Filmy s-f: planowane premiery na rok 2015 - fsm - 31 października 2014

Filmy s-f: planowane premiery na rok 2015

Już niedługo kinowe ekrany zostaną rozgrzane nadmiarem wspaniałości pochodzącej z filmu Interstellar, co jest bardzo dobrym pretekstem do stworzenia kolejnego luźnego rozkładu jazdy po gatunku science-fiction na rok 2015. Fantastyka naukowa ma się świetnie i choć zeszłoroczna lista nie została wykonana w 100% (kilka filmów nadal czeka na swoją premierę), to już dziś możemy z nadzieją wypatrywać filmowej przyszłości, bo rysuje się w niej kilka ciekawych propozycji.

Tak samo jak w poprzednich tego typu wpisach, w tym tekście opiszę tylko te filmy s-f, które nie są adaptacjami komiksów lub kontynuacjami Gwiezdnych wojen czy innych Terminatorów (i nie zamierzam konkurować z rozgrzewającymi Internet planami DC czy Marvela). Skupiam się na mniej lub bardziej odkrywczych, oryginalnych produkcjach, w których znajdziecie roboty, lasery, wybuchy, kosmosy, komputery i być może potwory i/lub ufoludy. Zapraszam!

Jupiter Ascending / Jupiter: Intronizacja
luty 2015 (również w Polsce)

Listę otwiera nowa propozycja od rodzeństwa Wachowskich, która do kin miała początkowo trafić w lipcu, ale prace nad 2000 ujęć z efektami specjalnymi się przeciągnęły, co wymusiło ponad półroczną obsuwę. O czym będzie Jupiter? O tytułowej dziewczynie, która jest przeciętną Ziemianką, ale najwyraźniej jednocześnie jest w kolejne do kosmicznego tronu, co sprowadzi na nią masę kłopotów. Ale od czego jest Channing Tatum z elfimi uszami? Od ratowania lasek! Strona wizualna na pewno zachwyci, gorzej może być z samą historią. Wachowscy wyskoczyli tak wysoko po premierze pierwszego Matriksa, że nawet bardzo dobry Atlas Chmur nie wygenerował tylu pochwał i pozytywnych komentarzy, co najsłynniejsze dzieło filmowców. Trzymacie kciuki za pannę Jupiter?

Chappie
marzec 2015 (również w Polsce)

Neill Blomkamp, złote dziecko s-f, ma na koncie dwa duże filmy - świetny Dystrykt 9 i niestety nieco gorsze Elizjum. Chappie to produkcja ponownie zanurzona w klimacie s-f, ale wydźwięk całości powinien być zupełnie inny. Tytułowa postać to chłopak porwany tuż po urodzeniu i włączony w strukturę pewnej dziwnej rodziny. Chappie szybko staje się prawdziwym synem dla nowych rodziców, a widzowie przy okazji odkrywają, że ma wyjątkowe zdolności i na dodatek jest robotem. Blomkamp znowu zatrudnił swojego najlepszego kumpla, Sharlto Copleya, któremu towarzyszyć będą Sigourney Weaver i Hugh Jackman, aktorzy sprawnie poruszający się w estetyce fantastyki naukowej. Czekam na pierwszy zwiastun, bo do tej pory konkretnych informacji o tej produkcji było bardzo niewiele.

Ex machina
marzec 2015 (również w Polsce)

Twórca: Alex Garland (debiut reżyserski twórcy scenariuszy do Dredda 3D, W stronę słońca i 28 dni później). Grają: Oscar Isaac i Domnhall Gleeson (oraz kilka mniej znanych twarzy). Premiera: podobno juz w marcu, także w Polsce. Rzecz dzieje się w niedalekiej przyszłości, główny bohater pracuje w komputerowej firmie i wygrywa konkurs na spędzenie tygodnia w luksusowym górskim domku swojego szefa. Element s-f pojawia się w pod postacią sztucznej inteligencji zaklętej w ciele pięknej dziewczyny-robota, która jest częścią eksperymentu (pokręconej wersji testu Turinga) odbywającego się we wspomnianym domku. Garland daje nadzieję na coś ciekawego, świeżutki zwiastun również. Czekam!

Tomorrowland
maj 2015 (również w Polsce)

O tym filmie wiemy coraz więcej - Brad Bird, facet od piksarowych animacji, kontynuuje przygodę na fotelu reżysera filmów aktorskich (to kolejny tak duży jego projekt, po ostatniej części Mission: Impossible). Jeszcze rok temu internetowe plotki głosiły, jakby ten film maił być kryptonimem siódmego epizodu Gwiezdnych wojen, teraz jednak wiadomo, że chodzi o oryginalne dzieło. Oto przeciętna dziewczyna odkrywa genialny w swej prostocie sposób na podróż do wyjątkowego, magicznego (w taki retro-futuro technologiczny sposób) miejsca, którego sekrety będzie odkrywać wraz z pewnym genialnym chłopcem. Pierwszy zwiastun wygląda fajnie.

Pixels
lipiec 2015 (również w Polsce)

Komediowy film o geekach w klimacie s-f? Ależ bardzo proszę! Piksele (bo przecież inaczej tego nie przetłumaczysz, dystrybutorze, prawda?) są filmem Chrisa Columbusa z Adamem Sandlerem, Michelle Monaghan i Peterem Dinklage'em w rolach głównych. Fabuła opowie o inwazji postaci ze starych gier komputerowych, które atakują Nowy Jork, co wymusza na władzy zaangażowanie ekspertów od tytułów z lat 80-tych do walki z nimi. Cudownie absurdalny punkt wyjścia daje szansę na sympatyczną zabawę. I nie narzekajcie na Sandlera, bo pewne rzeczy czasami mu wychodzą bardzo dobrze. Byle do lata!

The Martian
listopad 2015 (również w Polsce)

Uwaga! Ridley Scott nadal reżyseruje (jak on znajduje na to czas?) i nadal lubi kosmos. Po styczniowej premierze jego Exodusu przyjdzie czas na "Marsjanina" według scenariusza Drew Goddarda (za Dom w głębi lasu i Cloverfield ten pan ma u mnie duży kredyt zaufania), który z kolei bazuje na książce Andy'ego Weira. Punkt wyjścia dla historii jest prosty - osamotniony astronauta Matt Damon musi przeżyć na powierzchni Marsa. Kosmiczna samotność to wdzięczny temat na kameralne i mądre s-f (ale także na cudowne łubu-du w Grawitacji) i jestem bardzo ciekawy, jak to wyjdzie w praniu. Szczególnie, że potem przyjdzie czas na Prometeusza 2, który ma sporo do udowodnienia.

Absolutely Anything
luty 2015 (premiera w UK)

Na ten film czekam ja, czeka on, oni, ich rodzice i siostry. Absolutely Anything to produkcja będąca tak blisko nowego filmu grupy Monty Python, jak to tylko możliwe. Terry Jones reżyseruje zwariowaną komedię, w której kosmici obdarzeni głosami wszystkich żyjących pajtonów przekazują magiczne moce pewnemu przeciętniakowi, tylko by zobaczyć co z tego wyniknie. Przeciętniakiem jest Simon Pegg, prócz niego w filmie pojawią się Kate Beckinsale, Eddie Izzard i Rob Riggle (a żaden film z Robem nie może być zły), dokładamy efekty specjalne, złośliwe ufoludy i absurdalny humor, a efekt może być piorunujący. Tylko kiedy premiera w Polsce?


A teraz dzięki mojemu niezawodnemu filmowemu zmysłowi przejdziemy do tytułów, które uznałem za mniej oczywiste, bardziej tajemnicze i być może niszowe. Albo po prostu za mało o nich wiadomo i/lub za mało znani aktorzy tam występują. Tak czy siak - listy ciąg dalszy.

Air
podobno marzec 2015 (premiera w USA)

To będzie film o podziemnym bunkrze, w którym są zamrożone resztki ludzkości, a dwóch opiekunów tegoż bunkra będzie walczyć o zachowanie zdrowych zmysłów. Jednym opiekunem będzie Norman Reedus (koleś z takiej gierki, co wyjdzie niedługo), drugim zaś Djimon Hounsou (kumpel Gladiatora) - jest nawet zwiastun. Reżyseruje gość, który współtworzył scenariusze m.in. do Manhuntów, Red Dead Redemption i Shadow of Mordor. Ot, ciekawostka.

Passengers
kiedyś w 2015

Kiniu Rifs w kosmosie! A dokładniej: Keanu będzie grał mężczyznę obudzonego z kriogenicznej śpiączki o 90 lat za wcześnie. Potężny statek wiezie ludzi do oddalonej o lata świetlne kolonii na innej planecie, a biedny Keanu nie chcąc umrzeć w samotności postanawia obudzić kolejną osobę. Intrygujące, wyczuwam potencjał na niezłe kino - scenariusz napisał John Spaihts, gość uchodzący za znawcę klimatów s-f i twórca pierwszej wersji skryptu do Prometeusza. Premiera podobno w przyszłym roku.

Cell / Komórka
oby w 2015

Ekranizacja książki Stephena Kinga o sygnale komórkowym zmieniającym ludzi w bezmyślne bestie (taaaak, znowu motyw zombie, ale pamiętajcie, że powieść ma na karku już 8 lat i wtedy moda dopiero się zaczynała). Grają John Cusack i Samuel L. Jackson (czyli duet z innej, udanej, ekranizacji Kinga - 1408), o filmie mówi się już od dłuższego czasu, ale data premiery pozostaje ulotna. Może w przyszłym roku zobaczymy Komórkę w kinach?

W ostatnim akapicie zbiorczo wspomnę jeszcze, że rok temu opisałem pokrótce Project Almanac / Witajcie we wczoraj, film który nadal czeka na swoją premierę (zwiastun możecie zobaczyć tutaj - chyba nie będzie wcale tak źle), a także kontynuację udanej Strefy X - Monsters: Dark Continent (całkiem dobrze rokujący zwiastun jest dostępny w sieci od jakiegoś czasu, a sam film gdzieś tam już pokazano) i Robot Overlords z Gillian Anderson i Benem Kigsleyem (recenzje tej niskobudżetowej, jak na gatunek s-f, produkcji są w kilku miejscach w sieci i wydaje się, że końcowy rezultat się broni). Wątpię, by wszystkie te filmy zawitały na nasze ekrany, ale z obowiązku przypominam.

Przeczesując odmęty Internetu bez wątpienia trafiliście także na takie tytuły, jak Young Ones i Automata, które w 2015 roku zapewne doczekają się szerszej dystrybucji, a ja prywatnie czekam nadal na jeszcze jeden opisany rok temu film - Selfless (reżyser Celi, Magii uczuć i Immortals prowadzi Ryana Reynoldsa w stronę kłopotów), który podobno w kwietniu wreszcie zostanie pokazany światu. I to tyle. Jak co roku - dzieje się!

Bez odbioru.

fsm
31 października 2014 - 14:18

Komentarze Czytelników (22)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
31.10.2014 17:55
odpowiedz
DanuelX
79
Kopalny

[1]
Dokładnie w tym samym miejscu się uśmiałem. Drugi raz gdy było że Sendlerowi "coś" "czasem" wychodzi.

[2]
Zgadzam się - dystrykt9 to takie disko-polo SF.

31.10.2014 18:00
odpowiedz
sekret_mnicha
195
fsm

GRYOnline.plTeam

Cieszę się, że mogę dostarczać rozrywki. Bo to wszystko faktycznie jest strasznie śmieszne.

31.10.2014 18:15
odpowiedz
Wismerin
68
Generał

Dobre zestawienie, mocno ułatwiłeś mi sprawę gdyż już od kilku dni chodziło mi po głowie by sprawdzić jakie to filmy Sci-Fi wychodzą w przyszłym roku. Ogólnie zapowiada się bardzo fajnie, mam nadzieję, że wszystkie premiery w Polsce będą mniej więcej w tym samym czasie co na świecie.

O tytułowej dziewczynie, która jest przeciętną Ziemianką, ale najwyraźniej jednocześnie jest w kolejne do kosmicznego tronu,

Chyba powinno być kolejce, tak? ;)

Co do Normana Reedusa prościej było by gdybyś napisał, że to koleś biegający z kuszą tłukąc zombie. Wszyscy by wiedzieli o kogo chodzi. :P

A Dystryk 9 to jeden z lepszych filmów Sci-FI.

31.10.2014 18:28
odpowiedz
Mitsukai
180
Internet is for Porn

Automata pewnie nie pojawi sie wcale albo za rok, tylko ze wzgledu na nazwisko Banderasa.
Znajac naszych tlumaczy bedzie pewnie cos o automatycznej skrzyni biegow.

Jupiter napewno w lutym? Ostatnio sprawdzalem spontanicznie filmweba i nie bylo tam tego filmu, co mnie w sumie nie zdziwilo bo nawisko rezyserow juz dawno wyblaklo od czasow Matrixa.
Z drugiej strony na filmweb wchodze raz w roku wiec pojecia nie mam jak u nich z jakoscia i aktualnoscia danych ;).

31.10.2014 18:31
odpowiedz
Wismerin
68
Generał

Up

Zależy od filmu, jeśli jakiś niszowy to wręcz trzeba się prosić aby ktoś zmienił datę. Reszta jest aktualizowana w miarę szybko.

31.10.2014 18:39
odpowiedz
zanonimizowany166638
152
Legend

A Dystryk 9 to jeden z lepszych filmów Sci-FI.
O ile oglądało się niewiele s-f i jest się BARDZO odpornym na tak łopatologicznie przedstawiony temat. Elysium już nawet nie próbowało tego ukryć.

Komiks Marvel Ruins przedstawił niemal identyczną sytuację, co District 9. Lepiej, mocniej i o kilkanaście lat lat wcześniej. Tylko tam dosłowność była brutalna, a nie prostacka.

31.10.2014 18:51
odpowiedz
sekret_mnicha
195
fsm

GRYOnline.plTeam

Wismerin > To o Normanie Reedusie specjalnie tak napisane... Wiadomo, że wszyscy go kojarzą z TWD. Tak samo Djimona powinno się kojarzyć nie tylko z Gladiatora.

Mitsukai > O kurcze, faktycznie zniknęła polska data. Niedawno stało jak byk, że luty. Stopklatka dalej mówi, że u nas też premiera. No cóż, zobaczymy.

Co do Dystryktu... oglądam sporo s-f, ale na pewno nie jest to poziom oglądactwa Mephisto (że o komiksach nawet nie wspomnę). Fakt, film widziałem tylko raz w kinie i tyle. Może pamięć płata figle, ale wrażenie wywarł duże i bardzo mi się podobał.

31.10.2014 19:15
odpowiedz
Wismerin
68
Generał

@Mephistopheles

Niezbyt często mam styczność z komiksami. Szczerze powiedziawszy jedyny komiks jaki czytałem w ostatnim czasie to The Walking Dead.
Co do samego Dystryktu, no cóż na mnie wywarł duże wrażenie i dalej uważam że jest to bardzo dobry film.
Dodatkowo proszę Cię tylko o jedno, nie atakuj mnie personalnie bo na prawdę nie tędy droga w przypadku dyskusji o filmach...

@sekret_mnicha

Ja Cię rozumiem a zdanie to miało charakter żartobliwy. ;)

31.10.2014 19:17
odpowiedz
T_D_i
132
Konsul

Ridley Scott - człowiek maszyna ;) Licze na kolejną część "Prometeusza",chodzą pogłoski że Prometeusz ma być trylogią,ale kiedy... ? :)

31.10.2014 19:21
odpowiedz
zanonimizowany166638
152
Legend

To nie żaden atak personalny, a wyłącznie odniesienie do łopatologii D9. Ostatnio przypomniałem sobie np. Soylent Green z Hestonem - film s-f prosty jak budowa cepa, ale nie udaje czymś, czym nie jest i dlatego nie doskwiera to przy oglądaniu. Blomkamp swoim "przesłaniem" napierdziela widza jak maczugą po łbie.

Co do samego Marvel Ruins - to alternatywny świat Marvela, w którym wszystko poszło nie tak. Motyw bliźniaczy do D9 to fragment na jakieś 4 strony, a z zadania wywiązuje się lepiej niż dwugodzinny film.

01.11.2014 01:00
odpowiedz
Dobromir00
5
Junior

Potwierdzam "Dystrykt 9" bardzo ciekawe choć proste i brudne kino. Nie ma w nim tyle "przepychu" co w "Transformerach" czy "X-menach" cukierkowych nie potrzebujących zbyt wiele logiki "bajeczkach" o piekących "mega" stworach czy bohaterach. "Dystrykt 9" to inny pułap odbiorcy, bez gwiazd z amerykańskiej fabryki snów, bez panienek o zajefajnych brwiach, ciągle wilgotnych ustach, tracących co chwila oddech. Panach a w sumie chłopczykach o stalowych oczach z nienaganianą fryzurą, co chwila "umierających" za Amerykę. Strzelających z pukawek z nielimitowaną amunicją. Kino, o którym zaraz po wyjściu z seansu się zapomina ...

01.11.2014 01:12
odpowiedz
Malaga
76
ma laga

no tak... bo przecież artykuł jest o komiksach nie o filmach... oh wait to tylko Mephistopheles ze swoim geekowatym wymądrzaniem się, ale do tego juz wszyscy śledzący wątki filmowe się przyzwyczaili. Jego opinia musi zawsze być słuszna i nikt już własnego zdania mieć nie może, bo jak się komuś podoba coś co zostało gorzej przedstawione niż jego ukochane komiksy/książki to nie ma prawa głosu, bo jego gust filmowy nie jest na tyle wysublimowany żeby się wypowiadać ot co.

01.11.2014 01:51
odpowiedz
zanonimizowany166638
152
Legend

District 9 trąciłby łopatologią bez względu na to, czy podobny pomysł zostałby wcześniej wykonany lepiej. I ciężko nazwać "opinią" coś, czego autentyczność widać jak na dłoni.

No, ale to przecież Malaga - troll, który już nigdy nie nauczy się czytać ze zrozumieniem, ani formułować logicznych argumentów, więc woli dopierdalać się bez sensu, wmawiać komuś coś, czego nie powiedział i pochwalić się bólem dupy od czasu do czasu. Kiedyś wmawiałeś mi, że nie znam się na filmach, bo oglądam tylko jakiś szajs klasy B (nie wiem skąd to wziąłeś, ale mało mnie to obchodzi). Teraz boli cię dupa o zbytnie "wysublimowanie" (bo podałem przykład dużo lepszego przedstawienia jakiegoś pomysłu). Mógłbyś się chociaż zdecydować.

01.11.2014 05:15
odpowiedz
malyb89
149
Demigod

U mnje Reedu s to tylko i wylacznie Murphy MacManus :) Daryl moze mu buty pucowac :D

02.11.2014 09:45
odpowiedz
victripius
89
Joker

Dobre zestawienie - sam z chęcią zobaczę kilka z tych tytułów.

04.11.2014 15:56
odpowiedz
tgolik
77
Pretorianin

Dystrykt 9 to chyba najlepszy film SF ostatnich lat. Od kilkudziesięciu lat oglądam praktycznie wszystkie pozycje z tego gatunku i nie zauważyłem wtórności ani łopatologii D9. Obejrzałem natomiast wciągający, zaskakujący, trzymający w napięciu, świetnie skonstruowany film.

04.11.2014 16:21
odpowiedz
Malaga
76
ma laga

sory misiu kolorowy, ale pomijając już średnią notę na imdb (8/10), bo zaraz wyskoczysz z argumentami z dupy, że tam się ludzie nie znają i jest to zbieranina filmowych laików to zawsze możesz wejśc na metacritic (81/100), ewentualnie RT (avg rating 7.8). Tak więc opinia nie tyle moja co widzów wcale nie przemawia za tym, że D9 jest filmem słabym.

W każdej dyskusji o filmach pierdolisz o jakichś komiksach, ("bo tu to wyglądało tak i siak i ogólnie tysiąc razy lepiej") których normalny człowiek posiadający życie prywatne po prostu nie czyta, bo woli po prostu obejrzeć film i nie zaprzątać sobie głowy tym, że ten czy tamten wątek przewinął się w 42 numerze The Amazing Spider-Man

04.11.2014 16:39
odpowiedz
Ahaswer
77
ciwun

Każdym z tych filmów jestem zainteresowany (jako miłośnik sf), ale oczywiście nie będę do niczego podchodzić bezkrytycznie. Ostatnim dojrzałym i w pełni satysfakcjonującym filmem sf, który widziałem był kameralny "Moon".
Choć takie rzeczy jak Transcendence, Edge of Tomorrow, Her, Snowpiercer czy nawet Oblivion odebrałem względnie pozytywnie.

Wspominany District 9 to według mnie dobry film. Automata to rzecz średnia, jak dla mnie.

Ja również nie jestem miłośnikiem komiksów, komiksowych bohaterów (superbohaterów?) i komiksowych fabuł. Choć zapewne i w świecie komiksu zdarzają się rzeczy sensowniejsze niż, dajmy na to, Avengers.

04.11.2014 17:21
odpowiedz
zanonimizowany166638
152
Legend

[19]

Ależ głupolku, po raz kolejny wmawiasz mi coś, czego nie powiedziałem, bo tak jest ci łatwiej, niż gdybyś miał odnieść się do moich właściwych słów. Nawet nie nazwałem D9 słabym filmem - ma dobrą pierwszą połowę i zawodzącą, przechodzącą w tanią akcję drugą. Czyli średniak. A że przehype'owany, to swoją drogą.

Przedstawienie rasizmu bez motywu rasy było już wielokrotnie wałkowane wcześniej. Choćby w Enemy Mine, X-Menach, Star Treku i praktycznie każdym serialu, który w jakimś sposób się nim inspirował. Nawet nastawione na przygodę / akcję SG-1 wiele razy go wykorzystywało. Fabuła i tak dałaby radę uciągnąć film, gdyby nie fakt, że w połowie coś się psuje i z poważnego s-f, zawierającego, bądź co bądź, komentarz społeczny, robi się film akcji z lat '80. Wisienką na torcie jest pokazywany w wiadomościach fotomontaż, mający szkalować głównego bohatera, rodem z jakiejś parodii Mela Brooksa.

W każdej dyskusji o filmach pierdolisz o jakichś komiksach (...) bla, bla, bla
Nie, głupolku. Nie w każdej. Głównie wtedy, gdy są to filmy na podstawie komiksu. Tutaj zrobiłem wyjątek ze względów, o których pisałem wcześniej. Ale pewnie i tak jesteś zbyt durny, żeby to pojąć.
Podobnie zresztą nie narzekam na ekranizacje książek, komiksów, czy gier wyłącznie ze względu na rozbieżności z oryginałem. Inaczej nie mógłbym lubić choćby Dune Lyncha czy filmowych X-Menów.

Zauważyłeś, że to zawsze ty zaczynasz "rozmowę" ze mną, a nie na odwrót? I że nigdy nie masz jakichkolwiek argumentów, a te "argumenty", które przedstawiasz to kłamstwa albo bajdurzenia twojego dziecięcego umysłu, przeplatane niesamowitym wręcz bólem dupy, którego nawet nie próbujesz ukryć? Bierzesz jakieś leki psychotropowe? Albo powinieneś brać, ale z jakiegoś powodu tego nie robisz?

04.11.2014 22:45
odpowiedz
sekret_mnicha
195
fsm

GRYOnline.plTeam

Blomkamp najwyraźniej jest ciut kontrowersyjny i nowy zwiastun chyba tego nie zmieni... Chappie do obejrzenia, tekstu edytować niestety już nie mogę (a byłoby to wskazane, bo opis fabuły filmu nijak się am do zwiastuna :P)

http://www.youtube.com/watch?v=OXwichuGW28

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze