Nadchodzi czas 3DS-a - Cascad - 17 kwietnia 2013

Nadchodzi czas 3DS-a

Już po najnowszym Nintendo Direct poświęconym w głównej mierze konsolce Nintendo 3DS. Mimo dość odtwórczej listy zapowiedzi, pełnej kontynuacji nie jestem w stanie nie być pod wrażeniem line-upu jaki w najbliższym czasie zaoferuje nasza dwuekranowa maszkara.

Oto co było najważniejsze na konferencji:


 


19 kwietnia do Europy dotrze (nareszcie!) kontynuacja jednej z najpotężniejszych serii strategii turowych-RPG, czli Fire Emblem: Awakening – tytuł dla którego warto kupić 3DSa.
 


26 kwietnia pojawi się za to LEGO City Undercover: The Chase Begins, czyli spin-off LEGO City Undercover z Wii U w które nikt nie grał, bo nikt go nie ma.
 


9 maja wyląduje Mario and Donkey Kong: Minis on the Move w eShopie.


24 maja na rynek trafi Donkey Kong Country Returns 3D czyli przenośna wersja małpiszona znanego z Wii (oj, świetna to była gra).

  • The Legend of Zelda: Oracle of Ages/Seasons – 30 maja dwie klasyczne Zeldy trafią do usługi Virtual Console.


Animal Crossing: New Leaf zadebiutuje 14 czerwca wraz ze specjalnym bundlem – który jednak śmierdzi rybą ponieważ dołączona do niego kopia gry jest wgrana w pamięć konsoli, a nie dołączona na cartridge'u.



12 lipca do eShopu trafi Mario & Luigi: Dream Team Bros. gra, w której będziemy ciągnąć śpiącego Luigiego za wąsy (na panelu dotykowym) po to, by wpłynąć na wydarzenia w jego snach, wyświetlone na górnym wyświetlaczu.

  • Latem otrzymamy Mario Golf: World Tour.


Nie wiadomo kiedy na rynek trafi nowiutkie, jeszcze bardziej słodkie niż dotychczas Yoshi's Island 3DS.

Składanka, niszowych, trzech gier japońskich twórców, wydawana przez Level 5 (twórcy Laytona, Ni No Kuni, Inazuma Eleven) - Guild02 została potwierdzona na Zachodzie. Pozycje jakie dostaniemy to Starship Damrey, Bugs vs. Tanks Attack of the Friday Monsters.



WRESZCIE: Shin Megami Tensei IV potwierdzone dla Europy (ale bez daty wydania, za to wiemy, że 16 lipca trafi do USA). Niezwykły dungeon crawler pozwoli na zwiedzenie postapokaliptycznego Tokio opanowanego przez demony i dwa ruchy polityczne. Choć to tylko początek...
 


Na Zachód trafi również Bravely Default: Flying Fairy, jeszcze w tym roku. Jest to duchowy spadkobierca Final Fantasy, mający w sobie więcej z tej serii niż wszystko co wychodziło z jej logiem w ostatnich latach. Warto mieć to na uwadze.


 


A Link to the Past 3DS – czyli zupełnie nowa Zelda dziejąca się w świecie znanym z klasycznego A Link to the Past. Gra wygląda słodko i pozwoli Linkowi używać nowej mocy jaką jest zmienianie się w ruchomy obrazek na ścianie.



W 2013 ukaże się też nareszcie w Europie Professor Layton and the Azran Legacies.
 

  • „Nowością” na zimę będzie Mario Party 3DS – spotkamy tu aż siedem różnych plansz po których będziemy się poruszać w poszukiwaniu mini-gier, wcześniej rzucając kostką.
  • Na Virtual Console trafi również Earthbound czyli Mother 2 – środkowa część trylogii wspaniałtych RPGów z Japonii, którym nie było po drodze ze Starym Kontynentem. Nareszcie będziemy mogli je legalnie nadrobić!


Czy ta ofensywa Nintendo nie wygląda smakowicie? Zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę ile 3DS kosztuje. Gdyby tylko więcej firm zdecydowało się odważniejsz wesprzeć tego handhelda... choć i bez tego jest sprzętem obowiązkowym!

Cascad
17 kwietnia 2013 - 20:02

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
17.04.2013 20:45
Gonsiur
Gonsiur
138
HUEHUEHUE

Nie powiem Fire Emblem i SMT IV ( no i troszke nowy Layton) strasznie kusza. Narazie sklaniam sie raczej ku zakupowi Vity w tej generacji, ale jak nadal beda sie pojawiac takie swietne zapowiedzi to znowu wybiore Nintendo ;).

17.04.2013 21:29
odpowiedz
zanonimizowany743499
21
Generał

Szkoda że nie ma nic o pokemonach. Nintendo to król konsol przenośnych nie to co ta zgniła vita z kalekami z PS3

18.04.2013 20:12
odpowiedz
Sycho141
41
Pretorianin

I tak Iwata Comedian Mode zniszczyło system ( w scenie, gdzie pojawia się tuzin Luigi) ;P

18.04.2013 20:28
CascadJazz
odpowiedz
CascadJazz
17
Pretorianin

no przecież gdyby nie iwata to bym tego nie oglądał ;) beka z bossa zawsze na propsie.