Przegląd najciekawszych platformówek niezależnych - Prometheus - 20 stycznia 2013

Przegląd najciekawszych platformówek niezależnych

Jako, że na samym tylko PC gram już ponad półtorej dekady, śmiało mogę powiedzieć, że jakieś pojęcie o tej branży mam. Mało jest mnie w stanie zaskoczyć, a jak coś już zaskakuje, to często równocześnie odpychając. Jednym z takich "bodźców" są gry niezależne. Mam w ich przypadku prostą zasadę: jeśli wciągną mnie w pierwszych minutach gameplayu, to znaczy, że było warto. Jeśli nie – idą do kosza. Tym sposobem naprawdę niewiele jest gier indie, z którymi wiążę miłe wspomnienia. Może to i dobrze? W końcu – dla mnie przynajmniej – mają być fajną odskocznią od tego, co mamy na co dzień. Zachęcam do zapoznania się z listą platformówek niezależnych.

Indyk%20w%20sosie%20w%u0142asnym%20-%20przegl%u0105d%20nielicznych%20gier%20niezale%u017Cnych%2C%20kt%F3re%20mnie%20wci%u0105gn%u0119%u0142y

Wiele "indyków", jak się zwykło u nas określać gry indie, to po prostu gry na siłę stawiające na innowację, a jednocześnie minimalizm wizualno-dźwiękowy. Rozumiem, że twórcy niezależni nie mają za wiele środków na konstrukcję gry, a co dopiero kampanię marketingową, ale nie w tym rzecz. Historia pokazała, że da się stworzyć imponujące, nieduże produkcje z piękną oprawą i soczystym gameplayem. Jedną z nich jest chociażby Braid. Cudowna grafika niczym malowana na żywo pędzlem, kojąca ścieżka dźwiękowa i manipulacja czasem w prostej na pierwszy rzut oka platformówce sprawiły, że gra wciągnęła mnie jak wir wodny. W Braid jest też ukryty przekaz, który pozwolę sobie ominąć, by nie psuć zabawy potencjalnym zainteresowanym (choć pewnie do tej pory większość z nich już weń zagrała). Trudno mi nawet wytknąć jakieś wady naśladowcy kultowego Mario. To gra z rodzaju tych, w które należałoby zagrać. I już.

Czasami wspomniany wyżej minimalizm sprawia, że bardziej koncentrujemy się na samej rozgrywce, a nie podziwiamy kunszt grafików. Mam w tej sferze dwa chlubne wyjątki. Pierwszy z nich to gra o jakże imponującej nazwie VVVVVV. W wielkim skrócie: sterujemy kapitanem statku kosmicznego, który w wyniku bliżej niesprecyzowanych okoliczności wypadkowych musi odnaleźć całą załogę. Brzmi jak mroczny thriller akcji, a może nawet bohaterska space-opera, prawda? Nic z tych rzeczy. Ta banalna z pozoru platformówka szybko zamienia się w istne piekło dla mniej doświadczonych graczy. Ba, jestem przekonany, że większość z Was będzie miała poważne problemy z jej ukończeniem. Gra jest tak trudna, że nie zdołałem jej ukończyć, choć przyznaję, że mnie urzekła. Oprawa audio-wideo to obok poziomu trudności coś, co znamy z 8-bitowców.

Indyk%20w%20sosie%20w%u0142asnym%20-%20przegl%u0105d%20nielicznych%20gier%20niezale%u017Cnych%2C%20kt%F3re%20mnie%20wci%u0105gn%u0119%u0142y
Przepis na platformówkę (prawie) idealną: manipulacja czasem + rysunkowa grafika + "drugie dno"

Bardziej znaną i ciekawszą produkcją jest za to kontrowersyjne Limbo. Kontrowersyjne dlatego, że jedni się nad nią rozpływali, inni narzekali na frustrujące momenty i kiepską końcówkę. Z mojej strony mogę napisać tak: grze sporo brakuje do ideału, chociaż nie mam pojęcia jak mogłaby wyglądać, gdyby naprawiono to i owo. Spodobała mi się oprawa audiowizualna, wcześniej praktycznie niespotykana w takiej postaci. Trudno było mi uwierzyć w to, że monochromatyczne plansze i minimum dźwięku sprawiać będą tak intrygujące wrażenie. Myślę, że dzięki temu o Limbo jeszcze nie zapomniałem, a o to chyba twórcom chodziło. Nawet te denerwujące momenty, kiedy nie wiesz, że za moment wpadniesz w pułapkę, dawały mi sporą satysfakcję. Gra, która autentycznie poruszała, a po zakończeniu dawała sporo do myślenia. Nie było to bynajmniej arcydzieło, ale tytuł o którym warto pamiętać.

Indyk%20w%20sosie%20w%u0142asnym%20-%20przegl%u0105d%20nielicznych%20gier%20niezale%u017Cnych%2C%20kt%F3re%20mnie%20wci%u0105gn%u0119%u0142y
Limbo to gra nasiąknięta kontrowersją niczym gąbka, ale jednocześnie
produkcja bardzo dojrzała jak na platformówkę. I bardzo wciągająca.

Super Meat Boy...

...czyli bardzo, ale to bardzo trudno gra (i chyba nie tylko dla mnie). Ten tytuł nie daje fory. Jest niezwykle dynamiczny i bardzo płynny, zaś design plansz zasługuje na pochwałę.. Gra dla prawdziwych hardkorów – ja jej nie podołałem, ale mimo to polecam. Zrobić grę o... (żywej!) kostce mięsa lecącej na ratunek swojej dziewczynie to naprawdę wyczyn – szacun dla twórców za tak odważne podejście! Tylko taka mała prośba – bierzcie połowę, bo coś się obawiam, że w następnym tytule Team Meat być może wcielimy się w... zaraz, czy jest coś bardziej absurdalnego od kostki mięsa w roli głównego bohatera?

Trine

Doskonały dowód na to, że można jeszcze robić świeże i wciągające platformówki. Wszystko opiera się o grę w kooperacji (albo jako jeden grać mający do dyspozycji czterech trzech bohaterów) a przede wszystkim rozbudowany system fizyki. Z jego pomocą utorujemy sobie długą i bolesną drogę po ssssskaaarrrb! Sławę. Zwycięstwo. Honor. I takie tam. Twórcy nie ukrywają sztampowości fabuły i chyba tylko dzięki temu skutecznie się wybronili. I o to w tej grze chodzi: o absurd i sztampę, ale jednocześnie w nowej koncepcji.

I to tyle, jeśli chodzi o mój prywatny ranking najbardziej interesujących platformówek niezależnych. Mógłbym tu wyróżnić jeszcze Shanka (którego trudno uznać za grę niezależną [wydawca to EA], a na dłuższą metę staje się monotonny). To aż tyle, a jednocześnie tylko tyle. Skąd pomysł na zestawienie samych platformówek? Jest to gatunek najbardziej uniwersalny i daje nadzieję, że można pokazać go na nowo. Z drugiej strony nawiązuje do pięknych czasów NESa. 

----------------------------------------------------  

Polub Dinosferę na Facebooku, jeśli chcesz mieć szybki i wygodny dostęp do prezentowanych przeze mnie publikacji. Poza tym czeka na Was moc innych atrakcji i okazjonalne konkursy (najbliższy już za około tydzień). Serdeczne dzięki za wszelkie uwagi i spostrzeżenia!

Prometheus
20 stycznia 2013 - 15:53

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
21.01.2013 11:51
create
😈
create
14
Chorąży

Strasznie sztampowy dobór tytułów. Gry indie mają o wiele więcej do zaoferowania. Nie grałeś w inne tytuły dlatego, że nie kupiłeś, obawiając się ich, czy wymieniasz tylko te, które były w wielu bundlach za grosze?
Niestety Twój dobór pozycji mnie zupełnie nie rusza. Sięgnij chociażby po Blackwell czy Resonance... Tytułów jest o wiele więcej.

21.01.2013 12:20
Raistand
odpowiedz
Raistand
119
Legend

Słabo.
Bardzo słabo.

21.01.2013 12:41
Prometheus
odpowiedz
Prometheus
10
Centurion

Tyle, że mnie to ani trochę nie rusza. Indyki poza platformerami mnie zupełnie nie interesują. Zupełnie. Te wszystkie klocki, puzzle, dziwadła na kółkach to nie moje gusta. Dlaczego? Bo w korzeniach mam właśnie platformówki, na których się wychowałem. Lista jest w pełni subiektywna i nie będę tu wypowiadał się o gustach. Wychodzę z założenia, że jak nie podoba się, to widzenia (heh, nawet mi się zrymowało. :)).

21.01.2013 12:48
Raistand
odpowiedz
Raistand
119
Legend

Nie chodzi o to, że subiektywna (to akurat jest oczywiste) tylko o to, że te tytuły wymieniano już setki razy w najróżniejszych konfiguracjach. Miło byłoby gdybyś rzucił choć jednym mniej znanym tytułem.

21.01.2013 12:58
Prometheus
odpowiedz
Prometheus
10
Centurion

Rozumiem, o co Ci chodzi - natomiast problem polega na tym, że gry niezależne traktuję wyłącznie jako chwilową odskocznię, sięgam tylko po te tytuły, które wpasowują się w moje gusta. Jak wspominałem, raczej poza platformówkami nic mnie nie interesuje (czasem bywają wyjątki np. World of Goo o którym faktycznie zapomniałem), a jeśli już, to często gra nudzi po po 5 minutach. Pewnie, że to tytuły wszystkim dobrze znane, ale ileż było już powtórek o Call of Duty, World of Warcraft i innych dobrze znanych grach? Natomiast co mogę obiecać, to to, że na pewno jeszcze kiedyś podobne zestawienie się pojawi, ale już z bardziej różnorodnymi produkcjami. Teraz było moim zamierzeniem zestawienie jednego gatunku w jednej konkretnej liście.

EDIT: Zmieniłem troszeczkę ideę samego wpisu - mam nadzieję, że teraz będzie jaśniej. :)

21.01.2013 13:29
odpowiedz
corell
78
Pretorianin

Trudno zaliczyć Torchlight do gier Indie

21.01.2013 13:37
CyberTron
odpowiedz
CyberTron
90
Imperator Wersalka

Zaskakujące tytuły!
Nie ma co... bida.

21.01.2013 13:38
mmach1988
odpowiedz
mmach1988
93
Konsul

W Trine było trzech, a nie jak napisałeś, czterech bohaterów.

We wszystkie wymienione gry grałem i mogę je polecić.

21.01.2013 18:36
Azerath
odpowiedz
Azerath
136
Senator

Trochę mało tych gier i to jeszcze same bardziej popularne. Można by się lepiej zabrać za temat i ograć jeszcze z pięć-dziesięć kolejnych tytułów, by rzeczywiście było o czym pisać - sam nie miałbym problemu ze znalezieniem 30 ciekawych i wartych ogrania niezależnych produkcji. Zwłaszcza przy tytule "Przegląd najciekawszych platformówek niezależnych" liczba wspomnianych gier strasznie kuje w oczy. I tak swoją drogą, to Braid jest grą logiczną, a Shank beat'em up'em. 2D =/= platformówka.

21.01.2013 19:54
Adrianziomal
😁
odpowiedz
Adrianziomal
46
Samael

Nie ukończyłeś VVVVVV bo była za trudna? Słabiutko... Do takiego IWBTG czy podobnych (a zwłaszcza IWBTB) nie miałbyś pewnie startu, a ragequit nastąpiłby w ciągu 5 minut od rozpoczęcia "zabawy", co nie? ;)

21.01.2013 20:42
Prometheus
odpowiedz
Prometheus
10
Centurion

@ Azerath - Braid zalicza się niejako do platformówek. Dlaczego by go nie wrzucić do wora razem z Super Mario Bros? Elementy logiczne moim zdaniem nie wykluczają gry z tego gatunku. Gdybym miał tu wrzucić 15 czy 20 produkcji z kolei byłoby narzekanie, że tekst jest za długi i rozwleczony (tl;dr). Tak czy inaczej postaram się następnym razem zrobić bogatsze zestawienie. PS Shank kto nie platforma? Łazisz gościem po dwuwymiarowych planszach (zazwyczaj z lewej do prawej, czasem bardziej pokrętnie), rozwalasz wszystko co przed sobą i zbierasz różne pierdółki. Dla mnie to wystarczy, żeby nazwać grę platformówką, a rozdrabnianie się na jakieś egzotyczne podgatunki uważam za zbędne.

@ Adrianziomal - a Dark Souls na hardzie (czy jaki to tam jest najwyższy poziom, nvm) pewnie przeszedłeś jedną ręką jednocześnie żonglując drugą, recytując Tuwima i popijając w przerwie filiżankę cappucino? U are a hero!

21.01.2013 21:03
odpowiedz
tariel
41
Centurion

A gdzie Dustforce?

21.01.2013 21:35
Adrianziomal
😉
odpowiedz
Adrianziomal
46
Samael

@Prometheus - Przed podejmowaniem tematu radziłbym się z nim zapoznać. Nie nie przeszedłem Dark Souls na "hardzie" bo go tam nie ma. W ogóle nie posiada opcji wyboru poziomu trudności przy rozpoczęciu gry. Po każdym przejściu DS oferuje za to możliwość przejścia gry jeszcze raz (NG+), gdzie przeciwnicy są jeszcze potężniejsi, a postać gracza może lvlować dalej. Co do porównania - rozumiem, że miał to być sarkazm. Drogi redaktorze - to, że większość graczy w dzisiejszych czasach straciła cierpliwość, zdolność myślenia lateralnego, wnikliwej obserwacji, dogłębnej analizy sytuacji i długotrwałe skupienie to nie moja wina. Większość wydawców, którzy przyzwyczaili masę graczy do tego, że poziom "easy" sprzed 10-15 lat to teraz "medium" lub nawet "hard". To sprawiło, że gry wymagające myślenia i zapamiętywania pewnych rozwiązań i bezwzględnie karzące za brak jednego lub obu wcześniej wymienionych aspektów grania sprawiają ogromną trudność dla niemal wszystkich odbiorców tych produkcji, co powoduje, iż znaczna część graczy dostaje "rage" i następnie robi "ragequit". Perfidność twórców ma tutaj znaczenie drugorzędne (w przypadku I Wanna Be The Guy i innych, w tym we wspomnianym wyżej I Wanna Be The Boshy).

22.01.2013 08:49
Prometheus
odpowiedz
Prometheus
10
Centurion

@ Adrianziomal - wolałbym określenie blogger - to po primo. Po secundo, podobny "błąd" w przypadku DS napisałem już dłuższy czas temu i było to celowe zamierzenie. Poziomy trudności gier to znak czasów i jak wnioskuję po Twoim komentarzu chyba zdajesz sobie z tego sprawę. Sam pierwszego PC dostałem w końcówce '97 i wiem jak to wyglądało (w szczególności tytuły 3D, bo dwu-wymiarówki znam głównie z popularnej u nas swego czasu podróbki NESa). Co do VVVVVV pewnie gdybym się uparł, to bym ukończył, ale koniec końców znudziło mnie to powtarzanie i "maksowanie skilla". Tyle odnośnie do tego, bo "lekko" wykraczamy poza tematykę.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze