Guild Wars 2 - Wrażenia z Beta Weekendu - Staniu - 30 kwietnia 2012

Guild Wars 2 - Wrażenia z Beta Weekendu

Jak zapewne większość z Was wie, w miniony piątek o godzinie 21:00 rozpocząć się miał weekendowy beta event Guild Wars 2. Można by powiedzieć, że mało brakowało, a plan wykonany by został bez żadnej skazy. (Nie)stety, gra osiągnęła spory rozgłos, a wersja Pre-Purchase sprzedała się w błyskawicznym tempie, dzięki czemu równo o ww. godzinie, tłumy napalonych, pryszczatych dzieciaków zalogowały się, a raczej próbowały to uczynić w tym samym czasie. Wśród tych nerdów znalazł się także Firod, czyli dla niekumatych, ja.

 

Jeszcze kilka zdań, które mam nadzieję rozjaśnią Wam sytuację, w jakiej się znalazłem. Na Guild Wars 2 czekam odkąd został napisany pierwszy news, zapowiadający powstanie tegoż właśnie tytułu. Co chwilę padały różne daty, które rzekomo zapowiadały premierę gry, lecz w większości były to plotki. Dopiero po kilku latach, ukazały się prawdziwe zrzuty ekranu oraz pierwsze trailery. Moje zainteresowanie GW2 rosło z tygodnia na tydzień, aż w końcu 10 kwietnia 2012 roku mogłem zakupić wersję Pre-Purchase i delektować się opakowaniem z pięknym logo w kształcie smoka. Nie zrażał mnie nawet fakt, że pudełko nie zawierało płyt, ważne, że dzięki temu cudeńku miałem uzyskać dostęp do wszystkich Beta Eventów. Odczekałem 2 tygodnie, kiedy pierwszy taki weekend miał właśnie nastąpić. Teraz wróćmy do godziny 21:00. Odpaliłem ściągnięty kilka dni wcześniej klient Guild Wars 2 i wpisałem swoje dane do formularza logowania. Po odczekaniu około 30 sekund wyświetlił się komunikat, którego treść opisywała błąd z połączeniem. Taka sytuacja powtórzyła się około 15 razy. Zdegustowany zaistniałą sytuacją, wyruszyłem w poszukiwaniu podpowiedzi na wszelakich forach. Okazało się, że nie tylko ja mam problemy z logowaniem. Wszelakie portale o tematyce MMO huczały o tym, lub innym błędzie. Dopiero około 21:40 udało mi się „poprawnie” połączyć z grą.

 

Skok we mgle podczas PvP.

Przed betą oglądałem wiele filmików z tworzenia postaci, więc ten etap przeszedł dość gładko. No dobra, tak na serio to praktycznie pominąłem całe tworzenie postaci, byleby tylko rozpocząć prawdziwą rozgrywkę. Po dość krótkim okresie ładowania gry, ujrzałem swojego Charra w pełnej krasie, stojącego w wielkiej, mrocznej cytadeli. Dookoła padał deszcz, błyskały pioruny i żarzyły się pochodnie. Wszystko pięknie, ale niestety mój komputer twierdził inaczej. Krajobraz, oraz mój wyraz rozpromienionej twarzy zmienił się, gdy zrobiłem krok do przodu swoją wypasioną postacią. Wtedy zorientowałem się, że zamiast gry, uczestniczę w pokazie slajdów. Przypuszczałem, że moja maszyna niezbyt dobrze sprawdzi się w testowaniu GW2, ale nie sądziłem, że spotka mnie coś tak strasznego. „To zapewne przez to, że stoję w mieście i dookoła mnie kręci się wielu graczy”- pomyślałem, ale tuż po wyjściu na „otwarty” teren, wiedziałem, że twórcy Guild Wars 2 po prostu przeoczyli pewną drobnostkę... OPTYMALIZACJĘ !

 

Niczym niewzruszony(ryczałem jak bóbr), byłem zmuszony przesiąść się na inną machinę, która posłuży mi dalszej egzystencji w uniwersum GW2. Laptop współlokatora zwanego także bratem, sprawdził się dużo lepiej. Niestety, zapowiedziane wcześniej nagrywanie filmików w moim wykonaniu nie wchodziło w grę. Później dowiedziałem się, że nawet RockAlone2K musiał nagrywać filmy z bety przy minimalnych ustawieniach. Pozostało mi zrobienie kilku screenów. Podczas bety, starałem się przetestować większość mechanizmów, jakie oferuje GW2. Zacząłem od wykonywania zadań, które dotyczyły historii mojej postaci. Niestety byłem zmuszony wykonywać je sam, więc szybko się znudziłem i wyruszyłem zwiedzać teren. „Story mode” zostawię sobie na przyszłą betę, lub premierę. Podczas przemieszczania się po mapie, natrafiłem na wszelkiego rodzaju, zachwalane przez wszystkich dynamiczne wydarzenia. Z czystym sumieniem mogę wreszcie stwierdzić, że monotonne wykonywanie questów odeszło do lamusa. Ww. typ zadań, dał mi mnóstwo frajdy. Raz podlewałem kwiaty, kiedy indziej broniłem osady przed wrogo nastawionymi centaurami. Ogólnie nie nudziłem się chodząc od NPC do NPC, jak to bywa w innych MMO. Przy okazji zdobywałem punkty doświadczenia odkrywając mapę. Po godzinie gry, wyświetlił mi się napis, iż do tej pory odkryłem zaledwie 1% dostępnych terenów. Już nie mogę się doczekać aż zwiedzę całość mapy.

 

Kolejnym elementem, który chciałem dokładnie przeanalizować były umiejętności postaci, a konkretniej nekromanty, bo to nim chcę grać po premierze. Niestety w tym miejscu się troszkę zawiodłem. O ile skille, które były prezentowane na oficjalnych filmikach wyglądały ciekawie i sprawdzały się w boju, to niektóre sprawiały wrażenie niedopracowanych, lub zrobionych od niechcenia. Z wszelkich umiejętności, zarówno tych z broni, jak i wszelkich innych, udało mi się wyłonić zaledwie kilka godnych uwagi. Następny odpychający aspekt bycia nekromantą (przynajmniej dla mnie) to sługusy/miniony, które taka postać może przywołać. Osobiście liczyłem na wskrzeszanie przerażających kościotrupów, a dostałem coś, co przypomina kijankę, czarną chmurkę, czerwia w wersji mini i golema tkankowego, który jako jedyny z ekipy wyszedł całkiem nieźle. Może zbytnio narzekam, ale moje wyobrażenia co do tej klasy były troszkę inne, mimo że grałem w pierwszą część gry. Dodatkowo nasi przywołani przyjaciele nie są zbyt dobrzy w boju. Zbyt szybko tracą życie i zadają znikome obrażenia.

 

Skoro już przy skillach jesteśmy, to muszę pochwalić twórców, za ilość i możliwość wyboru umiejętności. Jest ich naprawdę bardzo dużo, choć jak już wspomniałem, nie wszystkie są użyteczne. Początkowo trudno jest ogarnąć ich ogrom i fakt, że przy każdej zmianie broni, zmienia się także nasz build. Nawet przy wejściu do wody nasz pasek umiejętności ulega zmianie, aby walka wyglądała bardziej realistycznie. Realizm idzie w parze z dynamiką, której w GW2 nie brakuje. Aby przeżyć, musimy być w ciągłym ruchu. Podczas PvP wprowadza to lekki chaos, ale jest to chyba kwestia przyzwyczajenia, która sama przyjdzie po paru tygodniach grania.

 

Niestety nie zdołałem zabawić w GW2 dłużej niż 2 dni, ponieważ mój internet ogłosił strajk i połowę niedzieli oraz poniedziałek spędziłem bez dostępu do sieci, co wiązało się z niemożliwością kontynuowania uczestnictwa w trwającej w tym czasie bety. Co mogę powiedzieć, a raczej napisać o Guild Wars 2 po tym weekendzie ? Gra wymaga sporej optymalizacji, która na pewno zostanie wprowadzona. Produkt jest już prawie gotowy i zapewniam Was, że 200zł, które wydałem na Pre-Purchase nie pyły pieniędzmi wyrzuconymi w błoto. GW2 to rozrywka na najwyższym poziomie, przerastająca inne nadchodzące MMO, a przynajmniej te w 2012 roku. Zachęcam do zakupu wersji Pre-Order i wspólnej zabawy wraz ze mną po ukazaniu się finalnej wersji gry.

Podoba Ci się jak piszę ? Zobacz jak nagrywam filmy: youtube.com/user/FirodVideo

Staniu
30 kwietnia 2012 - 23:30

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
01.05.2012 00:32
Ogarniacz
8
Generał

Mnie to tylko jedna rzecz denerwuje - kupowanie teraz pre-purshase gdzie nie wiadomo kiedy jest premiera :P Sorry, ale troche w kulki leaca. Wole poczekac i jak powiedza premiera tego dnia itd.. to po prostu kupic - pewnie taniej niz obecne 200 zl. A do tego czasu ? coz zaraz Diabelek wychodzi - bedzie co robic :)

01.05.2012 01:09
odpowiedz
Etholt
31
Chorąży

Mam takie jedno pytanie. Mógłbyś podać konfiguracje swojego kompa oraz laptopa brata? Sam pograłem w ową betkę pełen dostępny czas i jedyne zacięcia jakie zauważyłem były spowodowane lagami czy też dłuższymi freezami jednak to też tylko w pierwszą noc zabawy z GW2 (udało mi się wbić około drugiej w nocy, a że takie granie nie było komfortowe to odpuściłem po godzince). W sobotę i niedzielę, nie uświadczyłem żadnych spadków animacji, grałem na najwyższym ustawieniu grafiki, a i chciałem nagrać gameplay żeby do tego później podłożyć komentarz ale po 2 minutach uznałem, że wole grać niż myśleć co by tu pokazać ;). Jednak w ciągu tych owych 2 minut, podczas których fraps działał gra ani na moment nie zwolniła, a akurat tak wyszło, że na ekranie działo się sporo. Mój sprzęt to laptop hp pavilion dv7-6040ew.

Tak poza tym to określenie "tłumy napalonych, pryszczatych dzieciaków" uważam za noobskie, głupie, słabe i dopisz sobie co tam jeszcze chcesz. Jest to jednak Twój tekst więc pisz sobie co tylko uważasz za stosowne. Widły i pochodnie pozostawiam na swoim miejscu ;).

01.05.2012 08:03
odpowiedz
Firod
14
Chorąży

@Ogarniacz
Pre-Purchase daje dostęp do bety, więc jest sporo chętnych :)

@Etholt
To zdanie o pryszczatych nerdach miało być lekko zabawne, tym bardziej, że później się okazuje, że ja także do tego grona należałem :P Nie chciałem nikogo obrazić.

Pozdrawiam.

01.05.2012 09:50
odpowiedz
ciopaka
40
Chorąży

Z optymalizacja nie jest tak źle . Grałem na takich dwóch zestawach : phenom II x4 2,8 ghz + 4gb ram + gtx 260 i gra śmigała ze wszystkim na max bez AA w 1920x1080 aż miło . Były zacinki tylko w miastach bo są mege duże.
Następny conifig to core i5 2,5 ghz + 4 gb ram + geforce 460 , praktycznie bez zaciachów tez full hd bez aa . Może trochę zwalniało jak dużo graczy na ekranie szalało ale ogólnie ok.

01.05.2012 10:03
odpowiedz
Firod
14
Chorąży

@ciopaka
Właśnie jednym gra śmigała dobrze, a innym (na lepszych sprzętach) koszmarnie. Jeszcze raz posłużę się przykładem Rocka, który nagrywa filmy z dużo lepszych graficznie gier bez specjalnych zacięć, a GW2 musiał nagrywać na minimalnych ustawieniach. Efekt tego nagrania widać i spadki FPS są bardzo odczuwalne. Poczekajmy do premiery :) Na bank to zmienią.

01.05.2012 12:54
Skrabek_Znajomek
odpowiedz
Skrabek_Znajomek
28
Legionista

A grałeś w wcześniejszą betę (tę zamkniętą)? Uwierz mi postęp w optymalizacji jest duży.

Co do samej gry... Boję się o content dla wysoko lvl postaci bo o ile robienie całej mapy zajmie sporo czasu o tyle ludzie którzy wszystką zaliczą lub nie, bo będzie ich to nudziło, mogą nie mieć co robić. Chyba, że będą robić 6 dungeonów na krzyż przez całe lata.

01.05.2012 13:54
kil69
odpowiedz
kil69
159
Senator

Firod -> Zacznijmy od tego, ze w FAKU wyraźnie napisali, ze karta graficzna nie jest w 100% obsługiwana przez GW2 podczas BWE - większość pracy wykonywał procek. Kto tego nie wie, a później jęczy i narzeka niech ma pretensje do siebie. To samo powiedzieli, ze procek podkręcany może gorzej działać niż na ustawieniach fabrycznych.

01.05.2012 15:08
odpowiedz
Firod
14
Chorąży

@kil69
Ja dobrze wiem, że klient nie działa tak jak powinien bo jest to beta, ale sam fakt po prostu musiałem przytoczyć.

02.05.2012 14:26
odpowiedz
Ogarniacz
8
Generał

@Skrabek_Znajomek w pierwszym GW bylo co robic i to sporo czasu, po za tym wydaje mi sie ze GW zawsze bylo z lekkim zacieciem w strone PVP bardziej niz PvE - chociaz mi osobisice bardzo podobala sie historia :)

Po za tym tworcy juz zapowiedzieli, ze juz czesc z nich pracuje nad kolejna zawartoscia :) Inaczej mowiac patrzac na ich poprzednie gry - jestem spokojny o przyszlosc GW2. To nie Bioware ktory rzucil sie z motyka na slonce i chcial "zrewolucjonizowac MMO" ale cos im nie wyszlo :)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze