DayZ Standalone - czy to nie będzie aby to samo? - Qualltin - 26 kwietnia 2013

DayZ Standalone - czy to nie będzie aby to samo?

Na wstępie stwierdzenia czysto oczywiste. DayZ ma ogromną rzeszę fanów. Niewielę ponad 1.700.000 graczy - to robi niezłe wrażenie. Bardziej negatywne kreuje natomiast cała sytuacja związana z produktem nazywanym od początku tak samo: DayZ Standalone. Przekładanie premier, początkowo zdawkowe informacje, niezanikająca niepewność. Skupmy się trochę na tym produkcie.

Sprawa wyglądała na początku bardzo klarownie. Rosnące zainteresowanie graczy modyfikacją do ArmA 2 Operation Arrowhead wytworzyła niesamowity popyt na tego typu produkcje. W tymże okresie na światło dzienne wyszły bardzo podobne bądź po prostu bazujące na tym samym motywie - "zombie" - gry. Bohemia Interactive postanowiła postarać się zapełnić powstałą potrzebę. Rozpoczęto prace nad DayZ Standalone - niezależną grą właściwą, nie wymagającą niczego do swojego działania. Pierwsze informacje, o ile dobrze pamiętam, powstawały już na przełomie sierpnia i września roku ubiegłego. O pierwszej premierze mówiono już w okolicach listopada. Niestety, jak można się było spodziewać, nie doszło do niej. Następną zaplanowano na 5 grudnia. Była to oficjalna informacja. Tylko sam Rocket jednak wie czemu i teraz znów zrezygnowano z wejścia tworu na rynek. Gracze cierpliwie wyczekiwali dalszych informacji, a gdy te się ukazały, w kalendarzach zapisano sobie marzec 2013 jako prawdopodobnie ostateczną i niezmienialną już datę. Marzec minął, a DayZ Standalone na rynku dalej nie ma. Nieoficjalnie przewiduje się czerwiec (mniej prawdopodobne) oraz przełom sierpnia i września tego roku (co jest z kolei bardziej prawdopodobną opcją). Wszystkie opóźnienia tłumaczono jednym i tym samym argumentem - twórcy chcą wydać produkt w całości wykończony (a przynajmniej na tyle, żeby nie był to klops jak w przypadku The War Z - bo choć z pozoru gra się fajnie, to z czasem na jaw wychodzą niedopatrzenia liczone w setkach).

Przez ten cały okres wyczekiwania w sieci zdążyły już pojawić się pierwsze oficjalne screenshooty oraz filmiki prezentujące samą rozgrywkę. Doliczyć do tego można konferencje, a było ich parę, na których Dean Hall opowiada o swoich planach, założeniach i postępach prac. Najbardziej "aktualnym", bo zamieszczonym dziś na jego developerskim blogu, jest ów materiał:

Sceny z konferencji przeplatane są pokazami gameplay z wersji samodzielnej. I tutaj właśnie nasuwa się jedno zasadnicze, aczkolwiek kluczowe pytanie: czy nadchodzące maciupeńkimi krokami DayZ Standalone to nie będzie tylko Czarnoruś z poprawioną grafiką i lekko usprawnioną (na wzór ArmA 3) mechaniką?

Twórcy bronią się zapewnieniami, że nie będzie to jedyna (oficjalna) mapa, jaka się pojawi. Niemniej jednak dodają, że stworzenie obecnej mapy zajęło im ponad 2 lata i ciężko byłoby ją porzucić. Obecnie trwają prace nad usprawnieniem tego, co zostało kiedyś wykreowane. Jeśli więc taką mapę tworzono przez tyle czasu, to jaka jest szansa, że po oficjalnej premierze nie trzeba będzie czekać drugich tylu na jedną, nową mapę? No chyba, że wydany zostanie obszar znacznie mniejszy bądź zdecydowanie bardziej skąpy - ale tego nikt po doświadczeniach ogromu pierwszej mapy raczej nie chciałby doświadczyć.

Niemniej jednak obawiam się tego, że osoby, które mapę zdążyły już poznać w ramach swoich przygód w modyfikacji, mogą poczuć się szybko znużeni tym, co będzie im oferowane. Takie refleksje mogą ich dopaść jeszcze przed kupnem, a to przecież dobrze na sprzedaż nie wpłynie. Ratunkiem mogą być tylko funkcjonalności, jakie będą wrzucane do nowego wydania, jeśli jednak nie będzie ich wystarczająco dużo, całość może ostatecznie okazać się, co należy z przykrością powiedzieć, "odgrzanym kotletem". Jakie są Wasze odczucia?

Chciałem tutaj umieścić informacje o tym, co już wiadomo na temat samego Standalone, jednak zostawię sobie to na inny wpis, a w zamian mogę Wam zaoferować ubogi, bo mój, krótki filmik, w którym staram się naświetlić po krótce sprawę.


Zobacz poprzedni wpis: Bez zapisu gra się lepiej – na przykładzie The Binding of Isaac.

Zajrzyj na mojego Facebooka, odwiedź mój kanał YouTube oraz weź udział w moich live streamach na koncie Twitch.tv

Qualltin
26 kwietnia 2013 - 15:01

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
26.04.2013 20:02
Kazioo
86
Senator

Namieszałeś z tymi datami i wrzuciłeś plotki do jednego worka z oficjalnymi ogłoszeniami, do tego piszesz o tym tak jakby to były jakieś fakty z encyklopedii.
JEDYNA oficjalna data jaka kiedykolwiek była ogłaszana to "koniec 2012" (nie wiem skąd wytrzasnąłeś ten 5 grudnia).
NIGDY nie podawano listopada, ani też marca czy czerwca - te informacje wynikały bardziej z osobistych nadziei twórców i zazwyczaj nie dotyczyły "publicznej wersji" (wydania gry), ale np. rozpoczęcia testów zamkniętych, rozdania kluczy streamerom/youtuberom itp. (a testy DayZ SA z wybranymi osobami z community trwają już od dłuższego czasu i tu marzec się sprawdził, tak jak planowano).
Gdy planowany był koniec 2012 mówiono w praktyce o innej (technicznie) grze. Wtedy DayZ SA miało być nadal na silniku Take on Helicopters wydane oddzielnie i poprawione (już mod korzysta z tego silnika). Plany takowe zostały anulowane ze względu na zbyt duże rozbieżności architektury tego silnika z tym czego wymaga deisgn tej gry. Teraz powstaje DayZ SA na nowym silniku dedykowanym (silnik zwany "DayZ", który w ponad 50% jest pisany od zera pod kątem gry) i pierwsze publiczna wersja alfa może nie mieć wielu elementów, które są w modzie, jak np. sterowanie pojazdami, bo aktualnie kodu sieciowego na pojazdy nie mają w ogóle. Za to będą inne: już mają działający system radia.
Kontrowersje z The War Z NIE dotyczyły niskiej jakości gry (czego widać, wiele osób nie potrafi pojąć), bo mnóstwo gier ma bugi i inne niedoróbki. Chodziło o oszustwa, kłamstwa i wyłudzanie pieniędzy. The War Z nadal nie oferuje większości cech, które były wymienione jesienią na stronie gry, jako zawartość zamawianego produktu (potężne mapy z setkami kilometrów kwadratowych, sterowanie pojazdami, używanie dwóch broni jednocześnie itp.), a screeny były wtedy sfałszowane co do jednego. The WarZ mogłoby być więc arcydziełem, najprzyjemniejsza grą wszech czasów i mimo tego nadal byłoby to oszustwo. Gdyby Valve sprzedawało CS:GO twierdząc, że to Fifa również popełniałoby przestępstwo niezależnie od jakości gry.
Nie ma więc ta sprawa nic wspólnego ze "zwlekaniem" z DayZ i dbałością o jakość. DayZ po decyzji o stworzeniu nowego silnika, nie ma fizycznej możliwości być wydane przed dokończeniem architektury sieciowej (a ta nadal nie jest skończona). Bohemia przyznała się, że przez tę decyzję stracą kasę i klientów, ale twierdzą, że wolą mieć w zamian stabilny produkt z potencjałem na dalszy rozwój, a nie "ślepą uliczkę", czyli grę na niewłaściwym silniku.
Mapa z DayZ SA (poszerzona) ma oferować co najmniej 8 nowych miasteczek, bagna, osobną wyspę z więzieniem, zmienioną roślinność, ulice, otwarte budynki z wszystkimi pomieszczeniami do eksploracji itp. - będzie to więc drastycznie zmieniona mapa względem tej znanej z moda. Kolejne mapy mają być wydawane w DLC bądź tworzone przez społeczność, istnieje możliwość integracji gry ze Steam Workshop - te bajery jednak raczej dopiero po wersji 1.0 (obstawiam 2014).

28.04.2013 16:39
Shinpu
odpowiedz
Shinpu
12
Legionista

Nie grałem jeszcze w ogóle w DayZ, dlatego na pewno nie będzie to dla mnie odgrzewany kotlet. Czekam z niecierpliwością na wersję pudełkową. Cieszy fakt, że twórcy chcą dopracować swój produkt do maximum. Cóż, można się tylko cieszyć za ich poświęcenie, wolę poczekam jeśli w przyszłości miałbym dostać lepszą grę.