guy_fawkes

That Guy In The Mask

najnowszepolecanepopularne

Popularne przez guy_fawkes

"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone" - recenzja Assassin's Creed

Niemal równe 5 lat temu pobiegłem do sklepu po swój, pecetowy egzemplarz nowego killera, od kilku miesięcy robiącego zamieszanie na konsolach. Zapowiadało się świeżutkie wówczas doznanie: otwarty świat, w którym gracz uprawia parkour niczym w Tomb Raiderze połączony z wykonywaniem zleceń rodem z Hitmana, a całość pozornie osadzono w średniowiecznych realiach, bo w istocie wszystko rozgrywa się współcześnie. Ekspedycji towarzyszyło ogromne podekscytowanie, mimo wad Assassin’s Creed dowiezione do niemal do samych napisów końcowych. Jesienią zadebiutuje szósta (biorąc pod uwagę wyłącznie duże platformy) część serii, a mnie, abstrahując od multum fantastycznych nowości wprowadzonych później, wciąż brakuje tego niepowtarzalnego klimatu Ziemi Świętej z czasów III Krucjaty…

czytaj dalejguy_fawkes
8 czerwca 2013 - 11:14

Dobre, bo polskie. Jeszcze lepsze, bo stare - poznajcie "Hydrozagadkę"!

Od dobrych kilku lat wyprawa do kina na autentycznie śmieszną i świeżą komedię polskiego pochodzenia, która nie kopiuje jakiegoś popularnego na Zachodzie pomysłu to prawdziwe mission: impossible. Oprócz przypływu naiwnych romansideł rozbijających się o falochrony bezlitosnych recenzji, raczy się widza humorem zdecydowanie  niskich lotów i nawet szanowane nazwiska w obsadzie nie gwarantują wybicia się ponad miernotę. Weźmy taki Weekend Cezarego Pazury – dobry aktor komediowy (rola w Nic śmiesznego to moim zdaniem najlepsza jego kreacja) i niezły kabareciarz całkowicie zawiódł na stołku reżysera. Ciacho także okazało się żałosne, Wyjazd integracyjny nie miał nic, co przykułoby moją uwagę, a Kac Wawa to tylko gwóźdź do trumny rodzimej śmiesznoty, zwłaszcza w kontekście zarzutów producenta filmu wobec krytyków, rzekomo robiących mu negatywną reklamę. Gdzieś tam na tym filmowym polskim durszlaku, przez który nie przelatuje chyba tylko kino poważne (głównie martyrologiczne, ale ileż można…?) osiadło kilka całkiem przyjemnych produkcji, ale nie zmienia to faktu, że złote czasy polskich komedii minęły bezpowrotnie. I choć z pewnością przychodzą Wam już na myśl nazwiska Barei i Piwowskiego, dziś zaproponuję coś z zupełnie innej beczki, mianowicie Hydrozagadkę Andrzeja Kondratiuka.

czytaj dalejguy_fawkes
16 sierpnia 2012 - 14:47

Oldskul pełną gębą - Quake III: Arena

Kiedy dziś oceniam multiplayer jakiegoś shootera, zwracam uwagę na obecność grindu. Nie czarujmy się – to już niemal obowiązkowy element typowego modułu sieciowego. Współcześnie, gdy multi pcha się wszędzie, często nawet kompletnie na siłę i trzeba walczyć o atencję gracza, nagradzanie go za czas spędzony na rozgrywce jest więcej niż obowiązkiem. Oczywiście rozumiem, że niekiedy pasuje to do koncepcji danego tytułu jak pięść do nosa, ale sami dobrze wiecie, co się teraz najlepiej sprzedaje. Tym większe zdziwienie wywołuje obecnie taki Quake III, w którym  nie marzy się o kolimatorach i perkach - wystarczy Plasma Gun, pełne zdrowie i Quad Damage.

czytaj dalejguy_fawkes
3 kwietnia 2013 - 13:48

Konstantynopolitańczykiewicz - recenzja Assassin's Creed: Revelations

Kolejne części Assassin’s Creed są trochę jak filmowe Residenty – każdy wieńczy rozwojowy cliffhanger, choć w odróżnieniu od kretynizmów mających z serią Capcomu wspólną już tylko nazwę, Ubisoft potrafi sprostać twórczemu wyzwaniu. Finał Brotherhooda zaserwował kolejne, wielkie „WTF…?!”, aczkolwiek zapowiedź następnych przygód Ezio ostudziła mój apetyt na AC. Bo jak tu doznać tytułowych objawień, kiedy trzeba odganiać myśli o odcinanych kuponach?

czytaj dalejguy_fawkes
13 lipca 2013 - 18:21

Windows 8 RP - Trzecie Starcie: Gry

Udało się. Przeżyłem. Spędziłem ponad tydzień z testową kompilacją Release Preview Windowsa 8 i nie wylądowałem w placówce dla szaleńców, a po drodze nie mianowałem żadnego konia senatorem, choć kilka miało nadzwyczaj kompetentny wyraz pyska. W każdym razie teraz czeka mnie ostatni bój – sprawdzenie, czy najnowsze dzieło giganta z Redmont, już bez Billa Bram, w ogóle nadaje się do grania i jakie rokuje nadzieje dla tej grupy użytkowników.

czytaj dalejguy_fawkes
6 sierpnia 2012 - 10:54

Snajpienie po brytyjsku - Sniper Elite: Berlin 1945

Od premiery Snipera: Ghost Warrior 2 minął ponad tydzień. Zdążyliśmy już poznać finalną jakość reklamowanego jako hit produktu, opartego na kosztującym majątek silniku, który miał zagwarantować niepowtarzalne doznania. Tymczasem znów wyszło co najwyżej przeciętnie, bez własnej ikry i pomysłu, zaś Piotr Tymiński zamiast grzecznie pogodzić się z faktem, że recenzenci to nie głupie owce i skrupulatnie zestawią stan faktyczny z obiecankami, wolał nas* zaatakować wietrząc teorie spiskowe, by jakoś poprawić swoje notowania u inwestorów. Prawda jest jednak taka, że gdyby twórcy choć raz zagrali w mające już prawie 8 lat na karku Sniper Elite: Berlin 1945, spaliliby się ze wstydu.

czytaj dalejguy_fawkes
26 marca 2013 - 15:36

Miodnie Grywalna Skradanka - recenzja Metal Gear Solid [PSX]

Jakiś miesiąc temu skończyłem najnowszego Splinter Cella Blacklist. Ta część pozwoliła mi odzyskać wiarę w serię, którą niemal zniszczyło nastawione na rozwałkę Conviction. Jak za starych, dobrych czasów, przemykałem cichcem za plecami nieświadomych strażników, a do szczęścia brakowało mi tylko Michaela Ironside’a oraz oczywiście małpki. Również fabuła nie wypadła sroce spod ogona, ale w żadnym razie nie ma startu do tego, co skończyłem przeżywać ledwo kilka godzin temu, wychodząc do XMB mojego PS3, w którym wciąż kręciła się płyta. Płyta z pierwszą częścią Metal Gear Solid Hideo Kojimy.

czytaj dalejguy_fawkes
4 lutego 2014 - 20:25

Dodatek podręcznikowy - Quake II: Ground Zero

Po zakamarkach Internetu krąży pewna grafika ilustrująca, czym różnią się FPS-y sprzed lat od tych współczesnych: odskulowe mają rozbudowane lokacje z plątaniną korytarzy i licznymi sekretnymi pomieszczeniami, zaś eksplorację niezwykle rzadko przerywa cutscenka. Obecnie proporcje te wyglądają całkowicie odwrotnie: większość tytułów prowadzi gracza za rączkę od jednego przerywnika do drugiego. Rozmaite mapki, wskaźniki i markery nie pozwolą mu zabłądzić, zaś „otwartość” map kończy się, gdy na ekranie pojawia się wsparty odliczaniem komunikat o powrocie na pole bitwy. Znając jedynie dzisiejsze trendy można się poczuć jak prawdziwy Bear Grylls gamingu, usiłując przeżyć na Stroggos, ojczystej planecie rasy inteligentnych tosterów.

czytaj dalejguy_fawkes
11 marca 2013 - 19:42

Nie dla pecetowców kiełbasa - recenzja Call of Duty 3 [PS2]

Od jakiegoś czasu posiadacze maszyn 7. i 8. generacji powstrzymują diaboliczne plany kolejnego wichrzyciela, patrząc na generowanego w hurtowych ilościach wroga przez kolimatory i wysyłając do akcji Burka czy innego Rileya. Ja natomiast dziś postanowiłem cofnąć się o kilka lat, kiedy to mieliśmy do czynienia z podobną sytuacją – Call of Duty odwiedziło równocześnie starszy sprzęt i jego następców. Wtedy też różnice pomiędzy tymi wersjami były znacznie wyraźniejsze, niż obecnie.

czytaj dalejguy_fawkes
19 grudnia 2013 - 14:21

N-Gage dodatków - recenzja DLC Clash in the Clouds do BioShocka Infinite

Wyobraźcie sobie, że jakiś producent wybiera najsłabsze ogniwo swojego wyrobu i wokół niego tworzy kolejny – jak to było chociażby z eksperymentalnym konsolofonem Nokia N-Gage i Symbianem S60 1st Edition. Ograniczenia systemu stały m.in. za dziwnymi proporcjami wyświetlacza i problematycznym działaniem gier, które jakoś musiały dzielić się ściśle limitowanymi zasobami z resztą aplikacji, służących urządzeniu do normalnej pracy w charakterze sprzętu do komunikacji. Dlaczego o tym wspominam? Bo Clash in the Clouds (w polskiej wersji Starcie w Chmurach) – pierwsze poważniejsze DLC do BioShocka Infinite – to właśnie taki N-Gage dodatków.

czytaj dalejguy_fawkes
22 kwietnia 2014 - 15:59

Czy byłbyś łaskaw zakończyć historię Rapture i Columbii? - recenzja BioShock Infinite: Burial at Sea - Episode Two

guy_fawkes ocenia: BioShock Infinite: Burial at Sea - Episode Two
90

Pierwszy epizod Burial at Sea skończyłem udzielając kredytu zaufania drugiej części. Nie był porywający ani innowacyjny, mieszcząc się w kategoriach solidnego rzemiosła, ale budził nadzieje, że finał rzeczywiście okaże się WIELKI. I teraz spokojnie mogę stwierdzić, że taki jest – rewelacyjny, klimatyczny, pomysłowy, a jednocześnie mocny i dosadny. Idealna kropka nad bioshockowym „i”, fenomenalne pożegnanie wspaniałej marki, jak i słynnego studia dowodzonego przez samego Kena Levine’a.

czytaj dalejguy_fawkes
15 maja 2014 - 19:33

Rzecz o tym, jak to jest mieć węża w kieszeni - recenzja Metal Gear Solid: Portable Ops

guy_fawkes ocenia: Metal Gear Solid: Portable Ops
65

Przeniesienie serii bądź jednej gry znanej ze stacjonarnych konsol na handhelda wiąże się ze sporym ryzykiem. Sprzęt przenośny ustępuje mocą pudłom leżącym pod telewizorami, a i nie bez znaczenia jest komfort sterowania czy – a nawet przede wszystkim – charakter rozgrywki. W przypadku Metal Gear Solid poza wymienionymi dochodzi kolejna zagwozdka: czy niewielkie ekran i nośnik nie okażą się za ciasne dla zagmatwanej, wielowątkowej fabuły? Pomińmy niekanoniczne fanaberie w postaci Acidów, skupiając się na pierwszym istotnym dla uniwersum MGS-ie na PSP: Portable Ops.

czytaj dalejguy_fawkes
30 maja 2014 - 23:29

Hard, normal, easy, cheat - o oszukiwaniu w grach słów kilka

Kody, trainery, hacki oraz oczywiście Internet – oto najważniejsze elementy zbrojowni growego oszusta. Zastanówmy się jednak, czy dziś, kiedy starzy wyjadacze zarzucają współczesnym produkcjom dążenie do coraz dalej posuniętych ułatwień, ten niedozwolony doping ma sens. Przecież skoro poziom trudności w wielu grach można zmienić w locie, po co komu nieśmiertelność? Zresztą, zerknijcie do tegorocznego Tipsomaniaka,  dodawanego od lat do jednego z letnich numerów CD-Action – poza nazwą nie ma on nic wspólnego z poradami. Czyż potrzeba czytelniejszego znaku?

czytaj dalejguy_fawkes
20 sierpnia 2012 - 02:26

Guy Fawkes wita!

Witam wszystkich.

Z dniem dzisiejszym dołączyłem do społeczności serwisu gameplay.pl. Uznaję to za niesłychaną nobilitację i dowód na to, że ostatnie kilka lat nie poszło na marne. Zanim jednak utonę w rozrzewnieniu, przybliżę Wam nieco swoją osobę i treści, jakie będą się cyklicznie pojawiać na niniejszym blogu.

czytaj dalejguy_fawkes
26 lipca 2012 - 18:37

Wstrząsający dodatek - recenzja Quake II: The Reckoning

guy_fawkes ocenia: Quake II: The Reckoning
75

Czasy rozdawania kart na rynku elektronicznej rozrywki przez id Software dziś wydają się mrzonką. Najmłodsze pokolenie graczy dostrzega tylko niewielkie studio wykupione przez właścicieli Bethesdy, które egzystuje sobie na marginesie branży, niezdolne do godnej rywalizacji z jej współczesnymi gigantami. Mnie jednak wciąż pozostał sentyment do jego dokonań, co w jakiś nieodgadniony, podświadomy sposób zmusza mnie do corocznego zaliczania Quake’a II, mojej ulubionej części „wstrząsowej” serii. W poniższym tekście pominę ten szeroko znany i szanowany tytuł – w sporej części za sprawą multiplayera – skupiając się na mniej popularnych dodatkach do niego, a konkretnie pierwszym expansion packu – The Reckoning.

czytaj dalejguy_fawkes
25 października 2012 - 16:31