guy_fawkes

That Guy In The Mask

najnowszepolecanepopularne

Popularne przez guy_fawkes

"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone" - recenzja Assassin's Creed

Niemal równe 5 lat temu pobiegłem do sklepu po swój, pecetowy egzemplarz nowego killera, od kilku miesięcy robiącego zamieszanie na konsolach. Zapowiadało się świeżutkie wówczas doznanie: otwarty świat, w którym gracz uprawia parkour niczym w Tomb Raiderze połączony z wykonywaniem zleceń rodem z Hitmana, a całość pozornie osadzono w średniowiecznych realiach, bo w istocie wszystko rozgrywa się współcześnie. Ekspedycji towarzyszyło ogromne podekscytowanie, mimo wad Assassin’s Creed dowiezione do niemal do samych napisów końcowych. Jesienią zadebiutuje szósta (biorąc pod uwagę wyłącznie duże platformy) część serii, a mnie, abstrahując od multum fantastycznych nowości wprowadzonych później, wciąż brakuje tego niepowtarzalnego klimatu Ziemi Świętej z czasów III Krucjaty…

czytaj dalejguy_fawkes
8 czerwca 2013 - 11:14

Gra, która leżała obok Deus Ex'a - recenzja Project: Snowblind

guy_fawkes ocenia: Project: Snowblind
55

Patrząc na zbiorcze wydanie Deus Ex: Antologia zachodziłem w głowę, co tam robi Project: Snowblind. Obiło mi się o uszy, iż pierwotnie miał to być multiplayerowy tytuł osadzony w świecie DE, lecz nie znałem szczegółów. Po 6 h wymaganych do zaliczenia singla byłem już pewien – ta gra w ogóle nie powinna się znaleźć na jednej płycie z genialnym dziełem Warrena Spectora, a nawet cienkim jak barszcz Invisible War.

czytaj dalejguy_fawkes
22 października 2012 - 17:56

Star Trek: Deep Space Nine - najlepszy z serialowych Star Treków?

Odkąd pamiętam, zawsze wolałem Star Trek od Gwiezdnych Wojen. To właśnie na nim się wychowałem, chłonąc za młodu odcinki The Next Generation emitowane w telewizji, choć nie tylko to zdecydowało o moim wyborze – po prostu spodobało mi się samo uniwersum, zawieszone w konkretnym miejscu na linii czasu, stanowiącej niczym w Mass Effect kontynuację obecnej. Ażeby zostać trekkerem*, potrzebowałem jeszcze kilkunastu lat, by móc obejrzeć wszystkie odcinki Star Trek: Dee Space Nine, u nas znanego jako Star Trek: Stacja kosmiczna. Cóż, ta przynajmniej nie podążała w ciemność pomimo jak to często bywa, średnio udanego, niepotrzebnego tłumaczenia.

czytaj dalejguy_fawkes
27 czerwca 2013 - 19:07

Dodatek podręcznikowy - Quake II: Ground Zero

Po zakamarkach Internetu krąży pewna grafika ilustrująca, czym różnią się FPS-y sprzed lat od tych współczesnych: odskulowe mają rozbudowane lokacje z plątaniną korytarzy i licznymi sekretnymi pomieszczeniami, zaś eksplorację niezwykle rzadko przerywa cutscenka. Obecnie proporcje te wyglądają całkowicie odwrotnie: większość tytułów prowadzi gracza za rączkę od jednego przerywnika do drugiego. Rozmaite mapki, wskaźniki i markery nie pozwolą mu zabłądzić, zaś „otwartość” map kończy się, gdy na ekranie pojawia się wsparty odliczaniem komunikat o powrocie na pole bitwy. Znając jedynie dzisiejsze trendy można się poczuć jak prawdziwy Bear Grylls gamingu, usiłując przeżyć na Stroggos, ojczystej planecie rasy inteligentnych tosterów.

czytaj dalejguy_fawkes
11 marca 2013 - 19:42

O wampirze bez żuchwy to historia - recenzja Legacy of Kain: Soul Reaver

guy_fawkes ocenia: Legacy of Kain: Soul Reaver
85

Prawdziwym wampirom trudno się odnaleźć we współczesnej rzeczywistości. Kiedyś panowie wielkich ziem, siejący grozę synowie nocy, dziś zostali poniżeni rolą świecących płaczków, bohaterów melodramatów dla młodzieży wyrosłej na MTV, z których Coppolowski Dracula szczerzyłby kły, aż krwią by się zalał. Dlatego warto cofnąć się w czasie do roku 1999 i przypomnieć sobie ich dawną chwałę w Legacy of Kain: Soul Reaver. Wieść niesie, że Kain napsuł głównemu bohaterowi sporo szkarłatnej cieczy.

czytaj dalejguy_fawkes
31 sierpnia 2012 - 19:25

Wstrząsający dodatek - recenzja Quake II: The Reckoning

guy_fawkes ocenia: Quake II: The Reckoning
75

Czasy rozdawania kart na rynku elektronicznej rozrywki przez id Software dziś wydają się mrzonką. Najmłodsze pokolenie graczy dostrzega tylko niewielkie studio wykupione przez właścicieli Bethesdy, które egzystuje sobie na marginesie branży, niezdolne do godnej rywalizacji z jej współczesnymi gigantami. Mnie jednak wciąż pozostał sentyment do jego dokonań, co w jakiś nieodgadniony, podświadomy sposób zmusza mnie do corocznego zaliczania Quake’a II, mojej ulubionej części „wstrząsowej” serii. W poniższym tekście pominę ten szeroko znany i szanowany tytuł – w sporej części za sprawą multiplayera – skupiając się na mniej popularnych dodatkach do niego, a konkretnie pierwszym expansion packu – The Reckoning.

czytaj dalejguy_fawkes
25 października 2012 - 16:31

Tanie serie #2: Cenega

Minęło trochę czasu od momentu publikacji inauguracyjnego odcinka mini-cyklu artykułów poświęconych tanim seriom wydawniczym na PC, lecz nie na tyle, by nastąpiła jakaś rewolucja – CD Projekt obecnie skupia się na swojej platformie cyfrowej cdp.pl, więc mogę spokojnie przejść do oferty Cenegi, która na chwilę obecną dzierży w swych rękach prawa do dystrybucji większości hitów, jak również popularyzuje w naszym kraju digital download za sprawą Muve Digital i niedawnej akcji „Zimobranie”. Jakkolwiek wiele interesujących blockbusterów doczekało się wtedy korzystnych przecen, nas najbardziej interesuje namacalne mięsko możliwe do zdobycia mniejszym sumptem, niźli pędząc do sklepu w dniu premiery.

czytaj dalejguy_fawkes
15 stycznia 2013 - 15:33

Tak się kiedyś fragowało: Unreal Tournament

Ukończywszy singla kolejnej odsłony Call of Duty staram się w miarę szybko usunąć grę z prostego powodu: ma zbyt narkotycznie działające na mnie multi, co źle się odbija na stale rosnącej kupce wstydu. Korzenie tego zjawiska sięgają w zasadzie dalej, niż mój kontakt z flagowym okrętem Activision – praktycznie od zawsze lubiłem trzymać na podorędziu coś prostego, do włączenia na kilka minut w przerwie między ambitniejszymi tytułami bądź zajęciami. Jedną z takich produkcji był Unreal Tournament, wielki rywal trzeciego Wstrząsu.

czytaj dalejguy_fawkes
19 lutego 2013 - 18:50

Niezbyt dobre, choć polskie - Sniper: Ghost Warrior

Zdobycie karabinu z lunetą w większości shooterów należy do przyjemniejszych momentów. Możliwość zdejmowania wrogów celnym trafieniem z bezpiecznej odległości stwarza poczucie wielkiej potęgi i absolutnej władzy nad wirtualnym życiem oraz śmiercią. Towarzyszy temu dość powszechny szacunek dla kunsztu prawdziwych snajperów, którzy mogą oddać jeden strzał na rok, ale za to z szansą na przejście do historii. Pisano o nich książki, kręcono filmy oraz naturalnie produkowano gry. To właśnie sztukę posyłania ołowiu na kilkuset metrowe dystanse wzięło na tapetę City Interactive (obecnie CI Games) w swym pierwszym FPS-ie dedykowanym klientowi robiącemu zakupy dalej, niż pobliskie kioski Ruchu.*

czytaj dalejguy_fawkes
24 lutego 2013 - 21:57

Co mają wspólnego "Frankenstein" i CI Games? Recenzja Enemy Front

guy_fawkes ocenia: Enemy Front
50

Frankenstein Mary Shelley zrobił wielką, firmową karierę. Tytułowy naukowiec pozszywał ze sobą członki różnych ludzi, potraktował prymitywnym defibrylatorem i dzięki temu dał życie budzącej grozę kreaturze. CI Games mniej więcej w podobny sposób ponad 200 lat później stworzyło Enemy Front. Skleciło drugowojennego FPS-a z opracowanych wcześniej elementów pochodzących z kilku gier i puściło w świat z nadzieją, że tęsknota fanów elektronicznej rozrywki za tym największym konfliktem w dziejach automatycznie załatwi satysfakcjonującą sprzedaż. A moim zdaniem to ewidentnie za mało.

czytaj dalejguy_fawkes
21 czerwca 2014 - 17:02

Tanie serie #1: CD Projekt

Nie ma się co czarować – w większości przypadków na całym świecie gracze borykają się z ograniczonym budżetem. Newsy i zapowiedzi nieubłaganie wydłużają listę zakupów i choć chciałoby się spróbować wszystkiego, jest po prostu niemożliwe, przynajmniej nie od razu. Koło ratunkowe rzucają tutaj wydawcy, oferując tzw. tanie serie, gdzie za cenę z reguły wyraźnie niższą od premierowej można dostać hit sprzed kilku-kilkunastu miesięcy bądź starszy, za to wcale nie mniej grywalny. Widać tutaj doskonale praktyczne wykorzystanie porzekadła „wilk syty i owca cała” – serca gracza rośnie, albowiem zaoszczędził garść miedziaków, zaś wydawca ma profit, bo wypycha tytuły drugiej świeżości z magazynów i jeszcze na nich zarabia.

czytaj dalejguy_fawkes
9 listopada 2012 - 13:45

Zbrodnia niemal doskonała - recenzja gry Hitman: Krwawa Forsa

guy_fawkes ocenia: Hitman: Blood Money
90

Starożytni mawiali, że pieniądze nie śmierdzą, aczkolwiek można je splamić czyjąś krwią. Agentowi 47 to nie przeszkadza – w końcu on jest tylko narzędziem, wypełniającym zlecenia. Jego usługi nie należą do tanich, lecz płaci się za jakość – nie ma szansy, by cel uszedł z życiem. Czasami zastanawiałem się, co on robi z taką forsą, skoro nie znalazł mieszkania na stałe, zaś jedyny luksus, na jaki sobie pozwala, to nienagannie skrojony garnitur? Pal to licho – w jego przypadku lepiej nie drążyć tematu i wiedzieć jak najmniej, bo kto zaczyna się nim bardziej interesować, ten marnie kończy.

czytaj dalejguy_fawkes
30 stycznia 2013 - 11:14

Snajpienie po brytyjsku - Sniper Elite: Berlin 1945

Od premiery Snipera: Ghost Warrior 2 minął ponad tydzień. Zdążyliśmy już poznać finalną jakość reklamowanego jako hit produktu, opartego na kosztującym majątek silniku, który miał zagwarantować niepowtarzalne doznania. Tymczasem znów wyszło co najwyżej przeciętnie, bez własnej ikry i pomysłu, zaś Piotr Tymiński zamiast grzecznie pogodzić się z faktem, że recenzenci to nie głupie owce i skrupulatnie zestawią stan faktyczny z obiecankami, wolał nas* zaatakować wietrząc teorie spiskowe, by jakoś poprawić swoje notowania u inwestorów. Prawda jest jednak taka, że gdyby twórcy choć raz zagrali w mające już prawie 8 lat na karku Sniper Elite: Berlin 1945, spaliliby się ze wstydu.

czytaj dalejguy_fawkes
26 marca 2013 - 15:36

Rzecz o tym, jak do reszty obrzydzić flankowanie - recenzja Brothers in Arms: D-Day [PSP]

Seria Brothers in Arms zajmuje szczególne miejsce w moim sercu. Nie miała szans konkurować poziomem sprzedaży z takimi drugowojennymi hitami, jak Medal of Honor czy Call of Duty, bowiem zamiast spektakularnych bitew stawiała na dramat i przeżycia głównych bohaterów, oferując w gruncie rzeczy schematyczną, a nawet przynudzającą rozgrywkę. I właśnie z uwagi na emocjonalny ładunek historii 101. Dywizji Powietrznodesantowej nie mogłem przejść obojętnie wobec Brothers in Arms: D-Day, gdy już zakupiłem PSP. Wtedy jeszcze nie wiedziałem…

czytaj dalejguy_fawkes
13 kwietnia 2014 - 13:55

Windows 8 RP - Trzecie Starcie: Gry

Udało się. Przeżyłem. Spędziłem ponad tydzień z testową kompilacją Release Preview Windowsa 8 i nie wylądowałem w placówce dla szaleńców, a po drodze nie mianowałem żadnego konia senatorem, choć kilka miało nadzwyczaj kompetentny wyraz pyska. W każdym razie teraz czeka mnie ostatni bój – sprawdzenie, czy najnowsze dzieło giganta z Redmont, już bez Billa Bram, w ogóle nadaje się do grania i jakie rokuje nadzieje dla tej grupy użytkowników.

czytaj dalejguy_fawkes
6 sierpnia 2012 - 10:54