet po serii porażek w Mahjongu.

Do tej pory myślałem, że cykl gier wideo zatytułowany Yakuza opowiada o perypetiach japońskiego gangstera, ale Kazuma to młody Bóg. Wymiata na parkiecie dyskoteki, jest niezrównany z mikrofonem w barze karaoke, jego mały samochodzik nie ma sobie równych na specjalnie do tego przygotowanym torze, obija mordy cwaniakom, z których wypada na ulicę po sto milion jenów, znajduje w ciasnych zakamarkach Kamurocho karty telefoniczne z japońskimi aktorkami porno, które w trakcie trwania gry jeszcze się nie urodziły i pomagał nawet przy reżyserii klipu Michaela Jacksona pt. Thriller. Czy jest coś, czego on nie umie? Wątpię.

Nie zależy mi na szybkim przejściu tej japońskiej produkcji, więc staram się chwytać za co tylko mogę, a że gra Segi atakuje gracza z każdej strony nowymi mingrami i przeróżnymi zadaniami pobocznymi, to dotarłem jedynie do trzeciego rozdziału gry i zobaczyłem przez chwilę Goro Majimę. W tym tempie powinienem się uwinąć z Yakuzą w ciągu kilku miesięcy albo i lat.

Ekran statystyk pokazuje mi, że ukończyłem tytuł w 27%. Mam poważne wątpliwości czy zaliczę go na 100%, bo żeby poznać dobrze grę akcji Segi nie wystarczy odpalić daną aktywność poboczną, ale trzeba jeszcze w niej wymiatać.

Doskonałym przykładem są tu rzutki, gdzie pierwsze potyczki z bywalcami klubu Vincent nie należą do najtrudniejszych, tak gdy w grę wchodzi dziesięć milionów jenów, to potrafią rzucać na zawołanie dwudziestki i dziewiętnastki liczone potrójnie. Na dodatek ciężko trafić w tarczę z takim przeciwnikiem, bo przed pojedynkiem stawia kolejkę i cały obraz się rozmywa po pijaku. Musiałem wznieść się na wyżyny moich umiejętności, żeby odzyskać straconą wcześniej gotówkę. Na całe szczęście wziąłem się w garść po wcześniejszym blamażu i trafiałem tylko i wyłącznie w sam środek tarczy.

Choć ekonomia Yakuzy 0 jest absurdalna i czasem przypomina to, co się teraz dzieje w Wenezueli, bo inaczej nie mogę odbierać gry, w której jedzenie kosztuje do kilku tysięcy jenów, zakup zdolności bitewnych głównych bohaterów jest liczony na miliardy jenów a jakiś nieznajomy oferuje nam pięć milionów jenów za spojrzenie na zestaw trzech kart telefonicznych, tak wymagające minigry, wciągająca jak bagno fabuła i dający ogromne możliwości system walki to zabawa na dziesiątki jak nie setki godzin nawet dla tych graczy, którzy zamierzają Yakuzę 0 tylko ukończyć. Ci, którzy chcą ją zmasterować mogą zapomnieć o wolnych chwilach na długi czas.

Hatsune Miku: Project DIVA Future Tone

Informacje

Platforma: PS4

Producent: Crypton Future Media + Sega

Data wydania: 10 stycznia 2017r.

Gatunek: Gra rytmiczna

Skoro jesteśmy już przy wymagających grach Segi, to nie sposób nie wspomnieć o moim ulubionym narzędziu tortur dla palców i stawów, czyli o japońskiej grze rytmicznej zatytułowanej Hatsune Miku: Project DIVA Future Tone. Lubię do niej wracać od czasu do czasu. Nieraz już o niej pisałem i mam nadzieję, że dane mi będzie to robić dalej. Nie wszystko mi w niej wychodzi a jak widzę piosenki na ekstremalnym poziomie trudności, to czasem żałuję że się urodziłem, ale też źle bym się czuł gdyby każda gra była samograjem z automatyczną regeneracją zdrowia. Wychowałem się na Super Mario Bros. z NESa, więc gry wymagające od gracza ciągłej koncentracji i dające możliwość pracy nad jego umiejętnościami manualnymi to coś stworzone dla mnie. Gry, które nie stawiają żadnych wyzwań nie potrafią dać mi należytej satysfakcji.

Poza tym piosenki Miku i jej znajomych dają mi chwilę wytchnienia przed kolejnymi wyzwaniami związanymi z grami wideo.

Dziś chciałbym zaprezentować utwór World’s End Dance Hall, czyli jedną z dwóch pierwszych piosenek Miku, jakie usłyszałem.

W 2013 roku, kiedy startowałem z tym cyklem w innej częsci internetu, to właśnie ten kawałek zagościł u mnie na blogu. Nie było mnie wtedy stać na pełną grę, więc musiałem się zadowolić demem. Bardzo spodobał mi się wtedy element rywalizacji tanecznej Miku oraz Luki. Do dziś uważam go za jeden z najlepszych duetów obu wokaloidów. Ten szalony teledysk i sceny z dwoma dziewczynami robiącymi taneczną rozróbę na ulicy, później na platformach samochodowych a na samym końcu wspólny lot na smokach są we mnie wciąż żywe.

Nie rozumiem więc dlaczego Japończycy nie wykorzystali tamtego klipu w Future Tone tylko zrobili nowy, który wygląda jak zlepek losowych miejscówek z gry a nie efekt pracy jakiegoś reżysera z wizją. Na całe szczęście piosenkę ratują trochę nowe stroje zaprojektowane dla wirtualnych gwiazd a muzyka jak dostarczała mi odpowiedniego przyrostu adrenaliny kilka lat temu, tak robi to dalej.  Ten utwór idealnie nadaje się jako ostatnia rzecz do przesłuchania przed ewentualnym końcem świata. Szczególnie dynamiczny refren to coś, co zostaje na długo w pamięci wielbicieli hologramów i syntetycznych głosów.     

Need for Speed: Shift 2 - Unleashed

Informacje

Platforma: PS3

Producent: Slightly Mad Studios

Data wydania: 31 marca 2011r.

Gatunek: Gra wyścigowa

O, a tej gry nie widziałem od wieków. W tamtym roku bardzo chciałem wrócić do Shifta 2 i pograć z innymi graczami po sieci, ale odszedłem z niczym po wielu nieudanych próbach połączenia się z Autologiem. Zadzwoniłem w tej sprawie nawet do biura obsługi klienta Electronic Arts, ale zbyli mnie tłumacząc się, że nie wspierają już tego tytułu. Wydało mi się to dziwne, tym bardziej, że serwery dalej w nim działają, pomimo tego, że do najświeższych ta wyścigówka nie należy i dalej można do niej zakupić dodatki.

W  tym roku postanowiłem jeszcze raz spróbować swojego szczęścia i gdzieś na stronie EA zobaczyłem, że problem z połączeniem z Autologiem może być spowodowany albo z Originem, albo z kontem EA. Na oba się zalogowałem i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki udało mi się wpisać do Autologa i odpalić tryb sieciowy. Bardzo mnie to ucieszyło, bo mogłem wykorzystać do gry sejw sprzed kilku lat, na którym trochę już wyjeździłem. Musiałem trochę pogrzebać w ustawieniach, bo automatyczne hamowanie przeszkadzało mi w opóźnianiu momentu hamowania na zakrętach, co utrudniało mi wygrywanie wyścigów.

Dalej denerwuje mnie, że ta gra nie ma zaimplementowanego systemu karania za uderzanie czyjegoś samochodu a karze za ścinanie trasy. Jedynym sposobem na uniknięcie tego mankamentu jest szybka jazda lub powtarzanie wyścigu od nowa, jeśli w nasz tył wpakuje się cała stawka ścigających nas wozów.

Gra oferuje dostęp do wielu znanych marek samochodów i prawdziwych tras, złożony system tunningu oraz możliwość wzięcia udziału w przeróżnych typach zawodów. Nie ma zmiennych warunków pogodowych, ale przejechanie konkretnej trasy nocą wymaga wielkiej koncentracji. Autorzy zastosowali ciekawy system wynagradzania graczy, który chcą szlifować swój talent wyścigowy. Jeśli przejedziemy dane okrążenie nie wyjeżdżając ani razu poza obręb trasy lub nie uczestnicząc w żadnej krasie otrzymamy dodatkowe doświadczenie. Sytuacja przedstawia się analogicznie z idealnym pokonywaniem zakrętów podczas wyścigu.

Po kolejnych awansach na wyższe poziomy doświadczenia otrzymujemy olbrzymi zastrzyk gotówki, którą możemy spożytkować na usprawnienia danego wozu albo zakup jakiejś nowej bryki.

Żałuję, że w grze muzyka leci tylko w menu, bo wpadła mi w ucho a chciałbym posłuchać czegoś innego podczas wyścigów niż tylko ryków samochodowego silnika lub pisk opon. To wielkie niedopatrzenie ze strony autorów. Sami zresztą możecie jej posłuchać i ocenić.

Umineko no Naku Koro ni – Rondo of the Witch and Reasoning

Informacje

Platforma: PS3 (gra ogrywana na PC w postaci moda)

Producent: Alchemist + 07th Expansion

Data wydania: 26 grudnia 2010r.

Gatunek: Dojin soft, visual novel

Nawet nie wiem kiedy to się stało, że dotarłem do drugiego odcinka w remake’u Umineko? Czyżby to przez to, że najlepsze sceny z tej japońskiej visual novel są jeszcze lepsze z dodanymi głosami głównych bohaterów?

A może duży wpływ na to ma fakt, iż dopiero od momentu pojawienia się Złotej Wiedźmy Bezkresu Beatrice zaczyna się prawdziwa zabawa w tej historii? Bez niej tak naprawdę nie wiemy kto postanawia dokonać rzezi na rodzinie Ushiromiya. Jedyne co pozostaje w takiej sytuacji mordowanym co chwila bohaterom, to wzajemne oskarżenia dotyczące tego kto jest prawdziwym mordercą oraz motywy tej prerażającej zbrodni a najlepsze w całym Umineko jest to, że odpowiedzi na te pytania dostarcza nam nie sama historia a to kim jesteśmy i w co wierzymy.

Gdy rechocząca Beatrice pojawia się w końcu na scenie to przerażenie i niepokój odczuwany wcześniej przez wszystkich nabiera wreszcie realnych (lub fantastycznych jak kto woli) kształtów. Słuchanie tysiącletniej wiedźmy i jej głosu pełnego pogardy dla zwykłych smiertelników to prawdziwa rozkosz. Jej uwodzenie śmiertelników, zapatrywanie się na miłość jako na najważniejszy budulec świata i sycenie się problemami miłosnymi innych to coś, co chyba nigdy mi się nie znudzi a bez czego nie wyobrażam sobie opowieści o mewach, które przestały łkać i słuch o nich zaginął.

Nie mam pojęcia jak mogłem przejść w tamtym roku Umineko bez dubbingu? Ten remake to naprawdę fachowy kawał kodu, który jeszcze bardziej przekonuje mnie do tego, że obok Steins;Gate i Clannada jest to jeden z najlepszych przedstawicieli gatunku opowieści graficznych a może nawet jedna z najlepszych historii w grach wideo.

Umineko ma tak wciągający a zarazem trudny do zinterpretowania scenariusz, że pewne jego niuanse potrafię wychwycić i w pełni docenić dopiero przy jego drugim poznawaniu. Zegar już odlicza kolejne minuty i sekundy do startu kolejnej demonicznej ruletki, której stawką jest olbrzymie bogactwo oraz życie ludzkie.  

Borderlands

Informacje

Platforma

Producent: Gearbox Software

Data wydania: 23 pażdziernika 2009r.

Gatunek: Rpg akcji, strzelanina pierwszoosobowa

Koniec dodatku w Borderlands 2 z papierowym rpgiem, w którym mistrzem gry była Tina a wtórowali jej bohaterowie z pierwszej części Borderlands bardzo mnie wzruszył. To było piękne podsumowanie dwóch części tej znakomitej serii. Przyznam się bez bicia, że nie spodziewałem się takiej gry na emocjach po cyklu, który powstał głównie po to, by rozśmieszać graczy na każdym możliwym kroku. Wspomnę tylko, że Borderlands 2 parodiuje nawet Dark Souls i jedno z jego zadań pobocznych polega na rozpaleniu ognisk i zebraniu dusz. Wtedy nasz zleceniodawca odzyskuje utracone ciało, rzucając do nas na odchodne, że Pandora to niebezpieczne miejsce, w którym musimy uważać na to, żeby nie stracić człowieczeństwa. Jako wielki fan artystycznej wizji produkcji, nad którymi pieczę trzyma Hidetaki Miyazakiego pozostało mi w tej sytuacji jedynie śmiać się do rozpuku. Dlatego też, gdy miałem załzawione oczy na końcu tego dodatku postanowiłem, że nie rozstanę się z Borderlands.

W jedynce zrobiłem już co prawda wszystko, ale jeden z moich kolegów nagabuje mnie ciągle na wspólną grę, więc musiałem znowu wrócić na Pandorę. Ukończyłem Borderlands już trzykrotnie (raz na X360 i dwa razy na PS3), ale postanowiłem, że nie rozstanę się z tym mikstem fpsa i rpga dopóki nie zdobędę w nim maksymalnego, sześćdziesiątego dziewiątego poziomu syreną Lilith. Na chwilę obecną mam sześćdziesiąty czwarty. Wcale się nie zdziwię, jeśli przejdę Borderlands czwarty raz zanim uda mi się tego dokonać. Borderlands 2 może i jest lepszy od jedynki, ale to pierwsza część za sprawą muzyki Jespera Kyda ma ten niepowtarzalny klimat opustoszałego świata pełnego psychopatów i wariatów, który prędzej wbiją komuś nóż w plecy niż mu pomogą.

To tyle z mojej strony. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu podzielę się z Wami swoimi spostrzeżeniami na temat Sekiro. Jestem bardzo ciekaw jak wypada kolejne dzieło jednego z najbardziej utalentowanych japońskich twórców gier ostatniej dekady.

squaresofter
24 marca 2019 - 16:45

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
24.03.2019 20:04
Yuri Lowell
2
Yuri Lowell
24
Brave Vesperia
Image

Tales of Xillia (PS3) Uzbierało mi się już z 20h i po prostu wsiąkłem w kolejne Tales of... Zresztą, było to do przewidzenia. ;)
Wróciłem też momentami do Utawarerumono (PS Vita). Benawi i Kurou są już w "mojej" ekipie i właśnie oglądam pierwszą wizytę Urutori w Tuskur; reakcja Kamyu na widok Aruruu i jej tygrysku wywołała u mnie niezły spazm śmiechu!

Powodzenia w graniu!

24.03.2019 20:55
SpecShadow
3
odpowiedz
SpecShadow
72
Silence of the LAMs

Enclave mod do Fallout Tactics
Niedokończony mod (co nie przeszkadza mi, mimo że nie znoszę grać w produkcje Early Access na Steamie) z masą fajnych pomysłów jak wsparcie Verbirdów podczas których w tle pogrywa Fortunate Son :]

Zamiast grać tymi dobrymi (Bractwo Stali) gramy tymi złymi (Enklawa), czyścimy pustowia ze wszystkiego - mutantów, Bractwa, dzikusów, bandytów, cywilów...
Zaczyna się ostro bo już od drugiej misji w ruch idą plazmy, ciężkie karabiny maszynowe i pojazdy. A że mody do FT nie zaleca się grać w trybie turowym - to jest niezła jatka.
Nie wiem jaki jest cel finałowy, może poznam później, na razie mam możliwość rozbudowywania bazy ale jest to limitowane (kupowanie kart odblokowujących sektory Armory i Medbay).

Kiedyś testowałem poprzednią wersję starszą wersję ale porzuciłem z różnych powodów. Nowsza wersja pozwala nam na założenie najlepszego pancerza w grze od razu, wcześniej z jakiegoś powodu mnie blokowało (brak treningu?).

post wyedytowany przez SpecShadow 2019-03-24 20:55:36
25.03.2019 00:10
kęsik
👍
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
kęsik
95
Legend
Image

Catherine, 24h. Skończone 2 przejścia. Drugie przejście zrobione, acziki które chciałem wpadły, inny ending, jestem zadowolony. Bardzo spoko gra. Dla myślicieli. Wracamy do modlitwy o Personę 5.

Naruto Ultimate Ninja Storm, 12h, skończone. Ten tryb "fabularny" to dramat. Liczyłem na ładne cut-scenki, dialogi i takie tam a dostałem robienie misji z menu i trochę tekstu... dosłownie są ze 3 walki na miarę późniejszych części. No trochę mało.

Far Cry New Dawn, 15h. No w sumie nawet nieźle się bawię. Gra jest ciutkę gorszą niż piątka jeżeli chodzi o świat, klimat ale tak to jest podobnie solidny poziom. Chodzę sobie po świecie z piskiem, łowię rybki, wyzwalam posterunki i takie tam w tym różowym postapo.

GRiD 2, 6h. Miałem pewien moment gdzie po tych wszystkich DiRTach chciałem gry wyścigowej w otwartym świecie. Teraz po zaspokojeniu tej rządy zapragnąłem znowu powrotu do czegoś bardziej zamkniętego. I no trzeba powiedzieć, że GRiD 2 dobrze spełnia swoje zadania. Bardzo dobra arcadowa wyścigówka.

dotarłem jedynie do trzeciego rozdziału gry i zobaczyłem przez chwilę Goro Majimę.

Co?! 3 rozdział w 50 godzin? A ja myślałem, że to ja grałem wolno. Kończąc 4 pierwsze rozdziały po 17 godzinach :) Jezu, przecież jak ty masz już 50 godzin a gra się jeszcze nie otworzyła to w takim tempie zajmie ci przejście ponad 200 godzin.
A najlepsze wciąż przed tobą :)

post wyedytowany przez kęsik 2019-03-25 00:19:37
25.03.2019 00:40
squaresofter
squaresofter
23
W co gracie w weekend?

gameplay.pl

Próbuję się nauczyć grać w Mahjonga. To może trochę zająć, poza tym nie ukrywam, że lubię dać w mordę jakimś oprychom. Właśnie dlatego przez wiele lat nie startowałem do Yakuzy, bo doskonale wiedziałem, że mnie wciągnie jak na duchowego spadkobiercę Shenmue przystało.

25.03.2019 01:57
Blackthorn
1
Blackthorn
118
Senator
Image

Yakuzę 0 gorąco polecam. Aktualnie staram się grę wymaksować i dziś udało mi się wbić 3 gwiazdki w tańcu przy ostatnim utworze, który mi został (i imho najtrudniejszym w grze). Chyba nie będę robił wszystkich achievementów, bo na bank wymięknę przy wbijaniu po 5 tys punktów w klasykach gier Segi.

Shenmue na razie przeszedłem tylko 1 część i szkoda, że przy etapie w dokach to już prosta droga do finału gry... :/

25.03.2019 09:02
SpecShadow
😉
SpecShadow
72
Silence of the LAMs

Wracamy do modlitwy o Personę 5.
podobno jakaś ma wyjść z dopiskiem „Royale" w tytule

25.03.2019 00:42
Hydraulik333
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Hydraulik333
11
Chorąży

