Gdzie kupować muzykę? - Słowo na niedzielę(20). - Bartek Pacuła - 26 stycznia 2014

Gdzie kupować muzykę? - Słowo na niedzielę(20).

Dawniej było prościej. Nie mówię, że lepiej. Ale na pewno łatwiej. Ludzie przez lata dążyli do tego, by mieć wybór, by nie być zmuszonym do „wybrania” jedynej dostępnej opcji. Obecnie wszystko, o czym pomyślimy ma jakąś alternatywę (i żeby tylko jedną) – tak samo jest z kupowaniem muzyki. Mamy dziś tysiące sklepów, aukcji i miejsc, gdzie możemy nabyć interesujący nas album. A gdzie, tak naprawdę, najlepiej kupować? Gdzie jest najtaniej, a gdzie najlepiej? Których miejsc lepiej unikać, a które odwiedzać najczęściej jak się da? Zapraszam na artykuł, gdzie spojrzę bliżej na możliwości zakupu płyty mieszkając w dużym polskim mieście.

Przyznam się szczerze, że na tę niedzielę moje plany były zupełnie inne. Jednak kilka wydarzeń, które rozegrały się trochę niezależnie od siebie i moja wzmożona ostatnio chęć robienia muzycznych zakupów sprawiły, że postanowiłem napisać artykuł o tym, gdzie tych zakupów najlepiej dokonywać. Polska jest państwem europejskim, aspirujemy do bycia krajem cywilizowanym, więc i miejsc, gdzie możemy się zaopatrzyć w płyty jest sporo. Na dodatek internet umożliwia teraz dokonywanie zakupów na całym świecie. Jak sami widzicie wybór, gdzie najlepiej jest kupić daną płytę nie jest prosty. Ba! Nie ma nawet całkowicie dobrej odpowiedzi na to pytanie, choć są miejsca, które są wyraźnie lepsze. Poniżej opiszę kilka miejsc, zarówno tych realnych, jak i tych internetowych, gdzie można nabyć płyty z muzyką. Z placówek, do których można się udać fizycznie będą to: Music Corner, Empik oraz Media Markt/Saturn, a ze stron, na które możemy wejść na komputerze/tablecie/czymkolwiek innym co ma dostęp do internetu:  CD Japan, HD Tracks, Ebay i Allegro oraz Amazon. Na sam początek niech poleci rzecz chyba najbardziej oczywista, czyli…

Empik

Empików u nas dostatek – każde większe miasto ma co najmniej jeden. W moim Krakowie Empików mamy aż sześć(jeśli się nie mylę) – jest więc gdzie chodzić i co kupować. Empik nie jest sklepem dedykowanym muzyce, ale w każdym z nich jest miejsce na płyty. Empik prowadzi też sklep internetowy, gdzie można coś zamówić z darmową przesyłką do salonu. Dzięki temu Empik może poszczycić się naprawdę ogromnym asortymentem, aczkolwiek tylko jakaś część jest dostępna od ręki. To co jest fizycznie w salonie i tak zazwyczaj wystarczające(choć nie zawsze). Na empikowych półkach najwięcej jest zawsze mainstreamowych nowości – i to tych naprawdę głośnych. Najczęściej sklep ten dysponuje kilkoma wydaniami tej samej płyty(choć często są dostępne tylko dwie wersje). W kilku Empikach można znaleźć też półki z edycjami specjalnymi różnych płyt oraz miejsce na winyle, choć te rzeczy nie są jakoś specjalnie rozpowszechnione. Niestety Empiki tanie nie są – zwykle wlepują cenę nadaną z góry przez dystrybutora i długą ja trzymają. Nawet robienie zakupów przez ich sklep niewiele pomaga oszczędzić – najczęściej są to jakieś groszowe sumy typu 5 czy 6 zł. A umówmy się – dla kogoś, kto wydaje np. 60 zł na jedną płytę ten „piątak” niewiele zmienia. Do Empiku można więc iść spokojnie, jeśli chcemy kupić jakąś gorącą premierę lub płyty z bardziej głównych nurtów muzycznych, ale darujmy sobie wycieczki tam, jeśli mamy ochotę nabyć coś bardziej „tajmnego” lub coś bardziej kolekcjonerskiego. A jeżeli ktoś chce iść do Empiku w celu oszczędzenia pieniędzy? Cóż… zły adres.

Saturn/Media Markt

Kto nie kojarzy dłuuuugich półek znajdujących się w tych sklepach i uginających pod mnogością przeróżnych towarów? Tak samo jest z muzyką w tym sklepie. Płyt tutaj mamy nieskończoność – od największego gówna typu składanki „Top 20 Disco Polo”, po najlepsze rzeczy w swoim gatunku – przytoczyć tu kilka(!) płyt King Crimson w świetnych edycjach to nic. Na dodatek bardzo często można znaleźć w tych sklepach półki obładowane winylami(i jak w przypadku płyt CD często są to rzeczy świetne) oraz edycjami specjalnymi, często takimi, których nie ma nigdzie indziej(pomijając, oczywiście, internet). Kolejną zaletą MM i Saturnów są stosunkowo niskie ceny. Choć niektórych promocji internetowych nie przebije nic, to Empik czy Music Corner z większością rzeczy zostają naprawdę daleko w tyle. Największą wadą tego typu sklepów jest fakt, że płyt jest aż za dużo – a na dodatek są fatalnie opisane. Czasami też obsługa nie funkcjonuje jak trzeba, ale na szczęście w Krakowie wszystko działa jak należy. No i winylowe nowości mogłyby się pojawiać szybciej… ale to chyba już jest czepianie się, nie? Do Saturna i MM zaglądam naprawdę często – wszystko przemawia za tym, by robić to jak najczęściej – ceny, ilość płyt i winyle. Prawdziwy raj.

Music Corner

Rzecz w tym zestawieniu zdecydowanie najdziwniejsza. Kiedyś MC było kilka, dziś w Krakowie jest jeden. W samym centrum miasta. Broni się przed nawałnicą Empików i tym podobnych. Ale jak się broni? Nie mam pojęcia. Kupowanie w Music Cornerze to dla mnie męka. Płyty wyglądają tam na wybitnie zaniedbane, ceny potrafią być z kosmosu(uwierzcie mi – rypnąć 80 zł na jakąś płytę w zwykłym pudełku to kpina), a obsługa – hmm… tutaj pominę temat całkowicie(a może odeślę to mojej relacji z Record Store Day - http://gameplay.pl/news.asp?ID=81799) .Ich sklep internetowy też wybitny nie jest, a ceny nadal potrafią być równie „kuszące”. Jednak część ludzi tam przychodzi, a sklep, pomimo upływających lat, nadal stoi i prosperuje. Dlaczego? Teorii mam kilka. Po pierwsze – kupowanie w Music Cornerze może dawać poczucie jakiejś ekskluzywności. Każdy koleś z brzegu może iść sobie do Empiku czy Saturna i wziąć płytę, a do MC chodzą ludzie obeznani. Po drugie – pomijając ogólną drożyznę, to trzeba przyznać, że czasami trafi się na jakąś prawdziwą okazję. I po trzecie(dla mnie najważniejsze) – czasami(przynajmniej krakowski) Music Corner ma takie strzały na stanie, że głowa mała. Nie wiem skąd oni niektóre rzeczy sprowadzają i gdzie je w ogóle wynaleźli, ale kupno replik nut do wszystkich piosenek Beatlesów czy niektórych zaje***tych edycji jest możliwy chyba tylko tam.

Amazon - http://www.amazon.co.uk

Pierwszy sklep internetowy w tym zestawieniu – i zdecydowanie jeden z największych w ogóle. Na Amazonie rzeczy jest masa, są nowości, są starocie, są edycje zwykłe oraz edycje specjalne. Niestety często Amazon jest bardzo drogą zabawą, szczególnie jeśli doliczyć do tego cło(jeśli ściągamy z USA). Na dodatek część rzeczy(pomijając kurs walut) jest tam po prostu za droga, zdarzyło mi się też, że towar z Amazonu przyszedł do mnie uszkodzony. W sumie z Amazona ściągam niezwykle rzadko – w zasadzie tylko wtedy, gdy inne drogi kupna zawodzą albo gdy pojawi się tam coś mega fajnego/taniego. Inaczej szkoda czasu i pieniędzy.

Ebay/Allegro

Aukcje. To tutaj najczęściej wyławiamy rzeczy niezwykłe, dawno wycofane ze sprzedaży, limitowane i kolekcjonerskie. A także bardzo tanie, bo czasami ludzie chyba nie wiedzą, co za skarb mają u siebie w domu. Z aukcjami należy jednak uważać, szczególnie na Ebay’u. Nie chcę wyjść na rasistę, ale powiem wprost – na tym portalu aukcyjnym TRZEBA wystrzegać się kupowania od ludzi z południa Europy, z Włochami i Grecją na czele. Nie wiem jak to się dzieje, ale każda transakcja z ludźmi z tych krajów zakończyła się klęską – albo towaru nie wysłali, albo wysyłali po 50 latach, albo wysyłali towar niezgodny z opisem. Jednak jeśli wie się, jak lawirować między niejasnymi opisami i krajami pochodzenia ludzi wystawiających można super na tym wyjść, kupując rzeczy cenne i rzadkie. I czasami bardzo tanio na dodatek.

PS. Polecam kupowanie od ludzi z Japonii. Są genialni w tym.

CD Japan - http://www.cdjapan.co.jp

Rzecz dla bogatych i dla kolekcjonerów. Gdy chcę kupić jakąś płytę charakteryzującą się świetnym dźwiękiem oraz nienagannym wydaniem to sięgam właśnie po CD Japan. O sklepie tym wspominałem już kilkakrotnie – i nie bez przyczyny. Rzeczy na CD Japan są najlepsze w swoim rodzaju i to właśnie na tej stronie kończą ludzie, którzy chcą naprawdę wejść w kolekcjonowanie płyt. Z minusów można wymienić tylko jeden – ceny. Na jedną płytę(wraz z przesyłką) trzeba wydać ok. 100 zł, co nie jest kwotą małą dla wszystkich. No ale hej, nie wszyscy na CD Japan muszą w ogóle trafić.

HD Tracks - https://www.hdtracks.com

Ostatni sposób nabywania muzyki, który wymienię w tym tekście, a jakże inny! HD Tracks to sklep, który sprzedaje muzykę w formie plików w wysokiej rozdzielczości. Ludzie z tej strony mają często fajne płyty, które w wersji HD brzmią naprawdę świetnie(czasami lepiej od „japończyków”). Na dodatek płytą możemy cieszyć się zaraz po zakupie z domu – to nie jest gra, która waży 30GB i ściąga się 5 dni. Wady ten sposób kupowania ma jednak dwie. Po pierwsze – ceny. Czasami są zaporowe, rzadko kiedy można trafić na ciekawą promocję, a na dodatek kupujemy coś za tę samą cenę nie otrzymując niczego „macalnego”. Druga wada jest znacznie poważniejsza – mówię o sytuacji prawnej z kupowaniem plików. Otóż okazuje się, że gdy kupujemy plik, to de facto go wypożyczamy. Możemy zrobić z nim co chcemy, ale we własnym zakresie. Zapomnijcie o legalności pożyczania czy sprzedaży czegoś takiego. Szkoda, że tak jest, bo pliki w jakości HD brzmią naprawdę znakomicie.

Podsumowując – sposobów na zakup muzyki jest wiele. Jeśli miałbym zwięźle podsumować to co wyżej napisałem, to powiedziałbym tak: na większość zakupów polecam MM i Saturny, dla kolekcjonerów CD Japan, a na wyjątkowe okazje aukcje(jeśli wie się od kogo kupować). Empiki i Amazon(przynajmniej u nas w kraju) można sobie darować, a Music Cornera się wystrzegać. I to tyle. Powodzenia w zakupach! 

I pytanie jeszcze(ważne) - gdzie Wy kupujecie muzykę? Może gdzieś indziej niż ja? Piszcie, chwalcie się - chętnie się dowiem czegoś nowego w tej sprawie.

Na koniec – zachęcam do wchodzenia na mój facebookowy profil i lajkowania mojej strony Music to the People: https://www.facebook.com/musictothepeoplemagazine

Moje poprzednie wpisy niedzielne:

Czego słuchamy, gdy ćwiczymy?: http://gameplay.pl/news.asp?ID=82718

Recenzje książek o Beatlesach i Abbie: http://gameplay.pl/news.asp?ID=82574

Sylwester w polskich miastach: http://gameplay.pl/news.asp?ID=82429

OST z Władcy Pierścieni i Hobbita: http://gameplay.pl/news.asp?ID=82320

Bartek Pacuła
26 stycznia 2014 - 18:14

Komentarze Czytelników (23)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
27.01.2014 10:51
odpowiedz
darth16
24
Pretorianin

No i na Amazonie nie ma za wiele rzeczy japońskich. Polecam przeczytać raz jeszcze artykuł i dowiedzieć się, dlaczego CD Japan nie należy sobie odpuszczać, jeśli kocha się muzykę.

27.01.2014 10:52
koobun
😱
odpowiedz
koobun
42
wieszak

w starej przeglądarce nie znajdę ebaya?

japońskie wydania parę lat temu były nawet w empikach; nie robią na mnie wrażenia, a King Crimson, Queen i Led Zepplin nie słucham

poza tym, nie mówimy o niszy (w końcu sam wymieniasz i polecasz syf w rodzaju MM), bo wtedy należałoby wymienić paręnaście sklepów oferujących winyle drukowane w niskich nakładach

27.01.2014 11:01
sekret_mnicha
odpowiedz
sekret_mnicha
202
fsm

GRYOnline.plTeam

Ja również nie narzekam na Amazon. Fakt, zdarzyło się raz czy dwa, że jewel case przyjechał pęknięty, ale jeśli chodzi o wygodę dostawy i ceny płyt nieco starszych - bez zarzutu. Raz na jakiś czas staram się zaglądać tam i robić paczkę z fajnymi, tanimi płytami. A poza tym to kupuję okazjonalnie w empiku (zazwyczaj z internetową mini-zniżką) albo w MM/Saturnie. Do tego dochodzi raz od wielkiego dzwonu fan.pl i rockserwis.pl

27.01.2014 11:02
odpowiedz
darth16
24
Pretorianin

To, że wydania japońskie nie robią na Tobie wrażenia pokazuje, jakim sam jesteś "fachowcem" - to raz. Dwa - wszelkie nisze znajdują swoje miejsce właśnie na aukcjach. A im bardziej niszowo tym lepiej - wiesz, że jesteś wtedy obsługiwany przez pasjonata.

I trzy - ja opisuję stan na 27 stycznia 2014 roku - nie obchodzi mnie, czy coś było kiedyś w Empikach, czy nie, tylko to jak jest teraz. A sklepów totalnie niszowych w Polsce jest niewiele - a mój artykuł był raczej napisany tak, by dało się kupić rzeczy wszędzie. Kurde - ciężko się czyta ze zrozumieniem, nie?

27.01.2014 11:02
odpowiedz
Huberrtus
2
Junior

ktoś zamawiał płyty winylowe ze stay up forever?

27.01.2014 11:07
koobun
😉
odpowiedz
koobun
42
wieszak

To, że wydania japońskie nie robią na Tobie wrażenia pokazuje, jakim sam jesteś "fachowcem" - to raz.
no jasne, żeby być fachowcem trzeba się moczyć na widok "Kind of Blue" na złocie, lub jakiegoś syfiastego jazzu z Telarca

i pamiętaj, muzyki nie słucha się gdy pada

Dwa - wszelkie nisze znajdują swoje miejsce właśnie na aukcjach. A im bardziej niszowo tym lepiej - wiesz, że jesteś wtedy obsługiwany przez pasjonata.
na aukcjach jesteś głównie przez pasjonatów skubany, ale skoro daje ci to +10 do fachowości to proszę uprzejmie

27.01.2014 11:08
odpowiedz
darth16
24
Pretorianin

Hah, ok - już rozumiem ;) Dzięki za ten komentarz, bo serio wiem już, że mogę olać to co piszesz. Pozdrawiam :)

27.01.2014 11:13
koobun
odpowiedz
koobun
42
wieszak

nie pisałem tego postu o amazonie, by cię przekonać, a po to, by tym paru osobom, które mogłyby twoim bzdetom zaufać wyjaśnić, że znasz się jak kura na pieprzu
pozdrawiam ;)

27.01.2014 17:54
odpowiedz
JayL
46
Centurion

Też nie zgadzam się z opinią o Amazonie. Sam ostatnio kupuję tylko tam. Przede wszystkim jest TANIEJ. Tak, taniej. Płyty w Polsce kosztujące 50-60zł, tam są za ok 40. Ba, czasem starsze wydania są za śmieszne 30. A u nas ofc nadal 60. Do tego nie wspomniałeś nawet o tym, że - uwaga uwaga - przy spełnionych pewnych warunkach wysyłka z Amazonu UK jest DARMOWA. Wystarczy wydać [jeśli dobrze pamiętam] ok 120zł. A to nie jest dużo, w końcu wystarczy odkładać i zamawiać płyty w większej ilości, zamiast pojedynczo. Kolejny aspekt to dostępność. Jako fan rocka i metalu muszę powiedzieć, że Amazon miażdży nasze sklepy. Ba, nawet czas wysyłki jest krótki, raptem parę dni. Że już nie wspomnę o różnych edycjach do kupienia, często z bonusowymi utworami, których u nas zwyczajnie nie ma. Z zagranicznych badałem jeszcze eBay [drożyzna, szczególnie koszty wysyłki często dobijają. ale trafiają się fajne perełki] i HMV UK oraz JP. Na oba warto czasem zajrzeć, szczególnie jeśli szuka się czegoś gorzej dostępnego, jest sporo edycji z bonusowymi utworami. Jednak i tak Amazon póki co moim zdaniem jest najlepszy i osobiście już nie widze sensu w kupowaniu w Polsce - tam jest taniej, szybko, z ogromną ofertą. Po prostu lepiej. MM albo Saturn? Może kwestia słuchanej muzyki, osobiście nie mogę tam zazwyczaj znaleźć na oko 90% szukanych płyt. Choć ceny są zazwyczaj w miarę ok.

27.01.2014 20:43
odpowiedz
darth16
24
Pretorianin

Dziś z ciekawości wybrałem się do krakowskiego Saturna(GK) i popatrzyłem na ceny płyt Yesów, których obecnie nadrabiam. Oprócz jednej płyty reszta wychodziła taniej niż na Amazonie, więc gdzieś tutaj jest nieścisłość.

A co do Ebay'a - z całym szacunkiem, ale nie wiem jak Wy szukacie rzeczy tam ;)

27.01.2014 21:29
odpowiedz
mr__mojo
2
Junior

ja przede wszystkim polecam, ostatnio wręcz nadużywanego, ebaya. znaleźć tam można wszystko, często w świetnym stanie. może nie od razu uda się zakupić porządany przedmiot, ale powtarzanie raz na tydzień wyszukiwania zawsze się sprawdza. przynajmniej w moim przypadku. co najbardziej mi odpowiada w tym serwisie to bezpieczeństwo. ostatnio zdecydowałem się na zakup limitowanej edycji wydanej tylko w krajach skandynawskich przez jeden z tamtejszych sklepów, po 2 miesiącach i wielu mejlach odpisali że nie wiedzą co się stało i że najprawdopodobniej paczka zaginęła, mają się odezwać jak tylko dostaną informację na temat przesyłki. coś takiego na ebayu się raczej nie zdarza dzięki systemowi komentarzy i sporów. jeśli chodzi o MM to dla mnie zawsze były za duże, nigdy nie potrafiłem tam nic znaleźć, ostatnio zacząłem się jednak przekonywać, gdy był to jedyny sklep z materiałem z Record Store Day :3

27.01.2014 21:43
odpowiedz
jagodyszaleju
1
Junior

Złe doświadczenia i z tym związana zła opinia o danym sklepie nie ma nic wspólnego z tym czy ktoś jest fachowcem, czy nie, każdy może mieć swoją opinię, a autor artykułu takową się podzielił i ja się z nią zgadzam i wiem, że ten człowiek wie co mówi. Także zamknąć mordy-ci którzy nie potrafią oddzielić emocji od rozumu i rzucają tekstami w stylu: "dupa nie fachowiec" i innymi bardzo mądrymi frazami. To tylko niszczy piękno dyskusji.
Dziękuję

28.01.2014 10:53
odpowiedz
JayL
46
Centurion

A 'zamknąć mordy' to jakże mądra fraza. :) Zniżając się do czyjegoś poziomu w 'nawracaniu' automatycznie jedziesz sam sobie. Brawo.

Tylko jedna płyta Yes tańsza? Oj stary... zespołu nie znam, więc wbiłem po prostu na Saturna i wybrałem kilka. Po kolei płyta, cena w Saturnie i cena Amazon UK.

Yes - Yes 39,99 - 30,9
Yes - Going for the One 26,99 - 27,94
Yes - In the Present 79,99 - 59,71 [!]
Yes - Big Generator 29,99 - 20,79
Yes - Closer to the Edge 29,99 - 32,69

Łączny koszt: Saturn - 206,95; Amazon UK - 172,03

Różnica jest, prawda? Nie doliczam wysyłki, która w tym przypadku w Amazonie jest darmowa, w Saturnie z tego co widzę min 8zł. Przy czym zaznaczam - to nie jest żaden dowód, że Amazon jest dużo lepszy i tańszy. To jedynie dowód, że nieprawdą są Twoje stwierdzenia, jakoby był drogi. Wszystko jest kwestią doboru artykułów. Wybrałem kilka płyt zaproponowanego przez Ciebie zespołu, prawie z samego brzegu po wyszukaniu w Saturnie. Na ich zamówieniu zaoszczędziłem ponad 30zł. Czyli mógłbym w tej samej cenie, co w PL, dołożyć jeszcze 1 płytę. Przekonany, czy nadal nie? ;p Teraz przeglądam dalej i wciąż ceny są albo niemal identyczne albo niższe. Takie Tormato - na Saturnie 33zł, 8 utworów. Amazon - 25,50, 18 utworów i darmowa kopia albumu w MP3. Jeśli nadal Cię to nie przekonuje, badaj, szukaj. Sam jestem zdania, że kupując rzadziej na Amazonie można sporo zaoszczędzić, niż biorąc płyty częściej, ale w Polsce. I jak widać pokazuję dowody, których u Ciebie w tekście brak.

28.01.2014 11:31
SpecShadow
odpowiedz
SpecShadow
73
Silence of the LAMs

Skoro jest artykuł o kupowaniu to może coś o czytaniu o muzyce (nowości, recenzje)?

Sam do tej pory polegałem na Teraz Rocku, po rezygnacji z niego i próbie (dobrze powiedziane) przestawienia się na jakieś serwisy mam teraz głęboką przepaść w tym względzie.
Próbowałem allmusic oraz rateyourmusic ale nic z tego.

28.01.2014 11:35
odpowiedz
darth16
24
Pretorianin

Czyli za 30 zl kupuje sobie bezpieczenstwo zakupow ;) nie tak zle.

28.01.2014 11:39
koobun
odpowiedz
koobun
42
wieszak

@[17]
Pitchfork

@[18]
najważniejsze by nikt nam nie wmówił, że czarne jest czarne, a białe jest białe

28.01.2014 15:54
odpowiedz
darth16
24
Pretorianin

Ok, siadłem do kompa i odpisuję po raz ostatni w tej sprawie.

Ceny, które porównywałem między MM/Saturn, a Amazon pochodzą nie ze strony, tylko z jednego Saturna. Watro zaznaczyć, że każdy z tyych sklepów może mieć co innego na przecenie i nie należy się przejmować cenami na necie. To raz. Dwa - nie polecam Amazonu, bo większość rzeczy właśnie w podobnych cenach można kupić w PL(30 zł różnicy za kilka płyt(!) i obawy czy Amazon ponownie nie wyśle mi czegoś niedojebanego - aż tak skąpi są ludzie??), a jeśli czegoś nie ma, to na 100% jest na Ebay'u, który wcale nie jest drogi, jeśli umie się szukać. A czasami jest szalenie tani. W moim rodzinie(lwia część jest taty, ale część zamawiałem ja) jest obecnie ok. 15 000 różnych płyt - winylowych, cd, kolekcjonerskich, polskich, japońskich - wszelakich. Myślę, że mogę się oprzeć na swoim doświadczeniu, które nie ogranicza się tylko do odwiedzenia Amazona.

@SpecShadow - zależy czego szukasz - jaki typ muzyki, czy strony internetowe, czy jakieś pisemka za 10 zł czy poważne czasopisma. Może się za to wezmę, ale nie chciałbym drażnić niektórych ludzi, którzy zarzucają mi, że się nie znam, bo ewidentnie się nudzą. Ale temat super - dzięki za pomysł ;)

11.03.2014 00:37
odpowiedz
musicart
1
Junior

Ja ze swojej strony polecam stronkę [link]
Mamy tutaj ogromy wybór muzyki (w miarę taniej) podzielonej na kategorie. Zalecam rejestrację, wtedy nie nalicza dodatkowych 2$ przy zakupie muzyki. Pozdrawiam :)

11.03.2014 10:08
odpowiedz
zanonimizowany5018
15
Legend

Nie podoba mi się kilka kwestii w tym artykule - ta anty-systemowa postawa autora odrzuca od samego początku. Nie wiem, co autor ma na myśli twierdząc, że Polska nie jest krajem cywilizowanym, ale te czasy zjednywania sobie czytelników postawą buntu trafiają chyba tylko w target sympatyków NIE (...zresztą bardzo a propos antysystemowości). To odrzuca.

W każdym razie, aby ten artykuł miał ręce i nogi wypadałoby też sięgnąć do zasobów takich polskich sklepów, jak FAN (największy polski zasób płyt, świetne ceny - szokuje mnie, że zabrakło tego w tym artykule!), Merlin, Mystic i Rockserwis (wiele cennych krążków, dużo wcześniej w sprzedaży niż w innych sklepach). Z zagranicznych jest też CD Universe, trochę węższy odpowiednik Amazona, wyspecjalizowany tylko na płyty. A i oferta Nuclear Blastu wydaje się całkiem interesująca (problemem jest stały koszt wysyłki do Polski - 13 Euro).

Braki, braki, braki... może dzięki moim uwagom zauważysz, że Polska jest krajem cywilizowanym, bo można tu dostać wiele perełek płytowych? Trzeba umieć szukać. Pominięcie sklepu FAN dyskredytuje ten artykuł :-)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze