Horrory na Halloween - straszna filmowa szóstka - fsm - 28 października 2011

Horrory na Halloween - straszna filmowa szóstka

Zbliża się czas, który jedni poświęcają na refleksję na temat przemijania i wspominają zmarłych, inni wolą na amerykańską modłę bawić się, przebierać i śmiać się ciemnym mocom prosto w twarz (pysk, ryło czy to tam moce mają zamiast twarzy). A jeszcze inni robią albo jedno i drugie, albo żadne z powyższych. Niezależnie od wybranej frakcji, przełom października i listopada to magiczny czas, w którym duchy odgrywają ważną rolę.

Boicie się duchów? Lubicie się bać? Obchodzicie Dziady? Albo Halloween? Nieistotne. Ważne jest, że do tego okresu jak ulał pasują straszne filmy. Stąd wpis na tę okoliczność - zaprezentuję 6 horrorów, które z tego czy innego względu uważam za najlepsze, najstraszniejsze i najciekawsze. A opisawszy każdy z nich (kolejność nieprzypadkowa) odpowiem sam sobie na jedno, zajebiście ważne pytanie. Zapraszam.

Ukryty Wymiar

Paul W.S. Anderson, stojący za tabunem średniawych filmowych adaptacji gier komputerowych rzemieślnik, ma na swoim koncie prawdziwą perełkę, którą powinien (po)znać każdy miłośnik kosmicznych straszydeł. Bo Ukryty Wymiar jest straszny. Klimatyczny. Porządnie zrobiony. Solidnie zagrany. Poza tym strasznie mnie kręcą religijno-kosmiczne klimaty, a fabuła tego filmu bardzo wyraźnie zahacza o te rejony.

Ilość zabrudzonych gaci: 5/10

Czy mając 13 lat zlękniony patrzyłem przez palce na demonicznego Sama Neilla? Oj, tak!

Coś

Miłośnicy kina dobrze wiedzą, że do wiarygodnego i doskonałego technicznie przedstawienia CZEGOŚ, co wymyka się naszemu pojmowaniu, nie potrzeba terabajtów pamięci dyskowej i 10 miesięcy renderingu. Wystarczy stara dobra animatronika, wykopany z lat 50-tych film o kosmicie i mistrzowski dryg Johna Carpentera. Ten film to już klasyk, który mimo 3 dekad na karku nie przestaje mnie zadziwiać. I nie zamierzam oglądać remake'u/prequela, bo podobno słaby jest niemiłosiernie.

Ilość zabrudzonych gaci: 3/10

Nie do końca potrafiłem kiedyś docenić paranoiczny klimat, ale czy obleśność i nierealność animatroniki wstrząsnęła mną i wstrząsa nadal? Oj, tak!

Paranormal Activity

No podobało mi się, no. Co prawda zwiastun pokazujący robiącą pod siebie pełną salę kinową to lekka przesada, ale miejska legenda o zero-budżetowym, amatorskim horrorze, który brakiem środków wywołuje ciary na plecach bardzo mi się spodobała. Sam film, jak się okazało, również dał radę. Być może dlatego, że widziałem go w zaciszu czterech ścian, a nie w towarzystwie popcornu. Wczułem się, naprawdę.

Ilość zabrudzonych gaci: 7/10

Czy można się przestraszyć niemal niczego? Lub ledwie namacalnej namiastki czegoś? Oj, tak!

Lśnienie

O Stanleyu napisano kilometry prac, ja nie zamierzam. Napiszę tylko tyle, że połączenie prozy Kinga, prze-arcy-boskiego klimatu mroźnego, pustego hotelu o niemożliwej architekturze gdzieś w górach i kreacji Nicholsona tworzy kompozycję zostającą w pamięci. Ten film nie przeraża w typowy dla horrorów sposób, a buduje duszną, nienamacalną atmosferę. Czuje się, że coś jest bardzo, BARDZO nie tak.

Ilość zabrudzonych gaci: 5/10

Czy ciągła praca i brak zabawy zrobią z Jacka nudziarza? Oj, tak!

[REC]

Hiszpański horror, który wziął mnie z zaskoczenia. Słyszałem dużo dobrego, spróbowałem. I co? 75 minut trwa całość, przez 45 minut dzieje się niewiele, ale ostatnie pół godziny to tak zmasowany atak klasycznych horrorowych straszaków, że do finału dotrwałem skurczony, trzymając się za kolana. Powalający efekt. I za to tak wysoka pozycja.

Ilość zabrudzonych gaci: 8/10

Czy można tak się spocić podczas oglądania filmu, że w odpowiednio małym pokoju zaparują okna? Oj, tak!

The Ring

Tak, amerykańska wersja. Ale oczywiście należy się ogromny szacun twórcom z Japonii, którzy zabrali się za kręcenie horrorów i spopularyzowali j-horror na świecie. Mając to na uwadze i znając zarówno książkę Suzukiego, jak i film Nakaty, stwierdzam z całą mocą, że najstraszniejszym horrorem, który widziałem do tej pory jest film Verbinsky'ego z 2002 roku. Miałem ciary w kinie, miałem ciary po, wyobraźnia pracowała jeszcze przez wiele dni po zakończonym seansie, sam film obejrzałem też z przyjemnością kolejny raz. Pełne trwogi oklaski!

Ilość zabrudzonych gaci: 9/10 (dyszkę zostawiam dla tego jednego horroru, który na pewno kiedyś nadejdzie i mnie położy na łopatki)

Krótko: bałem się po seansie (i okazjonalnie kilka dni po)? Oj, tak!


Na koniec istotny komentarz. Horror to taki gatunek, który do skutecznego przedarcia się przez pokłady sceptycyzmu widza, wymaga pozostawienia zdroworozsądkowej cząstki siebie gdzieś w innym pomieszczeniu. Jeśli film ma potencjał do "klimacenia" i straszenia mnie, staram się ze wszystkich sił wejść w klimat, żeby docenić starania twórców. I, jak widać powyżej, czasami się to udaje.

fsm
28 października 2011 - 12:49

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
28.10.2011 14:41
Harry M
Harry M
133
Master czaszka

Gdybym lubił horrory to bym obejrzał ;P

28.10.2011 17:03
odpowiedz
Ymirr
35
Centurion

Lśnienie to jedyny horror, o którym mogę powiedzieć, że obejrzałem i mi się podobał.

Nie lubię tego gatunku, bo nie wiem jak można czerpać frajdę z podrygiwania na krześle przez żałośnie prymitywne straszaki typu: potwór wyskakujący na cały ekran + krzyk rozdzierający uszy. Poprzedzony oczywiście grobową ciszą.
Gdzie straszenie przez napięcie, gęstą atmosferę, rzeczy na co dzień tak mało straszne, że aż budzące grozę (np. dwie dziewczynki z Lśnienia)?

Dla mnie samo klasyczne nastraszenie mnie ("bu!" zza rogu) jest dosyć niemiłym przeżyciem, więc jakbym jeszcze miał za to płacić, to chyba musiałbym upaść na głowę.

28.10.2011 17:49
Scott P.
👍
odpowiedz
Scott P.
95
Generał

Lubię takie zestawienie, bo zawsze można w nich spotkać coś, czego się wcześniej nie widziało i możne sobie poszerzyć swoje horyzonty. Szkoda, że tutaj tego nie uświadczymy. Fsm mogłeś się odrobinę lepiej postarać.

28.10.2011 17:51
odpowiedz
pawloki
15
Legend

Bez obrazy dla autora ale słabo się znasz na horrorach i mam prawo tak pisać ponieważ jestem wręcz koneserem tego gatunku.

28.10.2011 19:39
SpecShadow
odpowiedz
SpecShadow
71
Silence of the LAMs

Dla mnie horrorem są niektóre odcinki X Files. Teraz sobie po prawie dekadzie przypominam go, nadal straszy mnie mocno a część scen oglądam przez palce. Szczególnie pamiętam odcinek o niewidzialnym łowcy w lesie z czerwonymi oczami albo większość odcinków o obcych, brrr.

28.10.2011 19:44
sekret_mnicha
😊
odpowiedz
sekret_mnicha
200
fsm

GRYOnline.plTeam

Scott > No cóż, przykro mi :) Ale nie ma sensu wymyślać jakichś niestworzonych tytułów tylko po to, by zabłysnąć jakimś niepopularnym filmem. Napisałem o tych, które są "naj" i już. Tak się złożyło, że wszystkie są znane. Może przy okazji innego zestawienia się postaram bardziej :)

pawloki "wręcz koneser" > Nigdzie nie napisałem, że się świetnie znam na horrorach. Możesz znać się najlepiej na świecie. Jeśli rzucisz jakimś wartym uwagi tytułem, którego nie znam, to chętnie obejrzę i się przekonam jaki masz gust. A takie puste stwierdzenia niczego nie wnoszą. Te filmy uważam za najlepsze w swoim gatunku, a dlaczego - napisałem w tekscie.

SpecShadow > Zdecydowanie. Odcinek "Squeeze" o zjadającym wątroby Toomsie śnił mi się po nocach. Najlepszy i przy okazji najstraszniejszy odcinek serialu.

28.10.2011 19:49
R two D two
odpowiedz
R two D two
22
Pretorianin

Ja polecam: Drakula (1992) - świetny na noc Halloween.

28.10.2011 21:11
Stranger.
😊
odpowiedz
Stranger.
146
Spookhouse

GRYOnline.plTeam

Na liście zdecydowanie brakuje Egzorcysty i Widma (Shutter) w oryginalnym wydaniu - http://www.imdb.com/title/tt0440803/ :)

28.10.2011 21:27
piotr432
odpowiedz
piotr432
86
Warrior

Ja bym się skusił na Resident Evil (drugą część)

28.10.2011 21:28
sekret_mnicha
odpowiedz
sekret_mnicha
200
fsm

GRYOnline.plTeam

Stranger > Oba widziałem, oba doceniam (Shutter jest straszny, ale mniej niż Ring, a Egzorcysta to klasyk - świetny film, ale chyba nie wzbudził u mnie przestrachu... może oglądałem za późno?), ale jednak bardziej sobie cenię te wymienione filmy.

28.10.2011 21:55
odpowiedz
lynn
39
Centurion

Tak jak nie lubię horrorów, bo mam później schizy wychodząc wieczorem na nieoświetloną klatkę schodową, tak amerykański the ring (japońskiego nie widziałem) zupełnie mnie nie przestraszył. OK, może jedna, dwie sceny, ale suma summarum nie był dla mnie straszny.
I w ogóle się w mojej ocenie strachu nie umywa do dzieci kukurydzy, czy egzorcyzmów emily...

28.10.2011 21:57
$ebs Master
odpowiedz
$ebs Master
108
Profesor Oak

pawloki dawaj tu swoje typy koneserze

29.10.2011 00:07
gregoryf
odpowiedz
gregoryf
39
Konsul

sorry ale poza lśnieniem nie widze tu DOBRYCH horrorów, a jedynie przeciętniaki i jeden muł rzeczny (Paranormal). do tego ring amerykański z wszystkimi schematycznymi ogranymi motywami horrorów od hamburgerów.

29.10.2011 10:25
sekret_mnicha
odpowiedz
sekret_mnicha
200
fsm

GRYOnline.plTeam

gregoryf > Spoko, każdy ma prawo do własnego zdania. Jakie są zatem DOBRE horrory? Pytam poważnie - może o jakimś zapomniałem lub widziałem, ale się nie zgadzam?

29.10.2011 20:10
promilus1
odpowiedz
promilus1
94
Człowiek z Księżyca

Kilka lat temu obejrzałem Blair Witch Project (sam w domu, noc itd. - klimat był) i zawiodłem się okrutnie. Kilka tygodni temu zmusiłem się do obejrzenia, z założenia podobnego, Paranormal Activity... Nie pamiętam, kiedy ostatnio oglądając film, bałem się jak mała dziewczynka (ostatnie minuty). Mocny był też dokument z autentycznymi (chyba) nagraniami z egzorcyzmów jednej dziewczyny.

30.10.2011 07:59
dj4ever
👍
odpowiedz
dj4ever
15
Senator

Dobre zestawienie, muszę w końcu obejrzeć Even Horizon i The Ring. Resztę tych filmów oglądałem i jedynie Lśnienie mnie lekko zawiodło - ale że byłem krótko po lekturze książki, niewiele mnie ta produkcja zaskoczyła. Jak dla mnie brakuje tu oryginalnego Shuttera.
Nie rozumiem, co ludzi straszy w Egzorcyzmach Emily Rose. Było tam jedynie kilka momentów, wzbudzających jakieś tam ciarki, ale ja ogólnie na nim przysypiałem.

30.10.2011 08:07
kong123
😊
odpowiedz
kong123
105
Legend

Zgadzam się z autorem niemal w 100%. Jednak co do filmu REC mam mieszane uczucia - dla mnie był po prostu nudny (fakt pierwsze 45 minut można przysnąć) ale końcówka też w cale nie była dla mnie taka powalająca. Co prawda nie oceniam tego filmu źle ale moim zdaniem do tego zestawienia nie pasuje.

13.10.2013 14:15
odpowiedz
vianet.pl
7
Junior

Żeby oglądać horrory trzeba się 1. na tym znać, 2. mieć porządny drogi sprzęt hifi audio 3. oglądać na ekranie >50 i w nocy w odpowiednim klimacie

13.10.2013 14:32
😁
odpowiedz
Malaga
81
ma laga

"żeby oglądać horrory trzeba się na tym znać"

ten cytat mógłby wisieć na filmwebie.
I zaraz odpowiedź: usiądź przed ekranem telewizora i otwórz oczy - instrukcja oglądania.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze