Kierowanie samochodem w grze i w prawdziwym świecie - RazielGP - 11 stycznia 2014

Kierowanie samochodem w grze i w prawdziwym świecie

Jak wiadomo, kierowanie samochodem w grze oraz w prawdziwym świecie znacząco się różni. Jednak sam po sobie zauważyłem pewną tendencję, która oddziałowuje w obie strony. W jakie? Przede wszystkim na wpływ podczas jazdy w prawdziwym i wirtualnym świecie.

W przypadku gier dostrzegłem pewną różnicę, pomiędzy sterowaniem pojazdami będąc młodym nastolatkiem, a chociażby teraz. A właściwie odkąd zrobiłem prawo jazdy. Okazuje się wówczas, że (niezależnie od tego, czy mam tu na myśli zręcznościowe, czy tez symulacyjne samochodówki) wcześniej zdecydowanie za często obijałem się o elementy otoczenia. Głównym wpływem jak się okazało był brak doświadczenia za kierownicą prawdziwego auta, przez co nie do końca pojmowałem fizykę aut w świecie elektronicznej rozrywki. Mogłem sobie to wyobrazić jedynie w teorii, jak dane auto powinno się zachować, przez co zmagania stały się dla mnie trudniejsze, niż dziś. Szczególnie jeśli chodzi o pozycje poświęcone realizmowi.

Dopiero mając styczność z prawdziwym autem, zacząłem wychwytywać szczegóły zachowania się samochodów, dzięki czemu postępy w grach znacznie wzrosły. Zacząłem nawet porównywać kierowanie wirtualnymi, a rzeczywistymi pojazdami, co dało mi wówczas nie lada frajdę. No i najważniejsze. W końcu zacząłem świetnie bawić się w symulatory, trenując wchodzenie w zakręty z pojawiającą się pod jak i nadsterownością.

I teraz w drugą stronę. Dzięki takim grom, może i zabrzmi to abstrakcyjnie, ale stałem się również lepszym kierowcą na drodze. Dlaczego? Ponieważ zacząłem się lepiej orientować w ekstremalnym zachowaniu aut. Przykładowo podczas zimy. Gdy jest ślisko i nasze auto wpadnie w poślizg, to automatycznie staram się z owego poślizgu samochód wyprowadzić. Nie panikuję, tylko machinalnie i automatycznie staram się nad pojazdem zapanować. Kontruję i przede wszystkim nie naciskam hamulca, który spowodowałby, iż wpadłbym w rów, bądź w inne auto.

Inna sprawa tyczy się refleksu. Co prawda kiedyś czytałem o tym, iż gry poprawiają nasz refleks, bo pobudzają nasze komórki mózgowe, dzięki czemu szybciej reagujemy na otaczający nasz czas. I w sumie jest w tym trochę racji.

Polub, zaćwierkaj lub wykop Raziela oraz jego wpisy, jeśli przypadły ci do gustu. Z góry dziękuję za klik.

RazielGP
11 stycznia 2014 - 21:44

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
15.01.2014 23:02
DM
133
AFO Neptune

Powinieneś poczytać stary wątek na forum GPL, o tym co daje przejechanie setek kółek w ! symulatorze ! jak GPL! do jazdy po drodze autem.. :)

Szkoda, że tylko "zasygnalizowałeś" temat, bez szczegółów - bo można by tu się nieźle rozpisać, ale pod warunkiem, że rzeczywiście jeździło się w simy, a nie w gry pokroju "Shift" czy "Grid".. :)

ps
we wpadanie w poślizg podczas zimy i wyprowadznie go bez painki trochę nie wierzę... ;) wiem z autopsji jak czesto sie wpada i co wtedy nam towarzyszy... :)

15.01.2014 23:24
odpowiedz
gnoll
104
Simple Man

http://www.youtube.com/watch?v=nIRUavithF8

Polecam zobaczyć jak wygląda przeniesienie tego z gry do "reala".

15.01.2014 23:26
odpowiedz
Haytham
22
Pretorianin

Gdy jest ślisko i nasze auto wpadnie w poślizg, to automatycznie staram się z owego poślizgu samochód wyprowadzić. Nie panikuję, tylko machinalnie i automatycznie staram się nad pojazdem zapanować.

Mam dokładnie tak samo :) Ale nie zgodziłbym się, że przez jeżdzenie autem w realnym świecie jestem lepszy w grach i na odwrót- gram od czasu do czasu w Grida ze znajomymi i jakoś szczególnie nie widać różnicy poziomu mojego od nich (a jako jedyny z nich mam zrobione prawko...)

17.01.2014 19:51
odpowiedz
raziel88ck
119
Reaver is the Key!

DM - Nie no Shift i Grid to takie zręcznościówki. Ich nawet nie brałem pod uwagę. Nie miałem na myśli dużego poślizgu, ale kilka razy mi się zdarzyło 2 lata temu, gdy miałem stare zimówki i choć adrenalinę miałem niemałą, to jednak byłem w stanie wykonać racjonalne manewry.

gnoll - Dobry filmik.

Haytham - Hm. Tutaj sporą rolę odgrywają również inne czynniki, jak opanowanie kontrolera i fizyki gry. Może dłużej grali od ciebie w ten tytuł, albo po prostu mają dobre predyspozycje do takich gier?

18.01.2014 02:01
odpowiedz
DM
133
AFO Neptune

kiedyś na światowym forum GPL i potem na naszym gdzieś był wątek z cyklu - wiesz, że za długo grasz/jeżdzisz w... bo - i było mnóstwo różnych spostrzeżeń, generalnie jazda w simy - na kierownicy!!! - dużo daje w przypadku szybkiego robienia kontry kierownicą, ja zawsze łapie się na tym, że na krętych jednokierunkowych kawałkach jadę po "ideal line" maksymalnie prostując zakręty i przyklejając się do krawężników

18.01.2014 10:21
odpowiedz
Cobrasss
119
Senator

:D Clarkson z Top geara planował pobić własny rekord z gry Gran Turismo 4 w rzeczywistosći.

18.01.2014 10:26
odpowiedz
Dessloch
187
Legend

i....?

co do tematu to jak najbardizje symulator jest wskazowka, jednak na pewno nikt normalny nie bedzie robil tego samego dokladnie co w gre... (bez odpowiedniego zaplecza).

jazda na limicie zawsze niesie ryzyko, w grze ma sie wiele zyc, w rl na szczescie jedno

18.01.2014 10:38
odpowiedz
Cobrasss
119
Senator

I...że nie udało mu się :D

18.01.2014 10:47
odpowiedz
HETRIX22
118
PLEBS

Tym razem naprawde mnie rozśmieszył twój artykuł. Brawo udało ci się ! :D
A tak naprawdę to nigdy nie grałeś w wierny symulator wyścigów, nie masz kierownicy nawet nie wiadomo czy nie grasz na padzie w wyścigówki i nie driftujesz zimą chyba, że przy prędkości 30km/s

18.01.2014 12:14
odpowiedz
Soulcatcher
200
ELEX

A mnie śmieszą ludzie którzy opowiadają o wyścigach a nigdy nie prowadzili samochodu wyścigowego, ani nawet niczego zbliżonego.

21.01.2014 17:48
odpowiedz
raziel88ck
119
Reaver is the Key!

DM - Człowiek już taki jest, że chłonie wszystko. A przynajmniej większość, przez co odruchowo robi pewne rzeczy. Czasem na plus, czasem na minus.

Dessloch - Wiadomo. I tego właściwie nie robię. Wspomniałem jedynie o pewnych sytuacjach, jakie mogą, a nie muszą mieć miejsce. Gry dają mi swobodę, w życiu trzeba jeździć z głową, bo tak jak napisałeś. Mamy jedno życie, a nie kilka jak w grze.

HETRIX22 - A kto tu o driftach mówił? Bo na pewno nie ja. Wspomniałem o sytuacji, jaka mi się przydarzyła, bo nie mam zwyczaju driftować. Dobrze, że wiesz więcej o mnie, niż ja sam. To, że nie mam kierownicy, nie oznacza, że nigdy na niej nie grałem. Co do symulatorów. Grałem między innymi w produkcje SimBin, w Richard Burns Rally, Live for Speed, rFactor. Nawet ToCA Race Driver 3 moim zdaniem całkiem nieźle odzwierciedla realne zachowanie się aut.

21.01.2014 18:01
odpowiedz
graf_0
117
Nożownik

Moim zdaniem jazda samochodem i wyścigowe gry komputerowe nie mają prawie NIC wspólnego.

NIGDY jadą samochodem nie zbliżyłem się nawet do maksimum możliwości tego sprzętu pod względem przyspieszenia, hamowania czy przyczepności. Zawsze zostawiałem margines bezpieczeństwa.
nie to co w grach :D

21.01.2014 18:07
odpowiedz
Drackula
170
Bloody Rider

NIGDY jadą samochodem nie zbliżyłem się nawet do maksimum możliwości tego sprzętu pod względem przyspieszenia, hamowania czy przyczepności. nie wiesz co tracisz :) Przeciez sa tory gdzie autkiem bezpiecznie mozna poszalec :)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze