Demo Sniper Elite V2 - krótko pograłem krótko opiszę - barth89 - 20 kwietnia 2012

Demo Sniper Elite V2 - krótko pograłem, krótko opiszę

Zainteresowanie tematyką snajperską wydaje się być całkiem spore, jednak na rynku niewiele jest produkcji, mogących w pełni zaspokoić wielbicieli tegoż rzemiosła. Ba, na rynku w ogóle brakuje tego typu gier. Oczywiście możemy wcielić się w snajpera w wieloosobowym trybie kolejnych części Call of Duty czy Battlefielda, ale nie ma tu mowy o produkcji stricte skupionej na tym elemencie - z większej odległości możemy do wrogów postrzelać jedynie w niektórych misjach. Na szczęście z odsieczą przybywa, obok City Interactive, brytyjskie studio Rebellion i jego Sniper Elite V2.

Konsolowe demo Sniper Elite V2 ujrzało światło dzienne już kilka dni temu (swoimi wrażeniami z tej wersji podzielił się już z Wami Materdea w tym artykule), ale dopiero wczoraj mogli zapoznać się z nim posiadacze pecetów (niestety nie obyło się bez drobnych problemów i opóźnień).

Mam wrażenie, że podsunięty nam przez Rebellion fragment demonstracyjny, umiejscowiony w zrujnowanym mieście Schöneberg, służyć ma przede wszystkim zapoznaniu się z mechaniką gry, nie zaś promieniować klimatem. Misja jest prosta, krótka i... przyjemna. Naszym zadaniem jest przedarcie się do pozycji docelowej i podłożenie ładunków wybuchowych na trasie przejazdu konwoju z ważnym jegomościem. Snajper, sabotaż, pułapka - brzmi ciekawie do momentu, w którym zdajemy sobie sprawę z tego, iż do celu prowadzi jedyna słuszna droga, jaką wcześniej przewidzieli dla nas deweloperzy. Pozycje strzeleckie wydają się być z góry zaplanowane - twórcy zdają się dawać nam do zrozumienia, że to właśnie z TEGO konkretnego miejsca mamy posyłać wrogom śmiercionośne pestki, bo lepszego i tak nie znajdziemy. TYCH miejsc i tak nie da się nie zauważyć, bowiem ich umiejscowienie już z daleka 'subtelnie' sugerują nam żółte markery. Co prawda udało mi się trzy razy po cichu zlikwidować przeciwnika, jednak w dwóch przypadkach eliminacje te zaplanował za mnie Rebellion. To pierwsza z dwóch rzeczy, które mi nie pasują...

Kolejna to jeden magiczny przycisk, potrafiący w jednej chwili popsuć misternie zaplanowaną przez nas akcję - strzał. Choćbyśmy z daleka za pomocą lornetki śledzili ścieżki, jakimi podążają wrogowie, choćbyśmy czekali, aż jeden z nich oddali się od pozostałych - oddanie strzału stawia na nogi cały Wehrmacht z Hitlerem na czele. Oby była to sprawka karabinu bez zamontowanego tłumika i oby w pełnej wersji istniała możliwość zamontowania tegoż w używanej przez nas broni wyborowej (gwoli ścisłości - w czasie II światowej korzystano już z tłumików do broni snajperskiej).

Choć wyżej wymienione przeze mnie wady z pewnością zaliczają się do raczej istotnych to mimo wszystko zabawa w strzelca wyborowego w Sniper Elite V2 sprawia wiele frajdy. Nie chodzi tu nawet o świetny killcam (skojarzenia z Mortal Kombat jak najbardziej usprawiedliwione), satysfakcję płynącą z oddania celnego strzału i, co ważne, czucia broni, ale też ilość dostępnego na wyposażeniu naszego żołnierza sprzętu: miny-pułapki, miny ziemne, pistolet z tłumikiem, karabin maszynowy na zaś, a nawet... kamień, dzięki któremu odwrócimy uwagę wroga. Według mnie to w zupełności wystarczy. Całkiem przyzwoita wydaje się być także sztuczna inteligencja nazistów, którzy kryją się za przeszkodami, za wszelką cenę starają się skrócić do nas dystans i zaatakować z bliska. Nie oszukujmy się jednak - to wciąż mięso armatnie. Chciałbym jeszcze zwrócić Waszą uwagę na głównego bohatera, niejakiego (i nijakiego) Karla Fairburne'a, będącego na usługach rządu amerykańskiego. W zasadzie nie charakteryzuje się niczym szczególnym - ni to imieniem, ni to wyglądem. Nie odbieram tego jednak jako wielkiej wady. Paradoksalnie może przysłużyć się to lepszemu wczuciu się gracza w tę postać, nadaniu jej bardziej osobistego charakteru. Pojedynku z innym snajperen nie wygrał żaden Karl - wygrałem go JA. Oby podobne uczucie towarzyszyło nam przy okazji zmagań w trybie wieloosobowym. Szczególne powody do radości mają posiadacze blaszaków, gdyż zyskają oni możliwość starcia się z żywymi graczami w ekskluzywnym na PC trybie team deathmatch. Jeśli zaś chodzi o kwestie techniczne, a konkretnie grafikę - wodotrysków nie uświadczymy, ale moim zdaniem i tak jest nieźle. Sniper Elite V2 na ultra detalach prezentuje się całkiem przyzwoicie, tak samo zresztą jak animacje głównego bohatera.

Materdea stwierdził, że "nie będzie to produkcja, która podniesie Rebellion z kolan, co najwyżej odroczy wyrok o rok, może dwa". Pozwolę sobie nie zgodzić się z tym stwierdzeniem. Oczywiście nie mam zamiaru wyrokować, bo na to przyjdzie czas przy okazji recenzji (pre-order zamówiony), ale uważam, iż Sniper Elite V2 ma predyspozycje do stania się produkcją średnią, acz ze sporym potencjałem. Gdzie upatruję potencjału? W przyjemności płynącej z gry.

barth89
20 kwietnia 2012 - 21:39
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
21.04.2012 00:17
Materdea
Materdea
90
Nowy porządek świata

Bulletstorm też miał potencjał, miał także świetne zaplecze techniczne. Nie sprzedał się = brak kontynuacji. Na szczęście People Can Fly nie miało tak tragicznej sytuacji jak Rebellion, jednak projekt drugiej części porzucili. Potencjał potencjałem, ale ile tak naprawdę osób kupi tę grę? Niczym nie zachwyca, nawet nie jest dopracowana w elemencie bycia snajperem, czyli tak naprawdę w fundamentalnym elemencie.

Druga sprawa to jakość jej wykonania. Nie wspomniałem wiele o grafice (tak de facto to nic o niej nie napisałem, ale cii ;)), jednak powiem to tutaj: zdecydowanie za długo robiona jest ta gra. Może jutro pobiorę PeCetową wersję i osobiście ją sprawdzę pod każdym względem, ale na konsoli produkcja wyglądała słabo, niczym produkty ze średniej półki. I takie jest moje wrażenie - średniak, nic więcej.

21.04.2012 00:22
Barthez x
😊
odpowiedz
Barthez x
168
vel barth89

Ja także twierdzę, że to średniak (oczywiście w kontekście dema), ale który daje sporo frajdy, mimo kilku braków.

21.04.2012 00:25
Materdea
odpowiedz
Materdea
90
Nowy porządek świata

Ja to nawet się przy tym demie nie bawiłem. Nie zdążyłem się rozegrać, a już był koniec pokazówki.

21.04.2012 09:43
odpowiedz
keeveek
76
Konsul

Szkoda, że II WŚ wyłącznie. Fajnie by było zagrać w grę snajperską, która by pokazywała jak ten fach "ewoluował". Gralibyśmy snajperem z II WŚ, z wietnamu, korei, iraku, afganistanu, jako snajper wosjkowy, jako snajper policyjny, jako snajper jednostek komandosów.

To byłoby ciekawe. Zupełnie różne uzbrojenie, zupełnie różne podejście do fachu snajperskiego.

21.04.2012 10:44
Barthez x
odpowiedz
Barthez x
168
vel barth89

keeveek --> ale snajper policyjny to tylko siedzi w jednym miejscu i czeka aż ktoś się pojawi w oknie :P No i jeśli masz ochotę na bardziej współczesne realia to czekaj, jak ja zresztą, na Sniper: Ghost Warrior 2 :)

21.04.2012 11:23
Harry M
odpowiedz
Harry M
149
Master czaszka

Ja mam pozytywne odczucia do tej gry. Także mam nadzieję że będziemy mieli w arsenale sniperke z tłumikiem – w sumie są tam kamienie (odwracające uwagę) co zapowiada po części misje składankowe a to by mi się bardzo spodobało. Pierwszą część pamiętam (strzelanie w baki z benzyną w czołgach) i mi się bardzo podobała - i oby z tą częścią też tak było. Tak samo jak Mardea pisze u góry też mi się grało przyjemnie, ale jak już poczułem grę to ona… się skończyła. Gra chyba nie pobije Sniper: Ghost Warrior 2, ale i tak chyba zamówię pre-order i oby pełna wersja była lepsza od dema.

21.04.2012 12:12
Stalin_SAN
odpowiedz
Stalin_SAN
56
Valve Software

Jedynka była świetna, mam nadzieję że na tej części też się nie zawiodę

21.04.2012 12:54
odpowiedz
zanonimizowany507660
52
Generał

Po demie, najbardziej nie podoba mi się jedno: Oddajesz pierwszy strzał, a Sniper Elite zamienia się w Call of Duty...

21.04.2012 13:29
HETRIX22
odpowiedz
HETRIX22
157
PLEBS

krótko pograłem, krótko opiszę > ehh, gdyby to inni blogerzy nie pisali samych takich "krótki" wpisów.

Trzymasz chyba obecnie najwyższy poziom na gameplayu.
edit> chociaż jak tak popatrzyłem na pare innych twoich wpisów to też cierpisz na lekki nadmiar "krótkich" wpisów.

23.04.2012 13:55
Nerka
😊
odpowiedz
Nerka
120
Generał

A powiem że skończyłem demko dosłownie kilka minut temu i naprawdę gra ma potencjał. Gdyby trochę popracowano nad otwartością poziomów. Dodać kilka budynków do kampienia byłbym zadowolony. Ale grę zamierzam kupić jak stanieje bo warto.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze