Parówy kontra ludzie. Recenzja filmu Sausage Party - fsm - 14 sierpnia 2016

Parówy kontra ludzie. Recenzja filmu Sausage Party

Seth Rogen i Evan Goldberg, komediowy duet odpowiedzialny za niezwykle udany film To już jest koniec, a także niesławny Wywiad ze Słońcem Narodu czy dwie części Sąsiadów, od 6 lat myśleli nad wulgarnym, animowanym filmem skierowanym do dorosłego widza. Gdy stało się jasne, o czym dokładnie będzie traktowała ich kolejna produkcja, problemem stało się znalezienie finansowego i producenckiego zaplecza. Najwyraźniej ich marka jest na tyle solidna, że cały proces odbył się względnie bezboleśnie, a ja teraz mogę z wielką radością napisać Wam recenzję filmu Sausage Party.

Brenda, Frank, Sammy i Lavash oniemieli.

Jeśli widzieliście choć jeden zwiastun tej animacji, to mniej-więcej wiecie, czego możecie się spodziewać. W ogromnym supermarkecie sieci Shopwell's żyją setki tysięcy produktów spożywczych, które są w pełni świadome, mają swoje charaktery, plany i marzenia. W tym to jedno, największe: bycie wybranym przez bogów i udanie się za drzwi, do lepszego świata. Piękna obietnica wybawienia sprawia, że warzywa, napoje, paczki z ciastkami, wypieki i mięso zaczynają każdy dzień piosenką (napisaną przez Alana Menkena, gościa od disneyowskich hiciorów!), a potem modlą się o to, by zostać wsadzonym do koszyka i wywiezionym do domu klienta. Ale tam, zamiast obiecanej wiecznej błogości czeka horror - bogowie to pożeracze, mordercy i sadyści. Tną, siekają, gotują, rwą i gryzą. Film przedstawia wszystko z perspektywy wybranej grupki bohaterów i rzecz prezentuje się dosyć przerażająco. I bardzo zabawnie, oczywiście.

Szeregowiec Ryan może się schować.

Parówka Frank i bułka Brenda to główne postacie tego dramatu, a ich motorem napędowym jest miłość. Wszak chodzi tu o zespolenie, cudowną spożywczą jedność. Tego pragną wszystkie parówki i wszystkie bułki. Ale po drodze spotykamy też m.in. koszernego bajgla, homoseksualną Teresę del Taco, indiańską wódkę i nieprzetłumaczalnego na język polski brachol-buraka w postaci intymnego żelu (douche). Do tej ekipy dołącza też kilka ludzkich postaci, a wszyscy oni miotają się na ekranie przez nieco ponad 80 minut, bo dotrwać do zakończenia, którego nie jesteście sobie w stanie wyobrazić.

Wniebowstąpienie?

Sausage Party to rasowa komedia dla dorosłych. Pełna przeklinania, całej masy seksualnych aluzji, odwołań do narkotyków i cytatów z innych popkulturowych dzieł. Żeby wiedzieć, czy ten film Wam się choć trochę spodoba, musicie odpowiedzieć sobie na jedno, zaje*iście ważne pytanie: Czy lubię filmy Setha Rogena? Jeśli odpowiedź brzmi "tak", to do kina marsz. Za przeproszeniem, poetyka tej produkcji doskonale wpisuje się w linię wielu filmów reklamowanych nazwiskiem Rogena. Trik polega na tym, że wszystko wygląda jak niezła animacja dla najmłodszych, co tylko dokłada się do komizmu całego dzieła. Jasne, można poczuć się zmęczonym karabinowy wystrzeliwaniem "fucków" i "shitów" w stronę widza, ale robione jest to z taką swadą, że mi zupełnie nie przeszkodziło. W cudowny sposób zostały ograne rasowe i seksualne stereotypy, znalazło się nawet miejsce na oczywisty komentarz na temat politycznej sytuacji Izrael-Palestyna czy zorganizowanej religii, a cameo pewnego starego rock'n'rollowca jest genialne w swej prostocie. Zmiana perspektywy, na której opiera się cały komizm filmu, dała twórcom niezłe pole do popisu i zostało ono dobrze wykorzystane.

Najlepsza impreza jest w dziale z jedzeniem meksykańskim.

Osobny akapit należy się aktorom, których głosy usłyszycie w filmie. Czytając żart na papierze lub słysząc go od kogoś innego, trudno wyobrazić sobie, jak zostanie od przedstawiony na filmie. Tymczasem Seth Rogen jest po prostu sobą, ale przecież za to go widzowie lubią, Salma Hayek ocieka pożądaniem jako panna taco, Kristen Wiig jest jak zwykle urocza, Michael Cera w roli małej, przestraszonej parówki, która znajduje odwagę stanął na wysokości zadania, ale i tak największe uznanie należy się Edwardowi Nortonowi - w roli żydowskiego bajgla gada jak najprawdziwszy Woody Allen sprzed lat. Czad!

Brak daty "najlepiej spożyć przed" to siła nie do przecenienia w tym świecie.

Podobno wszyscy animatorzy pracujący na co dzień przy standardowych bajkach, mają w głowie mnóstwo pokręconych pomysłów, które czekają na uwolnienie. Patrząc na to, że faktycznymi twórcami Sausage Party są goście od Madagaskarów i bajek o lokomotywie Tomku, to nie powinny dziwić bezeceństwa odbywające się na ekranie. Bezeceństwa, które trafiły w mój weekendowy gust. Sausage Party nie jest ani rewelacją od strony technicznej, nie posiada też najlepszych żartów i ani najdoskonalszego dubbingu, potrafi zażenować, ale jako całość daje na tyle dużo radości, że mogę z czystym sumieniem ten film polecić. Pod warunkiem, że Wasze poczucie humoru jeździ do pracy tym samym obleśnym autobusem, co moje.

fsm
14 sierpnia 2016 - 12:30

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
14.08.2016 13:57
DM
132
AFO Neptune

Też miałem pisać recenzję, ale tu się dopiszę, bo według mnie film jest gniotem straszliwym :)

Spodoba się na pewno młodym ludziom, którzy jeszcze rechoczą, jak ktoś w filmie przeklina czy nawiązuje ciągle do stosunków seksualnych, ale jak już jesteśmy po tym etapie, to lepiej poczekać na wydanie dvd...

Motyw co może zrobić parówka bułce jest zdecydowanie zbyt długi, fabuła słabo rozdziela się na kilka wątków, z których żaden nie jest ciekawy, a finał wszystkiego beznadziejny

Jedyne co w filmie dobrze zrobiono, to odniesienie ludzkich spraw i zachowań do produktów spożywyczych - wszelkie skojarzenia (chińskie zarcie, meksyk, aleja z alkoholem) i szastanie stereotypami są niezłe, no i easter eggi - najlepsze z filmu są parodie Szeregowca Ryana, Terminatora i znanych osób . Myślałem, że jeszcze jakoś wszystko uratują ostatnią sceną, dość zaskakującą, ale zamiast pociągnąć to dalej, po prostu skończyli... dobrze chociaż, że Rogen zażartował ze swojego talentu średniego :)

post wyedytowany przez DM 2016-08-14 13:59:25
14.08.2016 14:07
odpowiedz
Mutant z Krainy OZ
171
Farben

Sam zamysl tego filmu mowi wszystko o tym czego sie mozna spodziewac. Chetnie to obejrzę, ale na pewno nie w kinie.

14.08.2016 14:19
odpowiedz
siara000
53
Siarzewski

Jak dystrybutor przetlumaczyl tytul u nas? Jest wersja z dubingiem?

14.08.2016 18:01
odpowiedz
sekret_mnicha
176
fsm

DM > Jestem w pełni świadomy niedojrzałości tego filmu, ale zupełnie mi to nie przeszkadza. Za kilka tygodni skończę 32 lata, więc jestem "stary", a wyszedłem z kina uradowany. No i chyba nie był to taki totalny gniot, skoro zauważyułeś kilka rzeczy dobrych :)

siara > Tytuł nie został przetłumaczony, a film nie ma wersji z dubbingiem polskim.

14.08.2016 18:11
odpowiedz
DM
132
AFO Neptune

"momenty były.." :) ale znamienny był fakt, że widownia najbardziej śmiała sie na zwiastunie Jacka Reachera, podczas Sausage party była cisza... :)

14.08.2016 19:29
odpowiedz
NewGravedigger
108
spokooj grabarza

DM
nie wiem czemu nie mogę skomentować Twojego tekstu

ale czytając go nasuwa się myśl, że to co napisałeś można podpiąć pod każdy film z Sethem R.

14.08.2016 19:41
odpowiedz
Kompo
123
Most Valuable Player

Kupuję wszystko od Setha Rogena, odpowiada mi jego poczucie humoru, więc czekam na Sausage Party oczywiście od momentu zapowiedzi. Nie pójdę do kina, ale na pewno kupię na Blurayu. :)

14.08.2016 20:06
odpowiedz
TeRiKaY
118
Senator

imo najlepszym elementem filmu jest "prank" jaki Seth Rogen robił z jego okazji
https://www.youtube.com/watch?v=UxgavJP0QoA

post wyedytowany przez TeRiKaY 2016-08-14 20:06:54
14.08.2016 22:53
odpowiedz
siara000
53
Siarzewski

Juz u Wardegi pranki sa bardziej autentyczne.

15.08.2016 00:05
odpowiedz
SlyCooper
58
Kurszok
8.0

Film jest całkiem niezły zwłaszcza z tymi wszystkimi nawiązaniami, ale koniec to mi po prostu zniesmaczył wszystko.

15.08.2016 00:28
odpowiedz
dVk.
91
Legend

podczas Sausage party była cisza... :) - To widzę, że byłeś w jakimś cywilizowanym kinie, bo u mnie cały film ludzie się brechtali. Wystarczyło pojedyncze przekleństwo, czy nawiązania do seksu i ludzie byli w siódmym niebie. Podczas całego filmu uśmiechnąłem się jakieś 2-3 razy. Reszta żenująca, szczególnie końcówka... Powiem tak. Wiedziałem, że w filmie pojawią się podteksty erotyczne i spoko, bo raz czy dwa będzie śmieszne, ale jeśli cały film się na tym opiera i to dosyć bezpośrednio to jakoś mi już to nie podchodzi.

16.08.2016 15:02
odpowiedz
victripius
88
Joker

Nie wybiorę się do kina, ale na pewno zobaczę. Mało jest produkcji animowanych przeznaczonych dla dorosłego widza, a że poziom żartów jest żenujący - no cóż, Amerykanie uwielbiają śmiać się z bekania i pierdzenia, więc czego innego można się spodziewać...

16.08.2016 16:32
odpowiedz
1 odpowiedź
Matysiak G
113
bozon Higgsa

Jak się ma do najlepszych filmów Setha - Pineapple Express i Superbad?

post wyedytowany przez Matysiak G 2016-08-16 16:32:43
16.08.2016 19:41
sekret_mnicha
176
fsm

Krótko: jest gorszy. Ale wg. mnie nie na tyle, by ten film skreślać. Uwielbiam niedojrzały humor, a tego tu pod dostatkiem :)

16.08.2016 21:11
odpowiedz
yadin
92
Senator

Ludzie parówki i ludzie ketchupy. To zapiera dech w piersiach.

16.08.2016 21:19
odpowiedz
Dessloch
186
Legend

bardzo fajny film, posmiac sie mozna, czasami za duzo przeklenstw i motyw gejowski troche psuje ten film.

jest duzo zartow ktore na pl zle sie tlumacza i czesto byl sens stracony w tlumaczeniu znaczenie

30.08.2016 15:43
1
odpowiedz
Zakątek leśnego demona (Satyr)
29
Centurion
7.5

W weekend byłem w kinie ze znajomymi i muszę przyznać, że bawiłem się bardzo dobrze. Tak jak napisał autor recenzji nie jest to rewelacja ani od strony technicznej ani od strony żartów ale jeśli lubicie filmy i poczucie humoru Seth'a Rogen'a to ta animacja Wam się spodoba.

30.08.2016 15:55
odpowiedz
Iselor (Łódź)
98
Generał

Dałem 7/10. Film dobry, ale końcówka słaba, no i w pewnym momencie czułem się zażenowany i zniesmaczony tymi scenami seksu jak z najostrzejszego pornola. Co z tego że to niby kopulujące żarcie ? Uzasadnienia fabularnego to żadnego nie miało, chyba tylko po to żeby drechy i zboczeńcy mieli brecht i uciechę.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze