Granie w podróży – mit? - Brucevsky - 12 sierpnia 2011

Granie w podróży – mit?

Źródło: tecca.com

Coraz częściej gracze narzekają na żywotność baterii nowych konsol przenośnych. Tymczasem, czy w ogóle w Polsce korzystamy z możliwości grania poza domem?

 Studenci i pracujący dorośli poświęcają często w tygodniu po kilkanaście godzin na podróże. Czas spędzany w komunikacji miejskiej i pociągach spędzają na czytaniu, wykonywaniu określonych obowiązków na laptopach lub właśnie graniu. Na ile jednak w tym ostatnim zajęciu pomagają nam popularne „handheldy”?

Istnieje spora grupa osób, których podróże wymagają często dużej liczby przesiadek bądź na przykład jazdy na stojąco w zatłoczonym pojeździe. Tacy konsumenci raczej nie mają wygody i komfortu, aby uruchomić sobie wybrany tytuł na swoim PSP lub 3DS-ie i w spokoju oddać się zabawie. Warunki na to zwyczajnie nie pozwalają. W zupełnie innej sytuacji są wszyscy korzystający z pociągów, którzy mogą w spokoju, na siedząco, przez np. trzy godziny oddalić się w wybrany wirtualny świat. Dla nich handheld jest zdecydowanie lepszym rozwiązaniem.

Sam spędzam tygodniowo na dojazdach w komunikacji miejskiej średnio około 12 godzin. Jakby nie patrzeć to spory czas, który pozwalałby normalnie kończyć po jednej grze w tygodniu (w uproszczeniu). Wiem jednak, że często w połowie dostępnych okazji nie chce się wyciągać konsoli, uruchamiać gry i wlepiać wzroku w niewielki ekranik. Tak jest chociażby podczas podróży powrotnych, podczas których człowiek, zmęczony obowiązkami, oddaje się raczej mniej angażującym czynnościom, jak na przykład słuchanie muzyki.

Warto też wspomnieć o konkurencji ze strony smartphone’ów, które oferują niekiedy więcej możliwości, są bardziej kompaktowe i przyjazne podróżującym. Powstające na nie gry są zdecydowanie lepszą alternatywą dla ludzi jeżdżących krócej (np. 15 minut) lub zmuszonych do licznych przesiadek. W takim przypadku rozgrywka jest prosta, ale i nie wymaga „walki z czasem”. Nie stawia graczy w sytuacji, gdy muszą przerwać ważny pojedynek, mecz, wątek fabularny, bo podróż przebiegła szybciej. Oczywiście, i takie niezbyt angażujące tytuły znajdziemy na przenośnych produktach od Sony, czy Nintendo, ale chyba akurat nie w takie gry najczęściej inwestujemy.

Jak jest w Waszym przypadku? Czy korzystacie z handheldów w podróżach, codziennych wyprawach do szkoły, pracy? Czy może jednak stawiacie na inne rozrywki bądź konkurencyjne względem nich telefony?

Brucevsky
12 sierpnia 2011 - 20:34

Czy grasz podczas codziennych podróży?

Tak, korzystam z dedykowanych temu konsolek 14,6 %

Tak, korzystam ze swojego smartphone'a 16 %

Nie, wolę czytać, rozmawiać, słuchać, rozmyślać, obserwować, spać 55,3 %

Nie podróżuję 14,1 %

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
12.08.2011 22:06
Seraf.
Seraf.
33
Pretorianin

Właśnie w tym rzecz, że nawet jeśli mamy czas w podróży, to nie mamy często jak grać, bo albo jesteśmy zbyt zmęczeni/zniechęceni albo zwyczajnie nie ma gdzie usiąść. Ja jak dojeżdżam na uczelnię, to może w 1 przypadku na 100 mam gdzie usiąść. Większość osób podróżujących komunikacją miejską, nawet w uniwersyteckim mieście, to osoby starsze. Dlatego też bywa że jestem zmuszony ustąpić miejsca, mimo że bywa, że sam nie mam sił ze zmęczenia stać. Konsole mnie nęcą, bo nie wymagają wiecznej wymiany sprzętu, ale cały zakup traci sens jeśli nie ma gdzie konsoli wykorzystywać. Niestety.... A na ps3 czy xboxa nie mam po co sobie pozwalać,bo mieszkam przez prawie cały rok w akademiku.

12.08.2011 22:23
NewGravedigger
odpowiedz
NewGravedigger
137
spokooj grabarza

zastanawiam się osobiście nad Dslite, bo kurcze pograłbym w castlevanię i nowe Pokemony:) No ale kupować konsolę dla 3 gier to raczej idiotyzm:)

12.08.2011 22:27
QamilekQ
odpowiedz
QamilekQ
106
Wisła Kraków

Ja nie podrozuje a do szkoly mam 15 minut drogi busem i 40 minut pieszo na busa wiec sluchawki i jazda.

12.08.2011 22:28
odpowiedz
zanonimizowany23874
136
Legend

Nie moge grac w samochodzie na handheldach. Za male literki = dostaje nudnosci :(

12.08.2011 22:30
dzony600
odpowiedz
dzony600
41
ru ru ru rurkowców

jak np. jadę pociągiem to słucham muzyki/podcastów, nigdy nie gram... przenośne konsolki robią u mnie za zasypiacz, zawsze jak nie mogę zasnąć to odpalam na pół godziny coś i tyle ;)

12.08.2011 22:33
odpowiedz
aaaMeeN
0
Chorąży

PSP i nowy LG Optimus 3D swietnie sie sprawuja w podrozy.

12.08.2011 22:43
odpowiedz
zanonimizowany425253
89
Generał

Na psp, można i muzyki posłuchać, film obejrzeć, komiksy poczytać, grać można nie tylko w podroży ale gdy telewizor zajęty, brak prądu, burze, nocą aby nie budzić innych, w różnych miejscach gdzie trzeba wykazywać się cierpliwością (urzędy, lekarze), ja znajduję sporo zastosowań dla przenośnej konsolki.

13.08.2011 00:32
hedasw
odpowiedz
hedasw
106
Generał

tvgry.plRedakcja

Ja bardzo często gram w podróży. W autobusie pokonałem ostatniego bossa z Peace Walkera, a filmik końcowy oglądałem wychodząc na przystanku (nie polecam, można kogoś lub siebie uszkodzić). W pociągu grindowałem kachingi w Pataponie, walcząc z rytmicznym stukotem w tle.

Teraz mam fazę smartfonową, ale czas poświęcam raczej emulatorom SNES/GBA, bo gry dedykowane telefonom są puste (a przynajmniej wiele z nich).

13.08.2011 00:56
żbike
😁
odpowiedz
żbike
132
Generał

ha ha ha LOL Grać w podróży no to jest szczyt no lajfstwa, w podróży to się śpi albo pije ze znajomymi.

13.08.2011 01:00
odpowiedz
zanonimizowany425253
89
Generał

żbike

Jak dojeżdżasz gdzieś codziennie i ta podroż zajmuje ci 30 lub 40 minut (w jedną stronę), na spanie to jest zbyt krótki czas, na picie pewnie też ale wystarczający jest to okres czasu aby zacząć odczuwać nudę.

13.08.2011 01:02
Backside
odpowiedz
Backside
77
Senator

Kiedyś kupiłem NDS-a, żebym sobie grał właśnie w podróży, względnie w komunikacji miejskiej/na wykładzie, ale rzeczywistość okazała się taka, że w 95% przypadków totalnie nie mam ochoty na granie. Najczęściej wolę posłuchać muzyki i się na niej skupić albo jestem tak zmęczony, że gapienie się w miniaturowy ekranik to słaba przyjemność.

Zainstalowanie Angry Birdsów na komórce też niewiele zmieniło w moim życiu :).

13.08.2011 01:11
odpowiedz
Lutz
173
Legend

Smartphonow w podrozy uzywam tylko do netu, kiedys jeszcze filmy.
Od czasu zakupu ipada2 gram w podrozy jak jest czas, z reguly jednak wole poczytac, popisac, zrobic cos produktywnego.

W sumie najwiecej chyba "podrozujac" gralem na psp, tylko na tym to co najwyzej jeszcze mozna bylo film zobaczyc, ale to byl 2006 rok, od chyba lat 4 (zakupu iphona) kurza sie w szafie.

13.08.2011 10:00
odpowiedz
big_borsuk
9
Legionista

Pewnie, że gram. W roku akademickim dwa razy w tygodniu, czyli 2,5 godziny do miasta w którym studiuje i tyle samo z powrotem, granie na moim PSP lub DSi sprawdza się idealnie. A co do smartphonów to nie mam zdania, gdyż telefon służy mi tylko i wyłącznie do rozmów i smsów.

13.08.2011 11:31
da Vinci
odpowiedz
da Vinci
31
Generał

Chętnie w pociągu wyciągnąłbym PSP, ale przy naszym społeczeństwie nie można. :/ Zaczniesz grać i wszyscy nagle zainteresowali się twoją osobą. Dyskutują między sobą "jak tak można?!". W podróżach samochodowych też jakoś głupio. Bateria przy pełnym użytkowaniu starcza na 3-5 godzin, a ja najczęściej podróżuje od 5 do 9 godzin. Obejrzę 2 filmy, pogram 30 min i po zabawie. Stanowczo wolę poczytać lub przemyśleć parę spraw. :) Teraz czekam na PS Vita i mam nadzieję, że będzie miała lepszą baterię.

13.08.2011 11:56
Stranger.
odpowiedz
Stranger.
154
Spookhouse

GRYOnline.plTeam

Jasne, że mit. W podróży jestem albo zajęty rozmową albo za bardzo zmęczony żeby grać. Jedynym wyjątkiem były czasy gdy korzystałem jeszcze z usług MZK. :)

13.08.2011 15:09
kwiść
odpowiedz
kwiść
117
Generał

GRYOnline.plRedakcja

Ja gram dość sporo na swoim PSP. Najczęściej w pociągu, na wakacjach, na uczelni jak czekam na jakiegoś psora, w szpitalnej kolejce czy w domu, jak gra mnie wciągnie. Tramwaj raczej odpada, bo jadę nim 10 min ;) Trzeba też pamiętać, że taki DS czy nadchodząca Vita oferują zupełnie nowy rodzaj rozgrywki, który nie jest dostępny na stacjonarkach i choćby z tego powodu dużo osób je kupuje.

Nie wiem czemu tyle osób narzeka na handheldy, że niby nikt nie gra w podróży, że smartphony lepsze itp. Nie podobają się wam? Nie kupujcie. Proste :)

PS. Nie wiem też co jest nolajfowego w graniu w podróży. Czym to się różni od czytania książki czy słuchania muzyki? :)

13.08.2011 17:29
Stra Moldas
odpowiedz
Stra Moldas
96
Wujek Samo Stra

Mnie robi się niedobrze, jeśli grałbym podczas jazdy, więc - nie. :)

15.08.2011 11:33
SpecShadow
odpowiedz
SpecShadow
79
Silence of the LAMs

Odkąd odkryłem, że konsolka PSP może przejść w stan hibernacji, niestraszne jest mi granie w takie kobyły jak Monster Hunter, gdzie jedna sesja trwa minimum 50 minut.

[14]
„jak tak można" w sensie - skąd masz kasę na pierdoły (gdy dzieci w Afryce/Polsce/cygańskie głodują) czy że nie wypada osobie w takim wieku grać (w PL nadal uważa się, że to zajęcie dal dzieci)?

PS. Nie wiem też co jest nolajfowego w graniu w podróży. Czym to się różni od czytania książki czy słuchania muzyki? :)

Odtwarzacz można schować a książek ci nie gwizdną :]

15.08.2011 16:41
€xis
odpowiedz
€xis
52
Konsul

Wolę posłuchać mojej ulubionej muzyki niż pograć w jakieś gierki na konsoli, której nawet nie mam ^^ Ale jakbym miał to też bym nie grał, gdyż nawet na telefonie w podróży gram bardzo rzadko. Poza tym w większości przejazdów stoję, więc nie mam warunków. Gram na telefonie tylko przy opróżnianiu pęcherza w Icy Towera, Space Invaders i Tetrisa.

01.09.2011 11:50
Devilyn
odpowiedz
Devilyn
167
Organised Chaos

W samochodzie dostaje nudności (z drugiej strony od 3 lat mało kiedy jestem w samochodzie jako pasażer), a pociągami prawie nie jeżdżę. Na uczelnie mam albo 5 min albo 20 więc zupełnie się to nie opłaca inna sprawa że krakowskie tramwaje są przeważnie zatłoczone starszymi ludźmi to i nie ma gdzie usiąść.

Za to na wakacjach (na plaży, w apartamencie) lubię czasem pograć, chociaż nie często mi się to zdarza.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze