Co-op na gameplay.pl

No More Room In Hell - gnijąca recenzja.

Kiedy podzielić się z kolegą ekranem?

Jeszcze lepsze niż najlepsze kanapowe gry kooperacyjne

Recenzja Dead Space 3 - Upadek horroru?

Destiny - Vault of Glass - przykład idealnego projektu misji w kooperacji?

PayDay: The Heist - kooperacyjny niesmak

Co-op - bo w grze współpraca się opłaca!

Przyznaję z bólem poniekąd, że nigdy nie byłem zwolennikiem gry wieloosobowej. Multiplayer odpychał mnie w wielu aspektach, ale przede wszystkim nastręczał wiele problemów: jak tu znaleźć czas na w miarę regularną grę i ćwiczyć skilla, jak nie znudzić się zabawą w berka? Zwykle wolę po prostu wsiąknąć w mniej lub bardziej epicką fabułę, poznać ciekawie zaprojektowane postacie i światy. Jest jednak pewien tryb gry wieloosobowej, który bardzo przypadł mi do gustu. Zamiast wzajemnych potyczek i rywalizacji – współpraca. Ile radochy i pożytku w co-opie, o tym na podstawie kilku interesujących przykładów.

Co-op%20-%20bo%20w%20grze%20wsp%F3%u0142praca%20si%u0119%20op%u0142aca%21
czytaj dalejPrometheus
1 grudnia 2012 - 10:59

Kooperacja nie zawsze wspólna

Od jakiegoś czasu wyraźnie zarysowuje się trend dotyczący kooperacji. Niemal każda gra musi mieć taki tryb bez względu na to czy forma rozgrywki pasuje do takiego rozwiązania czy nie. Teoretycznie nic do tego nie mam, wręcz przeciwnie, uważam, że dopiero gra w kooperacji nabiera rumieńców. W końcu nic nie przysparza tyle emocji, co wspólna gra ze znajomymi.
Jednak w tej całej kooperacji dręczy mnie jedna myśl: czy faktycznie w każdej grze powinien być taki tryb?

czytaj dalejMureet
6 listopada 2012 - 11:01

Kiedy podzielić się z kolegą ekranem?

Myślę, że skoro doczekaliśmy się czasów, w których wiele gier powstało głównie dla trybu multiplayer a tryb kariery/jednego gracza jest marnym dodatkiem to każdy wie o co chodzi w trybie kooperacji. Ja jestem posiadaczem konsoli i większość gier przechodzę właśnie na konsoli, dlatego bardzo szybko przekonałem się na własnej skórze o przydatności drugiego gracza.

I nie chcę tutaj wyskakiwać z Fifą, Forzą czy innym Tekkenem. Tego typu gry od dawien dawna są głównym powodem dla którego ludzie kupują dodatkowego pada. Mówię tu o grach, do których moim zdaniem nie ma sensu przysiadać samemu. Dlaczego? Bo każdy chyba spotkał się z grą, która jest zwyczajnie średnia, (albo może nawet okropna) gdy gra się w nią samemu, ale kiedy dysponujemy drugim padem i kolegą (lub jak w moim przypadku – dziewczyną) to gra okazuje się znacznie lepsza.

A że zawsze lubiłem czytać różnie listy i zestawienia a konsolę obecnej generacji mam już te kilka lat to uznałem, że podzielę się swoimi przemyśleniami na temat kilku tytułów.

czytaj dalejPatriciusG.
22 października 2012 - 19:14

Zasady braterstwa

Siedzisz na tylnym siedzeniu, zły. Wsiadłeś do tego samochodu i kipisz z wściekłości. Pewnie  może i na początku chciałeś jechać, ale teraz wszystko się zmieniło. Nagle Warszawa wydaje się bardzo daleko, a ty czujesz, że to będzie najgorsza podróż w twoim życiu. Nieznajomy chłopak wsiada z drugiej strony, zajmując miejsce obok ciebie. Jest starszy i zna wszystkich w samochodzie. Ty nie znasz  nikogo, poza swoim ojcem, który właśnie zajmuje miejsce kierowcy. Ruszyliście. Z tyłu jest ciasno dla trzech osób. Ciszę mąci jedynie warkot silnika. Nie rozumiesz jeszcze wszystkiego, ale zaczynasz domyślać się jakie będą twoje relacje z tym drugim. I wcale Ci się to nie podoba. Siedzicie obok siebie, ale ty nie zamierzasz się odzywać - to byłoby niezręczne. Cała sytuacja jest niezręczna i powoduje, że czujesz nieprzyjemny ścisk w żołądku. Postanawiasz podjąć jedynie słuszną decyzję - nie odezwiesz się do nikogo przez całą drogę. Odgrodzisz się od nich wszystkich i wtedy może jakoś to przetrwasz.

czytaj dalejGawełko
16 sierpnia 2012 - 01:11

W co grać z dziewczyną

Jestem człowiekiem towarzyskim i gościnnym zarazem, często znajomi wpadają do mnie na piwo, na kawę, na pogaduchy czy na bifor przed piątkową imprezą. Jeżeli przychodzą kumple, to nie ma problemu. Kiedy odpalam x-boxa zawsze znajdzie się ktoś chętny, żeby zagrać meczyk w Fifę albo pobić się na wirtualnych arenach w Tekkenie. Z dziewczynami jest już gorzej... W niektórych więcej emocji wzbudza opowiadanie mi o nowej miłości swojego życia niż perspektywa złojenia mi dupy z padem w ręku. Kiedy już trafimy na taką, która przynajmniej raz w życiu w Simsy grała, to zaczyna się robić ciekawie. Pojawia się problem - jaką grę włączyć, żeby jej nie zanudzić? Co wybrać, żeby nie było za trudne? Wszystkich, którzy mieli kiedyś podobne rozterki zapraszam do lektury tego wpisu popartego dwuletnimi badaniami z użyciem dwóch padów, wygodnej kanapy i kilkunastu - nieświadomych udziału w tym przedsięwzięciu - obiektów testowych.

czytaj dalejBuja
19 lipca 2012 - 11:04

I <3 offline

Nie rozumiem współczesnego hype'u na gry z co-opem (offline i online). Podczas rozmaitych targów, prezentacji, czy zapowiedzi gier, towarzyszy temu określeniu patos większy niż na górze Olimp. Dlaczego? Przecież to ci sami deweloperzy gier, który implementowali już dwadzieścia lat temu możliwość współpracy w grze, później o nim zapomnieli, a dziś znów winszują sami sobie, mydląc nam oczy, jakie to wspaniałe i innowacyjne odkrycie. Przecież to temat stary jak świat i wszystkim znany, że jak bawić się we dwoje (i więcej) – to na jednym ekranie, kanapie, i jesteśmy pany!

czytaj dalejK. Skuza
3 czerwca 2012 - 11:01

Raziel poleca: w co pograć w kupie?

Lewy Dla Śmierci

Witam serdecznie w pierwszej części cyklu, gdzie polecam gry w kupie, w które warto zagrać w ubikacji ze znajomymi. W końcu nie ma to jak wspólna partyjka na kibelku. Spośród gęstej niczym miód konkurencji wybrałem te najbliższe memu dobremu i wielkiemu sercu. Poniżej przedstawiam wam trzech hyper kandydatów.

czytaj dalejRazielGP
1 kwietnia 2012 - 12:46

Reset: klimatyczna gra o manipulowaniu czasem - rozmowa z Theory Interactive

W pierwszej chwili pojęcie „solowy tryb kooperacji” może wydawać się paradoksem – wystarczy przypomnieć sobie jednak takie produkcje jak The Misadventures of P.B. Winterbottom oraz Prometheus, aby zrozumieć o co chodzi. W Reset, grze niezależnej zapowiedzianej parę tygodni temu przez studio Theory Interactive, będziemy rozwiązywać zagadki za pomocą czasoprzestrzennych manipulacji i narzędzi. Mówiąc inaczej, czeka nas zabawa z czasem.  

Autorzy zadbają o wciągającą przygodę, błyskotliwe łamigłówki oraz oszałamiającą grafikę, utrzymaną w stylu współczesnych filmów niezależnych (rodem z festiwalu Sundance, gdzie zatriumfował Indie Game: The Movie, który, jak relacjonował mi Krzysztof G., wycisnął łzy z wszystkich na GDC). Chcecie dowiedzieć się więcej? Zapraszam na rozmowę z Alpo Oksaharju, jednym z twórców gry, znanym też pod uroczym pseudonimem DogFoodMan.

czytaj dalejHed
9 marca 2012 - 16:53

Być rozpoznawalnym i grać w sieciówki - plusy i minusy

Odkąd z Rockiem zaczęliśmy wspólnie i osobno nagrywać materiały, odnotowaliśmy kilka ciekawych zjawisk panujących w grach sieciowych z naszym udziałem. Niektóre przyjemne, inne irytujące, wszystkie ciekawe. Anonimowe granie na zawsze odeszło w niepamięć. Kontakt z grą został rozbudowany, nabrał innego, bardziej społecznego wymiaru. Dzisiaj podzielę się z Wami swoimi obserwacjami dotyczącymi "znanych grających". Od teorii w empirię. Plusy i minusy takiego stanu rzeczy.

czytaj dalejROJO
2 marca 2012 - 14:30

Ręce do góry! - recenzja Payday: The Heist

eJay ocenia: PayDay: The Heist
85

Pamiętacie studio GRIN? Ghost Recon: Advanced Warfighter, Wanted, Bionic Commando? Były to niezłe gry, ale zdecydowanie zabrakło im siły przebicia. W rezultacie zespół się rozpadł, a poszczególni członkowie ekipy odeszli do innych firm szlifować swoje umiejętności. Kilku z nich postanowiło rozpocząć swoją działalność od zera i założyło Overkill Software. Ich misja – „tworzyć kopiące tyłek gry stawiające na kooperację” (taki napis widnieje w ich firmowej wizytówce na oficjalnej stronie internetowej). PAYDAY: The Heist jest właśnie taki. Jak na złość, ludzie z GRIN swój najlepszy tytuł wydali po przewietrzeniu szeregów i pod nowym szyldem. Załóżcie maski, chwyćcie za broń i opróżniajcie skarbiec.

PAYDAY:The Heist najprościej określić klonem Left 4 Dead w klimacie „policjantów i złodziei”, aczkolwiek im dłużej w niego gram tym coraz bardziej się upewniam, że Overkill stworzyło grę odrobinę lepszą niż Valve. Dlaczego? Przede wszystkim posiadając znacznie skromniejszy budżet udało się utalentowanej ekipie przemycić do rozgrywki tonę pozytywnej energii. Jeżeli marzyłeś kiedykolwiek o napadzie na bank, ostrym strzelaniu w stylu Roberta de Niro w filmie Gorączka i silnie wyeksponowanym czynniku współpracy to PAYDAY spełni twoje marzenia, a nawet je przebije.

czytaj dalejeJay
26 stycznia 2012 - 19:01
nowsze postystarsze posty