Chcesz czy nie MMO dopadnie Cię.. - Rock - 28 lutego 2012

Chcesz czy nie MMO dopadnie Cię..

Jest kilka rzeczy, które robię z uporem maniaka. Jedną z takich jest moja nieustająca pisanina o tym, że prędzej czy później wszyscy gracze będą skazani na gry MMO (tutaj wstawcie okrzyk radości, albo jęk zawodu - zależy co Wam pasuje). Tę radosną filozofię sprzedawałem na GOLu w różnej formie od paru lat, taki też kierunek wskazuję poza publicznymi publikacjami, chociażby dla celów uczelnianych, projektowych i innych taki i owakich. Mamy rok 2012 i postanowiłem Was nakłonić do rzucenia okiem w kierunku kilku symptomów świadczących delikatnie o spełnianiu się mojej przepowiedni. 

Nie jest żadną niespodzianką, że gry MMO pełnymi garściami czerpią z produkcji dla pojedynczych graczy. Trudno się dziwić, po pierwsze technologie są coraz lepsze i to co kiedyś w MMO nie było możliwe ze względu na wymagania sprzętowe, staje się dzisiaj coraz bardziej realne. Po drugie strategia poszerzania bazy klientów musi zakładać przyciąganie tych osób, które do tej pory preferowały kampanie jednoosobowe. 

Zatem konieczność budowy gier MMO w oparciu o doświadczenia z produkcji dla pojedynczych osób, jest koniecznością. Pozostaje jednak pytanie, czy współczesny singleplayer wykorzystuje coś z MMO? Szybko odpowiadam: tak i to sporo, ale argumentował będę trochę niżej. 

Pozwólcie, że przyjrzymy się kilku ostatnim produkcjom, które są już dostępne, oraz tym, które zbliżają się powoli do premiery. Zacznijmy od oczywistych przykładów zmian w MMO. 

World of Warcraft - przykład, którego nie mogło zabraknąć, ale już odrobinę wiekowy. Sposób budowania zadań, który przed rokiem 2004 w MMO zupełnie nie funkcjonował, jest prostym zapożyczeniem z "singleplayerów". Blizzard, w budowie fabuły, coraz bardziej sięga po konstrukcje fabularne charakterystyczne dla kampanii jednoosobowych. Świetnym przykładem jest  dodatek Wrath of The Lich King, gdzie wykonując samotnie proste zadania dokładnie poznajemy kawał historii Króla Licza. 

Star Wars: The Old Republic - kolejny cholernie wyraźny przykład. Świat MMO, mechanika gry, cała masa drobnych problemów wymaga pracy dewelopera, ale sposób zbudowania kampanii dla pojedynczego gracza zasługuje na medal i przywodzi na myśl Star Wars: Knights of the Old Republic. Produkcję, która dla wielu, nadal jest najlepszą propozycją gry zbudowanej na bazie uniwersum Gwiezdnych Wojen. 

DC Universe Online - Komiksowa otoczka, styl prowadzenia walki, jednoosobowe instancje, interakcja ze słynnymi postaciami. Wszystko to nawiązuje do gier solowych i podkreśla fakt, że jeśli chcesz się bawić sam, to w DCUO zrobisz to bez żadnego problemu. 

No a teraz znacznie ciekawsze przykłady, przynajmniej w moim mniemaniu. Udowodnić, że światy MMO mają związek z grami dla singli, nie jest wielkim problemem. Udowodnienie natomiast odwrotnego mechanizmu wymaga już pewnego wysiłku. 

Sieciowe strzelaniny - zapożyczeniem z MMO jest sposób budowania związku między graczem, a jego postacią. żołnierz, którego prowadzimy przestaje być tylko fragmentem interfejsu, pośrednikiem między światem realnym, a wirtualnym. Staje się znacznie bardziej fizyczny, doświadczony, rozwinięty w oparciu o nasze decyzje. Gracz ma ochotę wracać nie tylko do samej zabawy, ale także do własnej postaci, nad która często pracował bardzo długo. Widać tutaj wyraźny związek z grami MMO, gdzie budowa postaci stanowi jeden z najważniejszych aspektów rozgrywki. 

Wątki RPG (w tym wypadku chodzi o rozwoju postaci) - tutaj będzie ciekawie. Można się spierać w jakich produkcjach wątki rozwijania postaci pojawiły się po raz pierwszy. MUDy - pierwsze sieciówki są bardzo stare i stanowiły typowe gry RPG. Były dostępne w podobnym czasie co pierwsze komputerowe RPGi zbudowane na bazie systemów D&D. Starodawne wersje MMO i RPG były niemalże tym samym i miały ze sobą wiele wspólnego. Współcześnie znakomita większość gier solowych daje możliwość rozwijania, zmieniania postaci, po co? Aby jak najbardziej zacieśniać związek między graczem, a jego wirtualnym odpowiednikiem. Bardziej interesuje nas postać, nad którą pracujemy, rozwijamy, niż ta, którą tylko popychamy do przodu. 

Kolejnym krokiem w zacieśnianiu związku gracza i jego postaci jest możliwość chwalenia się przed innymi. Po to właśnie powstały Battlelogii, COD Elity i inne takie atrakcje, by gracze mogli w sieci dzielić się własnymi osiągnięciami. Nie chcemy bohatera, który jest tylko nasz. Chcemy być dumni z elektronicznego gościa i musimy tę dumę koniecznie pokazać światu.  

Zatem pierwsze przykłady to najnowsze odsłony serii Battlefield i Call of Duty. Dalej robi się jeszcze ciekawiej. 

Mass Effect 3 - co tutaj? Po pierwsze tryb kooperacji, w który tworzymy i rozwijamy swoją postać. Zatem krok w kierunku, który wskazałem powyżej. Po drugie dosyć niezwykły aspekt rozgrywki. Na wynik kampanii i jej ostateczne rozwiązanie będą miały wpływ różne działania, między innymi nasze osiągnięcia w trybie kooperacji. 

U mnie - gracza MMO - pojawia się natychmiastowe skojarzenie z różnymi metodami osiągnięcia najlepszych efektów w rozwoju postaci. Wybór albo samotna rozgrywka, drobiazgowe badanie świata gry i robienie questów, albo częste odwiedziny na polach bitew i interakcja z innymi  graczami. Ten właśnie pomysł Studio BioWare zaprzęga do gry, by podnieść jej żywotność. Tym właśnie jest tryb kooperacji - wyborem, czy sukces kampanii będę zawdzięczał skrupulatnej samotnej grze, czy też interakcji z innymi ludźmi. Wybornie! 

Mógłbym dorzucić jeszcze kilka przykładów i argumentów, ale może wśród czytelników znajda się osoby, które mnie w argumentacji wesprą, bądź też zaprotestują przeciwko moim heretycznym wywodom (zakładająć, że ktoś się przebije przez moją dzisiejsza tekstową cegłę). 

No może jeszcze ze dwa dosyć luźne przykłady omawianych przeze mnie mechanizmów. 

Kingdoms of Amalur: Reckoning - to jeden z ciekawszych przykładów. Gra, która była projektowana jako MMO, została sprowadzona do kampanii dla pojedynczego gracza. Dowód na to, jak bardzo mechanika MMO staje się tożsama z tą prezentowaną w grach dla pojedynczego gracza. 

The Elder Scrolls V: Skyrim - tutaj nawiązań do MMO chyba nie musze wskazywać. Chociaż powinienem być uczciwy i jasno powiedzieć, że seria The Elder Scrolls, poprzez konstrukcje świata gry i fabuły zawsze miała związek z MMO. Chodzi tutaj o pewien ograniczony sandbox*, który w MMO i The Elder Scrolls działa na identycznej zasadzie. Otrzymujemy świat gry, jakiś delikatnie wyznaczony kierunek i ruszamy do boju tworząc postać w oparciu o własne upodobania. 

*ograniczony sandbox - to pojęcie, którym muszę się dzisiaj posługiwać. Sandbox określa znacznie bardziej złożony świat, ale w języku opartym na grach, ten zwrot mocno się zdewaluował.  Piaskownica określa dzisiaj otwarty świat, nawet jeżeli możliwości wpływania gracza na uniwersum zostały ograniczone do bardzo podstawowej interakcji w stylu - przyceluj i strzelaj. Sandboxem w mediach prezentujących elektroniczną rozrywkę stała się seria GTA, Assassin's Creed, czy Fallout. Zupełnie nie przeszkadza mi ta dewaluacja, ale warto być świadomym, że taki proces miał miejsce. 

Rock
28 lutego 2012 - 10:37

Komentarze Czytelników (28)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
28.02.2012 19:56
odpowiedz
Gjallarhorn
7
Pretorianin

...posiadaja jakas fabule i sens rozgrywki, niz przykladowy MW3, czy BF3

Dalej nie czytałem, bzdury. Gdzie niby ta fantastyczna fabuła i sens rozgrywki w tych produkcjach MMO jak wszystko ostatecznie się sprowadza do "pomóż elfowi ubić 10 jelonków i zbierz 5 malin dla krasnoluda". Akurat o płytkość posądziłbym gry MMO które niczym nie zaskakują od lat a GW2 zmierza właśnie w stronę CoD'a i sieczki (mało rozmów z npc, dużo questów łapanych bezpośrednio podczas eksploracji).

28.02.2012 19:58
odpowiedz
DB Mafia
70
Legend

Chcesz czy nie MMO dopadnie Cię..

....raczej Nie.

28.02.2012 23:15
odpowiedz
Cerventus
17
Legionista

@Gjallarhorn

Bredzisz. W mmo fabula mimo wszystko wystepuje, przyklad SWTOR jest na miejscu, gdzie fabula jest najsilniejszym punktem w tej produkcji(czego nie mozna powiedziec o innych rzeczach) i tak naprawde, kiedy uzyskamy ta magiczna liczbe 50lvl(9 dni :( )mamy ochote rozpoczac historie na nowo inna postacia :)
WoW takze posiada fabule i jest ciekawa, problemem jest po prostu sama struktura mmorpg, ktore majac sporo q , po pewnym czasie przestajemy spprawdzac, automatycznie akceptujemy, wystarczy nam sam cel, miejsce i nazwa itemu/mobka itp :) Rift, Aion czy nawet wymieniony DCU , tam wszedzie jest fabula, moze nie najwyzszych lotow jak w crpg, jednak istnieje. Warto czasami po prostu czytac o czym dane zadanie jest, bo w gaszczu tych zwyklych sa te z fabula :P

28.02.2012 23:17
odpowiedz
Cerventus
17
Legionista

do kasacji :)

28.02.2012 23:25
odpowiedz
maciek16180
49
Konsul

Zaraz będzie bitwa :-) Mi się jednak wydaje, że autorowi nie chodziło o gatunek MMORPG wypierający inne produkcie a raczej o szeroko rozumianą sieciowość rozgrywki i nacisk na społeczność w grach singlowych. I jeśli mam rację, to nie wydaje mi się, żeby tu miało miejsce jakieś "dopadanie", to się po prostu dzieje. Możliwość interakcji z innymi graczami jest przecież zawsze dobra, zwłaszcza, że nie jest obowiązkowa.

29.02.2012 07:40
odpowiedz
SlowedGiant041
22
Pretorianin

@Sethlan po części masz racje sam lubię SWTOR i jego fabułe ale jakoś inne mmo nie dają tego, i nie sądze, że mmo mają gorszą fabułe i niż strzelanki broń Boże, bo sens gry jest tu i tu ale w tych strzelankach chociaż rzeczywiście w mmo to wszystko ma większy sens ale krótkie meczyki w multi bardziej mnie przyciągają. I także lubię grać w crpg i strategie (sc2 <3) i Co op ze znajomymi kocham.

29.02.2012 07:43
odpowiedz
PAW666THESATAN
151
PIF PAF

Definicja dla przypomnienia dla tych, którzy twierdzą, że każdą grę można nazywać MMO -> http://en.wikipedia.org/wiki/Massively_multiplayer_online_game

29.02.2012 08:15
odpowiedz
toaster
63
EL PRESIDENTE

To chyba bardziej MMO zapozycza od gier Single no i zwyklych Multi nizeli na odwrot. Rozwoj postaci i zzycie sie z nia to wynalazek MMO? Not...

ps. Jezeli juz mowa o rozwijaniu postaci w grach typu Call of Duty czy Battlefield to twoim zdaniem zapozyczaja one z RPGów czy z MMO?

29.02.2012 08:21
odpowiedz
HETRIX22
117
PLEBS

Napisał jeden średni tekst po prawie miesiącu na gameplayu żeby go z niego nie wymucili. Wracaj do swoich dzieci na youtubie.

20.03.2012 23:26
odpowiedz
Sind3r1988
1
Junior

Polecam dla fanów MMO "Exclusive: Bethesda to Announce Elder Scrolls MMO in May"
http://www.tomsguide.com/us/ZeniMax-Bethesda-Elder-Scrolls-Online-MMO,news-14481.html

21.03.2012 15:18
odpowiedz
Rock Alone
37
Konsul

@HETRIX22 - Ja robię to co lubię, czasami tutaj, czasami na YouTube i w kilku innych miejscach i wyobraź sobie, że Twój wpis nawet mnie specjalnie nie zirytował :)

21.03.2012 15:52
odpowiedz
HETRIX22
117
PLEBS

Piszesz, publikujesz teksty nie tylko dla siebie, ale i dla ludzi. W innym wypadku po co go publikowałeś. Zatem nie bądź samolubny (jak zwykle zresztą) i spełniaj standardy pisania na gamepayu. To nie jest youtube, gdzie społeczność ogranicza się do klikniecią (kciuka w góre) i napisanie komentarza "Rock chce z tobą grać w gre !"

21.03.2012 16:49
odpowiedz
Diobeuek
141
Quid est veritas?

Grałem w WoW (dawno temu;), Rift, SWToR, Conana, Warhammera, Lineage 2 i żadna z tych gier nie zatrzymała mnie przy sobie dłużej niż 2-4 miesiące.

Po co grać dłużej w grę, która się już "zna" i wylewelowało na maksa ?

22.03.2012 15:48
odpowiedz
Rock Alone
37
Konsul

@HETRIX22 - Jeżeli uważasz, że mój tekst nie spełnia standardów, to możesz spokojnie napisać do redakcji gry-online.pl i zgłosić ten fakt. Ze swojej pracy, za którą redakcja mi płaci, jestem rozliczany jak każdy inny piszący dla gameplaya.
Przy okazji będziesz mógł także zweryfikować swoją wiedzę na temat standardów pisania, oraz tego co je spełnia na gameplayu, a co nie.

22.03.2012 16:13
odpowiedz
HETRIX22
117
PLEBS

Prędzej zjem mięsnego jeża, niż napisze do redakcji gryonline.

"Ze swojej pracy, za którą redakcja mi płaci" > płacą ci za wpisy na gameplyu?

26.03.2012 10:07
odpowiedz
piotr432
82
Warrior

HETRIX22 -> płacą ci za wpisy na gameplyu? nie wiedziałeś o tym że wszystkim blogerom płacą ?

15.04.2012 03:35
odpowiedz
jegroda
1
Junior

Rocku, właśnie ściąga się update 1.2 do SWTOR. Wysmarujesz newsa na YT ?

03.05.2012 15:30
odpowiedz
Egzek
40
Harbinger

Wszystkim płacą, tylko że to są śmiesznie pieniądze.

03.05.2012 16:23
odpowiedz
StefanBurczymucha
2
Generał

Muszę sprawdzić czy w pasjansie są jakieś cechy MMO... masz fantazję Rock :)

Nie dopadło i nie dopadnie, ja to ja i wiem co mnie dopadnie a co nie, więc? nie dopadnie mnie :)

26.07.2012 12:04
odpowiedz
KEXmenPL
2
Junior

Zacnie rozpisanie Rocku ;] Ja nie wiem jak Ty to robisz że umiesz tak świetnie pisać, że nawet jakbyś pisał o robaczku który idzie przez drogę, to i tak artykuł byłby rozwalający, tutaj szacunek do Ciebie swoją drogą. Ale wracając do tematu Twojego artykułu, jak najbardziej się z Tobą zgadzam, jesteśmy w pewien sposób już skazani na zarzucenie garniturku w grach zwiazanego z MMO. Pozdrawiam, czekam na kolejne artykuły. P.S Mam cichą nadzieję że utworzysz jeszcze tematy związane z MMO.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze