Po paroodcinkowym romansie z tvgry.pl FAQ, wracamy do rzeczywistości, cotygodniowej zabawy i hardkoru. Efekty już znacie, oto środki do celu. Obowiązkowy, branżowo-filozoficzny wstęp poświęcę dziś niezwykłemu zagraniu PR-owemu, na które się naciąłem jakiś czas temu.
Nadszedł czas na kolejny stały punkt w korespondencji od widzów. Wielu z Was chciałoby robić własne filmiki i rozbija się o pierwszy w praktyce krok. Spieszę z pomocą.
Cóż. Tydzień znowu nietypowy, w większości wypełniony przez rzeczy, o których nie mogę jeszcze mówić głośno. Ale to nie powód, żeby pozbawić Was cotygodniowej porcji rozrywki na Wybuchających. Najwyższy czas zająć się pytaniami, które w Waszych mailach i wiadomościach pojawiają się najczęściej. Koniec końców nie będę wrzucał wszystkiego do jednego wora, bo bardziej satysfakcjonujące będzie zbadanie zadanego tematu w większym szczególe. Na pierwszy ogień...
Dziś nie będzie "tygodnia w". Bo, choć naprodukowaliśmy trochę, nie działo się nic szczególnie epickiego - jaka playlista jest, każdy widzi. Zamiast tego, będzie o korespondencji, jaką od Was dostaję od jakiegoś czasu. Głównie o tej, na którą nie odpisałem.