Widzę, że Umineko to (chyba) jedna z twoich ulubionych gier (Czas na mnie, aby zobaczyć wersje mangową Umineko). Jeśli o serię Yakuze chodzi, to zawsze chciałem zagrać, gdyż kręciła mnie tematyka. (i raz dodali na ps plusa więc się za to pewnego dnia zabiorę). Hatsune Miku.....ojjjjj pamiętam, grałem tylko w dema chyba 2 na ps4 i jedna na 3ds (która wydaje mi się najlepsza). Kiedyś może rozważę zakup wersji 3dsowej, jednak czas pokaże. Pamiętam, że jakiś NFS shift był na psp, ale duzo w niego nie zagrałem (jak w kazda czesc NFS). Zamierzam jakoś za niedługo wrócić do Borderlands więc będę w temacie xD.

Po skończonym Call of Duty Modern Warfare Remastered (strasznie polecam!! Kawał świetnej roboty przy Remasterze) oraz przypomnieniu jaka ta seria kiedys była piękna ( oprocz starego jak dla mnie trybu multi) wróciłem do:

Xcom2- pisalem juz wiele razy i nie gralem nawet za duzo w nią (chyba z 2 godziny i potem wylaczylem), więc nie będę sie rozpisywał znowu o niej. przechodze, więc do kolejnej gry, którą jest:

Monster Hunter Generation- wkręciłem sie w ta gre (troche) jednak pozniej zatrzymałem ( tam kiedys do niej wrócę).

I...dotarła gra na wiiU, która byla dodawana razem z konsola...Gra, która dla niektórych znana, a dla niektórych nie...Gra, która jak dla mnie bardzo nie doceniona...Gra, która ma pomysłowy tytuł (xD)... Gra, która dostała porta na pc ps4 i xbox one z usunięta jedna literka z przodu... A jest to.................

ZombiU- I faktycznie gra jak dla mnie baaaaaardzo nie doceniona. Tą gre zagrałem najpierw na ps4. Podobała mi sie strasznie,lecz wydawała mi sie wtedy bardzo trudna. Wracałem z 2/3 razy i tak zatrzymałem sie w połowie (kiedy stracilem swoje rzeczy, ponieważ moja postac kolejna umarła i nie zdarzyła wziąć zaopatrzenia swojego poprzednika). I tak powróciłem do niej na wiiU i...z poczatku dziwnie mi sie w nia gralo, jednak z czasem grało mi się lepiej niż na ps4, a tablet ratował mnie zazwyczaj. Gra nie jest jakaś fabularnie pomysłowa (oprocz ,,the prepper", który miał świetny głos, ale nie wykorzystany potencjał, na końcu był tylko dodatkiem, a szkoda). Gra o kolejnej apokalipsie zombie. Ale klimatycznie wymiata. Nie gramy znowu w Ameryce ale w Londynie co ma swój wlasny, inny klimat. Postacie mają swoje charaktery (chodzi mi o postacie mówiące) (oprocz naszego ,,ratownika" ten kto grał raczej zrozumie). Jednak nie wytłumaczono pare rzeczy, jednak na szczęście nie przeszkodzilo mi to w świetnej zabawie z tą grą. No co tu jeszcze pochwalić. Można napewno klimatyczną muzyczkę i gameplay. Grafika jest taka nie za dobra i nie za słaba, czyli średnia. I pare dzwiekowych błędów. I po skończonym (w 5 godzinach) zombiU postanowiłem włączyć ponownie ps4 (a raczej znajomy jako tako mnie zmusił i dobrze xD) i...w co tu grać? Wszystkie gry (oprócz dodatku Wiedzmina 3) z mojej półki na ps4 przeszedłem. Ps Plus soe skończył. Więc stać było mnie tylko, albo na granie jeszcze raz w te same gry, albo pójście na gry f2p. I wybrałem opcje druga. Zagrałem wiec:

Dc Universe online- Oj jaka ta gra jest graficznie przestarzała, ale rozumiem f2p. Mam różnie z ta gra. Bo problem polega na tym, że jeśli dobrze wszystko nie dopasujesz w edytorze, to gra jest po prostu nudna. I tak miałem z 2 razy( A gralem w nią 4 z czego pierwsza usunalem bo grałem nią z 2 lata temu i chciałem czegoś nowego spróbować, a i tak mialem 13lvl). No i za 4 razem wchlonelem sie w tą grę. Gra jak na f2p ma fajnie dopasowany komiks do gry. I tyle o niej napisze, bo muzyka no jakaś tam jest grafika bardzo słaba, a gameplay jest jak juz pisalem zalezy wszystko od na, a wtedy można wydobyć same plusy. Robiąc krótką przerwę włączyłem później:

Apex legends- 3 mecze, gdyż znajomi chcieli sprawdzić, jednak juz nie chcą w nią grać, ponieważ ich nie zaskoczyła. Dlatego tez sobie odpuścilem, bo samemu się slabk gra (może raz do niej wrócę). Pokazali co by było gdyby cod battle royale byłby darmo. I więcej nie napisze.

Później postanowie pewnie pograć w inne gry f2p, az nie zdarzy się Nintendowski ,,cud" (niektórzy chyba już sie domyślają)

Miłego tygodnia ;)

Ps: bałem się, że nie bedzie w ten weekend ,,w co gracie w weekend?" Ale na szczęście jest :)

Ps2: nie mogę sie doczekać, aż opiszesz sekiro *pomocniczy spojler* bój sie ogromnych białych małp *koniec pomocniczego spojlera* .

25.03.2019 00:51
squaresofter
1
squaresofter
23
W co gracie w weekend?

gameplay.pl

Powodzenia z Yakuzą. Zabierałem się do tej serii przez prawie dziesięć lat. Może Tobie zajmie to mniej?
Najlepszą grą z Miku jest Future Tone, bo ma 220 piosenek (z dodatkami 238). Wszystkie inne gry rytmiczne z wokaloidami mają maks 30-40 piosenek w grze, czyli kilka razy mniej.
P.S. Sam się bałem o to, czy zdążę z blogiem w ten weekend. W piątek opublikowałem Anime Corner i musiałem odpocząć trochę od pisania. Następny odcinek postaram się wrzucić trochę wcześniej.
P.S.2. Zgadłeś. Uwielbiam Umineko. Pierwsze przejście zajęło mi 250 godzin, ale uznałem, że muszę sprawdzić moda zmieniającego tekstury w grze na te z wersji z PS3 oraz dodającego dubbing i teraz ta gra jest jeszcze lepsza niż za pierwszym razem. 500 godzin to będzie wystarczająca ilość czasu, aby pożegnać się z tą opowieścią, której klimat buduje muzyka.

post wyedytowany przez squaresofter 2019-03-25 00:56:16
25.03.2019 13:54
solitary_sly
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
solitary_sly
20
Chorąży

Poczekaj, Square, aż będziesz miał możliwość kupowania nieruchomości... To jest dopiero odkurzacz.

Ja obecnie gram w Assassin's Creed IV: Black Flag - chyba najlepszą jak dotąd część serii. Wahałbym się oczywiście pomiędzy "czwórką" a "dwójką". W AC III siadła platyna, więc tym bardziej chyba siądzie w AC IV. Zobaczymy, nie ma ciśnienia.

W kolejce czekają hity z Plusa - HITMAN, potem może Call of Duty 4: Remastered. Czasu jest teraz dość;)

25.03.2019 14:10
squaresofter
1
squaresofter
23
W co gracie w weekend?

gameplay.pl

Witaj.
Gratuluję platyny w ACIII. Grałeś na PS3 czy na PS4? Są tam jakieś trofea sieciowe lub dodatki?

25.03.2019 19:33
solitary_sly
1
solitary_sly
20
Chorąży

Grałem na PS3. Są trofea z DLC (nie wymaga się ich do platyny), oraz sieciowe (te już są wymagane) w liczbie bodajże 3-4. Trochę mnie wymęczyło zrobienie wszystkiego na 100%, ale generalnie platynka prosta do ogarnięcia.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze